Na topie

Canon, jako numer 1 całej branży foto, nie faworyzuje bezlusterkowców, ale…

Autor:

Szef strefy Foto

więcej artykułów ze strefy:
Foto

Kategoria: Foto Aparaty cyfrowe Tematyka: Canon EOS kompakt systemowy Nikon 1 Producenci: Canon Fujifilm Nikon Pentax

Canon mimo nieszczególnej oferty bezlusterkowców nieźle radzi sobie w tym segmencie. Czy w przyszłości zobaczymy profesjonalne aparaty EOS M?

  • Canon, jako numer 1 całej branży foto, nie faworyzuje bezlusterkowców, ale…
A A

Targi CP+ w Japonii to nie tylko okazja do wystawienia sprzętu, ale też szansa na wypowiedzenie się na temat swoim planów i ambicji. Wiemy już, że Nikon stawia na zaawansowane aparaty, ale też chce mocno przyśpieszyć w przypadku bezlusterkowców. Cóż, lepiej późno niż wcale, ale łatwo mu nie będzie.

Canon z kolei chce, jak zawsze zresztą, być numerem jeden w świecie aparatów systemowych traktowanym całościowo, czyli bez wyróżniania lustrzanek czy bezlusterkowców. Zależnie od regionu dominować będzie inna kategoria sprzętu, ważne by po dodaniu wszystkich słupków, Canon był na czele. W 2016 roku prawie połowa sprzedaży aparatów to był właśnie Canon.

Czy to oznacza, że bezlusterkowa seria EOS M nie będzie zbyt dynamicznie rozwijana, co pozwala Nikonowi upatrywać szans? A może to Fujifilm będzie wygranym w tej rywalizacji? Zastanówmy się.

Ostatnie 7 lat bezlusterkowców

Na początku bieżącej dekady, świat bezlusterkowców wyglądał inaczej. Branża już istniała, ale najważniejsi w całej fotografii dopiero się rozkręcali. Canon, Nikon i Sony, dopiero planowały wejście na rynek, którym zawładnął Panasonic i Olympus.

Sony jak wiemy, już w maju 2010 roku pokazało pierwsze bezlusterkowce i z czasem stało się istotnym graczem na tym rynku. Nikon miał swoje wejście w 2011 roku z kontrowersyjnym systemem Nikon 1, którego historia nie potoczyła się tak jak planowano. Canon jeszcze później zaczął swój romans z systemowymi kompaktami i od początku było widać, że coś mu to nie idzie. Mimo to udało mu się osiągnąć czołowe pozycje w rankingach sprzedaży, choć dopiero teraz doczekaliśmy się bezlusterkowców godnych tej marki (mam na myśli Canon EOS M5).

Canon EOS M
Tak zaczynał Canon z bezlusterkowcami w 2012 roku - EOS M

Nikon 1 J5
A tak kończyła seria Nikon 1 w 2015 - model J5

Spóźnialskim był też Fujifilm, ale losy serii X dowodzą, że w przypadku tej firmy udało się przełożyć tradycje na solidne produkty. Szczególnie ostatnie modele X-T2 i X-Pro2 mocno poprawiły notowania Fujifilm - obecnie szacuje się, że jest to około 20% udziału w rynku bezlusterkowców.

W początkach rynku bezlusterkowców duże ambicje miał także Samsung. Być może pamiętacie zapowiedzi zdominowania świata modelami NX. W końcu Samsung wprowadził bardzo dobrego bezlusterkowca NX1, ale był to początek jego szybkiego końca. Również Pentax bardziej eksperymentował (Pentax Q i Pentax K) niż chciał odegrać istotną rolę w świecie kompaktów systemowych.

Pentax QS1
Pentax Q - dla wielu nic więcej niż dowcip

Bezlusterkowce - ponownie Nikon i Canon z dużymi ambicjami

Obecnie Panasonic, Sony, Fujifilm i Olympus to firmy o mocnym fundamencie w segmencie bezlusterkowym. Niekoniecznie w tej kolejności, bo wszystko zależy od regionu.

Nikon na razie ma tylko deklaracje, a Canon może je poprzeć kilkoma modelami (w Japonii bardzo popularne). W skali globalnej w pewnym sensie historia zatoczyła koło - znów oczekujemy na moment, gdy Canon i Nikon przekują swoje ambicje na bardzo popularne (nie tylko w Azji) produkty. W pewnym, bo dziś sytuacja ekonomiczna konsumenckiej branży foto jest zgoła odmienna niż kilka lat temu, a wymagania użytkowników zostały wywindowane w górę.

Nikon pokazał, że potrafi robić dobre bezlusterkowce, tylko że wybrał sobie nienajlepszy segment rynkowy z sensorami 1". Sprawdza się on w przypadku kompaktów, ale dla systemowego sprzętu było to za mało jak na oczekiwania klientów. Poza tym firma dość ślamazarnie wzbogacała system, który doczekał się dużej liczby różnych modeli, ale w praktyce niewielkiego asortymentu dedykowanych szkieł i akcesoriów.

Jeśli Nikon wyciągnie nauczkę z losów swoich bezlusterkowców, i weźmie poprawkę na obecną kondycję spadkową rynku foto, to może zaszaleć. Tyle, że nie wiemy jeszcze czym i kiedy, skoro ma problemy nawet z kompaktami serii DL. Chociaż, ostatnio usłyszeliśmy o pracach nad układem AF, który przypomina Dual Pixel Canona, ale jest zintegrowany z sensorem typu BSI-CMOS.

Z kolei Canon poradził sobie lepiej, lecz też nie może być w pełni szczęśliwy z losów serii EOS M. Wydaje się, że przez lata Canon zdawał się sondować rynek i zaplątał się w tym wszystkim.

Canon EOS M5 obiektyw 50 mm f/1m4
Canon EOS M5 - określany czasem jako premiera o 4 lata za późno

Ma jednak mocny punkt wyjściowy w postaci modelu EOS M5, a w tym roku pokazał EOSa M6, czyli M5 w skórze M3. Teraz pytanie, czy realizacja planu pozostania numerem 1 w świecie aparatów systemowych oznacza dynamiczny rozwój również tej gałęzi aparatów, czy raczej Canon zechce inaczej rozegrać swoje karty.

Canon cały czas ostrożny, ale nie wyklucza profesjonalnego EOSa M

Zdaniem panów Go Tokury oraz Yoshiyuki Mizoguchiego kierujących biznesową częścią segmentu technologii obrazowania w Canonie, wszelkie nowe technologie należy wprowadzać ostrożnie, analizując potrzeby użytkowników. Na przykład koncern nie chce by funkcje takie jak 4K w aparatach były niewiele znaczącym dodatkiem. To ma być konkret, który będzie pożądany.

Tak samo myśli obecnie o innych rozwiązaniach, co wskazuje, że będzie wolał mniej technologii w aparacie, ale dobrze wdrożonych i konkurencyjnych. Podobnie odnosi się do innych produktów jak kamery 360-stopniowe.

Canon nie zaprzecza szansom powstania profesjonalnego EOSa M (przyp. red., konkurencji dla Sony A7 czy Panasonic GH5), ale asekuruje się mówiąc, że o wszystkim zadecydują potrzeby klientów. Podobnie odpowiada na pytania dotyczące profesjonalnych szkieł skierowanych do użytkowników systemu EOS M.

Canon EOS rodzina produktów
Canon to nie tylko lustrzanki i bezlusterkowce, to także kamery filmowe systemu Cinema EOS i dużo, dużo więcej

Z tego wszystkiego co można ostatnio usłyszeć i przeczytać, wynika, że Canon nie ma zamiaru stawiać bezlusterkowców na piedestale. Nie będzie wygłaszał takich deklaracji jak dwa lata temu, że zdominuje rynek bezlusterkowy, bo tego być pewien nie może.

To pewnie ucieszy sporą część miłośników lustrzanek tej marki, ale kto wie, może w końcu całkiem „przypadkiem” Canon zdominuje i tę kategorię aparatów. Drużynowo i indywidualnie.

Źródło: dpreview, inf. własna

Odsłon: 3915 Skomentuj newsa
Komentarze

0

Udostępnij

Nie dodano jeszcze komentarzy!

Dodaj komentarz

Przy komentowaniu prosimy o przestrzeganie netykiety i regulaminu.

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany!