• benchmark.pl
  • Gry
  • Jeśli nie dajesz rady w Battlefield 3 lub Modern Warfare 3 to wynajmij wirtualnego ochroniarza
Gry

Jeśli nie dajesz rady w Battlefield 3 lub Modern Warfare 3 to wynajmij wirtualnego ochroniarza

opublikowano przez Czarny Iwan w dniu 2011-11-25

Odpłatne bezpieczeństwo

Życie początkującego gracza w Modern Warfare 3 lub Battlefield 3 nie jest łatwe. Nowi zawodnicy są często bezlitośnie ubijani przez weteranów, a przejście od kampanii dla pojedynczego gracza do rozgrywki w trybie online arena może być doświadczeniem traumatycznym. Nikt nie lubi obrywać head shoty i trafiać jako trofeum do statystyk lepszych graczy. 

Co w takim wypadku robi angielski gracz z niewielkimi umiejętnościami i wolnymi środkami płatniczymi? Otóż wynajmuje wirtualnego ochroniarza, który zabezpieczy mu plecy a w niebezpiecznych momentach poprowadzi za rączkę jak mamusia do przedszkola.

Wirtualny ochroniarz
At your service, my lord

Jeden z przedsiębiorczych graczy zaoferował swoje usługi ochroniarskie, pomoc w rozgrywce multiplayer takich gier jak Call of Duty: Black Ops i Battlefield. Stawka bodyguarda wynosi 5 funciaków, czyli około 25 złotych - za pół godziny pracy. Toby gwarantuje, że będzie chronił swojego pracodawcę, wskaże mu zagrożenia a w razie sytuacji podbramkowej poświęci swoje życie!

Jeżeli ktoś chciałby się skontaktować z Mister Smithem i odpłatnie powierzyć się jego opiece, oto kontakt. Aktualnie bodyguard świadczy usługi wirtualnego ochroniarza wyłącznie na konsole Xbox.

VIP Toby Smitch
Toby Smith wyznaje zasadę, że bezpieczeństwo VIPa jest najważniejsze

Czy młody Anglik ma szansę zarobić dużo kasy i kupić nowego Bentleya? Toby Smith zapatrzył się prawdopodobnie w farmerów z Dalekiego Wschodu, którzy godzinami wycierają kąty gier z rodziny MMORPG i sprzedają swoje łupy lub złoto za prawdziwą mamonę. Mister Smith poszedł o krok dalej i postanowił sprzedawać usługi. Jak myślicie, będzie więcej takich gigantów? Czy areny zaludnią teraz pseudo VIPy w wianuszku wirtualnych ochroniarzy?


Więcej o grach:

Źródło: gameguru

marketplace

Komentarze

29
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Ja 2 tygodnie temu sprzedałem konto do BF3 za 1tyś zł z 48lev dla Angola bo sobie nie radził
  • avatar
    Czyli 10 funtow za godzine - tyle, co godzinowa stawka w srednich rejonach placowych w UK. Jak dzieciaki graja przez 2 godziny, to pojdzie im sie rypac polowa kieszonkowego i tyle, a gosc zaczyna niezle - od stawki jak dla doroslego (w UK obowiazuja inne stawki dla osob mlodocianych, np. 16-latek nie ma takiej samej placy, co 20-latek) i to jeszcze poziom sredni.
  • avatar
    A teraz tylko czekać aż mu się dorwie do dupy skarbówka za nieopodatkowane dochody.
  • avatar
    Jak trzeba być ograniczonym, by nie rozumieć podstawowej kwestii: każdy robi ze swoimi pieniędzmi to, na co ma ochotę - może się podetrzeć swoją wypłatą, kupić tonę cukru i wsypać do rzeki albo wysłać na Radio Maryja - a ty, mój drogi przyjacielu NIE MASZ PRAWA komentować tego bo to NIE SĄ twoje pieniądze.
  • avatar
    Ja już korzystam z jego usług i sobie chwalę. Tylko trzeba się zapisywać na dany termin, bo on już nie wyrabia czasowo :(
  • avatar
    Mimo, że mam dopiero 19 lat to miałem nadzieję, że nie dożyję takich czasów... Współczuję tym co będą brali karty rodziców i płacili za takie "usługi". Jak ktoś nie ma znajomych to widać inaczej sobie radzi. Już wolałbym kupić koledze grę w prezencie i grać z nim razem. Satysfakcja dużo lepsza grając ze znajomym i nie trzeba płacić za czas...
    Zaloguj się
  • avatar
    niedługo to będziemy się patrzeć jak boty same siebie zabijają :P
  • avatar
    Z teorii jedną lekcję może pobrać ale to by było na tyle. Reszta to kwestia wyrobienia refleksu, wyczucia gry, mychy, itd. więc taki bodyguard to może jedynie siebie dodatkowo podszkolić ale mi w tym, eliminując przeciwników za mnie, nie pomoże.

    Nawet bez kasy mało atrakcyjna usługa, a co dopiero płacić za to. Chyba, że ktoś jest naprawdę znudzony życiem i podciera się setkami w kiblu.
    Zaloguj się
  • avatar
    Myślałem, że to żarty! :D
    nie wierze, że takie "usługi" istnieją, a co najgorsze, będzie ich co raz więcej i ludzie będą to kupować.
  • avatar
    Cena jak dla mnie za wysoka chyba nawet dla anglika ale sam pomysł dość ciekawy.
    Ja bym to widział w ten sposób że gram z kimś kto stawia dopiero pierwsze kroki w BF3 i pokazuje mu podczas meczu którędy najskuteczniej zaatakować konkretne punkty na mapie, jak wykorzystywać gadżety w pojazdach, jak najefektywniej poruszać się po mapie itd. plus ogóle porady. Zagramy z takim uczniem kilka meczy na każdej mapie co zajmie np. pół dnia a koleś będzie miał doświadczenie jakby grał 2 tygodnie a mi na konto by spadło np 20 PLN i następnego dnia kolejny uczeń :-)
  • avatar
    "Aktualnie bodyguard świadczy usługi wirtualnego ochroniarza wyłącznie na konsole Xbox"

    I chyba wszystko jasne.
  • avatar
    Bo ja wiem. Jak ktoś jest słaby to i cały team może nie pomóc...
  • avatar
    No twierdzisz, że nie mam prawa komentować? Koleś sypie cukier do rzeki lub daje kase na kolesia żeby ten jeździł maybachem ale oczywiście wszyscy zaciskają usta z całej siły i nie dają z siebie wyrzucić tego co się ciśnie...."co za idiota!" ;)

    Coś Ci ta logika chyba nie działa pokrakk. Co innego komentować, a co innego zakazywać. Ja robie pierwsze ty chyba przymierzasz się do drugiego.
  • avatar
    Ci którzy skorzystają z jego usług, ile pieniędzy by nie mieli (a raczej ich rodzice), są chorzy psychicznie.
    Zaloguj się
    -1
  • avatar
    nie wiem jak trzeba byc ograniczonym aby zaplacic tyle floty za cos tak blachego... nie umiesz grac nie graj! nie psuj krwi innym ...
  • avatar
    No i bardzo dobrze, tępić noobów... fala! fala! ;D
  • avatar
    Ciekawy sposób na zarabianie pieniędzy, myślę jednak, że szybko znajdą się tacy, którzy udowodnią ile jego usługi ochroniarskie są warte a wtedy może się zdziwić.
  • avatar
    Dobry pomysł na specjalne nowe misje multiplayer dla początkujących i weteranów. Producenci gier powinni pomyśleć o takim wstępniaku dla tych co zaczynają i bonusach/karach dla wyższych stopniem za efekty ochrony leszcza.
  • avatar
    Wczoraj przez chwilę po prostu nie dało się wygrać meczu. Za każdym razem gdy ginąłem to zamiast pojawić się przy swoich to lądowało się przy celownikach wroga, a raczej przy celowniku jednego gracza - koleś potrafił mieć 5-6k punktów w 2 min. (do zwycięstwa team musi mieć w sumie 7,5k) i praktycznie samodzielnie wygrać DM Drużynowy (a wcale nie miał jakiejś wyexpionej postaci). Każdy hardkor (powyżej 70 lvl) miał max 500 punktów na mecz.
  • avatar
    Pamiętam swoje początki, w ogóle nie wiedziałem co się dzieje.
  • avatar
    Co by o tym nie mówić to koleś ma głowę na karku. Wiadomo, że znajdą się tacy, którzy za coś takiego zapłacą a on sobie na tym pewnie całkiem nieźle dorobi do kieszonkowego. Jestem za! Piwa mu! ;)
  • avatar
    błahahahhahaah
  • avatar
    pomysl fajne, choc to smutne ze cos takiego dzieje sie grasz... nie mowie tu o interesie, ktory calkiem fajnie sobie wymyslil chlopak, ale sytuacji gdzie po kupieniu gry i zalogowaniu sie online wpadamy ciagle na 'hardcoreow' i przyjemnosc z gry spada drastycznie... Przydalyby sie serwery jak w starcrafcie...
  • avatar
    Na początku nw BF3 zabici/zgodny przedstawiały się u mnie następująco 2/10. I co? I nadal miałem mnóstwo frajdy z gry.

    Teraz te proporcje się lekko odwróciły, obecnie jest 15/10.

    Dla mnie to cała przyjemność w zdobywaniu doświadczenia w grze i nauka gry. Jeżeli ktoś za to chce płacić... dla mnie jest dziwny.
  • avatar
    hahahaha dobre i ci co za to płacą muszą być chyba strasznie zdesperowani albo idioci bo niby jak ta ochrona kolesia ma go ustrzec przed zabiciem , ja gram od premiery gry i na początku mnie strasznie wkurzało że ciągle ginę i nie można normalnie pograć teraz jest dużo lepiej bo obeznałem się z grą i poznałem mapy a reszta to wprawa jak w każdej innej grze chodź i tak często popełniam błędy śmieszne albo wchodzę w tłum niepotrzebnie jak RAMBO ;P jednego czy 2 zabije ale i tak zginę zresztą takich desperatów co wbiegają jak rambo jest dużo zwłaszcza na mapie metro i nie raz kolesie mnie zadziwiają bo takim wpadnięciem w tłum wytłuką z 5 czasem nawet więcej kolesi zanim go zabiją hihihi teraz zgonami się już przestałem przejmować bo czasem mi idzie bardzo dobrze i w meczu zrobię np. 60/2 a czasem 2/15 i co? gram dalej bo gram dla fanu i dobrej zabawy a nie dla statystyk czy wysokiego ratio, tym bardziej że gram z kumplem i gadamy cały czas na XF i świetnie leci czas a ubaw nieraz jest po pachy.