Karty graficzne

Chiny chcą walczyć o rynek kart graficznych - w planach układ o wydajności GeForce GTX 1080

opublikowano przez Paweł Maziarz w dniu 2019-08-24

Układ Jingmei JM9271 ma dorównywać wydajnością karcie GeForce GTX 1080, a więc topowej konstrukcji Nvidii z 2016 roku. Szczegóły akceleratora budzą jednak pewne obawy...

Rynek kart graficznych jest podzielony między dwóch głównych producentów – Nvidię i AMD, a w przyszłym roku doczekamy się premiery pierwszych konstrukcji Intela. Wygląda jednak na to, że do gry o rynek kart graficznych planują wejść również Chińczycy.

Dokładniej mówiąc chodzi o firmę Changsha Jingjia Microelectronics, która... póki co nie jest zbyt dobrze znana poza Państwem Środka. Nie należy jednak jej bagatelizować, tym bardziej, że osiąga coraz lepsze wyniki finansowe i zapowiada wysokie tempo rozwoju swojej technologii.

Chiński konkurent dla GeForce GTX 1080

Obecnie producent ma w swojej ofercie układy graficzne z serii Jingmei JM5400 (65 nm), które są stosowane w systemach wizyjnych samolotów wojskowych. Wiadomo jednak, że niebawem ma zamiar wypuścić modele Jingmei JM7200 (28 nm) – według zapowiedzi będą to konstrukcje o wydajności porównywalnej z leciwym GeForce GT 640, ale o dużo lepszej efektywności energetycznej (mają one pobierać około 10 W mocy, podczas gdy karta Nvidii pobiera około 50 W).

To jednak nie koniec rewelacji. Firma Changsha Jingjia Microelectronics poinformowała, że rozpoczęła prace nad układami z generacji Jingmei JM9 – konstrukcje nadal będą produkowane w 28-nanometrowej litografii, ale mają cechować się dużo lepszą wydajnością. Jednym z głównych atutów ma być zunifikowana architektura jednostek cieniujących, więc rozwiązanie stosowane przez konkurencję od kilku dobrych lat.

Producent chwali się, że Jingmei JM9271 zaoferuje osiągi zbliżone do modelu GeForce GTX 1080, przy niewiele wyższym zapotrzebowaniu na energię elektryczną (200 W vs 180 W). Karta ma dysponować 16 GB pamięci HBM o przepustowości 512 GB/s, a do tego będzie korzystać z magistrali PCI-Express 4.0.

Czy Chiny podbiją rynek kart graficznych?

Czy Chińczycy mają szansę powalczyć o rynek kart graficznych? Biorąc pod uwagę tempo rozwoju technologii (najprawdopodobniej wspomagane przez środki finansowe chińskiego rządu), jednostki Jingmei na pewno są ciekawostką na rynku GPU. Problemem może okazać się dużo niższy potencjał inżynierów i gorzej dopracowane oprogramowanie (nowe konstrukcje będą zgodne jedynie ze standardem OpenGL, całkowicie pomijając wsparcie dla kluczowego w tej branży DirectX).

Można zatem podejrzewać, że konstrukcje Jingmei pojawią się tylko na rynku azjatyckim - rynku bogatym w różnego rodzaju kafejki internetowe, gdzie tego typu układy mogą osiągnąć sukces.

Źródło: PCGamesN

marketplace

Komentarze

8
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    GPU wydajności GTX1080 w 28nm z TDP 200W = ALBO Chińczycy swoją architekturą zdeklasują AMD i Nvidię, ALBO to zwyczajnie niemożliwe.
    Ale każdą konkurencję na rynku przywitam z otwartymi ramionami :)
  • avatar
    Już sobie wyobrażam jak zaczyna wariować antywirus w trakcie instalacji sterowników :)
    Zaloguj się
  • avatar
    16G HBM samo w sobie kosztuje wiecej niz karta klasy GTX1080 jest obecnie warta, także raczej lol
  • avatar
    nie bądźcie śmieszni, ta karta nie ma szans zaistnieć poza granicami Chin czy tam jakiejś Korei Północnej, bo przypuszczalnie Chińczycy jadą na kradzionych patentach, brak obsługi DX może dać do myślenia.
  • avatar
    Jestem mocno sceptyczny ale taka konkurencja byłaby super :D To jakby na rynek podzielony pomiędzy 2x Apple tyle, że jeszcze droższe niż teraz, rzucić Xiaomi i Lenovo. Taką kartę o wydajności GTX 1080 za np 900zł bym nawet kupił :D
    Zaloguj się
    -1
  • avatar
    pewnie jak zwykle mieszają ze sobą kilka spraw. możliwe że się chwalą mega wydajnością ale w OpenGL, który jak wiemy jest jednowątkowy, więc się dusi na współczesnych grafach. Ale żeby chociaż wsparcie dla Vulcana wrzucili, byłoby świetnie. z Vulcanem, to można by użyć translatora z Wine for Linux, aby tłumaczył DX11 na Vulcana w locie.

    drugi segment kart, to cena, i tutaj HBM jest raczej niemożliwe.

    zresztą zobaczymy co tam wymyślą. wcale bym się nie zdziwił, gdyby już dawno temu zgarnęli co bardziej kumatych, praktycznie nieznanych technologów od GPU.

    na koniec, chińska państwowość jest o wiele starsza od europejskiej, a tym bardziej (północno) amerykańskiej. moim zdaniem chińczycy doskonale wiedzą co robią. widzą ogromną kasę na rynku GPU, oraz swoją tanią siłę roboczą, wraz z posiadanymi technologiami. moim zdaniem mają szansę.

    jedyne czego bym się obawiał kupująć GPU od chińczyka, to sterowniki które "raportują w celu podwyższenia jakości produktu". a co raportują? a to już inna bajka :) np. chińczycy nie chcą się przyznać co leci w ogromnych zaszyfrowanych blobach z przeglądarki Maxthon :) okrzykniętej jako spyware.