Na topie

Ciche miejsce pracy = większa efektywność

Autor:

więcej artykułów ze strefy:
Technologie i Firma

Kategoria: Technologie i Firma Tematyka: Innowacje w firmie IT

Otwarta przestrzeń biurowa niekoniecznie jest najlepszym rozwiązaniem dla pracowników kreatywnych.

Ciche miejsce pracy = większa efektywność

A A

Otwarta przestrzeń biurowa – z jednej strony opcja doskonała do komunikacji z resztą zespołu, co nakręca innowacyjność, z drugiej jednak głośne, irytujące i pełne rozpraszających czynników środowisko. Okazuje się, że to drugie przeważa.

W pewnej anonimowej ankiecie udział wzięło 700 pracowników z sektorów IT, finansów, marketingu i innych kreatywnych branż. Zostali oni zapytania o różne aspekty pracy w otwartej przestrzeni biurowej, coraz popularniejszej w korporacjach. Wyniki?

58 proc. pracowników przyznaje, że przydałoby im się więcej prywatności podczas rozwiązania skomplikowanych problemów, a 54 proc. uważa, że otwarta przestrzeń biurowa jest „zbyt rozpraszająca” na dłuższą metę.

Wśród kadr zarządzających w nowoczesnych przedsiębiorstwach panuje przekonanie, że im bardziej „wspólne” i „otwarte” środowisko, tym większa szansa na sukces. „Wydaje im się, że najlepsze pomysły rodzą się w chaosie korporacyjnego wszechświata” – mówi autor badania.

Tymczasem to ciche miejsce, w którym zachowana jest przynajmniej częściowa prywatność, to najlepsze środowisko do pracy kreatywnej. Mniejsze rozproszenie prowadzi też naturalnie do zwiększonej efektywności w pracy.

Otwarta przestrzeń biurowa to wiele zakłóceń zarówno dźwiękowych, jak i wizualnych. Tymczasem przyjmuje się, że na odzyskanie pełnej ostrości myślenia i koncentracji na zadaniu rozproszony pracownik kreatywny może potrzebować nawet 25 minut. To będzie chyba najlepsze podsumowanie.

Źródło: Medium, CNBC

Odsłon: 1985 Skomentuj newsa
Komentarze

9

Udostępnij
  1. walecznygronostaj
    Oceń komentarz:

    2    

    Opublikowano: 2017-03-16 16:30

    Jak widzę monitor kumpla kątem oka i widzę, że już drugą godzinę łazi po fejsie i pisze z kimś na czacie to tracę swoją motywację do pracy.

    Skomentuj

      1. walecznygronostaj
        Oceń komentarz:

        6    

        Opublikowano: 2017-03-16 16:50

        Wykazałeś się skrajną ignorancją.

        Artykuł traktuje o badaniach wpływu open space'a na pracę. To dzielę się swoim doświadczeniem. Czyli rozpraszanie. Akurat u mnie nie ma za dużego hałasu... ale nie ma też możliwości większej izolacji. Tak jak jeszcze od hałasu się możesz odizolować słuchawkami na uszach, tak od tego co się dzieje w zasięgu wzroku już ciężko.

        Nie interesuję się co inni robią, ale akurat ciężko nie wiedzieć jak nie masz nawet swojej "zagrody" tylko długi stół i monitor obok monitora.

        A szczególnie jest to demotywujące jak za projekt odpowiadamy grupowo. Zdecydowanie motywuje, że odpie*dalasz robotę za kogoś.

        Skomentuj Historia edycji

        1. BluePandoraBox
          Oceń komentarz:

          0    

          Opublikowano: 2017-03-16 21:20

          dlatego wybierałem tylko indywidualne projekty które od początku do końca samemu robiłem, nie interesowało mnie kompletnie co robią inni, a jak mi ktoś bzdurami przeszkadzał to ... dawałem dosadnie do zrozumienia by się zajął swoją pracą

          Skomentuj

          1. walecznygronostaj
            Oceń komentarz:

            1    

            Opublikowano: 2017-03-17 10:19

            Prawdziwy biurowy esesman... Tacy są chyba jeszcze gorsi.
            Nie zawsze masz do wyboru jaki projekt Ci przypadnie to raz. A dwa, są projekty, których sam nie pociągniesz, bo zajmie Ci to za dużo czasu.

            Skomentuj

          1. walecznygronostaj
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2017-03-17 10:17

            Jak to mówią: czego oczy nie widzą tego sercu nie żal.

            W ogóle nie rozumiesz o czym jest dyskusja...
            Chodzi o to jak się pracuje w systemie open space. Czy jest to zaleta czy wada. A nie o to co ktoś ma do zrobienia. I jedynie co chciałem przekazać to to, że się zgadzam z tym, że w takim biurze trudniej jest się skupić. Łatwiej o rozpraszacze wszelkiej maści. To, że podałem za przykład siedzącego obok facebookowicza to tylko jedna z sytuacji. Równie dobrze kolega który robi sobie przerwę i je obok Ciebie siedząc przed kompem może spowodować, że sam się poczujesz głodny. Tak samo wszelkie inne rozrywki biurowe współpracowników podczas przerwy mogą rozpraszać.
            Ja podałem przykład, który mnie najbardziej odciąga od pracy. Czyli patrzenie na osoby, które nie pracują. Mi się wtedy też odechciewa. Już mniejsza o to czy ta osoba nie pracuje, bo się opie*dala, czy ma akurat przerwę, czy może to akurat jest szef i robi sobie co chce.

            Skomentuj Historia edycji

          2. walecznygronostaj
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2017-03-17 11:50

            Ogólny szum otoczenia jest zawsze. Szum wentylatorów, klimatyzacji, jakieś hałasy z zewnątrz... do tego człowiek jest przyzwyczajony i ignoruje automatycznie. Wręcz popada się w paranoję jak się nic nie słyszy. Robili eksperymenty w takim super wyciszonym pomieszczeniu. Gdzie jest odpowiednia temperatura, ciśnienie, zero echa i zero dźwięków jakichkolwiek. Podobno głównie słyszy się wtedy bicie serca i pulsowanie tętnic. Co jest dziwne i nienaturalne. Człowiek jest przyzwyczajony do tła. Więc nie nie przeszkadza mi deszcz, czy ptaszki.

            Słońce akurat przeszkadza, bo bardzo się wzrok męczy jak jest za jasno w pomieszczeniu. Jak masz monitor z czujką, który dostosowuje automatycznie jasność to jest jeszcze do zniesienia. Ale to i tak męczące dla oczu dlatego są w oknach żaluzje.

            To gdzie jestem powinno być Twoim ostatnim zmartwieniem.

            Skomentuj

  2. Eternal1
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2017-03-17 10:32

    By choć częściowo zsynchronizować pracę półkul mózgowych i usłyszeć intuicję - najlepsze rozwiązania - trzeba się wyciszyć.
    Jedynie zaawansowani potrafią to robić w chaosie wielkiego biura.
    Powiadają, "całkowita cisza jest językiem Aniołów"

    Skomentuj

    1. kitamo
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2017-03-17 10:46

      bla bla bla, kwestia przyzwyczajenia.

      Skomentuj

      1. piotr.potulski
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2017-03-18 08:39

        Sorry, ale bzdura. Wiem, że realia są takie, że teraz wszędzie masz open space'y bo taniej, ale spokojne środowisko pracy gdzie nikt cię co 15 minut nie zaczepia pytaniem o jakąś pierdołę do znalezienia w 30s w Google naprawdę podnosi efektywność zajęć wymagających skupienia. A to o półkulach mózgowych i języku aniołów to fakt - bla, bla, bla.

        Skomentuj Historia edycji

Dodaj komentarz

Przy komentowaniu prosimy o przestrzeganie netykiety i regulaminu.

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany!