Na topie

„Elektryki” wygrywają ze „spalinowcami” w Norwegii

Autor:

Szef strefy Ciekawostki

więcej artykułów ze strefy:
Ciekawostki

Kategoria: Ciekawostki Tematyka: Motoryzacja Samochody elektryczne

W Norwegii więcej niż połowa nowych kupionych samochodów to auta elektryczne. Tak przynajmniej wyglądało to w marcu 2019.

  • „Elektryki” wygrywają ze „spalinowcami” w Norwegii
A A

Samochody elektryczne zyskują na popularności. W Norwegii odnotowano ostatnio ich wyższość nad autami z silnikami spalinowymi.

Christina Bu z Norweskiego Stowarzyszenia Pojazdów Elektrycznych podzieliła się ze światem informacją, że w marcu aż 58,4 proc. nowych kupionych samochodów w kraju było modelami z e-napędem. Oznacza to zatem, że więcej niż połowa nowych aut należała do tej kategorii. 

Łącznie w pierwszym kwartale odsetek „elektryków” wyniósł 48,4 proc. i dużym zaskoczeniem będzie, jeśli w drugim kwartale (i sumarycznie dla całego półrocza) nie przekroczy on 50 proc. 

Aby napędzić sprzedaż samochodów elektrycznych w (mającej niespełna 5,3 miliona mieszkańców) Norwegii wprowadzono szereg zachęt, takich jak rezygnacja z wysokich ceł i podatków związanych ze sprzedażą i zakupem, zwolnienie z opłat drogowych czy udostępnienie bus-pasów. Co ciekawe, korzyści te będą w najbliższych latach stopniowo wycofywane, bo cel – jak widać – zostaje osiągnięty.

Czy efektem może być spadek zainteresowania „elektrykami”? W żadnym wypadku. Władze Norwegii przyjęły bowiem przepisy, zgodnie z którymi każdy nowy samochód sprzedany w tym kraju po 2025 roku musi mieć napęd elektryczny. 

„Norwegia pokazuje całemu światu, że samochody elektryczne są w stanie zastąpić te, dla których paliwem jest benzyna czy olej napędowy. Stanowi to ważny wkład w walkę o zmniejszenie emisji CO2” – skomentowała Bu. 

Źródło: Tech Xplore. Foto: MikesPhotos/Pixabay

Odsłon: 7997 Skomentuj newsa
Komentarze

62

Udostępnij

Ciekawostki w marketplace

  1. Dragonik
    Oceń komentarz:

    3    

    Opublikowano: 2019-04-02 11:21

    Tyle że na spalinowym przejedzie się dużo więcej kilometrów a żeby zatankować wystarczy 2 minuty i jedziemy dalej.

    Skomentuj

    1. benutzer
      Oceń komentarz:

      9    

      Opublikowano: 2019-04-02 11:23

      Ale wiesz, że ropa się kiedyś skończy?

      Skomentuj

      1. BariGT
        Oceń komentarz:

        3    

        Opublikowano: 2019-04-02 12:27

        Paliwem przyszlosci jest wodor, bo metale ziem rzadkich konieczne do budowy elektrykow tez sie kiedys skoncza.

        Skomentuj

        1. awesome1337
          Oceń komentarz:

          8    

          Opublikowano: 2019-04-02 12:30

          dalekiej przyszłosci, póki co wodór jest kompletnie nie opłacalny, zbyt duże straty energii podczas produkcji transportu i spalania

          Skomentuj

          1. BrumBrumBrum
            Oceń komentarz:

            9    

            Opublikowano: 2019-04-02 12:40

            dokładnie tak. z obecnego punktu widzenia nadal paliwa kopalne są najbardziej ekonomiczne. jeśli zaś chodzi o metale ziem rzadkich stosowane w akumulatorach, przecież akumulatory są tak drogie, że nie opłaca się ich wyrzucać. odzyskuje się z nich dosłownie wszystko. identyczna sytuacja jest nawet z używanymi od lat akumulatorami ołowiowymi, gdzie w mniej opłacalnej opcji kupuje się nowy ze zniżką jak się zdaje stary, ale przy dużych akumulatorach lepiej kupić bez zniżki, a stary zawieźć do utylizacji. nic nie stoi na przeszkodzie by z akumulatorami do elektryków było tak samo.

            a jeśli chodzi o norwegię, popatrzcie sobie na mapę. kraj bardzo górzysty. oni to zręcznie wykorzystali, i mają całe mnóstwo elektrowni wodnych. większość prądu zużywają na prądożerną produkcję aluminium, więc tego prądu mają od groma. nie mają więc problemu, by ekologicznie ładować tym prądem samochody elektryczne.

            zupełnie inaczej jest w PL, gdzie elektryk jest trucicielem środowiska, bo ....... jest ładowany prądem pozyskanym głównie z węgla. do tego doliczmy straty przesyłu prądu, i to niestety dobija temat ekologiczności samochodu elektrycznego.

            Skomentuj

          2. BrumBrumBrum
            Oceń komentarz:

            9    

            Opublikowano: 2019-04-02 12:44

            aha jeszcze zapomniałem dodać że mamy jeszcze tak głupawe przepisy dot. odnawialnych źródeł energii, które po przekroczeniu pewnej pozywkiwanej mocy wg. danych znamionowych zastosowanych urządzeń, nakazują nam podłączenie tego wszystkiego do sieci energetycznej. sprzedajemy prąd za grosze, i ponownie musimy go kupować po cenach najwyższych w UE. no zarąbiście. i niestety nic dobrego z tym nie zrobiła ani poprzednia, ani obecna ekipa polityczna. mówią jedno, robią drugie.

            Skomentuj

          3. człowiek-taboret
            Oceń komentarz:

            3    

            Opublikowano: 2019-04-02 13:46

            Z tym "trucicielem środowiska" to bym nie przesadzał. Fakt, że pośrednio dalej jeździ na "węgiel", ale wolę żeby odpowiedzialność spełniania norm emisji leżała po stronie elektrowni niż właściciela samochodu.

            Skomentuj Historia edycji

          4. BrumBrumBrum
            Oceń komentarz:

            1    

            Opublikowano: 2019-04-02 15:14

            efektywnie do pozyskania pewnej energii napędowej, spalisz mniej węgla i wodoru z paliwa tradycyjnego, niż elektrownia spali węgla kopalnego czy ropy naftowej a w zasadzie mazutu (takie elektrownie też są). więc paradoksalnie, pomimo ostrzejszych norm, niestety gorszym rozwiązaniem okaże się elektrownia na paliwo kopalne.

            jeśli chodzi zaś o samochody, to niestety normy i jeszcze raz normy. nie widziałem by w osobówce komukolwiek mierzyli na corocznym przeglądzie jakość spalin, mi nie mierzyli nigdy, pomimo że dbam o samochód, a właściwie dba o niego dobry mechanik z którego usług korzystam. nie kopcę, ale trafia mnie jak co chwila widzę jak inni jeżdżą kopciuchami. przecież z tych samochodów dowód rejestracyjny jest do zabrania od zaraz, i na lawetę. tak więc nie chodzi o to że silniki spalinowe są gorsze, ale o zwyczaje i stosowane normy.

            a poza tym jestem rękami i nogami za ogniwami paliwowymi. mogą być na wodór, ale chyba metan lepiej się sprawdzi, lecz jest problem z węglem w cząsteczce metanu. są też ogniwa paliwowe na alkohol. wszystko się bierze z właściwości wodoru, który jest gazem bardzo podłym do przechowywania.

            Skomentuj

          5. człowiek-taboret
            Oceń komentarz:

            3    

            Opublikowano: 2019-04-02 16:15

            Mi nie chodzi o efektywność a o to, że ludzie nie dbają o samochody i jeżdżą trupami paląc olej czy wycinają filtry by zmniejszyć koszt eksploatacji. A to wszystko kosztem środowiska.

            Skomentuj

      2. Qanon
        Oceń komentarz:

        -5    

        Opublikowano: 2019-04-02 12:34

        A przepraszam kto powiedział, że się skończy? Ci którzy ją wydobywają wiedzą, że stare odwierty zaczynają się powoli odnawiać po 13 latach od zakończenia eksploatacji danego złoża. Już tylko niedobitki wierzą, że ropa powstaje z substancji organicznych paproci i dinozaurów. Jak na razie ci którzy wieszczą jej koniec to:
        1. pośrednicy zarabiający na jej WIELOKROTNEJ odsprzedaży (bankierzy)
        2. NGO's (pseudo ekolodzy żyjący z pieniędzy bankierów)
        3. naukowcy (żyjący z grantów bankierów)
        4. politycy (będący własnością bankierów)

        Jeśli ktoś Ci mówi, że masz zastąpić jedno źródło energii innym, którego większość ludzi nie jest w stanie sobie wytworzyć to jest to dalej monopol trzymany w tych samych rękach.
        Gdyby ekologia była rzeczą nadrzędną to te wszystkie patenty dot. energii pozyskiwanych z pustki, pól torsyjnych, naturalnego ziemskiego pola elektro-magnetycznego już dawno byłyby wcielone w życie. Mówiąc wprost. Nie kupowałbyś energii. Wytwarzał byś ją sam na swój własny użytek korzystając z urządzeń nie większych niż kuchenka mikrofalowa. Nie niszcząc środowiska przez zużywanie zasobów i emisję substancji ubocznych pozostałych z przemiany termiczno-mechanicznej.

        O ile ropę możesz sobie bez większych problemów przechowywać przez lata, tak prądu z sieci nie przechowasz. I to jest właśnie zaciskanie nam, konsumentom, pętli na szyi w imię czegoś na czym ma nam zależeć a nie tym którzy mogą coś zmienić.

        Skomentuj

        1. BrumBrumBrum
          Oceń komentarz:

          5    

          Opublikowano: 2019-04-02 12:52

          hahaha, dobre sobie. złoże się "odnawia". to jest oczywista bzdura. ropa tam się pojawia z nikąd? nie. po prostu nacieka z okolicy i tyle. korzyść jest taka, że nie trzeba znowu wiercić, bo odwiert jest gotowy, wystarczy poczekać aż ropa przeciśnie się przez skałę i spłynie z okolicy. równie dobrze można po spadku ciśnienia wydobycia zmniejszyć to wydobycie, i wtedy nie trzeba czekać. to zwiększa efektywność odwiertu.

          ale też stosuje się inne zabiegi, tj. do złoża które się wyeksploatowało, wtłacza się ciężkie pozostałości po przerobie ropy, lub nawet wodę która jest od ropy cięższa. to powoduje, że lżejsza ropa znowu kumuluje się w odwiercie który teoretycznie jest wyczerpany. niestety taka akcja też uniemożliwia lub bardzo spowalnia późniejszy naciek ropy z okolicy odwiertu.

          co do ekonomii, ropa jest dla nas tania wyłącznie dlatego, bo korzystamy z energii zgromadzonej przez rośliny w odległej przeszłości, i nie uwzględniamy tego kosztu w cenie ropy. jest to też powód dlaczego wodór jest drogi, ale niestety wodór jest przyszłością, bo jest bardzo łatwy do zastosowania w ogniwach paliwowych. spalanie wodoru jest zwykłym marnotrawstwem.

          instalacja do pozyskiwania wodoru? pomijając detale techniczne, wystarczy źródło wody, oraz źródło prądu które może być wiatrakiem lub ogniwem fotowoltanicznym. technicznie wystarczy przeprowadzić hydrolizę wody, i sprężyć pozyskany wodór, i go magazynować do tankowania.

          jednak wodór jest dosyć podłym gazem, gdyż jest to gaz o najmniejszej cząsteczce i łatwo przełazi nawet przez grube stalowe pancerze.

          Skomentuj

          1. człowiek-taboret
            Oceń komentarz:

            -2    

            Opublikowano: 2019-04-02 13:54

            "znikąd" pisz się razem
            i
            fotowoltaicznym - tam nie ma "n"

            Skomentuj

          2. BrumBrumBrum
            Oceń komentarz:

            2    

            Opublikowano: 2019-04-02 15:18

            gdybyś przy okazji wytknięcia błędów napisał coś sensownego w temacie, bym zaplusował twój post. jednak ograniczyłeś się do roli profesora Miodka. żal.

            Skomentuj

          3. człowiek-taboret
            Oceń komentarz:

            1    

            Opublikowano: 2019-04-02 16:17

            Napisałeś wszystko co trzeba było napisać. Nie mam nic do dodania w temacie - zostawiłem plus. Za wytknięcie błędów powinieneś podziękować i postarać się zapamiętać jak jest poprawnie. Nie to nie - ktoś inny gdzieś indziej będzie się śmiał z twojej "fotowulkanice"... bo przecież nie robi różnicy jak się napisze co nie?

            Skomentuj

          4. noizebeat
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2019-04-04 11:05

            jak 'jest napisane'

            Skomentuj

    2. awesome1337
      Oceń komentarz:

      -2    

      Opublikowano: 2019-04-02 11:36

      no i co z tego?

      jasne że poki co elektryczne nie zastąpia we wszystkim spalinowych ale jako samochod dla osoby indywidulanej ma to najwiekszy sens, dojezdzasz sobie do pracy, ładujesz w ciagu dnia potem zakupy etc wracasz do domu i ew podpinasz do gniazdka (w niektórych krajach zakłady pracy dostaja ulgi podatkowe jeżeli udostepniaja swoim pracownikom miejsca do ładowania)

      Skomentuj

    3. kryspin34
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2019-04-02 11:51

      Uwielbiam takie komentarze. Jest tyle zalet, które dają przewagę elektrycznym samochodom w porównaniu do spalinowych, ale to wszystko się nie liczy, bo długo się ładuje - co zresztą i tak w przyszłości zostanie wyeliminowane.

      Ile znasz osób, które dziennie przejadą więcej niż 200km albo nawet 100? Dla większości osób takie wycieczki zdarzają się sporadycznie, to równie dobrze można mieć tani zastępczy samochód, żeby raz na rok pojechać na lotnisko albo nad morze. Tak czy siak, to i tak tylko tymczasowe rozwiązanie, bo wprowadzenie większej ilości superchargerów albo zwiększenie zasięgu samochodów elektrycznych, wyeliminuje ten problem.

      Skomentuj

      1. tjindy
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2019-04-02 15:17

        Dobrze waść prawisz. Ja do pracy i po mieście robię góra 10-15 km dziennie. Co daje ładowanie raz na tydzień. W nocy. Dodajmy do tego system wymiennych baterii (np w cześci) na trasie aby właśnie za dużo nie ładować tylko automatyczna wymiana i lecimy dalej - a stacja ładuje zużyte ogniwa itd..
        Możliwości wiele :)

        Skomentuj

      2. Stashqo
        Oceń komentarz:

        5    

        Opublikowano: 2019-04-02 18:43

        Mieszkam w Norwegii i muszę przyznać, że do codziennej jazdy praca-dom-supermarket lub jako drugie auto w rodzinie, elektryk jest aż nadto, problem zaczyna się kiedy chce się rodzinę na wypad zabrać w niedzielę, dalsza wycieczka, zakupy w Szwecji czy jakikolwiek nieoczekiwany wyjazd typu: kumpel dzwoni: "odbierz mnie z lotniska bo mnie busik nie zabrał". No i zonk bo nie planowało się nigdzie dalej jechać do końca tygodnia i jest tylko 40% baterii. Przymierzałem się do elektryka, ale mam w końcu klasycznego spaliniaka, eksploatacja wychodzi mnie (przy moich przebiegach i bramkach, które robię) około 10-15% drożej w porównaniu do elektryka, ale to żadna cena za możliwości i elastyczność, wsiadam, tankuję, jadę. W dodatku wiem, że kiedy auto będzie miało 10lat to z powodzeniem je sprzedam za dobrą cenę, czego nie mogę powiedzieć o elektrykach bo starsze niż 8-10 lat to trochę zgniłe jajo.

        Natomiast rozmowa o tym, że kiedyś, gdzieś, być może, ktoś zrobi baterie z 1000km realnego zasięgu i ładujące się do pełna w 10min na ładowarkach, które będą rozsiane gęsto jak stacje benzynowe, nie ma sensu. Póki co to pozostaje w sferze planów i pobożnych życzeń a elektryki są wciąż bardzo niewygodne w eksploatacji i ograniczają użytkownika.

        Osobiście bardzo chętnie użytkowałbym auto z napędem wodorowym, nawet jeśli byłoby droższe w eksploatacji niż elektryki i spalinowe to i tak byłbym w stanie dopłacać żeby było ekologicznie i wygodnie zarazem. Póki co jednak moim następnym autem będzie hybryda, do pracy na prąd a w góry na benzynę to obecnie (chyba) najlepsze rozwiązanie.

        Skomentuj

        1. mayer_30
          Oceń komentarz:

          0    

          Opublikowano: 2019-04-02 19:21

          Jak mieszkasz w Norwegii, to chyba już wiesz, albo dowiesz się na dniach o podwyżkach cen za energię elektryczną. Ja się dzisiaj dowiedziałem w pracy (mieszkam w Szwecji, pracuję w Norwegii), że Norwegia nie wyrabia z produkcją prądu, właśnie przez dużą popularność aut elektrycznych i muszą zacząć kupować prąd ze Szwecji albo Danii. Na granicy w stronę Sztokholmu (trasa E18) w kilka miesięcy postawili 16 elektrowni wiatrowych, a budują dalej. Fakt faktem, że tu się dba o ekologię, ale jest to bardzo droga zabawa.

          Skomentuj

          1. Stashqo
            Oceń komentarz:

            1    

            Opublikowano: 2019-04-02 20:18

            Prawdą jest, że Norwegia importuje energię ze Szwecji i Danii, ale co do elektryków to już wyciągasz trochę błędne wnioski. Zużycie prądu przez elektryki to niewielki procent tego co potrzebuje przemysł, infrastruktura czy gospodarstwa domowe, oczywiście ma to jakiś wpływ na cenę, ale nie jest on zbyt duży. Import energii nastąpił po rekordowo suchym lecie, szacuje się, że opady (o ile będą bliskie średniej z wcześniejszych lat) napełnią z powrotem zbiorniki elektrowni wodnych dopiero za półtora roku. Co do ceny to czytałem gdzieś, że rząd miał trochę obniżyć vat na prąd, ale koniec końców nie sprawdzałem czy tak się stało. Podwyżek cen nie ma, ba! w ostatnich miesiącach cena prądu nawet spada, teraz 1 kwh to około 1,10 nok (wliczając opłatę przesyłową).

            Skomentuj

          2. mayer_30
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2019-04-02 21:17

            No nic, ja tylko napisałem co dzisiaj usłyszałem. Z podstawki 30øre na 80øre. To są niby groszowe rzeczy, ale trzeba pamiętać, że większość norweskich domów ma wszystko na prąd, a to w rozliczeniu miesięcznym zaczyna się już robić spora różnica. Co do elektryków jestem jak najbardziej za, niestety Szwecja nie daje takich upustów przy zakupie aut elektrycznych jak Norwegia.

            Skomentuj

  2. benutzer
    Oceń komentarz:

    6    

    Opublikowano: 2019-04-02 11:23

    U nas zrezygnowano z wysokich ceł i akcyz na import diesli z UE. Dlatego każdy szanujący się dres jest w stanie kupić B6 lub piątkę w dieslu :(

    Skomentuj

  3. david_89
    Oceń komentarz:

    1    

    Opublikowano: 2019-04-02 12:04

    wszystko ładnie pięknie opisujecie jak to wygląda, ale w krajach rozwiniętych, polska ciągle jest 100 lat za murzynami (z całym szacunkiem) i jest krajem rozwijający się. Widać to nie tylko po "rozbudowanej" infrastrukturze "elektromobilności" ale przede wszystkim po mentalności ciemnego ludu katolandu

    Skomentuj

    1. BariGT
      Oceń komentarz:

      4    

      Opublikowano: 2019-04-02 12:29

      Jesli nowy elektryczny "samochod" wielkosci Matiza kosztuje 150k to czego tu jeszcze nie rozumiesz?

      Skomentuj

      1. awesome1337
        Oceń komentarz:

        1    

        Opublikowano: 2019-04-02 12:35

        ale im wieksza globalna sprzedaz tym szybciej będa spadac ceny też u nas, kwestia czasu

        Skomentuj

        1. BariGT
          Oceń komentarz:

          5    

          Opublikowano: 2019-04-02 13:17

          Tia, biorac pod uwage ze w PL srednio samochod ma 10lat to sobie jeszcze troche poczekasz :D

          Skomentuj

    2. lkozierowski
      Oceń komentarz:

      -1    

      Opublikowano: 2019-04-02 17:12

      jak Polska jest krajem rozwijającym się., to ja jestem prezydentem USA; jesteśmy w 16 wieku i cofamy się dalej do 14-ego; niestety; i faktycznie jesteśmy nie sto a 200 lat za murzynami

      Skomentuj

    3. benutzer
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2019-04-02 17:28

      Polska to nie kraj trzeciego świata. Polska to kraj rozwiniętym. Mamy raczej rząd z trzeciego świata i społeczeństwo, które go popiera. Rząd, w ramach łapówki i kupienia głosów wyborców, chce wywalić w błoto 68 miliardów złotych tylko po to aby wygrać koleinę wybory. To daje rocznie 2000 PLN na każdą osobę - 8 000 na 4-ro osobową rodzinę. W skali 10 lat masz 80 000. Czy jakbyś dostał raz na 10 lat 80 000 to byś nie kupił elektryka? Bo ja tak i masa osób zapewne też. Albo nawet i jedną trzecią tej sumy na instalację kolektorów słonecznych lub ogniw fotowoltanicznych? Ale po co inwestować w ekologię? Lepiej palić śmieciami, truć węglem i umrzeć na raka. Przynajmniej część społeczeństwa wymrze i ZUS z NFZ- etem będzie miał łatwiej.

      Skomentuj

      1. gormar
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2019-04-02 20:22

        Przepraszam, że postawiłem tobie minusa, gdyż w sumie sensownie piszesz. Dostałeś go za ten fragment: "Polska to kraj rozwiniętym". Gdzie za pewne chciałeś napisać: "Polska jest krajem rozwiniętym". Co akurat nie jest prawdą. Polska nadal jest krajem rozwijającym się. Jedynie w rankingu pewnej agencji oceniającej gospodarki pojawiliśmy się w grupie krajów z rozwiniętym rynkiem (wiele możliwości inwestowania pieniędzy). Jako ciekawostka zdobyliśmy to miejsce po zwolnieniu go przez Grecję :). Ale to nie jest tożsame z krajem rozwiniętym.

        Skomentuj Historia edycji

      2. PawelSalsa
        Oceń komentarz:

        -1    

        Opublikowano: 2019-04-06 23:23

        Jaki rzad z 3 go swiata ty parszywa kanalio. ? Te pieniadze ktore rzad wydaje na rozna spoleczne cele nalzaly sie Polakom juz 20 lat temu, mozemy sie iedynie sprzeczac w jakiej wielkosci ta pomoc miala by byc ale napewni nie ,czy sie nalezy czy nie, bo to zadna laska!!! Powiem wiece,j gdyby byly rzad Parti Oszustow dbal o polske w czasie swoich rzadow a nie o wlasne interesy ,nie bylo by rzadu PiSu ,rzadzili by dalej. Ale kto normalny zaglosuje na partie zlodziei z wielkimi haslami na ustach ktorym podcieraja sobie swoje tluste dup....ka!! Gdzie sa pieniadze z vatu ktorymi mozna bylo realizowac cokolwiek przyszlo by do glowy? Ni ma, rozkradli! Kto normalny odda swoj los w rece takiej parszywej choloty? Chyba takie tepaki jak ty i tobie podobni na tym forrum!!!

        Skomentuj

  4. pawel667
    Oceń komentarz:

    -3    

    Opublikowano: 2019-04-02 12:19

    Emisja CO2 i innego syfu do środowiska przy produkcji akumulatorów do np. Tesli S jest podobna jak emisja CO2 i syfu przy produkcji i eksploatacji na 200kkm auta że spalinowym silnikiem. Oczywiście przy obecnych technologiach produkcji akumulatorów. Najnowsze regulacje emisji wg unii mają obejmować eksploatację i produkcję i mają wejść do 2030. Pewnie dopiero po tej dacie elektryki będą na prawdę ekologiczne.

    Skomentuj

    1. awesome1337
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2019-04-02 12:28

      zródło? bo jestem pewien że to nie jest prawda

      Skomentuj

      1. Tomasz Słowik
        Oceń komentarz:

        -1    

        Opublikowano: 2019-04-02 12:48

        https://www.youtube.com/watch?v=6RhtiPefVzM

        W skrócie - są miejsca nawet w Stanach, gdzie emisja CO2 jest niewiele mniejsza lub podobna w obu przypadkach. Są to stany z dość surową zimą i które mają prąd z węgla. W wideo wzięto pod uwagę żywotność baterii i koszt produkcji ogniwa w CO2. Nie wzięto za to kosztu CO2 przy produkcji paliwa, chociaż takowe i tak się produkuje dla przemysłu.

        Ogólnie elektryki są lepsze dla środowiska i w najgorszym wypadku mogą być co najwyżej podobne do spalinówek. Niestety, taki samochód znacznie łatiwej postarzyć, użytkownik ma mniejszą kontrolę nad nim (komputer pokładowy może wszystko), a litu do baterii litowo jonowych wcale nie mamy dużo i to będzie spory problem. Poza tym, siedzisz na ładunku wybuchowym w razie wypadku.

        Dlatego ja sobie zostanę przy benzynówkach z roczników 2000 - 2010.

        Skomentuj Historia edycji

        1. yankee74
          Oceń komentarz:

          1    

          Opublikowano: 2019-04-03 08:34

          Z tym ładunkiem wybuchowym to lekko przesadzasz.
          W aucie spalinowym tez masz "ładunek wybuchowy" a jakoś nie słychać aby auta spalinowe i elektryczne wybuchały.
          Szybciej butle z gazem, ale to juz inna historia...

