Na topie

Tesla Supercharger - będzie (dużo) więcej ładowarek na mapie Europy

Autor:

Szef strefy Ciekawostki

więcej artykułów ze strefy:
Ciekawostki

Kategoria: Ciekawostki Tematyka: Motoryzacja Samochody elektryczne Tesla

Elon Musk zapowiedział, że w przyszłym roku Tesla mocno skoncentruje się na zagęszczeniu sieci ładowarek Supercharger na Starym Kontynencie.

  • Tesla Supercharger - będzie (dużo) więcej ładowarek na mapie Europy
A A

„Od Irlandii do Kijowa, od Norwegii do Turcji” Elon Musk zapowiedział, że w przyszłym roku sieć szybkich ładowarek samochodowych Supercharger zostanie rozwinięta w całej Europie. Tym samym zakup samochodu Tesla na Starym Kontynencie ma stać się nie najgorszym pomysłem.

W odpowiedzi na zażalenie związane z kiepsko rozwiniętą siecią ładowarek w Irlandii, jeden z największych wizjonerów naszych czasów napisał na Twitterze, że plan jest taki, by do końca przyszłego roku Superchargery pokryły „100 procent Europy”. Wcześniej ogłosił też, że w ciągu najbliższych dwunastu miesięcy chce podwoić liczbę ładowarek na świecie. 

Musk zapowiedział również, że Superchargery obecne już na mapie Europy zostaną zaktualizowane o CCS (Combined Charging System), dzięki któremu ładowanie odbywa się jeszcze szybciej. Ciekawostką może być zauważone oznaczanie stacji jako takich, przy których Modele 3 mają priorytet.

Wszystko to jest etapem przygotowań do europejskiej ekspansji, w której główną rolę odegra właśnie wspomniany Model 3, czyli najbardziej opłacalny samochód Tesli. Nie oznacza to oczywiście, że każdego będzie stać na taki pojazd – ceny w Niemczech rozpoczynają się bowiem od niespełna 58 tysięcy euro.

Dodajmy na koniec, że aktualnie w Polsce działają cztery stacje ładowania Tesli: w Ciechocinku, Poznaniu, Kostomłotach i Katowicach.

Źródło: Engadget, Tesla, Elon Musk na Twitterze. Foto: Tesla

Odsłon: 3424 Skomentuj newsa
Komentarze

12

Udostępnij

Ciekawostki w marketplace

  1. BARTOL48
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2018-12-27 14:15

    Myślę, że się wstrzeli idealnie. Kolejne przepisy przepychają dla samochodów elektrycznych więc ich udział w rynku będzie rosnąć a tym samym zapotrzebowanie na stacje ładowania mocno wzrośnie. Potrzebna jest jeszcze lepsza technologia do ładowania np. w 10-15 min na kolejne 200-300 km.

    Skomentuj Historia edycji

    1. gormar
      Oceń komentarz:

      3    

      Opublikowano: 2018-12-27 18:45

      Dobrze, że ilość stacji ładowania rośnie, ale nie powinny one pozwalać na obsługę jedynie jednej marki samochodów.

      Skomentuj

  2. system
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2018-12-27 16:10

    Tesla od stycznia dostarcza swój najmłodszy/najtańszy pojazd do dilerów. Zasięg realny 300 km nie robi roboty, lecz gdyby ładowanie trwało 30 minut i kolejne 300/400km byłoby możliwe do zrobienia to byłoby ekstra. Ładowanie w wolnych ładowarkach nie każdemu pasuje, czekanie 24h na naładowanie to kpina. Pożyjemy zobaczymy

    Skomentuj

  3. olo22
    Oceń komentarz:

    1    

    Opublikowano: 2018-12-27 16:52

    poerd .... zmowa firm samochodowych.wystarczy sprawdzic ile samochodow elektrycznych jezdzilo w 1905-7 roku w samych usa..dziwne ze okres 50 lat jak zmienil same komputery a baterie i akumulatory technologicznie z przed 100 lat dziwne nie?dajemy sie nabijac w butelke i tyle.kupa smiechu.

    Skomentuj Historia edycji

    1. gormar
      Oceń komentarz:

      1    

      Opublikowano: 2018-12-27 18:49

      100 lat temu było więcej samochodów elektrycznych niż spalinowych (proporcjonalnie do ich ilości) tylko z jednego powodu: wytwarzanie i dostęp do elektryczności był łatwiejszy niż do paliwa. Gdy powstały firmy przerabiające ropę samochody z silnikami spalinowymi uzyskały przewagę, gdyż jedno tankowanie wystarczało na znacznie dłuższy czas jazdy.

      Skomentuj

  4. jarekzon
    Oceń komentarz:

    -3    

    Opublikowano: 2018-12-27 16:58

    Póki co to jest głupota.

    Skomentuj

  5. michael85
    Oceń komentarz:

    -3    

    Opublikowano: 2018-12-27 18:13

    W UE - ekoterror, w PL Vateusz Morawiecki okrada kierowców od nowego roku - nowy złodziejski podatek na akofanaberie premiera. Samochody elektryczne na tą chwilę nie mają żadnego uzasadnienia ekonomicznego! Przykład? VW Golf - od 61 tys zł, eGolf od 164 tys zł. Za 164 gdybym miał kupić auto to wolałbym dopłacić i kupić Mustnga z silnikiem 5l, a nie brzęczkiem z temperówki. Europa jest ciężko chora!

    Skomentuj

  6. Deryl
    Oceń komentarz:

    4    

    Opublikowano: 2018-12-27 18:46

    W USA kosztuje 34,2k $ jak zawsze dziadostwo z cenami w Europie, 300km to dość dobry wynik w porównaniu do innych elektryków, jeszcze ładowanie w 30min i będzie gitara.

    Skomentuj

  7. lkozierowski
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2018-12-27 21:29

    jeśli mówimy o 60 tysiach eur za takie auto to generalnie śmiech..xD

    Skomentuj

  8. Daj chipsa
    Oceń komentarz:

    -1    

    Opublikowano: 2018-12-28 01:03

    Tylko wodór. Tankujesz jak tradycyjne paliwa i jedziesz dalej.

    Skomentuj

  9. sebmania
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2018-12-28 08:26

    Nie rozumiem czemu nie korzystać z systemu wymienialnych baterii jak w wkrętarkach, kwestia recyklingu i wymiany baterii byłą by rozwiązania a ładowanie odbywało by się mniej niż minute bo wymiana baterii mogła by odbywać się prawie automatycznie.

    Skomentuj

  10. Lord_Krecitsqa
    Oceń komentarz:

    1    

    Opublikowano: 2018-12-28 09:33

    Byłem ostatnio w Norwegii i tam Skody,VW Ople -wszystko hybrydowe :)
    Ładowarki są pod sklepem nawet :)

    Skomentuj

Dodaj komentarz

Przy komentowaniu prosimy o przestrzeganie netykiety i regulaminu.

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany!