Ciekawostki

Po co oponom łączność 5G? I dlaczego będziemy chcieli, by nasze ją miały?

opublikowano przez Wojciech Kulik w dniu 2019-11-22

Jaka będzie przyszłość motoryzacji? Cóż, są różne wizje. Ich wspólną cechą często jest jednak szeroko rozumiana łączność. Firma Pirelli nie chce się spóźnić na drogową rewolucję i już teraz prezentuje coś, co może się wydawać dziwne: opony z 5G.

Samochody przyszłości będą pozostawać w stałej łączności z drogową infrastrukturą, innymi pojazdami, pozostałymi kierowcami, a także ze służbami. Dzięki temu będą wiedziały, jaką prędkość utrzymywać i którą trasę obrać, gdzie doszło do wypadków i czy czasem nie zbliża się do nich karetka na sygnale. Wszystko to będzie możliwe dzięki nowoczesnym technologiom, ze szczególnym naciskiem na szybką i niezawodną sieć 5G. Połączenie można zrealizować na kilka różnych sposobów, ale że Pirelli jest producentem opon, to właśnie je zamierza odpowiednio wyposażyć.

Pirelli Cyber Tyre, czyli opona z 5G. Na czym polega ta koncepcja?

Cyber Tyre – tak nazywa się „inteligentna opona” zaprezentowana przez Pirelli. Jest wypełniona czujnikami, które kontrolują na przykład to, czy na drodze znajduje się woda, a następnie informacje trafiają do „mózgu”, czyli centralnego huba. Odbywa się to przy wykorzystaniu technologii 5G, co zapewnia niskie opóźnienia. W optymalnym scenariuszu sieć nowej generacji jest używana także na kolejnym etapie, czyli rozsyłania szczegółów dalej: albo do centrum informacyjnego, albo bezpośrednio do innych samochodów (a właściwie: ich kierowców). 

Pirelli Cyber Tire 5G

Producent z Mediolanu uznał, że opona to optymalny element do zastosowania tej technologii – wszak jest to jedyna część samochodu, mająca bezpośredni kontakt z jezdnią. 

Oprócz potencjalnych problemów z przyczepnością spowodowanych obecnością wody, czujniki w oponie przekażą też informacje na temat stanu ogumienia i obciążenia dynamicznego. Wszystko to naturalnie dla naszego bezpieczeństwa. 

Pirelli Cyber Tyre Car

Cyber Tyre od Pirelli to technologia na dziś, ale też na jutro

Technologia sama w sobie może się podobać i zdaje się naprawdę mieć sens. Na pewno też taka „cyberopona” sprawdziłaby się w przypadku samochodów autonomicznych, na które wprawdzie jeszcze trochę poczekamy, ale niewątpliwie ich czas w końcu nadejdzie. Jakie jest wasze zdanie na ten temat?

Źródło: Pirelli, Engadget, informacja własna

Warto zobaczyć również:

marketplace

Komentarze

19
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Ale brednie - Opona potrzebuje 5G by połączyć się z centralnym komputerem...No ręce opadają...
  • avatar
    Jadąc samochodem ostatnią informacją, której potrzebuję, jest wiadomość na smartfona, że na drodze jest np. woda. Rewolucja na miarę Google Stadia, RIP...
  • avatar
    Będzie to samo co z kartridżami do drukarek - nie będzie dawało się tych opon wulkanizowac. Jak czujnik powie, że opona przejechała ileś tam kilometrów, to samochód nie ruszy.
    Zaloguj się
  • avatar
    Wszystko fajnie. Niedługo potem zaczną przesyłać informację o dokładnym położeniu, prędkości, a następnie mandacik będzie przychodził na e-mail, na podstawie odczytu z opon :) Ahh ta technologia..
    Zaloguj się
  • avatar
    Kombinują z tymi oponami jak koń pod górkę. Przecież tego typu informacje są do sprawdzenia przez pojazd. Nie trzeba niczego mierzyć przez oponę. Nawet ciśnienie wewnątrz opony łatwiej sprawdzić przez enkoder ABSu/Kontroli trakcji. Bo opona o niższym ciśnieniu ma mniejszy obwód, przez co szybciej się kręci, przy jeździe prosto. Jedyne co obecnie oferują interfejsy bezprzewodowe, to możliwość zdalnego otworzenia samochodu, przez niepowołane osoby. Co jest zabawne, bo w bardzo łatwy sposób można to wyeliminować. Np. przez dodanie Chipu RFID do kluczyka. Koszt prawie zerowy, a zabezpieczenie trudne do ominięcia na odległość.

    Śmieszy mnie, jak ktoś mówi, że 5G to wielki przełom w dziedzinie internetu rzeczy. Po pierwsze 5G nie będzie w nim nigdy uczestniczył bezpośrednio. Bo 5G dla internetu rzeczy to nie 5G, bo nie oferuje ułamku prędkości 5G. A technologie zbliżone do 5G/4G dla internetu rzeczy, są zwykle dosyć drogie, w stosunku do starych technologii. A w internecie rzeczy(IOT) póki co, najważniejszą rolę odgrywa cena. O ile w przypadku podłączenia samochodu do jakiejś technologii internetu rzeczy wprowadzonej przy standardzie 5G nie jest wielką ceną. O tyle w przypadku Opon, nie wyobrażam sobie, bym miał 2x tyle płacić za takie fanaberie.
  • avatar
    UE wykończy motoryzację. Z każdym rokiem te faszystowskie ograniczenia i zakazy nabierają tępa. Od nowego roku ceny aut pójdą do góry przez urojone wymagania dot. czystości spalin. Są pomysły żeby do 2035 roku całkowicie zakazac aut spalinowych. Tymczasem elektryki to drogie zabawki nie mające kompletnie żadnych zalet!
    Zaloguj się
  • avatar
    Na szczęście mamy wolny rynek i takie debilizmy sami możemy zweryfikować jako konsumenci. Parcie kreatywnych marketingowców na szkło w wielkich korporacjach, generuje niestety takie nonsensy. Niestety też dla Homo sapiens, takie trendy nie powstają z niczego, są pewnie jakieś badania, w których jakaś część użytkowników chciała by mieć statystyki z opon widoczne na swojej komórce, z którą się nigdy nie rozstają. W ich przypadku dodadzą do tego jeszcze sterowane podświetlenie RGB i będzie hit !! :)
    Zaloguj się
  • avatar
    Normalna opona jest zrobiona z gumy, płótna i stali. Te będą z gumy, płótna, stali, baterii litowych, cyny, ołowiu, złota, miedzi i kobaltu, który wykopują dzieci w prowizorycznych kopalniach w Kongo. Ciekawe czy z takiego granulatu po ich utylizacji doprawionego metalami ciężkimi też się będzie wysypywać orliki i place zabaw?.
  • avatar
    Debilizm goni debilizm ale gdy jest sponsorowany z kasy podatnika portale pseudo technologiczne sprzedadzą każdy shit ha ha ha
  • avatar
    Ten świat zmienia się zdecydowanie zbyt szybko :) Jeżeli chcecie lepiej przygotować się do przyszłych zmian polecam tego bloga: https://conasczeka.pl/
  • avatar
    Mam takie cyniczne odczucie iż pod płaszczykiem naszego bezpieczeństwa przestaniemy być właścicielem auta, a staniemy się niejako osobą wypożyczającą. Tzn. producent zdecyduje kiedy mamy wymienić opony, płyny, filtry, itd. Oczywiście znając życie dużo wcześniej niż to wymagałoby z ich użycia. I koniecznie na oryginalne. Czytaj wymieniać będziemy często i drogo. Od tego tylko krok do unieruchomienia auta, lub życzliwego donosu do stacji kontroli. Tak nasze autko doniesie iż nie dajemy zarobić producentowi, o pardon, nie dbamy o bezpieczeństwo. :P
    Ja, jak i zapewne większość posiadaczy dbam o auto bez tych wynalazków. Powody są dwa: bezpieczeństwo, cena auta - nie warto oszczędzać paru groszy żeby później wydać parę tysięcy... Ale póki co to ja decyduję kiedy co i jakiego producenta kupuję/wymieniam w aucie...