Ciekawostki

Otwarte hotspoty Wi-Fi? Czas się z nimi pożegnać

opublikowano przez Wojciech Kulik w dniu 2016-09-19

Wygląda na to, że gdy następnym razem będziemy chcieli skorzystać z Wi-Fi, będziemy musieli okazać dowód osobisty.

Takie mamy czasy, że łączność z Internetem wielu z nas chce utrzymywać cały czas. Pomagają w tym smartfony i telekomy, które oferują coraz bardziej atrakcyjne pakiety internetowe i mogą pochwalić się coraz lepszym zasięgiem. Jeśli jednak pakiet się wyczerpie lub zasięg okaże się niewystarczający, są jeszcze otwarte hotspoty Wi-Fi, które są dostępne na przykład w komunikacji miejskiej, sklepach, kawiarniach i restauracjach, i które pozwalają za darmo i anonimowo połączyć się z siecią. No, przynajmniej tak to na razie wygląda. Najpewniej jednak już niedługo.

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał wyrok, który może doprowadzić do końca publicznych hotspotów Wi-Fi bez haseł. Od werdyktu nie ma odwołania, a płynące z niego wnioski są następujące: osoba lub instytucja udostępniająca łącze w ramach hotspotu Wi-Fi może być traktowana jako dostawca Internetu, to do niej należy zadbanie o odpowiednie zabezpieczenie sieci i to właściciel hotspotu jest (współ)odpowiedzialny za cyberprzestępstwa dokonane za jego pomocą.

O co w ogóle chodzi? Otóż sprawa dotyczyła Tobiasa McFaddena, który prowadzi w Monachium sklep i który w tymże sklepie otworzył hotspot Wi-Fi dla swoich klientów. W 2010 roku Niemiec został oskarżony przez tamtejszy oddział Sony Music o to, że przy pomocy jego sieci doszło do nielegalnego udostępniania utworu muzycznego. Sprawa rozpoczęła się w sądzie regionalnym, aż po kilku apelacjach trafiła do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który podtrzymał pierwszy wyrok – McFadden jest winny niezabezpieczenia sieci.

Co to może oznaczać? Ni mniej, ni więcej – koniec otwartych hotspotów Wi-Fi jest blisko. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł bowiem, że operator hotspotu Wi-Fi musi zadbać o to, by niemożliwe było anonimowe korzystanie z Internetu. Do jego obowiązków należeć ma wylegitymowanie użytkownika chcącego połączyć się z siecią, a następnie udostępnienie mu hasła, dzięki któremu będzie w stanie to zrobić. Wciąż zatem możliwe będzie darmowe korzystanie z Internetu w miejscach publicznych, ale będzie to trochę bardziej skomplikowane.

Według Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej takie zabezpieczenie hotspotu to kompromis dla wszystkich trzech stron: właściciele praw autorskich mogą dbać o swoje interesy, przedsiębiorcy działać zgodnie ze swoją wolą, a użytkownicy korzystać z Internetu w miejscach publicznych. A co wy o tym myślicie?

Źródło: Europa, dobreprogramy, inf. własna. Foto: Banalities/Flickr

marketplace

Komentarze

17
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar

    Zatem koniec darmowego WiFi na dworcach, lotniskach, pociągach, supermarketach, itp...? Tylko dlatego, że prawdziwi złodzieje pragną wydusić jeszcze więcej, gdzie tylko można...

    Przecież to zupełny absurd! Podobnie można uzasadniać konieczność zamknięcia autostrad, bowiem mogą z nich korzystać kradzione samochody.

    Co dalej? Ograniczenie widoku z okna?

    Zaloguj się
    28
  • avatar
    Kolejny krok w stronę średniowiecza...
  • avatar
    Witajcie w totalitarnym świecie UE. Jesteś nachodźcą to możesz mordować, gwałcić i kraść bezkarnie. Jesteś praworządnym obywatelem nie skorzystasz nawet z WiFi!
    Zaloguj się
  • avatar
    I tak nie korzystam z hotspotów, to jest po porostu niebezpieczne.
  • avatar
    Nic z tych rzeczy. To tylko RFN. Tam prawo autorskie to jest czysta patologia. Nam to póki co nie grozi.
  • avatar
    "Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał wyrok,[...]. Od werdyktu nie ma odwołania"

    A to niby co ma znaczyć, bo w państwach członkowskich obowiązuje prawo danego kraju, nie UE.
    Zaloguj się
  • avatar
    Tak szczerze, to z otwartego Wifi korzystają chyba tylko samobójcy. Jeśli ktoś jest świadomy niebezpieczeństwa przyłączania się do takiej sieci, to w życiu tego nie będzie robił. Wystarczy ktoś z podstawową wiedzą informatyczną, zainstalowanym Kali Linuksem i dostępem do Youtube, żeby przeprowadzać nawet bardziej skomplikowane ataki. JS Incjection, MITM i inne. Nawet połączenia szyfrowane nie są tutaj jakimś mega problemem.
  • avatar
    Faszyści
  • avatar
    UNIA powinna zostać ZNISZCZONA !!
  • avatar
    Aha czyli wychodzi na to, że za niedługo, jeśli będę chciał skorzystać z publicznej toalety, to muszę okazać dowód, ponieważ ktoś tam kiedyś zgwałcił jakąś kobietę...
  • avatar
    Ja osobiście nie korzystam praktycznie z otwartych, darmowych sieci, ale zdecydowanie mi się nie podoba ten pomysł. To nie powinno iść w tę stronę. To całe ograniczanie wolności skończy się tak że biednego człowieka za nawet drobną pomyłkę będzie można zamknąć, a bogaty i tak będzie bezkarnie robił co tylko będzie chciał.