Na topie

Dlaczego Elon Musk zamierza wycofać firmę Tesla z giełdy i dlaczego dopiero teraz?

Autor:

więcej artykułów ze strefy:
Technologie i Firma

Elon Musk poważnie zastanawia się nad tym, czy nie powinien wycofać firmy Tesla z giełdy. Wizjoner wymienia liczne korzyści takiej decyzji i wkrótce odbędzie się nawet głosowanie w tej sprawie.

  • Dlaczego Elon Musk zamierza wycofać firmę Tesla z giełdy i dlaczego dopiero teraz?
A A

Elon Musk wysłał list do swoich współpracowników. Poinformował w nim, że ma w planach wycofanie firmy Tesla (która sporo namieszała w przemyśle motoryzacyjnym) z giełdy, na której znajduje się od 2010 roku. Skąd taki pomysł (bo decyzja zapadanie dopiero po głosowaniu)?

Dlaczego Elon Musk chce wycofać Teslę z giełdy?

Musk publicznie wyraził swoje niezadowolenie tym, z czym wiąże się obecność Tesli (i każdej innej firmy zresztą też) na giełdzie. Chodzi tutaj przede wszystkim o olbrzymią presję, jaka jest wywierana, a dotycząca celów krótkoterminowych (których realizacja dobrze wygląda w kwartalnych raportach). Tymczasem koncentracja na nich ma uniemożliwiać przedsiębiorstwu skupianie się na ważniejszych celach długoterminowych.

Poważna inwestycja, która pozwoliłaby rozwinąć skrzydła, przez pierwsze miesiące mogłaby bardzo źle wyglądać w raportach, a początkująca firma (jaką Tesla niewątpliwie jest) nie bardzo może sobie na coś takiego pozwolić. Muskowi nie podobają się ciągłe wahania kursu powodowane spekulacjami i dlatego też prywatyzacja wydaje mu się najlepszą możliwością na tym etapie.

Tesla Model 3
Tesla Model 3 – samochód, który może pomóc Tesli, ale na razie stanowi jej problem, ponieważ firma nie nadąża z produkcją, ku niezadowoleniu inwestorów.

„SpaceX [kosmiczne przedsiębiorstwo Muska – przyp.] to doskonały przykład. Działa dużo bardziej efektywnie, a podstawowym powodem, dla którego tak się dzieje, jest fakt, że to własność prywatna”, napisał Elon Musk. Prywatyzacja ma umożliwić dokonywanie dużych zmian bez obaw o reakcję akcjonariuszy ani konieczności sygnalizowania planów konkurencji. 

A dlaczego plan jest realizowany dopiero teraz?

Skoro Elon Musk jest świadomy tego, co oznacza dla Tesli obecność na giełdzie, to dlaczego o planie prywatyzacji mówi dopiero teraz? Cóż, właściwie nie jest to do końca prawda – po raz pierwszy o możliwości wycofania firmy wizjoner z RPA mówił już w 2013 roku. Do tej pory cel nie został zrealizowany głównie dlatego, że Musk nie miał wystarczająco dużo pieniędzy. 

Trudno powiedzieć, czy teraz ma, czy też ktoś mu pomaga, ale zapewnia, że dysponuje odłożonymi na ten cel środkami. Przyznał, że jest gotowy zaoferować 420 dolarów za akcję (co daje wycenę na poziomie 70 miliardów). Równocześnie jednak wyraził nadzieję, że aktualni inwestorzy nie zrezygnują z bycia udziałowcami i zapewnił, że ci najwięksi przyjęli jego propozycję z entuzjazmem. Głosowanie wciąż jednak przed nami. 

Czy w przyszłości Tesla może wrócić na giełdę?

Elon Musk napisał, że niezależnie od tego, jaki będzie wynik głosowania, firmę Tesla czeka „świetlana przyszłość”. Nie wykluczył też możliwości powrotu na giełdę w bliżej nieokreślonej przyszłości. Aby miało to sens, przedsiębiorstwo musi jednak „wejść w fazę spokojniejszego i bardziej przewidywalnego rozwoju”. 

W przypadku firmy działającej w tak dynamicznie zmieniających się sektorach – samochody elektryczne i jazda autonomiczna – taki moment może jednak jeszcze długo nie nadejść. 

Źródło: CNBC, Money, TechCrunch, inf. własna. Foto: Tesla

Odsłon: 5987 Skomentuj newsa
Komentarze

9

Udostępnij
  1. tomto
    Oceń komentarz:

    -8    

    Opublikowano: 2018-08-08 14:10

    Coś mi się zdaje, że kończy się kasa i nie da się wyjść z tego twarzą będąc na giełdzie.
    Ale obym się mylił.

    Skomentuj

    1. Foxy the Pirate
      Oceń komentarz:

      13    

      Opublikowano: 2018-08-08 14:34

      Kończy się kasa dlatego musk wykłada 70B z własnej kieszeni na wykup firmy.
      IQ 300 places.

      Skomentuj

    2. Radical
      Oceń komentarz:

      10    

      Opublikowano: 2018-08-08 14:38

      Kończy czy nie kończy on jest gotowy dopłacać do interesu z własnej kieszeni lub opłacać rozwój jednego interesu innym interesem w ramach bardzo długofalowych celów. Oznacza to oczywiście spore ryzyko które on sam gotowy jest jak widać ponieść. Akcjonariuszy za bardzo nie obchodzi czy Musk doleci na marsa czy nie tylko ile zarobią na akcjach. Różnica jest taka że to o takich ludziach jak Musk potem mogą czytać nasze dzieci i wnuki bo zmienili w jakiś sposób nasz świat. O akcjonaruszach i spekulantach którzy chcą jedynie napchać sobie kieszeń czytać nikt nie bedzie.

      O autach elektrycznych to się słyszało od kilkudziesięciu lat ale tak na prawde dopiero tesla czyli kompletny nowicjusz zaczęła produkować auta które można traktować poważnie a największe koncerny motoryzacyjne są technologicznie daleko z tyłu.

      Skomentuj Historia edycji

      1. stach122
        Oceń komentarz:

        3    

        Opublikowano: 2018-08-08 17:42

        Nie są daleko z tyłu tylko im się nie opłaca jeszcze produkować elektryki

        Skomentuj

        1. BrumBrumBrum
          Oceń komentarz:

          0    

          Opublikowano: 2018-08-21 12:05

          im się nie opłaca, a tesli się opłaca. co za paradoks :)

          od siebie dodam, że pierwszy pojazd kołowy był napędzany ...... silnikiem elektrycznym. przez lata barierą była ilość energii możliwa do zgromadzenia w akumulatorach.

          Skomentuj

    3. rahl_r
      Oceń komentarz:

      6    

      Opublikowano: 2018-08-08 15:01

      @tomto - Logika najwyraźniej twoją mocną stroną jest, ty pewnie jak nie masz kasy to kupujesz mowy dom za gotówkę.

      Skomentuj Historia edycji

  2. zeniu
    Oceń komentarz:

    -2    

    Opublikowano: 2018-08-08 22:19

    Już wie że Teslę czeka plajta i chce ograniczyć straty?

    Skomentuj

  3. figer
    Oceń komentarz:

    4    

    Opublikowano: 2018-08-09 13:34

    Widać poznał wreszcie od podstaw jakie kombinacje alpejskie się przeprowadza w firmie aby pokazać dobre wyniki akcjonariuszom na giełdzie.
    Sam pracuje w korpo notowanej na giełdzie i podziwiam Muska za jego wizjonerskie podejście.
    Jeżeli chodzi o pieniądze, to dla Niego nie stanowią one celu, tylko środek do realizacji kolejnych celów które sobie wytycza.

    Skoro ma środki, a przeszkadza mu rynek w realizacji celów, to zwyczajnie odetnie chwasty w postaci spekulantów i zostawi sobie w koszyku poważnych inwestorów długofalowych.

    Skomentuj

    1. BrumBrumBrum
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2018-08-21 13:01

      dokładnie tak. na giełdzie to jest głównie spekulacja. poza tym giełda wymaga, aby plany i finanse firmy były całkowicie jawne, co stwarza pewne ryzyko operacyjne. czyli coś za coś, kasa z giełdy w zamian za transparentność.
      niestety spekulacja skupia się na celach krótkoterminowych, co w firmach technologicznych jest bardzo szkodliwe. co do spółki, jak najbardziej może być akcyjna nawet bez giełdy :) ale obrót akcjami spółki niegiełdowej jest trudniejszy.

      Skomentuj

Dodaj komentarz

Przy komentowaniu prosimy o przestrzeganie netykiety i regulaminu.

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany!