Na topie

Czy my w ogóle wiemy ile nas jest - czy można zgubić ludzi w cyfrowym świecie?

Autor:

więcej artykułów ze strefy:
Ciekawostki

Kategoria: Ciekawostki Wydarzenia

Na świecie jest nas 7,6 miliarda i będzie jeszcze więcej. Ale nie wszyscy znajdują się na listach, są tacy, których tam jeszcze nie ma.

  • Czy my w ogóle wiemy ile nas jest - czy można zgubić ludzi w cyfrowym świecie?
A A

Gdy poruszamy temat internetu, przywołujemy często argument o przepastnych jego zasobach, które nie są widoczne dla przeciętnego użytkownika. Poruszany jest też temat fałszywych tożsamości, które wprowadzają nas w błąd co do właściwego obrazu społeczności sieciowych. Internetowe trolle, podstawieni użytkownicy, kradzież wizerunku, inwigilacja, integracja życia codziennego ze światem cyfrowym i w końcu Internet Rzeczy - to wszystko przykłady na łatwość podszywania się po innych, ale też trudność odizolowania się od cyfrowego świata.

Mimo spisów powszechnych i innych działań, które pomagają monitorować rozwój społeczności, trudno dokładnie określić ile nas tak naprawdę jest. Wydaje się to czymś naturalnym, bo ludzkość rozwija się dynamicznie, a przecież istnieją też społeczności, które są kompletnie odizolowane od naszego świata. Czy jednak jest ważne, czy jest nas 7,54 czy 7,55 miliarda?

Tak, podobnie jak ważne są trendy (wzrost/spadek liczby mieszkańców), a te można dokładnie ocenić monitorując liczbę ludzi. Przykład szacunków dla Afryki z 2004 roku i ekstrapolacji liczby mieszkańców za kilkadziesiąt lat, która już wiemy, że okazała się mocno zaniżona, pokazuje że problem dokładnego policzenia ludzi na świecie ma znaczenie. Bo od tej wiedzy zależy przyszłość naszego świata.

Jak ONZ ocenia liczbę ludzi na świecie

Dane, które wykorzystuje ONZ bazuja na spisach powszechnych przeprowadzanych w każdym kraju na świecie. W Polsce ostatni taki spis miał miejsce w 2011 roku. Do tego dodaje się różne inne statystyki na temat liczby narodzin, stopnia smiertelności, chorób, migracji lokalnych i w skali międzynarodowej. Z kompilacji tych danych wyłania się podawana co 5 lat liczba, która jest obarczona zwykle błędem 2-3% w skali poszczególnych państw. Zwykle, bo istnieją państwa w których spisu nie było od dziesiątek lat, a inne statystyki są praktycznie niedostępne. 

Licznik ludzi na świecie

Liczba ludzi na świecie - licznik
Licznik, który przedstawia przybliżoną liczbę ludzi na świecie, warto kliknać na niebieski przycisk by zobaczyć jak szybko nas przybywa (stan na 31.01.2019).

Dużo prościej policzyć ludzi w krajach silnie rozwiniętych, gdzie nasycenie technologiami cyfrowymi jest tak duże, że trudno umknąć "systemowi".

14 milionów nowych obywateli Chin - błąd statystyczny?

Błąd 2-3%, na pozór mały, urasta do dziesiątek milionów w największych społecznościach. Przykładem są Chiny, w których obywateli przybywa i to nie zawsze w wyniku nagłej eksplozji narodzin. Po prostu Ci ludzie wcześniej nie istnieli w powszechnych spisach, nie byli nigdzie zarejestrowani, a to oznacza, że dla świata (nie tylko tego cyfrowego) jakby nie istnieli.

Hong Kong
Hong Kong, Macau w Chinach - to najgęściej zaludnione miejsca na świecie

Ostatnie doniesienia Chińskiego Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego mówią o wprowadzeniu do rejestru 14 milionów wcześniej nieznanych państwowemu aparatowi obywateli. To około 1% populacji Chin i około 0,2% całej ludzkiej populacji.

Czy na tym koniec? Nie wiadomo, bo różne statystyki różnie przedstawiają populację Chin. Niektóre sugerują, że dziesiątki milionów brakujących Chińczyków to mit, albo że większość jest już „na stanie”.

