Motoryzacja

Nowy nissan na ciebie zatrąbi, gdy zostawisz dziecko lub psa

opublikowano przez Wojciech Kulik w dniu 2017-08-07

Każdego roku w zamkniętych, gorących samochodach umiera około 37 dzieci i nieznana liczba czworonóg. Czas coś z tym zrobić.

Jak co roku latem (bez wątpienia słusznie) powraca pewien temat. W mediach przypomina się mianowicie o tym, by nie zostawiać dzieci i zwierząt na tylnej kanapie samochodu, ponieważ jego wnętrze szybko staje się piekarnikiem przy takich temperaturach, jakie panują o tej porze roku. Jak podaje CNN, każdego roku w ten sposób ginie około 37 dzieci. Problem więc jest i Nissan postanowił spróbować go rozwiązać.

Japoński gigant motoryzacyjny zapowiedział, że w jego przyszłorocznym modelu Pathfinder zostaną zainstalowane czujniki, które połączone z samochodowym oprogramowaniem zapewnią bezpieczeństwo istotom na tylnej kanapie. Powiadomienie, że otwieraliśmy tylne drzwi przed jazdą pojawi się pomiędzy „zegarami”, a jeśli mimo to opuścimy auto, to najzwyczajniej na nas zatrąbi.

Nissan nazywa swój alarm „pierwszym tego rodzaju”, ale nie jest to pierwszy taki system w ogóle. W autach grupy General Motors na przykład również pojawia się sygnalizacja we wnętrzu samochodu, że warto sprawdzić kanapę. Kierowcy pathifinderów będą jednak jedynymi (przynajmniej na razie), na których samochody będą trąbić.

Zabiegani lub nieodpowiedzialni ludzie robią strasznie głupie rzeczy, a pozostawienie dziecka lub zwierzęcia w rozgrzanym samochodzie bez zawahania należy nazwać jedną z nich. Jeśli ten system ma pomóc, to oby szybko się przyjął. I niech inni producenci pójdą tą samą drogą, bo ludzie się nie zmienią, ale przynajmniej samochody mogą.

Źródło: The Verge, Nissan

marketplace

Komentarze

10
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Jak można zapomnieć o dziecku lub psie w samochodzie? Przecież to nie jest brelok z kluczami ani reklamówka z zakupami. Jeśli ktoś jest tak zamyślony w życiu to nie powinien wsiadać za kierownice. I ani strach przed funkcjonariuszem, który go ukarze ani samochód, który go "opamięta" już mu nie pomoże.
  • avatar
    Samochód powinien go rozjechać a nie zatrąbić.
    :)


    A dodatkowo jak już umie automatycznie zatrąbić/rozjechać (niepotrzebne skreślić) to i opuścić szyby i włączyć nawiew by dziecko przeżyło.
    Zaloguj się
  • avatar
    Myślę że w większości przypadków to nie zapominalstwo i roztargnienie tylko brak zdolności przewidzenia konsekwencji, empatii czy podstaw logicznego myślenia. Jechali z klimą i w aucie było chłodno. Nie wpadnie im do głowy, że po zgaszeniu silnika za 5-10min w aucie będzie sauna. Przecież tylko po bułki do sklepu wyskoczyli, a że spotkali znajomego, była kolejka to już inna sprawa i nie ich wina.
    Powinien być wykorszystany czujnik obecności w aucie, jeśli wykryje ruch, szyby są zamknęte, na zewnątrz jest określona temperatura to auto dzwoni na policję, straż itp. W sporej części lepiej wyposażonych aut są już takie systemy, wystarczy je połączyć. Dopiero wtedy się jeden z drugą zastanowi.
    Zaloguj się
  • avatar
    Ta czworonoga, tych czworonóg!
    Brawo Ty, Wojciechu Kulik.
  • avatar
    "Powiadomienie, że otwieraliśmy tylne drzwi przed jazdą pojawi się pomiędzy „zegarami”, a jeśli mimo to opuścimy auto, to najzwyczajniej na nas zatrąbi."

    Czyli przyjeżdżasz do domu w nocy, dziecko śpi na tylnim siedzeniu - wysiadasz, żeby otworzyć bramę wjazdową/garażową i w tym momencie w środku nocy auto na Ciebie trąbi budząc dziecko i sąsiadów dookoła :)