Na topie

Roboty w Walmarcie nie jako zastępstwo, lecz jako pomoc

Autor:

więcej artykułów ze strefy:
Technologie i Firma

Wiele mówi się o tym, że roboty mogą zostawić wielu ludzi bez pracy. Walmart tymczasem chce, by nie tylko zachowali oni swoje posady, ale też mogli wykonywać swoje zadania efektywniej – właśnie dzięki automatyzacji.

  • Roboty w Walmarcie nie jako zastępstwo, lecz jako pomoc
A A

Podczas gdy działa już pierwszy „bezkolejkowy” sklep Amazon Go, Walmart szuka swojego sposobu na „poprawę jakości obsługi klienta” w swoich sklepach i również stawia na automatyzację. Konkretnie na innowacyjne roboty wyręczające do pewnego stopnia ludzki personel.

Właściciele sieci Walmart zapewniają, że nie jest to kolejna z sytuacji pod tytułem „roboty zabierają ludziom pracę”, lecz raczej „roboty wyręczają ludzi w powtarzalnych zadaniach, by ci mogli zająć się ważniejszymi sprawami”. 

Przeszło dwumetrowe maszyny, które działają już w 50 sklepach, przejmują bowiem część obowiązków pracowników. Skanują mianowicie półki i regały, by wykrywać 1) brakujące/nieprawidłowe ceny, 2) braki towaru i 3) źle odłożone produkty. 

Roboty radzą sobie z tymi zadaniami szybciej niż ludzie (którzy wciąż – na bazie tych informacji – muszą eliminować te problemy), a przy okazji pozwalają im skupić się na zadaniach związanych z obsługą klienta – czy to przy kasie, czy też na sklepie (np. podpowiadając, gdzie można znaleźć dany produkt). 

Prowadzone dotychczas testy pozwoliły ustalić, że po pierwsze: roboty nie przeszkadzają klientom, po drugie: faktycznie mogą zwiększać efektywność pracowników i po trzecie: przypadły do gustu tym ostatnim, którzy nadają im nawet imiona.

Źródło: alphr, Walmart

Odsłon: 2389 Skomentuj newsa
Komentarze

4

Udostępnij
  1. KENJI512
    Oceń komentarz:

    9    

    Opublikowano: 2018-03-27 16:54

    Nie zastępują ludzi, tylko zwiększają ich efektywność :) A więc wykonanie tej samej pracy wymaga mniejszej liczby pracowników, bo są bardziej wydajni :D Wnioski nasuwają się same :)

    Skomentuj

    1. Sharimsejn
      Oceń komentarz:

      6    

      Opublikowano: 2018-03-27 17:13

      Jak widzę czasem te kolejki w Biedronce to widać ile zajęć na raz czasem mają pracownicy. Przy dużym ruchu nie za bardzo jest jak uzupełniać towar, poprawiać ceny i nie wiadomo co jeszcze. Jeśli tylko na tym miała by się kończyć praca robotów to ok.

      Skomentuj

      1. Coperfield
        Oceń komentarz:

        4    

        Opublikowano: 2018-03-27 20:49

        Wystarczy, że sklepy by przeszły na elektroniczne cenówki i większy problem z głowy. Po drugie... Jakoś dziwnym cudem w Lidlu wszystko potrafi wyglądać normalnie, jest schludnie, wszystko jest dobrze poukładane. A w biedronce to zawsze taki burdel jest. Nie wiem z czego to wynika.

        Skomentuj

      2. Sharimsejn
        Oceń komentarz:

        2    

        Opublikowano: 2018-03-28 03:45

        W Lidlu ponoć ludzie zarabiają całkiem nieźle w stosunku do wykonywanej pracy i ponoć najlepiej ze wszystkich marketów większych sieci. Możliwe, że dlatego. Innym powodem może być metraż. Mamy dwie Biedronki z czego jedna ma bardzo ciasny metraż i owy "burdel" bardziej idzie zauważyć.

        Skomentuj Historia edycji

Dodaj komentarz

Przy komentowaniu prosimy o przestrzeganie netykiety i regulaminu.

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany!