Ciekawostki

Najpopularniejszy samochód elektryczny w Europie to…

opublikowano przez Wojciech Kulik w dniu 2019-01-26

Wiemy już, jakie były najlepiej sprzedające się samochody 2018 roku w Europie. Znamy też najpopularniejszy model z silnikiem elektrycznym, który w ogólnym rankingu nie wypada jednak najlepiej.

Tesla to pierwsza marka, jaka wielu osobom przychodzi na myśl, gdy mówi się o samochodach elektrycznych. I rzeczywiście w Stanach Zjednoczonych to właśnie modele tego producenta zajmują trzy pierwsze miejsca na liście bestsellerów. W Europie sytuacja wygląda jednak inaczej.

Okazuje się, że najlepiej sprzedającym się samochodem elektrycznym na Starym Kontynencie jest Nissan LEAF. W 2018 roku sprzedało się ponad 40 tysięcy egzemplarzy. W osiągnięciu tego wyniku pomogli przede wszystkim Norwegowie, którzy kupili w ciągu minionych dwunastu miesięcy przeszło 12 tysięcy takich aut – model ten zresztą został ogłoszony sprzedażowym numerem jeden w tym północnoeuropejskim kraju.

Nissan LEAF EV

Producent chwali się również, że LEAF jest też najlepiej sprzedającym się samochodem elektrycznym w historii. Od 2010 roku mianowicie znalazł już ponad 380 tysięcy nabywców. 

„Fakt, że Nissan LEAF wciąż jest pierwszym wyborem nabywców samochodów elektrycznych w Europie to potwierdzenie uniwersalności przedstawiciela koncepcji Nissan Intelligent Mobility — zwłaszcza w sytuacji, gdy na rynku pojawia się coraz więcej rywali”, podsumował Ken Ramirez z Nissan Europe. 

Nissan LEAF tył

Nissan LEAF to lider europejskiego rankingu, a niewiele gorzej pod względem wyników wypada Reanult Zoe. Na kolejnych miejscach znajdują się zaś takie pojazdy jak BMW i3, Mitsubishi Outlander PHEV czy Volkswagen e-Golf. 

Z pięciocyfrowymi wynikami daleko im jednak do samochodów z „klasycznym” napędem – na naszym kontynencie królowały w ubiegłym roku modele Volkswagen Golf (ponad 502 tys.), Renault Clio (365,5 tys.) oraz Volkswagen Polo (313 tys.). LEAF nie załapał się nawet do pierwszej setki. 

Źródło: Nissan, CleanTechnica, MyEV, focus2move. Foto: Nissan

marketplace

Komentarze

17
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    "Fakt, że Nissan LEAF wciąż jest pierwszym wyborem nabywców samochodów elektrycznych w Europie to potwierdzenie uniwersalności przedstawiciela koncepcji Nissan Intelligent Mobility"

    Bzdura, Ken niech idzie zaimponować Barbie i przestanie opowiadać pierdoły.

    Powody są następujące:

    -cena
    -CenA
    -CENA
    -dostępność.

    Dziękuję.
  • avatar
    @dariozata. Masz chyba niezwykle ograniczoną wyobraźnię.
    Samochód nadajesz pocztą lotniczą a sam jedziesz Pendolino. :-D
  • avatar
    Na YT jest test Nissana Leaf jak pokonuje trasę z Kielc do Krakowa (130km). Wyjeżdżając samochód naładowany do pełna pokazuje 136km. Włączenie radia (kilka kilometrów mniej). Włączenie ogrzewania w samochodzie spadek o ponad 50km. Dane pokazywane na ekranie komputera nie są rzeczywiste tylko szacunkowe. Przejechanie w rzeczywistości 3 kilometrów samochód pokazuje, że przejedzie już o 5 km mniej (a nie 3). Podróż trwała ponad 3,5 godziny w jedną stronę. W tym dwukrotnie samochód był ładowany by pokonać drogę w jedną stronę (przy wyłączonym ogrzewaniu). Taka technika....
    Samochody elektryczne na dzień dzisiejszy nadają się tylko do miasta (podróż co najwyżej kilkanaście km w jedną stronę i z powrotem).
    Zaloguj się
  • avatar
    literówka w golfie
    Zaloguj się
  • avatar
    Samochody elektryczne to dziisaj jedynie głupota i fanaberia bogatych idiotów albo ekoterrorystów chcacych zmusić wszystkich do swojej wizji świata. Auta elektryczne nie mają zalet biorąc pod uwagę ich cenę, zasięg i czas ładowania. Oczywiście nad ich cenami pracują już całe sztaby urzędniczych nierobów okradająccy obywateli z ciężko zarobionych pieniędzy. Dlatego podnosi się podatki na samochody spalinowe przy jednoczesnym obniżaniu na elektryki i dawaniu wielu różnych "bonusów" typu darmowy wjazd do centrów miast co przeczy podstawowym wartościom jak wolność. Nikt normalny nie kupi eGolfa za 164 tys zł jeśli zwykły golf zaczyna się od 61 tys zł.

    @chotnik2
    Sam opowiadasz bzdury. Z Gdańska do Zakopanego jest 700 km a to żadna odległość dla Diesla. Octavią 2 1.9 TDI, robiłem na pełnym baku trasę z Wenecji do Wrocławia z 5 osobami na pokładzie i pełnym bagażnikiem! Benzyna ma zasięg około 750 km przy delikatnej jeździe, wiec i dla nich 700 km to jeden bak ale gdyby nawet nie to w 10 minut lejesz do pełna robisz siku i jeszcze weźmiesz coś do jedzenia a baterie ile się będą ładować?!
    Zaloguj się
    -1
  • avatar
    Prawda jest taka ze samochody elektryczne to kwestia jeszcze kilkudziesieciu lat zanim wypra tradycyjne na paliwo!
    Jest kilka punktow ktore sprawiaja ze elektryki nadaja sie jedynie na jazde dla niedzielnych kierowcow do marketu i z powrotem!

    1.) Slabe akumulatory. Musza one zostac wymyslone na nowo tak aby na jednym ladowaniu przejechac z Zakopanego do Gdanska!
    Niewyobrazam sobie systuacji ze jadac juz po 100 kilometrach musialbym ladowac samochod aby jechac dalej!
    2.) Szybkie ladowanie do 99% musi trwac nie wiecej niz 2 minuty czyli tyle ile tankowanie paliwa!
    Nie wyobrazam sobie sytuacji ze musialbym czekac nawet 30 minut aby naladowac akumulatory przynajmniej do 90%!
    3.) Stacje ladowania musza byc bardziej powszechniejsze niz stacje paliw!
    Nie wyobrazam sobie systuacji ze podjezdzam prawie rozladowanym samochodem a tam 5 stacji ladowania i wszystkie zajete bo inni laduja swoje samochody a ja jestem w kolejce!
    Takim elektrycznym samochodem podroz z Zakopanego do Gdanska trawalaby jakis TYDZIEN CZASU!!!
    Zaloguj się
    -4
  • avatar
    Mitsubishi Outlander PHEV był jeszcze niedawno hybrydą a nie samochodem elektrycznym. Coś się zmieniło? Bo jeśli nie to nie powinien w tym rankingu występować, rynek hybryd to zupełnie inna bajka.