Internet

Tidal nabiera wiatru w żagle

opublikowano przez Wojciech Kulik w dniu 2016-03-30

Usługa może pochwalić się 3 milionami abonentów. Dynamika wzrostu jest coraz lepsza. Co stoi za tym sukcesem?

Tidal

Choć do największej konkurencji (w postaci Spotify i Apple Music) wciąż mu daleko, to Tidal zdecydowanie ma się nieźle. Dwanaście miesięcy po tym, jak do gry dołączył Jay Z, usługa przekroczyła granicę 3 milionów abonentów.

Sekrety sukcesu Tidala

Ostatnie dwa miliony użytkowników usługa Tidal zgromadziła w okresie od jesieni ubiegłego roku. To znaczące przyspieszenie, którego powodów należy wypatrywać przede wszystkim w atrakcyjnej ofercie, materiałach na wyłączność oraz opcji bezstratnego formatu audio.

Oprócz katalogu 40 milionów utworów, Tidal oferuje również filmiki. Największym motorem napędowym usługi są jednak wspomniane materiały na wyłączność. Na przykład The Life of Pablo – album Kanye Westa – był strumieniowany 250 mln razy w 10 dni od premiery, a ANTI Rihanny zaliczył 1,4 mln odtworzeń w 24 godziny.

Artyści są chętni do publikowania swoich albumów w Tidal z dwóch (łączących się ze sobą) powodów. Po pierwsze, mają tutaj bardzo atrakcyjne warunki. Po drugie zaś, całość nadzorowana jest również przez artystów.

Cały czas do przodu

Tidal zbliża się powoli do Deezera, który według ostatnich wyników może pochwalić się bazą liczącą 3,8 mln płacących użytkowników. Wciąż jednak daleko mu do Spotify (gdzie abonament płaci ponad 30 mln osób) oraz szybko zyskującego popularność Apple Music (ok. 11 mln użytkowników).

Przy okazji właściciele Tidala ujawnili, że aż 45 proc. spośród tych 3 milionów użytkowników to abonenci planu HiFi – za 40 złotych miesięcznie otrzymują oni dostęp do muzyki w najwyższej jakości. A wy korzystacie z tej usługi?

Źródło: Engadget, Tidal

marketplace

Komentarze

12
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    A za sukcesem stoi min. darmowy Tidal w abonamencie Play.
  • avatar
    Tak jak przedmówca. Jakoś premium za darmo przez całą umowę w play ;)
  • avatar
    Mało mnie to obchodzi, dla mnie nie będzie to atrakcyjne do momentu aż twórcy przestaną być chciwymi hienami i pozwolą na pobieranie utworów na dysk komputera, kartę pamięci, jakikolwiek nośnik, kiedy chcesz, gdzie chcesz i jak chcesz nawet jeśli byłby to abonament, bynajmniej nie chodzi mi o możliwość tzw. "odtwarzania offline" ze specjalnie zaszyfrowanymi plikami(bo przecież a nuż byśmy mogli pożyczyć odtwarzacz z tą nielegalną mp3-trójką bez wygenerowania potencjalnego zysku dla wytwórni muzycznych, gdyż ten na pewno by przecież tą mp3-trójkę kupił, gdyby nie miał innej możliwości :D )tylko zwyczajne pliki FLAC, nawet jeśli abonament byłby wyższy, a do tego czasu walę te marne "usługi" i ściągam z BitTorrenta oraz innych P2P to co chcę, jak chcę i kiedy chcę, jeśli legalnie nie mogą mi dać tego co chcę to muszę się posiłkować sposobami na bakier z prawem, zatem proszę zrobić 3x mea culpa i zaoferować coś na poziomie, co skłoni mnie do przejścia na tę ofertę. I mowa tu także o wszystkich grach i filmach. Przyszłość to wybór. Przyszłość to brak licencji na dzieło cyfrowe. Przyszłość to abonament z nieograniczoną możliwością pobrania dowolnego dzieła lub jednorazowa opłata uprawniająca do pobrania tego konkretnego dzieła nieskończoną ilość razy: )
    Zaloguj się
  • avatar
    Teraz play się wycwaniło i daje na 2 lata tidala, ale ja i tak korzystam ze spotify.
  • avatar
    Do złamania niektórych sposobów szyfrowania potrzeba komputerów kwantowych, więc być może jest to kwestia czasu, lecz możemy na to czekać długimi latami : ) A tak czy siak lepiej się nie męczyć prawda?
  • avatar
    Używam TIDALa i jestem mega zadowolony.