Na tle Chin, Indii, Afryki czy nawet USA, Europa topnieje

Czternaście milionów to mniej więcej tyle ile obywateli ma Zimbabwe. I choć ten afrykański kraj nie należy do miejsc szczególnie przeludnionych - nawet w porównaniu z Polską, to skoro już jesteśmy na tym kontynencie, nie sposób nie poruszyć kwestii coraz większej ludzkiej populacji. A Afryka to jedno z tych miejsc, gdzie przyrost naturalny jest szczególnie szybki - jest to też młode społeczeństwo, gdzie średni wiek to 19,5 roku. Dla porównania w Europie, średni wiek to 41,9 roku, a w Polsce 40 lat. W naszym kraju mamy obecnie do czynienia z nieznacznym spadkiem liczby ludności, jednak problem doliczenia się obywateli też nie jest nam obcy. Nie chodzi co prawda o łączną ich liczbę, ale podział na tych, którzy są „na miejscu” i tych, których chwilowo „nie ma w domu”.


Gęstość zaludnienia na świecie - obecnie (dane Junnux/en.wikipedia GDFL)

Niestety prognozy ONZtu nie są optymistyczne - będzie nas ubywać w tempie niespełna 2 milionów na dekadę. Podobnie zresztą jak Niemców czy Włochów i Hiszpanów (łączna liczba Europejczyków będzie spadać). Oczywiście te trendy są jedynie ekstrapolacją i „wspólnym wysiłkiem” (zmiana liczby obywateli to wypadkowa zgonów, urodzeń i migracji) można je odwrócić, warto jednak zadać sobie pytanie w jak dużym stopniu powinna przyrastać nie tylko nasza, ale też światowa populacja.

Dziś jest nas 7,5 miliarda, z czego 3/4 przypadają na Azję (4,5 miliarda) i Afrykę (1,2 miliarda). W połowie XXI wieku na te kontynenty przypadnie około 8/10 populacji całego świata (na podstawie danych ONZ). Kwestia migracji związanych z represjami, przesiedleniami, czyli temat uchodźców to jeszcze inne i bardzo kontrowersyjne zagadnienie. 

Afryka - problem czy nadzieja na przyszłość

Przyrost naturalny w Afryce to spory problem, bo wiele regionów tego kontynentu, które ulegają przeludnieniu to miejsca gdzie ubóstwo przeplata się z bezprawiem. Ludność Afryki w najbliższych 30 latach ulegnie podwojeniu.

Afryka woda
Nieskrępowany dostęp do czystej wody - problem w niejednym kraju afrykańskim

Lepiej ilustrują to przykłady - Kenia, gdzie dziś jest 48 milionów ludzi, w 2050 ma mieć 95 milionów mieszkańców. Nigeria z 200 milionowego państwa urośnie do 400 milionów. Podobnie Sudan czy Etiopia, które każdemu chyba kojarzą się z akcjami humanitarnymi. Dziś mieszka tam łącznie 140 milionów ludzi, w połowie XXI wieku będzie ich około 270 milionów.

I o ile takie państwa jak Chiny czy Indie należą mimo wszystko do światowych potęg gospodarczych, to wiele afrykańskich państw jest jedynie „eksploatowanych” przez resztę świata. Same nie radzą sobie z przyrostem naturalnym, nie mają odpowiedniej infrastruktury, to co dopiero mówić o konkurowaniu w świecie technologii.

Afryka edukacja
Lekcja chemii w Ugandzie

To jednak jedna strona medalu, obraz do jakiego przywykliśmy. Afryka to też region, który chłonie wiedzę, miejsce gdzie technologie znajdują podatny grunt. Ważne by nie były to jedynie działania podyktowane chęcią zysku i wykorzystania ogromnej rzeczy klientów, ale też inwestycje w edukację.

Czy Indie z Chinami zawojują świat XXI wieku?

I na koniec ciekawostka. Wedle danych ONZ w ciągu najbliższych 5-20 lat Chiny przestaną być najludniejszym krajem świata, a to miejsce zajmą Indie. Już dziś mieszka na ich terenie 1,34 miliarda ludzi. De facto, biorąc pod uwagę średnią gęstość zaludnienia (pomijamy tu mikro państwa prawie miasta), to Indie już dziś są w czołówce. Wynosi ona 452 osoby/km2 i jest około 4 razy większa niż w Polsce, a (uwaga) Indie są prawie 10 razy większe.

Społeczności azjatyckie, szczególnie chińska i indyjska, rozwijają się nie tylko w kategorii liczebności. Chiny już wyszły z etapu bycia jedynie źródłem taniej siły roboczej. W tym państwie powstają też zaawansowane technologie. Indie, które podobnie jak Chiny, a może nawet bardziej, są krajem ogromnych kontrastów, również mają coś do powiedzenia - widzieliście listę płac na ekranie powitalnym aplikacji Adobe, a może przypadkiem wiecie skąd pochodzi dyrektor generalny Microsoftu.

Indie program kosmiczny
Indie mają dalekosiężne plany kosmicznej ekspansji, ale to także kraj, który...

Indie Delhi tłok
...ma problemy z lokalną infrastrukturą

Skoro Chiny i Indie (a na tym nie musi się skończyć) już teraz odgrywają duże znaczenie, to czy będzie ono jeszcze większe? Udzielając odpowiedzi nalezy pamiętać o kilku rzeczach.

Chiny osiągnęły etap, w którym dotychczasowy model rozwoju gospodarki (oparty na surowcach i sile roboczej) jest już niezadowalający, a koszty (czytaj długi) szybkiego wzrostu stają się coraz bardziej dotkliwe. Część ekspertów mówi o nieuchronnym kryzysie, z którym Chiny będą się musiały uporać. Nawet jeśli tak się stanie, to losy Chin pokazują, że jest to raczej kraj, który z zawirowań historii potrafi wyjść obronną ręką.

Podobnie jak Indie, które też muszą pogodzić ciągły rozwój z problemami biedoty, kryzysem energetycznym, koniecznością rozbudowy infrastruktury oraz rosnącymi potrzebami młodego pokolenia.

Padają głosy, że przyczynkiem do utrzymania ważnej roli w światowej gospodarce będzie współpraca Chin i Indii.

Od mieszkańców reszty świata (wiadomo o kogo chodzi) zależy czy zamiast tracić czas na wzajemne wyniszczanie się, zdecydują się oni dotrzymać kroku nowym potęgom, jeśli zechcą one odskoczyć jeszcze bardziej. Świat zachodu nadal ma karty przetargowe, ale jak długo utrzyma je w dłoni? Tłum to jednak potężna siła.

Źródło: Quartz, Worldometers, inf. własna

Odsłon: 53368 Skomentuj newsa
Komentarze

5

Udostępnij
  1. dziks
    Oceń komentarz:

    3    

    Opublikowano: 2018-02-07 12:51

    Nie mam nic przeciwko zmniejszeniu sie populacji Ziemi - w koncu nasza planeta tez ma swoje granice wytrzymalosci na ciagle pasozytowanie. Probem jednak w tym, ze nasza gospodarka opiera sie na ciaglym wzroscie bez ktorego wszystko by runelo. Chyba stad jest pomysl i potrzeba na wpuszczenie do EU imigrantow...

    Skomentuj Historia edycji

      1. dziks
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2018-02-08 11:09

        jesli tak zrozumiales moj post, to chyba powinienes zglosic sie do specjalisy... Albo porozmawiaj z ludzmi w realu.

        Skomentuj

        1. DrMjut
          Oceń komentarz:

          1    

          Opublikowano: 2019-04-01 15:44

          Sam sobie odpisujesz? dziwny jesteś. Powinieneś chyba zgłosić się do specjalisty :)

          Skomentuj

  2. Himoto
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2018-02-09 02:48

    chyba mały chochlik się wkradł
    "... wykorzystania ogromnej rzeczy klientów,..."

    Skomentuj

  3. xxx.514
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2019-04-01 16:39

    Lekcja chemii w Ugandzie niewiele odstaje od polskich standardów z tego co pamiętam. Jeśli dobrze pójdzie, ludzie zaczną mieszkać także na orbicie i Księżycu; wystarczy tylko od małego uczyć myślenia także o innych, a reszta sama się ułoży.

    Skomentuj

Dodaj komentarz

Przy komentowaniu prosimy o przestrzeganie netykiety i regulaminu.

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany!