Motoryzacja

Harley-Davidson: nadjeżdża elektryczny motocykl

opublikowano przez Wojciech Kulik w dniu 2016-06-16

Pierwszy elektryczny motocykl firmy Harley-Davidson wyjechać ma na drogi najpóźniej za 5 lat. Psucie marki czy naturalny rozwój?

Harley-Davidson to prawdziwa ikona wśród motocykli. Marka kojarzona jest z przyjemnym dla ucha rykiem, wolnością i potężnymi silnikami. Branża motoryzacyjna się jednak zmienia – producenci samochodów coraz częściej rezygnują z pięknego brzmienia na rzecz ekologii i montują w swoich pojazdach silniki elektryczne. Harley-Davidson planuje zrobić to samo.

Firma Harley-Davidson zapowiedziała, że w ciągu najbliższych pięciu lat na drogi wyjedzie jej pierwszy w pełni elektryczny motocykl. Czy takie połączenie ma prawo się udać albo w ogóle istnieć? Cóż, na to pytanie każdy z was musi sobie sam odpowiedzieć. Tymczasem skoncentrujmy się na faktach.

Otóż jeszcze w 2014 roku firma Harley-Davidson faktycznie zaprojektowała prototyp elektrycznego motocykla (to ten widoczny na zdjęciu otwierającym newsa). LiveWire, bo tak się nazywał, osiągał „setkę” w mniej niż 4 sekundy, a jego maksymalna prędkość wynosiła 160 km/h. 

Motocykl LiveWire został jednak zdyskwalifikowany przez to, że po jednym, trwającym 3,5-godziny ładowaniu, był w stanie przejechać tylko niespełna 90 kilometrów. Teraz firma Harley-Davidson powraca do tej koncepcji, ponieważ technologia wciąż idzie do przodu i wkrótce tego typu problemy powinny odejść w niepamięć.

Nieznane są jeszcze ostateczny wygląd ani charakterystyka elektrycznego Harleya-Davidsona. Już teraz jednak z całą pewnością można stwierdzić, że Amerykanie próbują przyciągnąć nową generację klientów. Najwyższy zresztą czas – przeciętny nabywca (według danych sprzed dwóch lat) urodził się w 1965 roku.

Psucie marki czy naturalny rozwój?

Źródło: The Verge. Foto: Harley-Davidson

marketplace

Komentarze

21
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Preorder podszedł ;P
  • avatar
    Jak znikną muscle cary i zastąpią je elektryczne szajsy będę mógł umierać bez żalu...
    Zaloguj się
  • avatar
    "Psucie marki czy naturalny rozwój"
    Jak po drogach zaczełu jeździć pierwsze samochody koniach też tak kiedyś mówiono, a dziś samochód na benzynę to coś normalnego.
    Zaloguj się
  • avatar
    Marki Harley Davidson nie da się już bardziej popsuć. Od momentu jak wprowadzono nowoczesny wygląd motocykli to już nie to samo HD i bardziej przypomina markę, która próbuje być na topie niż trzymać się tradycji.

    Osobiście mam nadzieję, że Yamaha nie popsuje wyglądu swoich chopperków.
    Zaloguj się
  • avatar
    Już w kościach czuję ten ryk miksera! Oooo mityczna maszynko do mięsa, ześlij nam moc! Pamiętam jak za młodu prowadziłem elektryczną kosiarkę a tu będzie jeszcze lepiej bo będzie można poza ogródek wyjechać :)

    Nie, dzięki. Wolę jakoś podejście triumpha, który zamiast propagować pseudoekologię, wkłada silniki 2.3l do swoich motocykli ;]
    Zaloguj się
  • avatar
    "przeciętny nabywca (według danych sprzed dwóch lat) urodził się w 1965 roku."

    A widzieliście cennik HD ? Kto ma kupować motocykle po 100K PLN ? 20 latkowie ? Na kredyt ? We frankach ?
  • avatar
    Czekam aż wszystkie będą elektryczne, w końcu nie będzie tych głośnych pierdziawek na ulicach
  • avatar
    "Teraz firma Harley-Davidson powraca do tej koncepcji, ponieważ technologia wciąż idzie do przodu i wkrótce tego typu problemy powinny odejść w niepamięć."

    Nie powiedziałbym. Sprawność silnika elektrycznego raczej nie wzrosła od tego czasu, jak i technologie baterii (Li-Ion wciąż z najlepszą gęstością energetyczną) też nie poszły do przodu od... kilkunastu lat?
    Ciężaru i objętości magazynu energii elektrycznej raczej nie da się przeskoczyć.
  • avatar
    Z tego całego elektro szału mechanicznego jest jedne plus jeśli chodzi o motocykle . Znikną buraki na wyjących ścigaczach co to nocą po mieście śmigają.
  • avatar
    Nie sprzeda sie bo jak tu zrobic tlumik przelotowy w takim motocyklu...
  • avatar
    Teraz będzie postęp, zamiast 90km przejedzie 120km po ładowaniu trwającym 4,5h zamiast 3,5h.
  • avatar
    Już wiadomo że Japonia idzie w KOMPRESJĘ nie doładowanych silników. USA idzie w skrzynię biegów (która np przy 7 stopniowej przekładni będzie eko przy dużych pojemnościach). A EUROPA idzie w stronę niskich pojemności które będą doładowane turbiną, bo chcą wyżyłowane silniki aby padały - od co czysta kalkulacja :)