Na topie

Przepaść między wyobrażeniami menedżera a rzeczywistością pracownika

Autor:
artykuł sponsorowany

więcej artykułów ze strefy:
Technologie i Firma

Kategoria: Technologie i Firma Tematyka: artykuły sponsorowane Lifestyle i biznes Producenci: Plantronics

Z badania firm Plantronics i Oxford Economics wynika, że jeśli chodzi o miejsce pracy, to pracodawcy i pracownicy widzą potrzeby nieco inaczej.

  • Przepaść między wyobrażeniami menedżera a rzeczywistością pracownika
A A

Pracownicy mogliby być zdecydowanie bardziej produktywni i zadowoleni z pracy, gdyby pracodawcy naprawdę słuchali i znali ich potrzeby. Często wydaje im się, że tak jest, ale ostatnie badanie pokazuje coś zupełnie innego.

Badanie firm Plantronics i Oxford Economics, w którym udział wzięło 600 szefów i 600 pracowników, pokazało, że istnieje olbrzymia przepaść pomiędzy tym, co wyobrażają sobie ci pierwsi a realiami, w których przychodzi pracować drugim. Na jakich polach? Przede wszystkim: przestrzeni biurowej, wykorzystywanych technologii i WLB (czyli sposobu, w jaki zachowywany jest balans między pracą a życiem prywatnym).

Czas na konkrety – jakie zarzuty wobec menedżerów czy kierowników mają pracownicy? Przede wszystkim dotyczą one hałasów w miejscu pracy. Tylko 35 proc. szefów twierdzi, że mają one negatywny wpływ na zatrudnionych, a 53 proc. tych drugich skarży się, że ze względu na rozmaite dźwięki spada zarówno ich produktywność, jak i satysfakcja.

Plantronics satysfakcja

Kolejnym problemem jest brak narzędzi, które pozwalałyby eliminować różnego rodzaju „rozpraszacze”. Prawie 2 na 3 szefów jest przekonanych, że pracownicy mają do nich dostęp, a w rzeczywistości potwierdza to tylko 41 proc. Wreszcie, punktem spornym jest również konieczność zostawania w pracy po godzinach.

Firma Plantronics, która przystosowywanie miejsca pracy do wymagań pracownika określa mianem Smarter Working, zwraca uwagę na to, że problemy te można szybko wyeliminować. Można na przykład zafundować pracownikom słuchawki izolujące hałas oraz wyposażyć budynki w biura, pokoje i stanowiska dostosowane do różnych potrzeb.

„Obecnie wszystko sprowadza się do tego, że pracownicy i kadra zarządzająca mają inne pojęcie o tym, jak wygląda i jak powinno wyglądać środowisko pracy. Dzięki odpowiedniemu planowaniu i właściwym narzędziom rozdźwięk pomiędzy pracownikami a menadżerami może zostać wyeliminowany” – podsumowuje Plantronics.

Źródło i foto: Plantronics

Odsłon: 4693 Skomentuj newsa
Komentarze

6

Udostępnij
  1. xchaotic
    Oceń komentarz:

    3    

    Opublikowano: 2017-12-12 18:33

    wyrzucic menedzera i po klopocie

    Skomentuj

  2. FennPL
    Oceń komentarz:

    5    

    Opublikowano: 2017-12-12 19:54

    szkoda że to tak naprawdę materiał sponsorowany
    i cóż, dość ubogi we wnioski

    Skomentuj

  3. Irrlicht
    Oceń komentarz:

    2    

    Opublikowano: 2017-12-12 21:54

    Menedżery wierzą, że open space jedt dobry, bo jest dobry i tani. Można łatwo zza ramienia zobaczyć, czy rzeczywiście pracują. No i ta wygoda, że jednym pilotem od klimy można cały hektar manufaktury wysterować ;-)

    Skomentuj

  4. Yukko
    Oceń komentarz:

    2    

    Opublikowano: 2017-12-13 06:18

    Ten artykuł niejako potwierdza moje spostrzeżenia, że kierownik powinien przepracować ileś czasu jako zwykły pracownik zanim obejmie wyższe stanowisko.

    Ile to razy ma się wrażenie, że wymagania szefostwa są zupełnie nie adekwatne do tego co się dzieje?

    Skomentuj

    1. Kenjiro
      Oceń komentarz:

      2    

      Opublikowano: 2017-12-13 08:52

      Powiem więcej, każdy kierownik powinien przepracować przynajmniej raz w roku tydzień czy dwa na stanowisku pracowniczym, aby nie był tylko od kierowania, ale znał faktycznie temat pracy swoich podwładnych.

      Skomentuj

    2. Himoto
      Oceń komentarz:

      1    

      Opublikowano: 2017-12-14 11:32

      Kenjiro - Najlepiej na najniżej płatnym tym gdzie najczęstsza rotacja ludzi jest.
      Znam kilka takich stanowisk do przyjęcia na które mają wymagania z nieba, gdzie jak się okazuje zwykły cieć mógłby ta pracę wykonywać, ale co najśmieszniejsze - podwyżka"nie damy bo najniższa to wystarczającą zapłata" itp. farmazony przez co na tym konkretnym stanowisku średnio 4 miesiące w roku szukają pracownika bo gdy ten przyjdzie po 2-3 miesiącach odchodzi.
      Najlepsze jest to że góra gotuję się ze wściekłości bo to stanowisko musi wykonać konkretne zadania archiwizujące, a pan menadżer ujeżdża sobie po terenie bo przecież on ma czas na wszystko.

      Aktualnie patrząc po dużych firmach [w których się było nawet jako gość], ma się wrażenie że 60% menadżerów średniego i wysokiego stopnia nadaje się do wywalenia z roboty od ręki. Często to własnie Menadżerowie niskiego stopnia własnymi siłami [często po za ich uprawnieniami] próbują rozwiązywać najprostsze problemy, jak chociażby wyposażenie pracowników w podstawowe przybory do pracy.

      Skomentuj

Dodaj komentarz

Przy komentowaniu prosimy o przestrzeganie netykiety i regulaminu.

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany!