Na topie

Kolejne źródło potwierdza - Galaxy S9 i Galaxy S9+ znacznie droższe od poprzedników

Autor:

więcej artykułów ze strefy:
Smartfony

Kategoria: Mobile Telefony Smartfony Tematyka: Samsung Galaxy Producenci: Samsung

Smartfony Galaxy S9 i Galaxy S9+ będą miały do zaoferowania naprawdę wiele, ale ich zakup znacznie uszczupli nasze portfele. Nieoficjalne ceny nie wyglądają zachęcająco.

  • Kolejne źródło potwierdza - Galaxy S9 i  Galaxy S9+ znacznie droższe od poprzedników
A A

Mało kto martwi się, jakie specyfikacje będą miały do zaoferowania Galaxy S9 i Galaxy S9+. W chwili premiery będą to bowiem bez wątpienia jedne z najbardziej zaawansowanych smartfonów na rynku. Narastają jednak obawy dotyczące tego, ile trzeba będzie wydać na nowe propozycje koreańskiego producenta.

Zazwyczaj dobrze poinformowany Roland Quandt sugeruje, iż bardzo dużo. Wedle jego informacji, w Norwegii Galaxy S9 kosztować ma 8790 koron, a Galaxy S9+ aż 9790 koron. Jeśli porównywać to z cenami poprzedników na tym samym rynku to mówić można o wzroście cen o około 15%.

Galaxy S9 cena

Mieszkańcy Skandynawii przyzwyczajeni są do dość wysokich cen smartfonów (chociaż do zarobków również), ale taka różnica odczuwalna będzie nawet tam. A przypomnijmy, że już wcześniej pojawiały się doniesienia z Wielkiej Brytanii, które sugerowały, że i tam nowe propozycje koreańskiego producenta będą znacznie droższe od poprzedników.

Można powoli zastanawiać się, jak będzie w Polsce. Przypomnijmy, iż Galaxy S8 kosztował na start 3 499 złotych, a Galaxy S8+ już 3 999 złotych. Jak myślicie, ile trzeba będzie zapłacić za Galaxy S9 i Galaxy S9+?

Oficjalna premiera nowych smartfonów odbędzie się 25 lutego. Do sprzedaży trafić powinny w marcu.

Źródło: Roland Quandt

Odsłon: 4943 Skomentuj newsa
Komentarze

26

Udostępnij

Smartfony w marketplace

  1. Alovsskyy
    Oceń komentarz:

    14    

    Opublikowano: 2018-02-19 11:45

    No no, Apple zaczyna mieć konkurenta w dziedzinie podnoszenia cen.

    Skomentuj

  2. hex3n
    Oceń komentarz:

    -5    

    Opublikowano: 2018-02-19 12:24

    10 tysięcy Koron Norweskich to 50 godzin pracy. Ja w 2007 zarabiałem 230/h. Co prawda są tam bardzo wysokie podatki ale, taki wydatek dla przeciętnego Norwega to jak dla nas 500 zł.

    Skomentuj

    1. taki_jeden
      Oceń komentarz:

      8    

      Opublikowano: 2018-02-19 12:43

      Bzdura - może i zarabiasz dużo, ale też dużo więcej wydajesz. Norwegia jest bardzo droga do życia.

      Skomentuj

      1. mesjan
        Oceń komentarz:

        4    

        Opublikowano: 2018-02-19 14:08

        Bzdura to twoja logika. Jeśli produkt ma tę samą cenę w kraju A i B a w kraju A są duże zarobki lecz duże wydatki to produkt ten mniej odczuwalny jest na portfelu niż w państwie B gdzie są niskie zarobki lecz tańsze życie.

        Skomentuj

        1. kryspin34
          Oceń komentarz:

          -2    

          Opublikowano: 2018-02-19 14:41

          Chyba nie zrozumiałeś o co chodzi autorowi tego posta. Wiadomo, że wydatek jest mniej odczuwalny, ale to nie znaczy, że dla przeciętnego norwega to jak dla nas 500zł, tylko dlatego bo takie jest ratio pomiędzy zarobkami w Polsce i zarobkami w Norwegii. Byłoby to właściwe stwierdzenie, jeżeli wydatki na utrzymanie w obu tych krajach byłyby takie same.

          Skomentuj

          1. mesjan
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2018-02-19 15:16

            Wyższe wydatki są adekwatne do ich zarobków. Czyli wydając nawet 80% wypłaty na życie w kraju A więcej odłożysz. Jeżeli osoba może coś kupić za czterokrotnie mniej przepracowanych godzin to jak najbardziej można powiedzieć że jest to dla niego czterokrotnie tańsze. Gdyby ich koszty wydatków na życie wynosiły 100% wypłaty bym cię zrozumiał ale tak nie jest (W Norwegii procentowo jest wręcz lepiej niż w Polsce).

            Skomentuj

          2. mesjan
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2018-02-19 15:24

            Pieniądze są tylko pośrednikiem między twoją pracą a otrzymaniem w tym przypadku smartfona. Więc cenę smartfona można podać w przepracowanych godzinach i wtedy widać różnicę.

            Skomentuj

          3. taki_jeden
            Oceń komentarz:

            -1    

            Opublikowano: 2018-02-19 16:06

            Jak sobie będziesz liczył przepracowane godziny w jednym i drugim kraju na tym samym stanowisku, to wtedy się zgodzę. Liczby nie kłamią, że w Norwegii trzeba mniej godzin przepracować na równowartość takiego smartfona. Ale, nie zgadzam się co do porównywania wydatków na zasadzie, że tam w Norwegii 10k koron to jest tyle co 500zł dla Polaka. Bo wcale nie. Wszystko zależy od punktu siedzenia. Bo wydatek dla polaka zarabiającego 5000 zł miesięcznie też nie będzie procentowo wielki i odczuwalny. Dlatego bez kontekstu jakiego Norwega do jakiego Polaka porównujesz nie ma sensu. A słowo "przeciętny" jest tak luźne i niedokładne, że można go używać do poparcia wszelkiej tezy. Szczególnie jak rzucasz danymi wymyślonymi na poczekaniu.

            Skomentuj

          4. mesjan
            Oceń komentarz:

            -1    

            Opublikowano: 2018-02-19 16:36

            Pisząc Norweg mówię o ogóle a nie pojedynczych jednostkach, wiadomo że w Polsce są osoby zarabiające więcej niż niektórzy Norwedzy. A jak już się porównuje jednostki to logiczne jest że na tych samych stanowiskach pracy.

            Skomentuj

          5. taki_jeden
            Oceń komentarz:

            -1    

            Opublikowano: 2018-02-19 16:47

            I dalej nie rozumiesz o co chodzi... dobra, ujmę to jeszcze prościej.

            Pisząc "typowy/statystyczny/przeciętny Norweg/Polak/Anglik" (niepotrzebne skreślić) każdy czytający może widzieć co innego. Takie sformułowanie jest całkowicie nieprecyzyjne i nie wnosi absolutnie nic do dyskusji. Dlatego zwróciłem uwagę, że używając takich stwierdzeń, nie udowadniasz nic. I takie porównania nie mają żadnej merytorycznej wartości.

            Skomentuj Historia edycji

          6. mesjan
            Oceń komentarz:

            -1    

            Opublikowano: 2018-02-19 16:55

            Aha czyli według ciebie przykładowo nie mogę określić mianem biednego kraju np. Etiopii bo są tam jednostki bogate a uśrednianie nie ma żadnej merytorycznej wartości. Dziękuję więcej nie piszę.

            Skomentuj

          7. taki_jeden
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2018-02-19 17:35

            A sobie pisz i uśredniaj jak chcesz. Tu nie chodzi o to, że nie wolno, czy zabraniam. Twój przykład z Etiopią dokładnie pokazuje, że dalej nie rozumiesz o co mi chodzi. Zwracam tylko uwagę na bycie powściągliwym w takich uogólniających porównaniach, bo w zależności od wiedzy czytelnika, może on interpretować Twoje słowa różnie.

            Dla przykładu, z moich dotychczasowych doświadczeń, przeciętny Węgier to debil, bo takich właśnie na swojej drodze spotkałem. Ale ktoś inny może mieć zupełnie inne zdanie. I niezależnie od tego kto ma rację, wyrażenie "przeciętny Węgier" będzie inaczej odczytane przez różne osoby. Dlatego jak już coś porównujesz, to daj jakiś kontekst: np przeciętny Norweg pracujący na takim i takim stanowisku zarabia tyle i tyle wg takich i takich danych statystycznych z tego i tego roku. Wtedy każdy kto czyta, będzie wiedział o jakim przeciętnym Norwegu mowa. I wtedy będzie mógł zgodzić się z Twoją tezą lub nie.

            Czaisz, czy Ci to rozrysować na grafie?

            Skomentuj

          8. mesjan
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2018-02-19 17:53

            Zanegowałem twoją tezę której nie poparłeś żadnymi danymi ani argumentami ale ode mnie ich żądasz?
            Proszę tu masz zarobki Norweskie w różnych zawodach:
            https://www.mojanorwegia.pl/praca-i-pieniadze/elektryk-386-tys-koron-pielegniarka-421-tys-sprzataczka-291-tys-koron-srednie-zarobki-w-norwegii-raport-12428.html

            Porównaj przykładowo z pielęgniarkami albo innym zawodem który jest tu wymieniony. Zarobków Polskich już ci nie muszę chyba pokazywać. Jeśli pielęgniarka w Norwegi może kupić 5 sztuk S9 za jedną wypłatę a Polska 0,5 sztuki to chyba coś znaczy.

            Skomentuj

          9. mesjan
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2018-02-19 18:03

            To pokazuje że zarobki mają nawet 10 razy wyższe niż w Polsce w danym zawodzie. A teraz pokażę ceny produktów w Norwegii:
            http://www.cenynaswiecie.pl/ceny-w-norwegii,149/
            Żaden z nich nie jest 10 razy droższy niż w Polsce, nawet wódka która uważana jest za bardzo drogą jest tylko 5 razy droższa niż w Polsce.

            Skomentuj

          10. mesjan
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2018-02-19 18:03

            http://www.cenynaswiecie.pl/porownanie-cen-w-norwegii-i-w-polsce,149,250/
            A tu zestawienie obydwu koszyków z zakupami w Norwegii i Polsce, wynika że jest tam dwa razy drożej.

            Skomentuj Historia edycji

          11. taki_jeden
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2018-02-19 18:23

            Widzisz. I świetnie zobrazowałeś to o czym napisałem. Ja mam inne pojęcie o przeciętnym Norwegu niż @hex3n, bo to do jego komentarza się odniosłem. A teraz jak podałeś sensowne dane, na których mogę się oprzeć to porównanie zaczyna mieć sens. Aczkolwiek dalej określenie przeciętny Norweg pozostawia wiele do życzenia, bo przeciętny Norweg nie jest np. pielęgniarką. Tak czy inaczej, żeby było jasne. Ja nie uważam, że w Norwegii nie jest łatwiej o flagowy telefon, tylko takie porównanie, że dla tego to to, a dla tego to tamto, bez podania jakiegoś podłoża w liczbach, nie ma sensu.

            Skomentuj

    2. ryhard
      Oceń komentarz:

      2    

      Opublikowano: 2018-02-19 18:05

      Ha ha ha ale gość wam sprzedaje bajki ha ha ha. 230 koron/h w 2007 chyba jako płatna męska dziwka ;-). Jest rok 2018 i dobrze zarabiający elektryk, hydraulik zarabia 250 koron/h !. Są to 2 najlepiej płatne zawody budowlane w Norwegii. Wysokie ceny w Norwegii biorą się z wysokiego cła. Norwegia nie jest euro-kołchozie więc płaci się ekstra. Cena 10 tys koron jest wysoka choć przy szaijfonie i tak do zaakceptowania. Szajsfon X wersja 64GB około 11 tys koron, wersja 256GB około 12,5 tys koron. Dla porównania S8+ kosztuje 7,5 tys koron i we wszystkich testach jest porównywalny z szajsfonem X ;-). Norwegowie lubią szpanować szajsfonami ale nawet oni maja rozum i generalnie Samusung i Huawai rządzi w Norwwegii ;-)

      Skomentuj Historia edycji

  3. czorcik696
    Oceń komentarz:

    3    

    Opublikowano: 2018-02-19 13:11

    Już bardziej logiczna jest cena Apple, bo jak chcesz mieć iOS to musisz zabulić, nie ma alternatywy, ale Samsung... Aktualnie jest pełno ciekawszych i znacznie tańszych opcji, więc niech sobie nawet kosztuje i 10 000 zł. Najlepiej ukarać ich zachłanność nie idąc do sklepu po nową S9.

    Skomentuj Historia edycji

    1. jacy4
      Oceń komentarz:

      4    

      Opublikowano: 2018-02-19 15:31

      Oni podnoszą ceny bo widzą że ludzie i tak to kupują, więc czemu mieliby tych cen nie podnosić? Dodatkowe pieniądze bez wysilania sie.

      Skomentuj

  4. cattani43
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2018-02-19 13:27

    Ktoś musi zapłacić za Pjongczang 2018 czyli klienci. Pozdrawiam

    Skomentuj

  5. darry dooman
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2018-02-19 14:27

    S9 - 3799zł, S9+ 4199zł

    Skomentuj

  6. LukisK
    Oceń komentarz:

    2    

    Opublikowano: 2018-02-19 14:47

    Spodziewam się +500zł do ceny każdego z nich. czyli S9 3999zł i S9+ 4499zł.

    Skomentuj

  7. pscager
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2018-02-19 15:48

    Polska nie jest biedna(zobacz sprzedaż S8,note etc), więc dlaczego nie podnieść ceny?

    Skomentuj

    1. tazik21
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2018-02-19 19:24

      bo Niemcy kupują u nas a my u Niemców, Anglii, Francji

      prosty przykład:

      blacbery keyone w polsce 3000 zł

      blacbery keyone w anglii 2000 zł

      Skomentuj

  8. Gatts-25
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2018-02-19 19:04

    Wystarczy jakie poziomy wyznaczył iPhone X ,który już wiadome ,że słabo się sprzedaje według prognoz ale wystarczająco dobrze by APPLE miał najwyższe zyski w historii.Jeżeli ogólna wydajność mózgu Smartfona okaże się tak dobra jak w zapowiedziach jeżeli chodzi o EXYNOS 9810 to APPLE będzie mógł tylko podziwiać jak Samsungi będzie się sprzedawać dobrze w Europie i Azji oraz pozostałych częściach ziemi gdzie będzie sprzedawany z Exynos.

    Skomentuj

  9. xfire25
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2018-02-19 22:33

    Janusze i Kowalscy chcieliby by było ich stać na topowy sprzęt w dniu premiery i narzekają, że zagranicznych Thomasów czy Smithów na to stać. I tak jest to nie potrzebna zabawka bo w tej cenie to mamy świetny telefon + dobrą lustrzankę z obiektywem

    Skomentuj

Dodaj komentarz

Przy komentowaniu prosimy o przestrzeganie netykiety i regulaminu.

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany!