HDD

Historia dysków twardych - od pierwszego HDD do napędu SSD

opublikowano przez Paweł Maziarz w dniu 2015-12-17

Pierwszy dysk twardy stworzyła firma IBM w 1956 roku i przeszedł on do historii jako kamień milowy przemysłu komputerowego.

IBM 350 REMAC dysk

Napęd dyskowy IBM 350 składał się z 50 talerzy o średnicy 24 cali - całość miało oszałamiającą pojemność 5 MB

Wiedzieliście, że pierwszy dysk twardy był koszmarnie powolny, ważył tonę i miał 5 MB pojemności? Dziś w jego ogromnej obudowie, można by zmieścić tysiące współczesnych napędów HDD lub SSD. Plextor Polska przygotował podsumowanie blisko sześciu dekad historii dysków twardych. Zasiądźcie zatem wygodnie w fotelach i wybierzcie się z nami w podróż po historii magazynowania danych.

Na samym początku warto wspomnieć, że historia magazynowania danych jest jeszcze starsza – sięga lat XIX wieku, kiedy to opatentowano pierwsze karty dziurkowane. Rozwiązanie to nie było jednak doskonałe i jeszcze przed II wojną światową zostało zastąpione przez pamięć bębnową.

Historia dysków twardych HDD i SSD - IBM 350

IBM 350 okazał się prawdziwym przełomem technologicznym jeśli chodzi o magazynowanie danych. Dzięki wykorzystaniu 50 talerzy magnetycznych o średnicy 24 cali, wirujących z prędkością 1200 obrotów na minutę, praktycznie pod każdym względem wyprzedzał popularne wówczas rozwiązania – karty dziurkowane oraz pamięć bębnową.

W latach 1956-61 koncern IBM wyprodukował ponad 1000 komputerów IBM 305 RAMAC wyposażonych w napędy dyskowe. Pomimo upływu blisko 60 lat, współczesne dyski twarde wciąż działają na tej samej zasadzie co IBM 350.

Historia dysków twardych HDD i SSD - IBM 2314

Idąc za ciosem i bazując na doświadczeniach z modelu 350, IBM tworzył w latach 60-tych coraz bardziej zaawansowane konstrukcje. Dysk IBM 1301 z 1961 roku mieścił 28 MB danych na 25 talerzach. Każdy z nich miał dedykowaną głowicę, co pozwoliło skrócić czas dostępu do danych z 600 do 180 ms. W 1965 roku powstał moduł dyskowy IBM 2310, korzystający z wymiennych kartridżów o pojemności 1 MB. Magazynowanie i przenoszenie danych stało się proste, gdyż zawierający magnetyczny talerz kartridż mieścił się w... walizce.

Historia dysków twardych HDD i SSD - IBM 3330

W 1970 roku na rynku zadebiutował IBM 3300 (Model 1) z przełomowym mechanizmem korekcji błędów. System składał się z dwóch modułów z wymiennymi nośnikami i kosztował równowartość dzisiejszych 400 tys. dolarów. Pojedynczy nośnik danych (tzw. Disk Pack) zawierał w sobie 11 talerzy o średnicy 14-cali i oferował pojemność 100 MB, a począwszy od 1974 roku – 200 MB. Moduły można było ze sobą łączyć, więc dyski twarde po raz pierwszy były w stanie zaoferować gigabajtowe pojemności. Nadal poważną przeszkodą były duże rozmiary napędu.

Magnetyczne dyski talerzowe po raz pierwszy spotkały się z realną konkurencją w 1976 roku. Firma Dataram zaprezentowała wtedy napęd Bulk Core, który dziś uważany jest za przodka dysków SSD (Solid State Drive). Wykorzystywał on tzw. pamięć ferrytową, której charakterystyczną cechą był brak elementów mechanicznych. Czas dostępu do danych wynosił zaledwie 2 ms. Rozwiązanie było interesujące, ale też niezwykle kosztowne i przez to mało praktyczne. Gdyby przełożyć cenę pamięci Bulk Core na obecne warunki – 1 TB przestrzeni dyskowej kosztowałby ok. 1,6 mld dolarów. Bill Gates za cały swój majątek, mógłby więc kupić około 49 TB miejsca na dane. Niewiele jak na najbogatszego człowieka na świecie.

Historia dysków twardych HDD i SSD - Shugart ST-506

Prawdziwa rewolucja w dyskach twardych nastąpiła dopiero w 1980 roku, gdy firma Shugart Technology zaprezentowała napęd ST-506. Oferował on pojemność identyczną jak IBM 350 w 1956 roku, czyli 5 MB. Miał jednak „miniaturowy” format 5,25 cala i ważył „zaledwie” 3,2 kg. Można go było zmieścić w obudowach pierwszych komputerów PC. ST-506 odniósł spory rynkowy sukces, a firma Shugart dziś jest znana jako Seagate.

Kolejną istotną innowacją na rynku była premiera dysku Rodime RO352 w 1983 roku. Ta nieistniejąca dziś szkocka firma zdołała zmieścić napęd HDD o pojemności 10 MB w 3,5-calowej obudowie. Tak narodził się standard, z którego korzystają dziś wszystkie „desktopowe” modele dysków HDD.

Lata 80-te na rynku dysków twardych były okresem pędzącej miniaturyzacji i standaryzacji. Powstały interfejsy SCSI oraz IDE, a japoński koncern Toshiba opracował w drugiej połowie dekady technologię pamięci półprzewodnikowych NAND flash.

W 1988 roku na rynku zadebiutował pierwszy dysk HDD w formacie 2,5 cala - PrairieTek 220 o pojemności 20 MB. Podobnie jak Rodime RO352, uznawany jest on za kamień milowy w ewolucji HDD. Dekadę później dyski 2,5 cala zaczęły być masowo stosowane w laptopach. W 2006 roku format 2,5 cala stał się standardem na rynku napędów SSD z interfejsem SATA.

Historia dysków twardych HDD i SSD - Seagate dysk 3,5 cala 7200 RPM

Na początku lat 90-tych dyski twarde puchły pod względem oferowanych pojemności i przyspieszały, korzystając z  boomu na komputery PC. IBM pierwszy gigabajtowy model HDD wprowadził na rynek już w 1991 roku. Był to model 0663 Corsair - 3,5-calowa konstrukcja z 8 talerzami. Rok później firma Seagate zaprezentowała napęd o pojemności 2,1 GB z talerzami wirującymi z prędkością 7200 RPM.

Historia dysków twardych HDD i SSD - M-Systems dysk FFD

W 1995 roku izraelska firma M-Systems stworzyła pierwszy dysk FFD (Fast Flash Disk), który swoim formatem 3,5 cala nawiązywał do klasycznych dysków twardych, jednak oparty został na kościach pamięci NAND. Nie posiadał żadnych ruchomych elementów, oferował bardzo krótki czas dostępu i co istotne, uważany był za nośnik wyjątkowo trwały i niezawodny. Rozwiązania spod znaku FFD kosztowały krocie ze względu na bardzo wysokie ceny zastosowanych w nich pamięci, ale przypadły do gustu m.in. wojskowym. Trafiły również do rejestratorów lotu, popularnie nazywanych czarnymi skrzynkami.

Koniec XX wieku to czasy talerzy wirujących z zawrotnymi prędkościami. W 1996 roku Seagate stworzył dyski twarde z rodziny Cheetah. Pierwsze modele rozpędzały się do 10000 RPM, a w modelu Cheetah X15 z 2000 roku talerze obracały się z prędkością 15000 RPM. Były to najszybsze dyski z interfejsem IDE. Doceniano je za wydajność, przeklinano za generowany hałas.

Można śmiało powiedzieć, że XXI wiek nastał dla dysków twardych pod koniec 2002 roku, wraz z premierą uniwersalnego interfejsu SATA. Nową generację napędów HDD pokochali gracze. Szczególnie ci, których stać było na zakup dwóch dysków i połączenie ich w macierz RAID0. Złącze SATA szybko stało się standardem i równie szybko ewoluowało. W 2004 roku debiutowała jego druga generacja (SATA II 3 Gb/s), a pięć lat później trzecia (SATA III 6 Gb/s). Gdy w 2006 roku magnetycznym dyskom talerzowym stuknął piąty krzyżyk, zaczęły tanieć drogie wcześniej pamięci NAND flash. HDD zyskały groźnego konkurenta w postaci pierwszych, dostępnych dla Kowalskiego, dysków SSD.

Historia dysków twardych HDD i SSD - Plextor M6V dysk SSD

Pionierami nowej technologii byli dwaj rynkowi potentaci – Samsung oraz SanDisk. W 2010 roku do peletonu dołączyła firma Plextor, znana z produkcji wysoko cenionych napędów optycznych. Wprowadzony na rynek przełomie 2010/2011 model Plextor M2S był jednym z pierwszych dysków SSD korzystających z interfejsu SATA 6 Gb/s.

Magiczna bariera pojemności dysków HDD wynosząca 1 TB została przekroczona w 2007 roku przez firmę Hitachi. Aby osiągnąć tą samą pojemność przy pomocy pierwszego dysku twardego, musielibyśmy połączyć ze sobą 200 tys. modułów IBM 350. Zakładając, że każdy z nich ważył tonę, uzyskalibyśmy masę odpowiadającą wyporności dwóch atomowych lotniskowców lub jednego supertankowca. To było osiem lat temu. Dziś dyski twarde są w stanie zmieścić na 3,5-calowym nośniku nawet 10 TB danych.

Współczesne dyski wciąż nie oferują takich pojemności, jednak mają inny, ważniejszy atut – nieosiągalną dla napędów HDD szybkość odczytu oraz zapisu danych. Połączenie wydajnych kontrolerów i coraz tańszych pamięci NAND flash o błyskawicznym czasie dostępu, doprowadziło do kolejnej rewolucji. Dziś coraz częściej dyski talerzowe są traktowane jako magazyny danych, wracając niejako do swoich korzeni. W nowych komputerach, zamiast powolnych ale pojemnych napędów HDD, coraz częściej znajdziemy mniejsze ale wielokrotnie wydajniejsze dyski SSD.

Skąd ta zmiana? Generują ją spadające ceny SSD oraz rosnące potrzeby użytkowników – szczególnie graczy. Blisko dekadę temu, pierwsze dostępne w sklepach dyski SSD oferowały 32 GB miejsca na dane i kosztowały tyle ile nowy laptop średniej klasy (ok. 700 dolarów).

Dziś popularne modele o pojemności 240-256 GB, możemy kupić za siedmiokrotnie niższą cenę – wydając mniej niż 400 złotych (ok. 100 dolarów). Pojemność takiego nośnika jest w zupełności wystarczająca dla kogoś, kto dane przechowuje poza komputerem – na dysku zewnętrznym lub w internetowej chmurze. W 2007 roku Kowalski mógł o dysku SSD tylko pomarzyć. Dziś może z jego pomocą, stosunkowo niewielkim kosztem, zmodernizować swojego peceta.

Historia dysków twardych HDD i SSD - infografika
Kliknij, aby powiększyć infografikę

Źródło: Plextor, IBM Archives

marketplace

Komentarze

50
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    "Bulk Core, który dziś uważany jest za przodka dysków SSD "
    Zaraz będziesz miał wjazd na chate za to że nazywasz SSD dyskami. Tu już jest kilku takich co szykuja inkwizycje ;)
  • avatar
    Mój pierwszy dysk twardy to była MFM'ka ST225 o zabójczej pojemności 20MB :-)
    Zaloguj się
  • avatar
    Ja miałem kasety do Atari, tam się więcej gier mieściło ;P
    Zaloguj się
  • avatar
    Mój pierwszy HDD to 2.5 GB. System 98SE, parę programów i MOHAA...a radości co nie miara ;)
    Zaloguj się
  • avatar
    Jestem ciekawy jakiego typu i litografii są obecnie kostki pamięci dysków w czarnych skrzynkach.
    Zaloguj się
  • avatar
    Mój pierwszy dysk kupiłem do Amigi 1200 Był to Dysk Fuji 80MB 2,5 Cala i wybuliłem za niego 6800000 zł w 1993 albo 1994 roku . Mam jeszcze działającego Caviara 420MB
    Zaloguj się
  • avatar
    Warto dopisać, że zarówno HDD, jak i obecne SSD za kole dwa lata poczują oddech pamięci memrysterowych oferowanych Kowalskiemu :)
    Przy parametrach, jakie posiadają i chęci zawojowania rynku przez pionierów tej technologii, za pięć lata innych twardzieli nie kupimy...

    Z pierwszym HDD zetknąłem się w pracy - miał oszałamiające 20MB pojemności :D
    Zaloguj się
  • avatar
    W pierwszym komputerze miałem mieć dysk 340MB,ale był już nie osiągalny i musiałem dopłacić do 420MB... całkiem sporą sumkę.
  • avatar
    Widzę kampania reklamowa Plextor-a na całego.
    Tylko po co brać Plextora, jak jest Crucial i Samsung z lepszymi ofertami w każdym segmencie. No może tylko brak ich w segmencie serwerowym, gdzie prym wiedzie Intel.

    "W 2010 roku do peletonu dołączyła firma Plextor, znana z produkcji wysoko cenionych napędów optycznych."

    Wysokocenionych to chyba tylko w portalach testujących.

    Szybkie były, ale zdychały jak drożdże w piekarniku.
    Co do napędów, to fajny pomysł miała kiedyś firma Kenwood z napędem Kenwood 72x TrueX, czyli 7 ścieżek zapisywanych równolegle. Mogli by do pomysłu wrócić, oczywiście z lepszym wykonaniem. Bo ten Kenwood, poza dobrym pomysłem, to też był awaryjny i nie równy w wydajności.
    Zaloguj się
  • avatar
    52 MB Quantum. Gdzieś chyba mam jeszcze to cudo.
  • avatar
    W moim zabytkowym sprzęciku (na którym Ice Tower nie chodził jeszcze płynnie) miałem dysk o zabójczej pojemności 40 GB z Windowsem 95 na pokładzie było to ok 2003-2004 rok, potem miałem już dysk coś ok 200 GB i windowsa 98 i potem magiczna przesiadka na dysk 500GB i Windows XP Professional, niedługo potem wskoczył 1 TB a teraz już ten 1TB + 3 TB (pora kupić jakiegoś SSD tak z 500GB byłby w sam raz).
  • avatar
    20 MB Amiga 600.... lol
  • avatar
    Ok. 1995 roku posiadałem pierwszy dysk nie pamiętam jaki ale miał 60Mb i był w Amidze 1200 Pierwszym dyskiem w PC ok roku 1997 był Quantum Fireball o pojemności coś koło 850MB.
  • avatar
    w 98r 10gb seagate.
  • avatar
    420 MB Conner, działa do tej pory. Mam na nim system z Amigi, moduły, gierki itp. Problem w tym, że aktualnie nie mam na płycie "autobusa", żeby śmigał z WinUAE.
  • avatar
    SSD to chyba najgorszy dysk nie oferuje nic oprócz szybkości a i to nie zawsze.

    Dane nie są bezpieczne bo cykle zapisu są mocno ograniczone w każdej chwili może się wykrzaczyć więc jedynie jako systemowy. O cenie i pojemności nie pomne.
    Zaloguj się
    -12
  • avatar
    Jestem młody. To pierwszy dysk jaki ujrzałem miał już 60GB w IDE.
  • avatar
    mój pierwszy dysk jaki kupiłem to był quantum 250MB, żadne gigabajty :) ale też używałem w pewnym miejscu dysku 10GB w formacie 5.25" , ciężkie było bydle, zajmowało aż dwie celki 5" :)
  • avatar
    Mój pierwszy dysk miał pojemność między 300-500MB z Win 95 śmigał jak rakieta, potem był Win 98 i 800MB-1GB Conner którego jeszcze mam i prawdopodobnie działa.
  • avatar
    Wziąłbym udział w ankiecie, ale nie ma opcji 40MB. To było w moim 286 z ciągle wciśniętym przyciskiem Turbo:) nie jestem pewien, ale chyba na 16 Mhz. Wcześniej na 086 miałem tylko 10 dyskietek Basf czerwonych, ale wszystko mieściłem na 5.
  • avatar
    10 i 20 MB - w szkole, czasy DOS-a i nauki Turbo Pascal-a :)
    Myszka była wtedy egzotycznym dodatkiem do komputera... To były czasy!
    Mój pierwszy komputer - 486SX, 2 MB RAM, 80MB HDD.
    Później próba instalacji W'95 w anglojęzycznej wersji z chyba 30-tu dyskietek i patrzenie z "czym się to je":) Trzeba było na wakacje zaiwanić dodatkowe 2 MB RAM-u ze szkoły, aby to płynniej działało...
  • avatar
    muj pierwszy dysk twardy miał pojemność 3.2giga.działał z amigą1200w obudowie tawer i w zupełność mi wystarczał.
  • avatar
    Heh, mój pierwszy dysk to było 40MB a komputer to 286SX - 16Mhz, 2 MB ram i karta graficzna Hercules. Ale w tamtych czasach to był sprzęt z górnej półki :-)
  • avatar
    Jednym z najważniejszych pionierów SSD był Intel w 2008 roku wypuścił masowo dostępne X25-M i X25-E. Samsung na początku produkował jako OE - dopiero w 2010 zaczął sprzedawać pod własną marką.