Nowa technologia DRM dla ebooków pomoże ścigać piratów dzięki nieznacznym zmianom treści

Każdy egzemplarz miałby mieć unikalną treść - technologia zastępowałaby pojedyncze wyrazy ich synonimami oraz zmieniała interpunkcję.

E-booki

Ostatnio coraz więcej ludzi powraca do czytania książek. W dużej mierze jest tak za sprawą rozpowszechnienia się urządzeń mobilnych – czytników, tabletów. Wydawałoby się, że wydawcy powinni czuć się teraz jak w niebie. Nic jednak bardziej mylnego – branżę książek dopadło bowiem piractwo.

Jak piractwo, to i projekty antypirackie. Na całym świecie trwają badania i poszukiwania jak najlepszego sposobu poradzenia sobie z problemem. Na bardzo kontrowersyjny pomysł wpadli naukowcy z Niemiec – wymyślili oni nową technologię zabezpieczeń DRM, której sposób działania z pewnością nie wszystkim przypadnie do gustu.

Otóż każdy egzemplarz miałby mieć unikalną… treść. Tak, to nie pomyłka – technologia zastępowałaby pojedyncze wyrazy ich synonimami oraz zmieniała w nieznaczny sposób interpunkcję lub inne elementy tekstowe – oczywiście wszystko w granicach rozsądku, bez zmieniania fabuły. Dzięki temu łatwiejsze ma być dojście do źródła wycieku pirackiej wersji danej książki.

System byłby w pełni zautomatyzowany, a to oznacza, że niestety mogłyby pojawić się błędy. Ponadto, tak to już jest z systemami DRM, że przeważnie szkodzą one wyłącznie legalnym użytkownikom – piraci zawsze znajdują jakiś sposób. 

Źródło: SlashGear

Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE