• benchmark.pl
  • Ciekawostki
  • Kamery uzbrojone w sztuczną inteligencję wykryją kierowców korzystających z telefonów
Ciekawostki

Kamery uzbrojone w sztuczną inteligencję wykryją kierowców korzystających z telefonów

opublikowano przez Marta Andronik w dniu 2019-12-03

Wiele osób bardzo często korzysta z telefonów podczas prowadzenia samochodu. Każdy z nas widział to wielokrotnie. Rozmawia się bez zestawów głośnomówiących, wymienia wiadomości na messengerze.

Jak każdy z nas wie, rozproszeni kierowcy stanowią zagrożenie dla innych. Karanie takich zachowań jest trudne, bo ciężko to komuś udowodnić bez złapania na gorącym uczynku. Tylko jak to zrobić?

Australia ma sposób

Rząd Nowej Południowej Walii jako pierwszy wprowadził inteligentny system kamer, ustawiony na automatycznie wykrywanie takich kierowców. Wszystko opiera się na sztucznej inteligencji, która analizując obraz szuka oznak korzystania z telefonu. Następnie zdjęcia przyłapanych przegląda upoważniona do tego osoba, aby zapobiec błędnej interpretacji obrazu przez system. Trzeba przyznać, że to może bardzo ułatwić pracę policji.

monitoring

Kosztowne rozmowy kierowców

Przyłapane osoby mogą drogo zapłacić za odbieranie telefonu podczas jazdy. Tylko pierwsze trzy miesiące działania systemu pozwolą kierowcy uniknąć mandatu. Dostanie jedynie ostrzeżenie przysłane pocztą. Później zrobi się drogo.

Typowa grzywna to 344 dolary australijskie (ponad 900zł) i pięć punktów karnych. Za naruszenie stref szkolnych przyjdzie zapłacić więcej, bo 457 AUD (ponad 1200zł) i dodatkowo dostaje się 10 punktów.

Kamery pomogą zmniejszyć ilość wypadków

Kosztowne mandaty mają być dobrym środkiem odstraszającym. Kierowcy mogą mniej sięgać po telefon wiedząc, że kamera ich nagra. Urzędnicy są pewni, że zmniejszy to ilość wypadków na drogach. W niezależnych badaniach wyliczono, że nowy system kamer może zapobiec nawet 100 śmiertelnym wypadkom w okresie pięciu lat. Rząd chce zmniejszyć w ten sposób ilość wypadków drogowych o 30% przed 2021 rokiem.

Uważacie, że wdrożenie takiego systemu w Polsce poprawiłoby bezpieczeństwo na naszych drogach?

Źródło: theguardian.com

Warto zobaczyć również:

marketplace

Komentarze

21
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Odnośnie pytania zawartego w artykule, uważam, że to nie przyniesie poprawy, bo wdrożenie nie nastąpi szybko, nie będziemy mieli konkretnej ustawy na o by móc karać, jedyne co dałoby wdrożenie takiego systemu to dorzucenie dodatkowych worków z pieniędzmi dla wujków, zięciów, szwagrów osób które przyklepią wprowadzenie takiego ustrojstwa oraz większe obciążenie naszych kieszeni, kosztem znikomej poprawy bezpieczeństwa. Mamy idiotyczne społeczeństwo (które gloryfikuje rozdawnictwo, bo wg nich 500+ to się bierze z "budżetu Państwa", a nie z kieszeni każdego podatnika -> https://bezprawnik.pl/skad-sie-biora-pieniadze-na-500-plus/), mamy idiotów którzy wchodzą na przejście bez rozejrzenia się i twierdzą, że pierwszeństwo daje im nieśmiertelność.

    Jak to się mówi - wpuść idiotę do biura, to tusz z kałamarza wypije.
  • avatar
    Jakby ludzie chcieli myśleć to nie trzeba by wprowadzać takich przepisów. Ale nadal większość głupa pali i udaje, że korzystanie z telefonu podczas jazdy, żarcie podczas jazd itp to nic złego. A później pieszy rozmazany na pasach i tłumaczenie "bo ja nie zauważyłem, że ten na prawym pasie się zatrzymał i kogoś puszcza". Ale nie bądźmy jednostronni, pieszy zagadany przez telefon, nie kontrolujący sytuacji na drodze, jest tak samo bystry inaczej.
    Zaloguj się
  • avatar
    Trochę źle.

    Jasne, ze jestem przeciwny jak ktoś pisze sms i przez ponad 5 sekund nie patrzy na drogę.
    Ale
    Sam czasem coś kliknę na telefonie by np nawigacje potwierdzić, o zmianie trasy i trwa to sekundę.
    i jak akurat kamera mnie złapie w tej sekundzie to dostane mandat? bezsens
  • avatar
    No spoko, jak jadę pustą drogą, a telefon leży mi na siedzeniu pasażera, to po omacku go wezmę, szybko odbiorę połączenie i wł. tr głosno mówiący - TO JEST ZŁE.

    Ale... jeśli będę jechał samochodem i patrzył w podsufitkę, albo usilnie starał się "wydotykać" palcem docelowe miejsce w nawigacji wbudowanej w panel w samochodzie... to już JEST DOBRZE. A co jeśli np jabłko które jem, wypadnie mi z ręki i rozejrzę się po podłodze, żeby je znaleźć.

    1. Czy telefon można odebrać stojąc na światłach, gdzie dopiero zapaliło się czerwone (więc mamy kupę czasu, by odebrać)?
    2. Czy jak mam telefon w uchwycie (co działa tak, samo jak ekrany nawigacji w nowych samochodach) to mogę odebrać połączenie na tr. głośnomówiącym czy nie?
    3. Czy samo trzymanie telefonu w dłoni to takie samo przestępstwo jak odebranie telefonu? Tzn że możemy mieć już oficjalny zakaz rzeczy, które możemy robić w samochodzie, co dalej? zakaz zmiany stacji radiowej? zakaz spożywania posiłków gdy jedziemy sami prywatnym samochodem?
    4. Czy korzystanie z funkcji samochodu, które rozprasza nas (np rzucanie okiem na nawigację, lub zmiana stacji radiowej) używając tylko wbudowanych rzeczy to także przestępstwo?
    5. Czy mogę grać na PSP/PS VITA w trakcie jazdy? A czy mogę używać kalkulatora? A czy mogę mojej dziewczynie popatrzeć w oczy dłużej niż 3 sek?


    Bezsens, tak samo jak pierwszeństwo pieszych przed przejściem.
    Ale spoko - ustawą zakażemy bycia idiotą.
    Zaloguj się
    -6
  • avatar
    Po co, wystarczy dotkliwa kara, jakby u nas dowalili 10 tyś zł za korzystanie z telefonu podczas jazdy, to by się ludzie zastanowili ;)))
    Zaloguj się
  • avatar
    A kierownice odetną im palce, samochód przejmie kontrolę, zawiezie ich do szpitala i w drodze wyśle info na bagiety, żeby zatrzymały dożywotnio prawo jazdy.