          Skomentuj

          1. Tomasz Słowik
            Oceń komentarz:

            -1    

            Opublikowano: 2019-04-03 09:57

            Zegnij sobie ogniwo litowo jonowe nawet z telefonu albo laptopa i zobacz co się stanie. Ewentualnie popatrz co się działo z Galaxy Note'em 7. Chcesz zdjęcia co się dzieje z Teslą przy mocniejszym uderzeniu?

            Skomentuj

    2. Fenio
      Oceń komentarz:

      -1    

      Opublikowano: 2019-04-04 23:22

      CO2 to najmniejszy problem z zatruwaniu środowiska przez motoryzację. CO2 nie jest toksyczny.

      Skomentuj

  5. wojtek_pl
    Oceń komentarz:

    1    

    Opublikowano: 2019-04-02 12:20

    Taa... Kupują tylko dlatego, że spalinowe są obłożone drastycznie wysokimi podatkami co czyni zakup średnio opłacalny. Znikną ulgi podatkowe i zwolnienia z opłat dla aut elektrycznych to przestaną być tak chętnie kupowane.

    Skomentuj

    1. awesome1337
      Oceń komentarz:

      -1    

      Opublikowano: 2019-04-02 12:29

      no i o to chodzi własnie?

      żeby ludzie już teraz przestawiali sie na elektryki, norwegia forcuje to ulgami podatkowymi
      o one znikna dopiero jak spalinowe nie beda już realna konkurencja

      Skomentuj

      1. Tomasz Słowik
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2019-04-02 12:50

        Czyli to nie ma nic wspólnego z uczciwą konkurencją, a ludzie sami sobie zaciskają pętlę na szyjach. Mnie to nie przekonuje.

        Skomentuj

        1. awesome1337
          Oceń komentarz:

          0    

          Opublikowano: 2019-04-02 13:03

          >a ludzie sami sobie zaciskają pętlę na szyjach

          co? chyba na odwrót

          >Czyli to nie ma nic wspólnego z uczciwą konkurencją

          to chyba oczywiste, na taka wielka zmiane potrzebne jest wsparcie rzadów, które poki te elektryczne rzeczywiscie nie będa pod każdym wzgledem lepsze musza je wspierac ulgami
          najpierw trzeba zmienic mentalnosc, i zwiekszyc sprzedaż elektryków

          bez tego wsparcia nie da sie zwiekszysz sprzedaży bo produkcja auta elektrycznego bedzie mało komercyjnym biznesnem dopoki nie zacznie się tego robić na masowa skale

          Skomentuj Historia edycji

          1. Tomasz Słowik
            Oceń komentarz:

            1    

            Opublikowano: 2019-04-02 14:57

            Cholera, a jakoś smartfony wyparły klasyczne telefony bez wsparcia rządu. Może dlatego, że były lepsze i oferowały więcej od swoich poprzedników? LCD wyparły kineskopy - tutaj też zdecydowanie rząd musiał interweniować. Ale już żarówki LED musieli wciskać ludziom do gardła.

            Niech elektryki faktycznie oferują coś nieporównywalnie lepszego od spalinowców, to będziemy rozmawiali.

            Skomentuj

          2. awesome1337
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2019-04-02 16:32

            aha i rozumiem że nie widzisz roznicy miedzy jednym a drugim? lol

            >Ale już żarówki LED musieli wciskać ludziom do gardła.

            bo drogie (w polsce) nawet jeżeli w skali kilku lat wychodza taniej, to znów zmiana mentaknosci

            Skomentuj

          3. Tomasz Słowik
            Oceń komentarz:

            1    

            Opublikowano: 2019-04-02 17:36

            Nie, nie widzę różnicy. Jeśli produkt jest dobry, to broni się sam, a ludzie sami go wybiorą prędzej czy później.

            Problem z LED-ami polega na ich utylizacji oraz metalach ciężkich, które się w nich znajdują. Klasyczne żarówki nie generują takich problemów, a bez sztucznego postarzania mogą działać przez dziesiątki lat. Jeśli przeszlibyśmy na czystą energię elektryczną (nie z emisji CO2), to byłyby one lepsze dla środowiska niż LED-y (np. w takiej Norwegii).

            Skomentuj

          4. gormar
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2019-04-02 22:04

            LEDy nie wymagają do działania metali ciężkich. Jedynie część producentów idąc na skróty wprowadza do swoich produktów te elementy. Ale to nie jest reguła.
            Są nawet technologie produkcji LED całkowicie wolne od metali ciężkich: https://cleantechnica.com/2013/02/23/leds-without-heavy-metals-silicon-nanocrystal-multicolor-leds-created/

            Poniżej znajdziesz artykuł na temat badań LED pod kontem zawartości metali ciężkich. Najwięcej tego typu elementów znaleziono w czerwonych diodach o tradycyjnej budowie. Przy tworzeniu diód wykorzystywanych w oświetleniu (białych) stosuje się inną technologię (przykładowo struktura diody tworzona jest na szkle).
            https://www.scientificamerican.com/article/led-lightbulb-concerns/

            Skomentuj

          5. Tomasz Słowik
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2019-04-03 10:06

            @gormar

            http://www.electronicstakeback.com/2013/01/16/new-research-shows-cfls-and-led-lightbulbs-have-higher-toxicity-and-resource-depletion-than-incandescent/

            To teraz się trochę poprzerzucamy badaniami.

