Telewizory

Telewizor 4K dla „Kowalskiego” - Samsung z serii RU7

opublikowano przez Wojciech Kulik w dniu 2019-08-02

Samsung RU7 to rodzina, na którą składają się telewizory 4K o uniwersalnej charakterystyce, dostępne w niewygórowanych cenach. Czym się cechują?

Najważniejsze w tegorocznej ofercie Samsunga są telewizory QLED, ale południowokoreański producent ma też coś dla osób poszukujących funkcjonalnego, uniwersalnego sprzętu z nieco niższej półki cenowej. Jeśli do tego liczycie na nienaganną estetykę, to może was zainteresować rodzina RU7.

Funkcje premium i technologie czyniące cuda to coś, czego nie należy się spodziewać po telewizorach z rodziny RU7. Producent przekonuje, że zdecydowanie jednak można liczyć na wysoką jakość obrazu: rozdzielczość 4K, obsługę HDR i (w najwyższej serii RU74xx) Rozszerzoną Dynamiczną Paletę Kolorów, oznaczającą odwzorowywanie ponad miliarda odcieni. Za precyzyjną regulację barw, ostrości i kontrastu odpowiada zaś lokalne ściemnianie pod tytułem Supreme UHD Dimming. 

Samsung RU7 TV

Inteligentny Procesor UHD i HDR to jedne z elementów wspólnych wszystkich telewizorów Samsung RU7. Inne to: System Maskowania Kabli (czyli układ szczelin umożliwiających uporządkowanie przewodów), smukła konstrukcja, Jeden Pilot (pozwalający sterować wszystkimi urządzeniami podłączonymi do TV) oraz system Smart TV z intuicyjnym interfejsem i bogatą kolekcją aplikacji, na czele z Netflix, YouTube, Apple TV i Spotify.

Telewizory z rodziny Samsung RU7 dostępne są w wielu wariantach, zarówno jeśli chodzi o wyposażenie, jak i przekątną ekranu. Jeśli chodzi o tę ostatnią, to do wyboru są modele z wyświetlaczami o rozmiarach 43, 50, 55, 58, 65 i 75 cali. Ceny rozpoczynają się od 1999 zł, a kończą na 6999 zł.

Źródło: Samsung

marketplace

Komentarze

2
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    "Smart TV z intuicyjnym interfejsem"

    można prosić o przynajmniej jeden przykład telewizora z nieintuicyjnym interfejsem? Po co ten marketingowy bełkot?
    Zaloguj się