Technologie i Firma

Co drugi Polak to pirat

opublikowano przez Wojciech Kulik w dniu 2017-07-03

Jak rosnąca skala piractwa wśród Polaków przekłada się na gospodarkę? I czy możemy albo wręcz powinniśmy coś z tym zrobić?

Około 50 proc. polskich internautów w wieku od 15 do 75 lat dopuszcza się piractwa – albo pobiera (często wraz z udostępnianiem) nielegalne treści z Internetu, albo też odtwarza je w nielegalny sposób, korzystając z serwisów streamingowych. Tak wynika z raportu przygotowanego przez stowarzyszenie Kreatywna Polska i firmę Deloitte. Jakie może to mieć konsekwencje dla gospodarki?

Ile piractwo kosztuje Państwo?

Tylko w ubiegłym roku do Skarbu Państwa nie wpłynęło 836 milionów złotych, które mogłyby tam trafić, gdyby użytkownicy wybrali legalne środki dystrybucji zamiast tych nielegalnych. Z roku na rok kwota ta ma rosnąć, jako że zwiększa się też dostęp Polaków do szybkiego Internetu. 

Nie tylko brak dodatkowych wpływów do Skarbu Państwa może być wynikiem rosnącej skali piractwa w Polsce, ale też gorsza kondycja rynku pracy. Według ekspertów Deloitte piractwo przekłada się na 27,5 tysiąca utraconych miejsc pracy (włączając w to te, które mogłyby powstać). Choć poziom bezrobocia w Polsce jest akurat zaskakująco niski.

Jak pokonać piractwo?

Zwykłe ściganie piratów, zabieranie im komputerów i podobne akcje nie przynoszą rezultatów, jakich chcieliby obrońcy prawa autorskiego. Dlatego też eksperci szukają sposobu na eliminację zjawiska na innym poziomie, u jego źródła.

Należy nie leczyć, lecz zapobiegać, odcinając użytkowników od nielegalnych treści, a zarazem otwierając przed nimi drzwi do tych legalnych. Proponuje się więc, by podobnie jak od lipca blokuje się nielegalne strony hazardowe, stworzony został rejestr stron służących do nielegalnego udostępniania treści.

Czy piractwo to duży problem?

Eksperci z Deloitte nie mają wątpliwości, że piractwo jest już dzisiaj ogromnym problemem i że jeśli nic się nie zmieni, to będzie zwiększało się z każdym rokiem. Równie dużym zagrożeniem, co brak podejmowania odpowiednich kroków przez władze, jest też nieświadomość internautów i warto w tym miejscu przypomnieć, że według 1 na 3 mieszkańców UE piractwo jest OK.

Można się jednak zastanawiać, czy warto walczyć z piractwem, jeśli piraci chętnie płacą za muzykę i filmy, a według niektórych źródeł, wydają na takie treści nawet więcej niż ci, którzy w ogóle nie piracą. Z drugiej strony – czy to jest w ogóle jakiekolwiek usprawiedliwienie…?

Źródło: Newseria, Deloitte. Foto: dimitrisversikas1969/Pixabay (CC0)

marketplace

Komentarze

197
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Nie dziwię się , skoro Większość Polaków zarabia najniszą krajową a wszystko drożeje .
    Nowy podatek +20 Groszy na paliwo ma wejść , a jakoś trzeba dojechać do pracy .
    Co mamy kupować legalnie jak nas nie stać bo Państwo okrada nas to i my okradamy innych .
    Jak dalej będzie wysoki Vat oraz koszty utrzymania to nic się tu nie zmieni a będzie jeszcze gorzej .
    Zaloguj się
    66
  • avatar
    "Ile piractwo kosztuje Państwo?"... A ILE NAS KOSZTUJE PAŃSTWO? Darmozjady politycy i księża. No, ale to MY jesteśmy problemem, ZAWSZE MY... Oddajcie ludziom ich pieniądze a nie tylko podatki od wszystkiego. To i piractwo się skończy. Dajcie ludziom zarobić a nie każdy przeciętnie dostaje +/- 2tys. Sprzątaczka (moja koleżanka 1850). Handlowiec (duży elektro-market 1760 w zależności od miesiąca), znajomy serwisant komputerów 1900 zł. TO JEST TRAGICZNE CO oNI Z NAMI ROBIĄ. Lepiej nie będzie jak nie zjednoczymy się, nie zaczną się strajki i protesty. Ludzie nie dajmy się skłócić bo kur*a przegramy całkowicie z nimi...Dziękuję, dobranoc.
    Zaloguj się
    39
  • avatar
    Parę dni temu byłem za granicą u znajomych,była rozmowa na temat zarobków w Polsce i cen elektroniki.Jednoznacznie wszyscy doszli do jednego zakończenia tematu że gdyby zarabiali 2000 tyś złotych na miesiąc czyli 500 euro a gry kosztowały by 40-50 euro tak jak kosztują Polaków to w życiu by żadnej gry nie kupili bo po opłaceniu rachunków ledwo by im na życie starczyło.

    Tak właśnie żyją Polacy że 70% społeczeństwa nie stać na gry,muzykę i na filmy.Nie ma co się dziwić tym ludziom że ściągają z neta a durny argument nie stać cię to nie ściągaj czyli nie kradnij jest po prostu absurdem.

    Ludzie za granicą zarabiają po 3-4 tys euro na miesiąc (przeciętne zarobki) skoro ktoś ma 3000-4000 euro w kieszeni i gra kosztuje 50 euro to chyba jest różnica miedzy tym co ma 500 euro na miecha.

    Ten artykuł nie opisuje skali piractwa w Polsce tylko skale BIEDY naszego społeczeństwa.



    Prace mogą mieć wszyscy w kraju ale jak będą zarabiać 2 tysiące to nie będą nic legalnie kupować bo nie będzie ich na to stać.

    Sam kupuję gry orginalne ,kupuje płyty w empiku i chodzę z żoną do kina ale rozumiem ludzi którzy to wszystko czerpią z internetu i nie patrze na to krzywo bo rozumiem że ich problem leży w portfelu.
    Zaloguj się
    25
  • avatar
    "Tylko w ubiegłym roku do Skarbu Państwa nie wpłynęło 836 milionów złotych które mogłyby tam trafić, gdyby użytkownicy wybrali legalne środki dystrybucji" wiekszosc po prostu by nie kupila produktu i tyle by mieli z 836 milionow.
    Zaloguj się
    18
  • avatar
    Jak pokonać piractwo?
    Bardzo prosto, niech ceny będą odpowiednie do rynku.

    Przeciętny polak zarabia 4 razy mniej niż przeciętny niemiec, a musi płacić tyle samo albo i wiecej za każdy produkt.
    Zaloguj się
    15
  • avatar
    Już dawno zostało udowodnione, że piractwo 'stymuluje' i reguluje rynek gier i konsumowania treści. Potrzeba wreszcie sobie uświadomić, że wyliczenia potencjalnych strat są wirtualne. Większość osób, które pobiera treści z nieautoryzowanych źródeł, albo powróci do nich poprzez zakup twardego nośnika, albo w przyszłości skusi się na rozszerzoną ofertę jakiegoś tradycyjnego nadawcy lub broadcastera. Mogę potwierdzić ze swojego doświadczenia, że gry, które piraciłem jeszcze 10 lat temu, z wielkim sentymentem i radochą zakupiłem na GOG'u. Filmy, które oglądałem mam teraz u siebie na półce z DVD i Bluray, ebooki, które... itd. W świecie, gdzie zdecydowana większość gier 3A jest kiepska i sprzedawana bez dema, filmy z nurtu main steream w większości są głęboko poniżej oczekiwań trudno sobie wyobrazić brak możliwości wypróbowania 'towaru'. Jeżeli twórcy treści nie silą się na skuteczne zabezpieczenie swojego dzieła, dlaczego ja mam brać na swoje barki całą odpowiedzialność za ich konsumpcję? Możliwość kopiowania treści z użyciem komputera jest fundamentalną cechą lub wolnością, z której nie mam zamiaru nie korzystać tylko dlatego, że komuś się to nie podoba. Spójrzcie na świat open-source... Jeżeli nie chcę mieć zamkniętego oprogramowania, wybieram tylko opcję z otwartoźródłowymi odpowiednikami. I to jest mój, czyli użytkownika wybór. Jeżeli jestem twórcą i nie potrafię zabezpieczyć swojego dzieła, to dlaczego je publikuję?

    Ogólnie przypomina mi to analogię to pojazdów wszelkich jeżdżących po drogach publicznych. Dlaczego nikt nie wprowadził obowiązkowych i zarazem technicznie zaimplementowanych ograniczeń do samochodów tak aby nawet o milimetr/h nie przekroczyć dopuszczonej prędkości ??? Odpowiedź jest prosta, bo to ograniczałoby naszą wolność !!! Więc skoro tu, wolność jest na pierwszym miejscu, choć konsekwencję złego wyboru mogą być tragiczne, to dlaczego w kwestii cyfrowej reprodukcji utworów tworzy się paranoję i nie szanuje mojej wolności ?! Dodam jeszcze tylko, że mój 'niewłaściwy' wybór w tej dziedzinie nikogo nie zabije, nie okaleczy... Tylko proszę, nie wyjeżdżajcie z ETYKĄ lub MORALNOŚCIĄ, bo jeżeli poważnie się zastanowić, to jest to off-topic.

    Przepraszam za zbyt długi post ale krócej chyba się nie dało.
    Zaloguj się
    14
  • avatar
    @mgkiler

    Wiesz, Steam nie jest jedyną opcją. Po drugie, jeżeli nie zauważyłeś, nie wspieram lub nie gloryfikuję piractwa!!! Mówię o innej materii, w której zawiera się szacunek do Ciebie jako człowieka wolnego, jako użytkownika i, co dość ważne, konsumenta.

    Ale ok, sprawdziłem - na Steam jest dostępnych ok 10 wersji demo popularnych gier. Reszta to indyki, które bez dema w ogóle by nie zaistniały. Przez dwie godziny grania owszem mogę posmakować, ale do końca nie poczuję klimatu. Siedem dni super opcja, szczególnie gdy jest okazja na zakup, ale najbliższy tydzień mam dość mocno obsadzony innymi sprawami. Czy jest w tym wolność ? ... Sądzę, że nie.

    Ale też i inny przykład:
    Gra: Max Payne II
    Rok: 2003
    Demo: 3 misje bez limitu czasowego

    Jest wolność wyboru i brak nacisku czasowego ? Sądzę, że jest!

    Owszem, jest w tym wszystkim haczyk - nie muszę zagrać w każdą możliwą grę, nie muszę obejrzeć/odsłuchać wszystkich bieżących nowości, jednak życzyłbym sobie, aby twórcy patrzyli na mnie jak na partnera w biznesie a nie jak na dojną krowę.

    Zaloguj się
    14
  • avatar
    Około 50 proc. polskich internautów w wieku od 15 do 75 lat pobiera z internetu gry albo programy?
    Jakoś ciężko mi w to uwierzyć.
    Może autor pod to sprytnie podciąga pobieranie filmów z internetu? Co jakby nie patrzeć - nielegalne nie jest.
    Zaloguj się
    13
  • avatar
    Q2hvY2hsaWs6 masz racje żal nam ciebie.
  • avatar
    Proporcjonalnie gier rośnie proporcjonalne do ich cen i jakości.

    Gdyby taka Andromeda była dobrze zrobiona i wciągająca jak ME 1-3 mógłbym wyłożyć te 160+ zł ale w obecnym stanie nie dam więcej niż 20 zł na wyprzedaży w Biedronce.


    Co i tak nie zmienia faktu ze w porównaniu do zachodniej europy Polska bardzo słabo wypada... W takiej Francji czy w Niemczech dzieciaki mają iPhona czy jakiegoś S6,7,8++ a u nasz to luksus za grubą kasę. Nawet pójście do kina to inne koszty. We Francji seans nowego filmu to od 6 do 14€ a u nas? Tak samo mogę ciągnąc w temacie filmów na BR czy muzyki...
    Zaloguj się
    12
  • avatar
    W takim razie chyba trzeba założyć partię piratów. Większość w sejmie gwarantowana.
  • avatar
    'Tylko w ubiegłym roku do Skarbu Państwa nie wpłynęło 836 milionów złotych, które mogłyby tam trafić, gdyby użytkownicy wybrali legalne środki dystrybucji zamiast tych nielegalnych'

    Uwielbiam takie argumenty:D

    W takim razie i ja pierd***ę takim samym:

    'Tylko w ubiegłym roku do Skarbu Państwa nie wpłynęło pierdyliard milionów złotych, które mogłyby tam trafić z tytułu akcyzy paliwowej, gdyby dorośli Polacy wybrali podróż autem zamiast piechotą/rowerem' zakazać rowerów/chodzenia z buta?

    Oraz:

    'Tylko w ubiegłym roku do Skarbu Państwa nie wpłynęło tryliardhiperpierdyliard milionów złotych, które mogłyby tam trafić, gdyby 100% dorosłych Polaków zaczęło palić papierosy' nakaz palenia papierosów!

    Tylko w teorii te pieniądze mogły wpłynąć. Nie popieram piractwa, nie ganiam też za to (każdy ma swoje sumienie), ale gdzie z takimi durnymi argumentami do ludzi?

    Uważam, że gdyby nie ogólno- i łatwodostępne w internecie materiały+skomlenie tych 'małych, biednych, schorowanych niepełnosprawnych dzieci z organizacji antypirackich', nikt by nie mówił o piractwie na taką skalę, a ludzie by albo płacili(kto by chciał naprawdę obejrzeć/posłuchać/pograć) albo by nie słuchali/nie oglądali/nie grali mniej zamożni.

    'Tylko w ubiegłym roku do US/ZUS wypłynęło z kieszeni Polaków 836 milionów złotych, które mogłyby trafić na wysokooprocentowane lokaty/konta obywateli, gdyby nie złodziejskie zapędy rządzących'
  • avatar
    Najlepsze rozwiązanie zaproponowanie przez deloitte to odcięcie użytkowników netu od źródeł (czyli chce wprowadzić cenzurę), a nie lepiej obniżyć ceny, wówczas więcej chętnych kupi.
    Zaloguj się
    11
  • avatar
    Równie dobrze można napisać, że każdy kierowca to pirat drogowy, bo przynajmniej raz przekroczył dozwoloną prędkość.

    "Tylko w ubiegłym roku do Skarbu Państwa nie wpłynęło 836 milionów złotych"
    W jaki sposób Deloitte to wyliczyło? Aby dokładnie podać kwotę, która nie trafiła do budżetu państwa to musieli by znać dokładnie co ludzie pobierali i w jakich ilościach - co jest niemożliwe. Więc te ich wyliczenia to mocne szacunki, równie dobrze mogli by podać 600mln albo 900mln.
  • avatar
    Q2hvY2hsaWs6 a ty dalej bzdury wypisujesz i i tą swoją propagandę za którą cie wszyscy uwalają.....

    "Walę to, jak tak przeglądam to jeden głupszy od drugiego, nie ma sensu tracić czasu, to jest nieuleczalna choroba. Moralne wypaczenie... i to nie tylko jednostek, całego społeczeństwa"

    Jak na razie to ciebie wszyscy tutaj mają za durnia...jak ci się nie podoba podejście ludzi w kraju to możesz emigrować i przestań wszystkich krytykować że nie myślą tak jak ty i rzucać mięsem na lewo i prawo bo to nie ławka pod twoim balkonem.

    Zaloguj się
    11
  • avatar
    Q2hvY2hsaWs6 u nas na osiedlu tak gadają konfidenci jak ty piszesz w komentarzu czytając ciebie też wyczuwam donosiciela.
    Zaloguj się
    11
  • avatar
    Zwykłe p**** "biednych" koncernów, badań robionych na zamówienie ww. koncernów oraz państwa, któremu haracz z pośrednictwa przeleciał koło nosa. Kupowałeś kiedyś człowieku płytę z muzyką za grubą forsę, to płyta była pełna dobrej muzyki. Teraz jeden/dwa dobre kawałki a reszta jest typową zapchajdziurą. Dlaczego koncerny płytowe/wydawnicze nadal tak niechętnie podchodzą do dystrybucji sieciowej? Bo kupował byś tylko to co cię interesuje bez całej zawartości spamu. Nas, konsumentów, nie stać na uzbieranie kilku walizek z sałatą dla lobbystów/polityków/urzędników, dlatego nie jesteśmy równi wobec prawa razem z korporacjami. Widział ktoś karę dla wytwórni płytowej np. 50 tyś. $ za każdy egz. utworu wydanego bez właściwych praw autorskich? Dlaczego tytuł artykułu nie może brzmieć np. nasza gospodarka odnotowała wzrost, bo 800 mln zł zostało w kieszeni polskich konsumentów, którzy mogą wydać nadwyżkę na inne dobra?
  • avatar
    problemy 1 świata.
    swoją drogą ja nie chodze do kina zarabiając 2000 miesięcznie z czego 90% idzie na mieszkanie+jedzenie jak kino kosztuje minimum 30zł dla jednej osoby xD
    dvd czy blueraya tez nie kupie.
    ogladam na cda ; )
    jakos nie mam wyrzutow sumienia ;p
  • avatar
    .
  • avatar
    Faktycznie ten facet ma problem pod kopułą :) Znamy już jednego trolla co gadał o multikontach chyba to ta sama osoba hi hi hi witamy spowrotem he he he.
    Zaloguj się
  • avatar
    Panie Wojciechu niech pan pomyśli chwilę zanim zacznie pan kopiować dane z raportu który na podstawie możliwe że nawet poprawnych danych ( skala piractwa) wyciąga bardzo naciągane wnioski (że zniknięcie piractwa spowoduje magiczne pojawienie się 800mln złotych których nigdy nie było). Już wielokrotnie było wytykane że jak by zsumować te wszystkie roszczeniowe "straty" to okazało by się że jest tego więcej niż ogólnie pieniędzy na ziemi :)

    Jak na razie w krajach z ostrym prawem antypirackim nie zaobserwowano by pojawienie się tego prawa zwiększyło przychody przemysłu rozrywkowego, a już tym bardziej cudownego rozmnożenia się pieniędzy.

    Ogólnie to doskonałym sposobem walki z piractwem jest przede wszystkim zwiększanie dostępności (zarówno łatwość dostępu jak i przystępność ceny): serwisy jak spotify, netflix czy legimi. Za rozsądne pieniądze pozwalają w wygodny sposób konsumować treści. Oczywiście przemysł rozrywkowy był potwornie oporny (i dalej jest) względem tych serwisów bo wolałby dalej sprzedawać tylko płyty CD i DVD bo za każdą pojedynczą płytę zarabiali więcej pieniędzy, mażąc że sprzedali by tyle samo płyt co było wyświetleń/odsłuchań na wymienionych serwisach a ludzie zapłaciliby więcej niż mają pieniędzy.

    Bzdurą jest stwierdzenie że piractwo jest w jakikolwiek stopniu większym problemem niż kiedyś. Po prostu skala była inna, piraciło się co innego i w inny sposób, przemysł rozrywkowy też nie miał tak globalnego wymiaru co dzisiaj i przed wszystkim mniej tragizowano na ten temat.
  • avatar
    Skoro państwo traci na piractwie to niech zarobki podniosą tym piracącym i po problemie chodziarz to wszystko i tak marnie wygląda .
    Zaloguj się
  • avatar
    torrenty to walka z nieuczciwością deweloperów, wydawców itd. Oczywiście są ludzie bezmyślni, którzy ściągają i nigdy nie kupują, ale są też i tacy co ściągają i jak im się coś podoba to idą do sklepu i kupują i to jest jak najbardziej w porządku. Jesteśmy bombardowani przekłamanym marketingiem i płacimy kupę pieniędzy za produkty, które okazują się szitem, więc co jak co torrenty ratują sytuację a idąc tym tokiem myślenia to złodziejami można też nazwać ludzi, którzy przymierzają ciuchy w sklepach a potem zamawiają to samo taniej przez internet.
  • avatar
    To te korporacje piraca na uzytkownikach bo wydaja towar niskiej jakosci po zawyzonej cenie.Przez co zwyczajnie nie oplaca sie tego kupowac i nie wielu sie decyduje na zakup.No i po to wymyslili te piractwo ze beda sciagac kase mimo niskiego zainteresowania towarem.Bo tak jak sie dobrze sprzedaje to dobrze i wszystko jest fajnie.Ale jak towar jest slabej jakosci i sie slabo sprzedaje to HEJ eureka ,przeciez mozemy oskarzac o piracenie i przez to dalej wyciskac kase z naszego beznadziejnego usterkowego towaru.Yes thaths good idea ,wystarczy tylko powolac pare organizacji pirackich ktore wg wlasnych obliczen beda udowadnialy straty na tzw. piractwie i juz kasa kapie spowrotem.
    Sprytne nie?
  • avatar
    Bardzo dobrze niech cię minusują na potęgę a za te twoje bluzgi na ludzi powinni cię wykopać z tego portalu pieniaczu.
  • avatar
    Tia jestem piratem...

    Każdy soft kupuje za granicą, elektronikę kupuję za granicą co by tu jeszcze, oprócz jedzenia i paliwa niewiele kupuję w klero-kleptokracji zwanej Polszą.

    Weźmy pierwszy przykład z brzegu. 1070 Gigabyte mini. U nas 3000 PLN w Niemczech (które są notabene znacznie droższym krajem do utrzymania) z wysyłką i obciążeniem karty 2120 PLN. 1080Ti FE u nas 4300, u nich zaczyna się od 3700.

    Soft to zawsze u producenta, a gry wiadomo na platformach. Nie spiraciłem niczego od przynajmniej 15 lat, ale jestem piratem i to dumnym.

    Jestem piratem. Nigdy nie będę wspierał rządzących bandytów. Tak długo jak mentalność (gospodarka głupcze! a nie pielgrzymi neo-nazioli) się nie zmieni mogą im wypływać tryliony złotych każdego miesiąca. Mam ich gdzieś.
    Zaloguj się
  • avatar
    Tylko w ubiegłym roku do Skarbu Państwa nie wpłynęło 836 milionów złotych

    hahha i obliczyli to tak samo jak polsat straty w ostatnie transmisji? śmiechu warte
  • avatar
    "Około 50 proc. polskich internautów w wieku od 15 do 75 lat dopuszcza się piractwa – albo pobiera (często wraz z udostępnianiem) nielegalne treści z Internetu, albo też odtwarza je w nielegalny sposób, korzystając z serwisów streamingowych. Tak wynika z raportu przygotowanego przez stowarzyszenie Kreatywna Polska i firmę Deloitte."

    Ciekawe czy ta sama firma zdecydowała by się napisać że co drugi arab to terrorysta?!
    Zaloguj się
  • avatar
    No cóż... Dobitnie udokumentowali skalę biedy w Polsce. Wyniki powinny pójść do polityków a nie na portal o tematyce związanej z komputerami... Jeśli nie rozwiążą problemu U ŹRÓDŁA i nie zredukują skali biedoty - to restrykcje i represje spowodują tylko że ci co nie mają pieniędzy na "legalne" treści (nie tylko gry/filmy ale również chociażby książki) będą wycofani z życia kulturalnego i intelektualnego - co na pewno nie będzie miało jakiegokolwiek pozytywnego wpływu.
    Zaloguj się
  • avatar
    I czy możemy albo wręcz powinniśmy coś z tym zrobić?
    Odnośnie filmów, zlikwidować blokady regionalne?
    Kek?

  • avatar
    "wynika z raportu przygotowanego przez stowarzyszenie Kreatywna Polska i firmę Deloitte."

    Już po tym wiedziałem, że tzw "raport" będzie na bakier z rzetelnością. Jestem ciekaw, to ten raport zamówił i zapłacił.
    Oraz dlaczego nie skonfrontowano go z pracami różnych uczelni i wypływie piractwa na rzeczywistość.
  • avatar
    Jak czytam głupoty w stylu że oglądanie nielegalnych Steamów = Piractwo to aż chce się wysłać piszącego takie brednie do szkoły podstawowej na zajęcia z WOSu :).

    Oglądasz nielegalny Steam [nie udostępniasz] nie grozi ci nic za to, teoretycznie w państwie polskim nie popełniłeś przestępstwa [wyjątkiem są tutaj materiały o znamionach popełnienia przestępstwa np. nagrania pornograficzne z udziałem nieletnich lub zapis popełnionego gwałtu wtedy masz obowiązek to zgłosić na policję].

    Ale musieli dodać tych co oglądają strumyczki bo by się okazało że z 50% zrobiłoby się 15%.

    BTW - nawet ci co pobierają filmy i muzykę z serwerów typu Mega itd. dzięki różnej maści stronom z linkami, swoim działaniem nie wykazują znamion popełnienia przestępstwa.


    "...stworzony został rejestr stron służących do nielegalnego udostępniania treści." - Komunistyczny pomysł na legalne wprowadzenie cenzury ? nie dziękuję :P

    Podam tutaj przykład: Zakładasz własny blog o krytyce politycznej, podajesz najnowsze doniesienia, wspominasz o aktualnie głosowanych po nocach ustawach i ich zawartości i nagle widzisz że nasza kochana władza zablokowała ci bloga pod zarzutem "nielegalnego udostępniania treści." mimo że nic takiego nie udostępniałeś.

    Owszem o ile za czasów PO można by założyć że taki sposób myślenia to czysta paranoja [bo PO jakoś niezbyt dbało o to ile trafiało do mediów] o tyle przy aktualnie nam rządzącym układzie z super prokuratorem [na straży prawa] raczej nie brzmi taki pomysł za optymistycznie.


    P.S. żeby było wszystko jasne nie lubię ani PO, ani PIS, ani PSL [ogólnie nie lubię polityków].
    Zaloguj się
  • avatar
    Przecież niedawno chyba raport tego samego badacza a może nawet ten sam, wykazał, że Polacy płacą za treści tylko może niekoniecznie temu kto by chciał, ale skoro nie potrafią się dostosować to po prostu tracą. Przecież nikt nie jest na tyle głupi by wykupywać subskrypcje za 30-40zł u 5 dostawców treści bo Ci nie potrafią stworzyć systemu abonamentowego dla wszystkich na raz...nikt nie jest tak bogaty by tyle pieniędzy tracić...głupki nie nauczą się nigdy to niech tracą, inna kwestia, że piractwo musi istnieć, na wypadek gdyby ktokolwiek pozbył się jakiegoś materiału ze swojego archiwum a na VOD nie jest to rzadkie, a ktoś chciałby to obejrzeć.
  • avatar
    Naród złodzieji taka prawda.

    Za komuny kradli bo hehe okradali komuchów - teraz kradną bo Paaanie bieda xD. Co drugi użytkownik Benchmarka to złodziej i to się zgadza bo to portal Pctowy a pecetowcy to złodzieje - dlatego nie ma na pc gier AAA.

    Argument - gry są drogie to kradnem. Auto też ukradniesz i czyjeś mieszkanie?

    Żałosny naród przy którym taki Czech to biały człowiek.
  • avatar
    Wydaje mi sie że jeśli teraz jest 50 % to i tak lepiej jak 10 lat temu gdzie śmiałbym sądzić że piractwo zajmowało 70-80 % :)
    Zaloguj się
  • avatar
    Każdy kto ściąga nielegalne oprogramowanie jest złodziejem i niczym się nie różni od cygana kradnącego portfel emerytce w tramwaju.

    Naród złodzieji i krętaczy.
  • avatar
    Jest sposób by mieć orginalny MS bez piracenia i nie kupno czy kradzież bo to karalne ale trzeba pomyśleć od myślenia głowa nie boli.
  • avatar
    "Około 50 proc. polskich internautów w wieku od 15 do 75 lat dopuszcza się piractwa – albo pobiera (często wraz z udostępnianiem) nielegalne treści z Internetu, albo też odtwarza je w nielegalny sposób, korzystając z serwisów streamingowych." Co za wierutne kłamstwo! Takiej bzdury to ja już dawno nie czytałem! Ciekawe jak do tego doszli że około połowa polaków?! Przebadali prawie 39 milionów ludzi? Jak można być na tyle nierozsądnym, aby dochodzić do takich wniosków, na podstawie badania na np. losowo wybranych 1000 osób! Przecież to jest niedorzeczne!
    Zaloguj się
    -10
  • avatar
    Dziwne, piractwo rośnie a wszyscy których znam praktycznie przestali piracić... niektórzy nawet nie spojrzą na piracką wersje oprogramowania a wcale nie są jakimiś bogaczami, nawet średniej krajowej nie mają.
  • avatar
    No dawaj dawaj - szybciej przelogowuj te 10 kont, żeby dać minusy!
  • avatar
    Narzekanie na zarobki i ceny w Polsce jest łatwe.
    W ogóle narzekanie, czy uzasadnione czy nie, jest jednym z największych przekleństwa narodu Polskiego.

    Znacznie trudniej stanąć TWARZĄ-W-TWARZ z prawdą o SOBIE i powiedzieć wprost: TO SĄ TYLKO WYMÓWKI.

    Bo nawet zarabiającego podstawę stać na to by kupić sobie film czy grę raz na jakiś czas.
    No chyba że ktoś potrzebuje kupić 3 filmy na BlueRay z najnowszymi filmami co miesiąc, lub kilku najnowszych gier zaraz po premierze za 150zł/szt.
    Jak się ma taki "spust" i "potrzeby" to lepiej dobrze zarabiać. Ja kupuję gry i filmy co jakiś czas i płacę za to całkowicie akceptowalne pieniądze.
    Zaloguj się
    -13
  • avatar
    O k... jestem pod wrażeniem. Szkoda, że negatywnym. Tylu bzdur to dawno nie przeczytałem. Ba nawet ten troll pószek okrószek czy jak mu tam (wiele kont miał), pieprzył głupoty, ale tylko po to żeby wywołać szum wokół siebie. Ale tu pod tym tematem... aż strach pomyśleć, że te wszystkie komentarze są na serio i ludzie rzeczywiście tak myślą. Jakby Was wzięli za próbkę do takich badań to by im wyszło, że 100% Polaków to piraci. I te kretyńskie porównania, usprawiedliwienia, ręce mi opadły do ziemi i jakieś 2 kilometry w głąb.

    Nie wiem, zastanawiam się czy wypisać te absurdy... ale co by to z kolei dało, skoro wszyscy są tu tak zapatrzeni w swój punkt widzenia. Ale z drugiej strony, by nie być gołosłownym powinienem podać jakieś argumenty. Dobra niech będzie, podam zwycięzcę głupoty...

    ...
    ...

    Walę to, jak tak przeglądam to jeden głupszy od drugiego, nie ma sensu tracić czasu, to jest nieuleczalna choroba. Moralne wypaczenie... i to nie tylko jednostek, całego społeczeństwa.
    Zaloguj się
    -13
  • avatar
    Ku*wa cały ten wylew komentarzy potwierdza tą statystykę z artykułu. Macie mózgi przeżarte. Bieda aż piszczy, i ta w portfelu i umysłowa. Ale co poradzić, każdy pisze jak to dużo musi wydać i to niesprawiedliwe. Ale oczywiście jego to nie dotyczy, bo on kupuje wszystko. Gdybyś wszystko tak kupował, bo Cię stać, to byś dupy nie otworzył z lamentem. Co za żal i hipokryzja. Ten kraj jest tak spie*dolony nie przez partie rządzące tylko przez społeczeństwo, z którego te partie się wywodzą. Pierwsi tną drugich w podatkach i wyciąganiem kasy z budżetu, drudzy pierwszych kradzieżą i unikaniem podatków. I jeszcze się przekrzykują kto gorszy... a przecież tacy sami.
    Zaloguj się
    -14
  • avatar
    O ile wiem internet w Polsce jest legalny i jeśli strona nie jest zablokowana można na nią wejść i oglądać co tam nadają, a państwo niech się tym zajmie jeśli strony są nielegalne bo nie może być tak że wejdę gdzieś na stronę a potem zostanę ukarany :(
  • avatar
    A może wystarczyłoby pójść w drugą stronę ?
    Wszelakie promocje i sensowne ceny mogą stanowczo obniżyć % piractwa.
    Pamiętam jak kiedyś lubiłem pobierać muzykę i sety do auta czy chociażby do domu by coś posłuchać bez odpalania YT itp.

    Odkąd studiuje, dostałem od spotify zniżkę studencką i płacę sobie abonament pół darmo (10zł) i mogę słuchać muzyki ile chcę, co chce i gdzie chcę oraz mam wiele fajnych funkcji, które umilają życie. 10 zł to nic, bo sporo Polaków wydaje ponad to na paczkę fajek, a ten co nie pali może bez problemu pozwolić sobie na taką przyjemność.
    Dodatkowo często jako, że od czasu do czasu lubię pograć to też interesuje się promocjami na humblebundle. Dzięki nim też tyle nie ściągam i w sumie na to zbytnio czasu nie mam.

    Zakładam też, że część "piratów" pobiera coś by sprawdzić co kupują. Kiedyś były dema/triale , a teraz tego nie ma , a dają nam za przeproszeniem "gówno na talerzu" za grube pieniądze.

    Podsumowując piractwo było jest i będzie jednak wszelakie blokady i inne utrudnienia mogą co najwyżej spotęgować chęć pobrania czegoś, a "cięcie cen" , normalne abonamenty za sensowne rzeczy, które naprawdę warto kupić mogą zredukować ilość osób które coś pobierają.
    Zaloguj się
  • avatar
    Obu panów komentarze rozumiem, lecz mam małe ale...

    Dema/Triale są i nadal funkcjonują - niestety często są one czymś całkiem innym niż finalny produkt [często dają złudzenie czegoś więcej niż oficjalny pełny produkt]. Stąd tez idea płacenia za Early Acces stała się trak popularna i nadużywana. Największym problemem jest to że zakupujemy grę do której nam obiecano tyle możliwości za powiedzmy przystępne 200PLN, a potem się okazuje że połowa obiecanych opcji niema, lecz przybędzie niebawem w płatnych DLC. [chyba Ubi jest mistrzem w takim rolowaniu klientów]

    Spotify - fajna rzeczy ale niestety nie dla mnie [zresztą tak samo jak kilka innych tego typu serwisów] - niestety interesująca mnie muzyka jest na tyle niszowa w europie że im się po prostu nie opłaca ich wprowadzać do swojej oferty, a cześć która występuję np. na spotyfi w UE jest zablokowana przez regionalizację.

    Gry - towar luksusowy:
    Owszem, zawsze były, są i najprawdopodobniej będą towarem luksusowym a ich cena jest tak ustawiana by były możliwie jak najdroższe, ale jednocześnie dobrze się sprzedawały [chodzi o możliwie jak największy zysk na jednej sztuce przy zminimalizowaniu strat w potencjalnych/szacowanych nabywcach - czyli oszacować cenę na poziomie "ile jest klient w stanie za nią zapłacić"]. Nadal tak jest i zapewne długo się to nie zmieni, choć każdy [kto gra] chciałby móc kupić 10 gier w miesiącu zamiast 1 :). Kupujemy tyle ile potrzebujemy i płacimy tyle ile jesteśmy w stanie wydać na produkt. Więc jeśli nie stać cię na zakupy większe niż 3-6 gier rocznie to nie nabywasz więcej niż potrzebujesz.

    Ze zwrotem gier na Steam nie jest tak różowo jak się co niektórym wydaję, i choć mógłbym tu rozpisać się na kilkanaście przykładów [w tym dwa moje przypadki i reszta znajomych] to niema to najmniejszego znaczenia, zwłaszcza że wyznaje zasadę "nabyłem to jeśli nie jest zepsute nie zwracam do sklepu towaru używanego". Ogólnie fajnie by było, gdyby sprzęt, gry. filmy i muzyka w oficjalnej i legalnej dystrybucji były tańsze, a nasze zarobki na tle UE wyższe, lecz niestety musimy zderzyć się z rzeczywistością, Wiec albo zaciśniesz ząbki i będziesz pracował więcej/ciężej [lub inaczej/gdzie indziej] i tym samym zarabiał więcej, albo zrezygnuj z co którejś kopii gry/filmu/muzyki, by było cię jednocześnie stać na utrzymanie swoich rachunków i drobne przyjemności do których zaliczają się także gry, filmy i muzyka :).
  • avatar
    Bo Polak to złodziej - proste
  • avatar
    Czyli co drugi redaktor benchmarka to pirat;)