            Skomentuj

          6. gormar
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2019-04-14 15:01

            Do Tomasz Słowik.
            Przepraszam, że tak późno, ale odpisuję.
            W przytoczonym przez Ciebie badaniu wzięto do analizy jedynie jeden rodzaj świetlówek LED.
            http://www.electronicstakeback.com/2013/01/16/new-research-shows-cfls-and-led-lightbulbs-have-higher-toxicity-and-resource-depletion-than-incandescent/

            Na rynku dostępne są elementy oświetlenia LED, które są zasilane 230V napięciem i nie potrzebują zasilacza (payload). Dzięki temu udział surowców jest znacznie mniejszy.

            Ogólnie to polecam filamentowe LEDy.

            Skomentuj

          7. BariGT
            Oceń komentarz:

            2    

            Opublikowano: 2019-04-02 22:26

            Róznica polega na sposobie uzyskiwania prądu. W Polsce niemal wyłącznym źródlem pradu jest węgiel, który trzeba spalić aby naładowac elektryka. To co za róznica, jak samochód spala sobie paliwa kopalne?

            Skomentuj

          8. awesome1337
            Oceń komentarz:

            -2    

            Opublikowano: 2019-04-03 02:23

            >To co za róznica, jak samochód spala sobie paliwa kopalne?

            taka że elektrownia nawet węglowa jest czystsza niż silnik spalinowy w pojedynczym samochodzie? (dla energii potrzebnej na przejechanie takiej samej odległości)
            (a dochodzi jeszcze zanieczyszczenie z produkcji paliwa)

            w elektrowni możesz zamontować bardzo efektywny filtry (co już się robi od dawna) czy nawet kompletnie skierować spaliny po filtracji do ziemi i związać co2 w skałach

            taka że samochód spalinowy truje miasta, smog to akurat w polsce często wina starych piecy ale samochody dokładają swoje, np. na takim mordorze w wawie nie ma praktycznie żadnego domu jednorodzinnego i na kilku km kwadracie są tylko biurowce ale w zimę, w godzinach szczytu na drogach, jakość powietrza spada bardzo znacznie. a tam jeszcze nie jest tak zle bo generalnie ludzi stać na nowe samochody ale tam gdzie jeździ się 20 letnim dieslem jest masakra

            Skomentuj

          9. BariGT
            Oceń komentarz:

            2    

            Opublikowano: 2019-04-03 08:45

            Rozumiem, ze zakladasz, ze wegiel wydobywany z ziemi i wrzucany do pieca jest czysciutkim grafitem? Bez siarki, Cezu, Kobaltu i innych tego typu skarbow?
            Polskie piece maja po 50lat, wiec pochcodza z czasow kiedy o ekologii nikt nawet nie slyszal - takze daj soebie spokoj z tymi wywodami

            Skomentuj

  6. PawelSalsa
    Oceń komentarz:

    -3    

    Opublikowano: 2019-04-02 14:38

    Widzę że co jeden komentarz to głupszy od poprzedniego. Sprawa jest prosta jak drut. Elektryki to rewolucja!! Ich produkcja może na chwilkę obecną nie być ekologiczna bo nie ma infrastruktury która dopiero się tworzy, to samo z akumulatorami które są ciągle w fazie udoskonalania, najnowsze które będą wchodziły w najbliższych latach będą akumulatorami stałymi, w sensie zawartosci, bez płynnych chemikaliów w środku. Czyli ekologia będzie postępowała powoli ale systematycznie czego nie można powiedzieć o 20 letnich samochodach spalinowych wciąż jeżdżących po naszych drogach. Nawet te najnowsze będą truły bardziej niż zeroowo emisyjne elektryki. Od tego nie ma ucieczki! Elektryki zdominują rynek bo taka jest kolej rzeczy, efektywność elektryków to prawie 90procent vs 30 spalinowych.

    Skomentuj

    1. Tomasz Słowik
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2019-04-02 15:08

      Spalanie węgla ma 90% efekywności przy przetwarzaniu w prąd elektryczny? Po czym ładowanie li-ion to 90% efektywności (takie znalazłem informacje, w razie czego prosze o poprawkę). A nastepnie same akumulatory też energię oddają stratnie (inaczej by się nie nagrzewały pod obciążeniem). W ostatecznym rozrachunku nawet nie zbliżą się do tych 90%, przynajmniej biorąc pod uwagę sposób uzyskiwania prądu i ułomność ogniw Li-ion.

      Mam szczerą nadzieję, że nie dożyję czasów, w których będą tylko samochody elektryczne, a ruszając spod domu będe się zastanawiał czy samochód nie zacznie się aktualizować.

      Skomentuj

      1. dziks
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2019-04-03 12:56

        Prosta elektrownia weglowa ma sprawnosc na poziomie 30-40%. W combine cycle masz max 65% (rekord swiata). Sam generator ma sprawnosc ponad 98% (wiem bo je projektuje).

        Skomentuj

  7. Pankracy666
    Oceń komentarz:

    -1    

    Opublikowano: 2019-04-02 14:43

    Proste.

    Norwegów STAĆ na takie zachcianki i zabawy w ekologię.

    Polaków już nie.

    Kto ma 250-400 tys. na samochód? Nie mówię tutaj o tych pseudo zabawkach tylko normalnym dużym wygodnym sedanie. 3% Polaków? Może mniej?

    Skomentuj Historia edycji

  8. ryhard
    Oceń komentarz:

    1    

    Opublikowano: 2019-04-02 21:45

    Auta eklektyczne to kolejna ściema i globalny przekręt. Przeprowadzono badania i udowodniono ponad wszelką wątpliwość iż przejechanie 100 km samochodem elektrycznym wygeneruj 2x większe zanieczyszczenia niż samochód benzynowy. Większość ciemniaków podniecająca się "nową" technologią nie przeczytała ani jednej fachowej publikacji na temat zanieczyszczeń w procesie produkcji akumulatorów użytych w autach elektrycznych. Samochód elektryczny zanim wyjedzie na drogę generuje już ogromne zanieczyszczenia dla środowiska naturalnego!. Samochody elektryczne jeździły po drogach już w 1902 roku!, tyle że za sprawą lobby naftowego "zabito" ta technologię. Polecam obejrzeć ten film by wszytko stało się jasne https://www.youtube.com/watch?v=rdr1MSz8jds

    Skomentuj

    1. gormar
      Oceń komentarz:

      -1    

      Opublikowano: 2019-04-02 22:08

      O jakich konkretnie badaniach piszesz?

      Poza tym przy przechodzeniu na coraz mniej emisyjne technologie wytwarzania energii elektrycznej samochody o napędach tego typu tylko zyskają. Ze spalinowymi już dużo więcej niż obecnie nie da się zrobić.

      Skomentuj

  9. darry dooman
    Oceń komentarz:

    2    

    Opublikowano: 2019-04-03 09:49

    ...od siebie dodam tyle...pracuje w koncernie VW i ich podejście do elektryków jest tylko przejściowe puki coś innego ktoś nie wymyśli raz, a dwa że dostosowują się do norm...czemu elektryki jakie znamy nie mają racji bytu? bo po pierwsze proszę sobie wyobrazić wielkie osiedle na którym parkuje około 5 tys aut, jak wiadomo gdzie się da, od trawników po chodniki...teraz proszę sobie wyobrazić tę samą sytuację z autami elektrycznymi które mają być podpięte na noc do ładowania, tak aby rano można było mieć pewność że auto pojedzie...braknie miejsca dla wszystkich, no i te kable walające się po osiedlach...;) druga sprawa, to zasilanie takiej ilości aut...nie da się! Jakiś czas temu w Lesznie jeden z inwestorów chciał postawić stacje szybkiego ładowania w różnych miejscach w centrum miasta...niestety energetyka odmówiła z braku infrastruktury która dała by radę...to tylko jedna stacja w jednym miejscu i jest problem! kolejna rzecz to takie auta zimą, ogrzewanie w takim samochodzie skraca zasięg nawet trzykrotnie, pomijam że latem klimatyzacja również...i na koniec to już moje przemyślenia, że jeśli takie elektryki faktycznie będą funkcjonować, to stać na nie będzie tylko najbogatszych, a szary kowalski z osiedla, będzie zmuszony przesiąść się na skuter albo do transportu publicznego.

    Skomentuj

    1. awesome1337
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2019-04-03 10:10

      już teraz powinien korzystać z transportu miejskiego więc to akurat dobrze ze będzie się musiał przesiąść

      Skomentuj

    2. noizebeat
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2019-04-04 11:13

      - "póki"
      - przecinek przed "że" oraz "który"
      - po wykrzykniku wielka litera

      Skomentuj

      1. darry dooman
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2019-04-05 09:32

        ...przepraszam za moje niechlujstwo i że zaburzyłem Twoje Feng shui...obiecuję poprawę, od siebie dodam, że nie napisałeś o błędzie "pracuje" bez ę...jak Ci się to wymknęło to nie wiem...:) pozdrawiam

        Skomentuj

  10. Gregoriusz
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2019-04-06 12:18

    Dla mnie elektryki dopiero zaczynaja rozkwitać zwlaszcza u nas na rynku. Do tej pory mało kto w ogole słyszał o elektrykach wiec nawet nie bylo potrzeby sie nimi interesowac na poważnie. Dopiero teraz jak zaczely pojawiac sie stacje ładowanie greenway'a, jest mowa o dodatkach do samochodów elektrycznych rosnie zainteresowanie tematem. I słusznie bo nie mozemy ciagle byc na szym koncu nowosci technologicznych

    Skomentuj

  11. PawelSalsa
    Oceń komentarz:

    -1    

    Opublikowano: 2019-04-07 16:56

    Auta elektr to kolejna sciema? Ty ignorancie udawadniasz tyljo jaki jeates umyslowo ociezaly. Wystarczy uzyc logiki i nie potrzeba do tego zadnych lewych badan. Wiesz jakie zniszczenia srodowiska powoduje wydobycie, przetworstwo a pozniej transport ropy benzyny do stacji paliw? Zaden elektryk tego nie przebije!!! Zero emisji , ladowanie nawet w domu, elektrownie jadrowe a w przyszlosci moze i fuzje jadrowe, do tego energia wiatrowa i sloneczna. Zuzyte akumulatory wstawia sie jako UPSy w domkach, tak bedzie wygladala przyszlosc, nastepny krok w naszym rozwoju a nie zadne paliwa kopalniane!! Ale wy jestescie tepawi, no az nie mozna uwierzyc jak sie takie plewy czyta!!

    Skomentuj

Dodaj komentarz

Przy komentowaniu prosimy o przestrzeganie netykiety i regulaminu.

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany!