Ciekawostki

Wiedźmin - serial od Netflix [AKT.: oficjalny plakat]

opublikowano przez Wojciech Kulik w dniu 2019-07-01

Powstaje serial Wiedźmin osadzony w uniwersum wykreowanym przez Andrzeja Sapkowskiego. Nad produkcją czuwają między innymi Tomasz Bagiński i Lauren Schmidt Hissrich. Domem dla tego obrazu będzie usługa Netflix, a premiera odbędzie się w 2019 roku.

Aktualizacja XI, 1 lipca 2019: Wszystkim fanom wyczekującym premiery serialu Wiedźmin w usłudze Netflix pani Lauren S. Hissrich postanowiła zrobić niemałą niespodziankę. Opublikowany został oficjalny plakat produkcji (który trafił też na foto otwierające tego regularnie aktualizowanego newsa) wraz z logo (które trafiło też na awatar oficjalnego profilu na Twitterze) i hasłem: „Najgorsze potwory rodzą się w nas samych” (a w oryginalnej wersji:: „The worst monsters are the ones we create”).

Wiedźmin plakat

Niestety nie towarzyszy temu ujawnienie jakichkolwiek inforamcji na temat serialu (te pojawić mają się 19 lipca). Warto za to zajrzeć na profil Henry'ego Cavilla na Instagramie, gdzie znajdziecie zdjęcia bohaterów serialu Wiedźmin. Poniżej możecie zobaczyć miniaturki:

Wiedźmin zdjęcia
(od góry: Anya Chalotra jako Yennefer, Henry Cavill jako Geralt i Freya Allan jako Ciri)

 

Aktualizacja X, 17 kwietnia 2019: Doczekaliśmy się oficjalnego potwierdzenia, że serial Wiedźmin trafi do katalogu Netflix i użytkowników tej usługi jeszcze przed końcem bieżącego roku. 

Wiedźmin (Netflix): premiera w IV kwartale 2019 roku

Konkretnie premiera serialu Wiedźmin planowana jest na czwarty kwartał 2019 roku. Taką informację przekazał Ted Sarandos, który w firmie Netflix pełni funkcję szefa ds. treści, a więc zdecydowanie możemy mówić o newsie z pierwszej ręki.

Tymczasem zdjęcia trwają. Aktorzy odgrywali swoje role już między innymi na zamku Vajdahunyad w Budapeszcie, na zamku obronnym w węgierskim miasteczku Tata, na hiszpańskiej wyspie La Palma, a ostatnio także w Polsce – na zamku Ogrodzieniec. 

W poprzednich aktualizacjach (dostępnych poniżej) znajdziecie informacje o obsadzie czy liczbie odcinków, a także rozmaite inne ważne szczegóły dotyczące Wiedźmina od Netflix…

Źródło: Ted Sarandos

 

Aktualizacja IX, 31 października 2018: Serial Wiedźmin od Netflix jest coraz bliżej. Twórcy oficjalnie poinformowali, że ruszyła jego produkcja. Klip opublikowany z tej okazji na Instagramie pozwala zobaczyć, jak Henry Cavill prezentuje się jako Geralt z Rivii:

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

#Geralt #TheWitcher #Netflix @Netflix

Post udostępniony przez Henry Cavill (@henrycavill)

Przy okazji poznaliśmy nazwiska kolejnych aktorów i aktorek z listy płac. Do obsady dołączyli między innymi: Lars Mikkelsen (znany z seriali House of Cards i Sherlock) jako Stregobor, Eamon Farren (Twin Peaks) jako Cahir, Anna Shaffer (Harry Potter) jako Triss oraz Joey Batey (Templariusze) jako Jaskier. Ciekawostką może być obecność Polaka na liście: Maciej Musiał wystąpi w Wiedźminie jako Sir Lazio.

Poniżej możecie sprawdzić zaktualizowaną obsadę:

  • Henry Cavill – Geralt z Rivii
  • Freya Allan – Ciri
  • Anya Chalotra – Yennefer
  • Björn Hlynur Haraldsson – Eist
  • Therica Wilson-Read – Sabrina
  • MyAnna Buring – Tissaia
  • Mimi Ndiweni – Fringilla
  • Millie Brady – Renfri
  • Adam Levy –  Myszowór
  • Jodhi May – Królowa Calanthe
  • Eamon Farren – Cahir
  • Joey Batey – Jaskier
  • Lars Mikkelsen – Stregobor
  • Royce Pierreson – Istredd
  • Maciej Musiał – Sir Lazio
  • Wilson Radjou-Pujalte – Dara
  • Anna Shaffer – Triss
  • Rebecca Benson – Marilka
  • Shane Attwooll – Nohorn
  • Luke Neal – Vyr 
  • Matthew Neal – Nimir
  • Tobi Bamtefa – Danek
  • Sonny Serkis – Martin
  • Roderick Hill – Fletcher 
  • Inge Beckmann – Aridea 
  • Charlotte O’Leary – Tiffania
  • Natasha Culzac – Toruviel
  • Amit Shah – Torque
  • Tom Canton – Filavandrel

Źródło: Netflix Polska

 

Aktualizacja, VIII, 11 października 2018: We wrześniu dowiedzieliśmy się kto zagra Geralta w serialu Wiedźmin, który (co też potwierdzono) pojawi się w katalogu Netflix już w 2019 roku. Będzie to Henry Cavill i teraz, miesiąc później, ujawniono nazwiska aktorek i aktorów, którzy będą mu towarzyszyć na planie.

Wiedźmin: obsada serialu ujawniona – kto zagra Ciri, kto Yennefer, a kto…

Jedną z kluczowych postaci w serialu będzie Ciri. W tej roli wystąpi Freya Allan (znana z Wojny światów czy Krainy bezprawia). W czarodziejkę Yennefer z kolei wcieli się Anya Chalotra, Tissaię zagra MyAnna Buring, a Królową Calanthe – Jodhi May. Wśród potwierdzonych aktorów znajdują się natomiast Adam Levy w roli druida Myszowora i Björn Hlynur Haraldsson w roli rycerza Eista.

Wiedźmin obsada

Obsada (na zdjęciu od lewej do prawej, od góry do dołu):

  • Henry Cavill – wiedźmin Geralt z Rivii
  • Freya Allan – Ciri, księżniczka Cintry
  • Anya Chalotra – czarodziejka Yennefer
  • Björn Hlynur Haraldsson – rycerz Eist
  • Therica Wilson-Read – Sabrina, adeptka magii
  • MyAnna Buring – Tissaia, rektorka akademii czarodziejek
  • Mimi Ndiweni – Fringilla, adeptka magii
  • Millie Brady – księżniczka Renfri
  • Adam Levy – druid Myszowór
  • Jodhi May – Królowa Calanthe

„Casting do serialu Wiedźmin był jednym z największych projektów w mojej karierze i bez wątpienia najbardziej ekscytującym. Nie mogę się doczekać, aż nasi wspaniali aktorzy tchną życie w te kultowe i uwielbiane postacie, dzieląc się ich wyjątkowymi historiami z widzami na całym świecie” – skomentowała showrunnerka, Lauren S. Hissrich.

Źródło: Netflix Polska

 

Aktualizacja VII, 6 września 2018: Dopiero co poznaliśmy nazwisko aktora, który wcieli się w Geralta w serialu Wiedźmin, a już teraz docierają do nas kolejne świetne wiadomości od samej Lauren S. Hissrich, która stoi na czele tego projektu. Za pośrednictwem Twittera zapowiedziała ona, że produkcja pojawi się w katalogu usługi Netflix nie w 2020 (jak wcześniej utrzymywano), lecz już w 2019 roku.

To spore zaskoczenie, szczególnie, że zdjęcia ruszyć mają dopiero w listopadzie tego roku. Trzeba by je więc szybko zrealizować, a następnie w pocie czoła zmontować odcinki (których w pierwszym sezonie będzie – przypomnijmy – osiem). To może niepokoić, ale na szczęście nad netfliksowym Wiedźminem czuwają osoby z dużym doświadczeniem, a to z kolei napawa optymizmem. 

Źródło: Lauren S. Hissrich na Twitterze

 

Aktualizacja VI, 4 września 2018: Wiemy już, jakie nazwisko pojawi się przy bohaterze „Geralt z Rivii” na napisach w kolejnych odcinkach serialu Wiedźmin, który w 2020 roku zadebiutuje w katalogu usługi Netflix. To uznany aktor z Wielkiej Brytanii – Henry Cavill.

Serial Wiedźmin: kto zagra Geralta? Henry Cavill

Henry Cavill to 35-letni aktor, którego możecie kojarzyć z roli Supermana, Augusta Walkera w ostatnim Mission: Impossible czy Solo z Kryptonimu U.N.C.L.E. Jego serialową karierę otwiera, a zarazem wieńczy natomiast postać Charlesa Brandona z Dynastii Tudorów. Już w 2020 roku ponownie zobaczymy go na mniejszych i większych ekranach, ponieważ to on właśnie wcieli się w Geralta.

 

Główna producentka serialu, Lauren S.Hissrich, przyznała na Twitterze, że od początku liczyła na to, że Cavill wcieli się w głównego bohatera Wiedźmina. Z takiego wyboru zadowolony jest też Tomasz Bagiński, który (według wcześniejszych zapowiedzi) dbać będzie o efekty specjalne. Sam Cavill od jakiegoś czasu nie ukrywał, że zainteresował się uniwersum wykreowanym przez Andrzeja Sapkowskiego, a grę Wiedźmin 3 ukończył więcej niż raz.

 

 

Henry Cavill i pozostali aktorzy w listopadzie zameldują się w Budapeszcie, gdzie nagrywane będą pierwsze odcinki serialu Wiedźmin. Obraz wyreżyserują Alik Sakharov (House of Cards, Gra o Tron), Alex Garcia Lopez (Marvel: Luke Cage, Fear The Walking Dead) i Charlotte Brändström (Outlander, Zaginiona).

Źródło: Netflix, See What's Next, Lauren S. Hissrich i Tomek Bagiński na Twitterze

 

Aktualizacja V, 20 kwietnia 2018: Wreszcie coś ruszyło. Ogłoszono, że europejskie filmy i seriale na Netflix mają zyskiwać na znaczeniu – na takie projekty amerykański gigant chce wydawać coraz więcej pieniędzy. Przy okazji dowiedzieliśmy się co nieco na temat „polskich” tytułów, na czele z Wiedźminem.

Aktualnie są dwa (przynajmniej częściowo) polskie projekty, w które wierzy Netflix. Pierwszy to 1983, czyli serial, nad którym czuwa między innymi Agnieszka Holland. Drugi to oczywiście Wiedźmin – produkcja, w którą zaangażowani są Tomasz Bagiński i Jarosław Sawko z Platige Image. W rozmowie z serwisem Na ekranie zdradzono, że dla zachowania klimatu cały serial będzie realizowany w Europie, w tym na terenie naszego kraju.

Serial Wiedźmin od Netflix – pierwszy sezon to 8 odcinków, premiera w 2020 r.

Zdjęcia do serialu Netflix mają ruszyć pod koniec tego lub na początku przyszłego roku, a całość powinna być gotowa na rok 2020. Jak dowiedział się serwis Business Insider Polska, „całość” oznacza w tym przypadku osiem odcinków, bo tyle właśnie przyjdzie obejrzeć widzom pierwszego sezonu. Jeżeli zostaną one przyjęte pozytywnie, serial będzie kontynuowany – sam Bagiński wspominał wcześniej, że kolejne sezony jak najbardziej wchodzą w grę.

Niewykluczone więc, że już wkrótce poznamy wreszcie nazwiska aktorów i aktorek, którzy wcielą się w kluczowe postacie.

Źródło: Netflix, Na ekranie, Business Insider Polska

 

Aktualizacja IV, 28 lutego 2018: Lauren S. Hissrich to najważniejsza osoba w ekipie produkującej serial Wiedźmin, który zadebiutuje w usłudze Netflix. To właśnie ona zdradziła, jakich bohaterów mamy szansę zobaczyć na ekranie.

Wiedźmin od Netflix to opowieść o…

Serial będzie oparty przede wszystkim na wiedźmińskich opowiadaniach, ale przedstawiona na Twitterze lista bohaterów pozwala żywić nadzieję, że nie ograniczy się do nich. W rolach głównych zobaczymy dobrze znanych (także tym niezbyt zaznajomionym z uniwersum) bohaterów: Geralta, Yennefer, Ciri, Triss czy Jaskra i nie zabraknie też Płotki.

Niewykluczone jednak, że oprócz tych postaci w serialu wystąpią również nilfgaardzki graf Cahir, wampir Regis, czarodziej Vilgefortz z Roggeveen, nilfgaardzki cesarz Emhyr, łuczniczka Milva, cintryjka Angoulême, łowca nagród Leo Bonhart i smok Borch Trzy Kawki. Niestety wciąż nie wiadomo, jacy aktorzy wcielą się w poszczególnych bohaterów.

Lauren S. Hissrich ogłosiła też, że zakończyła już prace nad 78-stronicowym szkicem pilotażowego odcinka.

Źródło: Lauren S. Hissrich na Twitterze

 

Aktualizacja III, 18 stycznia 2018: Do tej pory wydawało się, że serial Wiedźmin zasili dynamicznie rozszerzany katalog Netfliksa jeszcze w tym roku. Okazuje się jednak, że najpewniej tak się nie stanie, bo twórcy praktycznie dopiero zaczynają pracować nad tym obrazem.

Kiedy premiera serialu Wiedźmin? Raczej nieprędko

Będąca głową projektu Lauren Schmidt Hissrich zdradziła, że prace nad serialową adaptacją powieści Sapkowskiego są na bardzo wczesnym etapie. Mówimy tu o preprodukcji bez kompletnego scenariusza, a nawet zamkniętego projektu. Castingi, wybór lokalizacji czy takie techniczne szczegóły jak liczba odcinków to wciąż elementy, które są przed autorami. Krótko mówiąc: wariant optymistyczny brzmi – premiera w 2019 roku.

Producentka wykorzystuje Twittera do komunikacji z fanami. Z jej wpisów da się wyczytać, że podobnie jak Sapkowski (który – jak się okazało – nie bierze udziału w jako takich pracach nad serialem), twierdzi ona, że w adaptacji ważny jest szacunek dla oryginału, ale równocześnie jedno z drugim powinno stanowić odrębny byt.

Lauren Schmidt Hissrich przyznała też, że uwielbia uniwersum Wiedźmina i nie zamierza w nim zbytnio mieszać, choć konieczne będzie mieszanie kolejności i zmniejszanie opowieści. Równocześnie producentka nie chce zmieniać reguł, jakimi rządzi się ten świat – nie będzie więc umniejszania roli kobiet czy zmiany charakterystyki potworów. Brzmi dobrze!

Źródło: Eurogamer, Twitter

Aktualizacja II, 11 grudnia 2017: Wiemy już, kto będzie odpowiedzialny za wprowadzenie Wiedźmina do wciąż poszerzającego się katalogu Netfliksa. Jak informuje Variety, posada showrunnera (czyli jakby nie było najważniejszej postaci na planie) należy do Lauren Schmidt Hissrich.
Serial Wiedźmin – showrunnerką będzie producentka Daredevila

Kim jest Lauren Schmidt Hissrich? Otóż w jej producenckim dorobku znajdują się między innymi seriale Daredevil i The Defenders, które cieszą się dobrą sławą wśród widzów w serwisie Netflix (szczególnie ten pierwszy). O tym, co to jednak tak naprawdę będzie oznaczać dla Wiedźmina w odcinkach – nie wiadomo. Czas pokaże – dobrze widzieć jednak, że zajmie się tym osoba z doświadczeniem (może i nie showrunnerskim, ale jednak).

Tajemnic jest zatem coraz mniej, wciąż jednak niestety nie wiadomo, kogo ujrzymy na ekranie. Niewykluczone, że wkrótce się tego dowiemy, bo serial ma zadebiutować na Netfliksie już w przyszłym roku.

Źródło: Variety

 

Aktualizacja, 22 maja 2017: Na łamach Gazety pojawił się obszerny wywiad z Tomaszem Bagińskim na temat serialu Wiedźmin (choć niekoniecznie taki właśnie musi być ostateczny tytuł). Czego się dowiadujemy?

Wiedźmin – dlaczego serial jest lepszy niż film?

Przede wszystkim Bagiński potwierdza, że serial powstanie zamiast, a nie oprócz filmu pełnometrażowego. Filmu, nad którym pracował zresztą już od dłuższego czasu. Skąd ta zmiana? Ano stąd, że historie opisane przez Sapkowskiego są wystarczająco rozbudowane, by doskonale wypełnić kilkanaście albo i kilkadziesiąt godzin. A że Netflix wyraził zainteresowanie, to żal było nie skorzystać.

Według Bagińskiego seriale lepiej sprawdzają się przy opowiadaniu takich historii, jak ta z książek Sapkowskiego – „o niezwykłej głębi moralnej, intelektualnej”. Dodatkowo dają one autorom większą wolność twórczą. Tymczasem jest to niezwykle istotne, bo – jak mówi reżyser – „Wiedźmin nie jest jednak dla mnie końcem drogi. Pod wieloma względami będzie jej początkiem”.

Bagiński przyznał w wywiadzie, że nie może na razie zbyt wiele powiedzieć na temat scenariusza czy realizacji. Nie mógł też odpowiedzieć na pytanie, czy (a jeżeli tak, to w jakim stopniu) Wiedźmin będzie kręcony w Polsce. Nie zdradza także, kto pojawi się w obsadzie (i nie, Karolak, raczej to nie będzie).

Wierność oryginałowi jest najważniejsza

Po samym serialu możemy spodziewać się wierności pisanemu oryginałowi. Bagiński przyznaje, że spędził sporo czasu z Sapkowskim, by odkryć jeszcze więcej warstw historii, która daleko wybiega poza prostą opowiastkę fantasy. Reżyser ceni autora, dlatego też zapowiada, że serial będzie „bliżej literackiego pierwowzoru”, niż miało to na przykład miejsce w przypadku gier.

Ze słów Bagińskiego można wywnioskować, że będzie chciał on zachować słowiańskiego ducha, a jednocześnie robić kino na rynek międzynarodowy. Oby też tak się stało.

Źródło: wywiad na Gazeta.pl

 

News, 17 maja 2017: Jedno z najznakomitszych uniwersów wykreowanych przez Polaka i jeden z najzdolniejszych polskich reżyserów młodego pokolenia. Ekipa Platige Image zapowiedziała, że w serwisie Netflix już niedługo pojawi się serial na podstawie wiedźmińskiej sagi Andrzeja Sapkowskiego, nad którym pracuje między innymi Tomasz Bagiński.

Netflix + Sapkowski + Platige Image = serial Wiedźmin

„Andrzej Sapkowski stworzył bogaty i niezapomniany świat – z jednej strony pełen magii, a zarazem tak znajomy. Jesteśmy niezwykle podekscytowani, że będziemy mogli pokazać ten świat naszym użytkownikom” – komentuje Erik Barmack z Netfliksa.

Sam Sapkowski również jest nastawiony entuzjastycznie: „cieszę się, że Netflix stworzy adaptację moich opowiadań dla fanów, zachowując wierność materiałowi źródłowemu i motywom, pisaniu których poświęciłem ponad trzydzieści lat. Jestem niezmiernie zadowolony z naszej współpracy i zespołu, któremu przypadło zadanie ożywienia bohaterów moich książek”.

Sapkowski zwraca uwagę na serialową wierność opowiadaniom. O nią zadba między innymi sam autor, który współpracuje przy tworzeniu tej produkcji. Jej producentami wykonawczymi są Sean Daniel i Jason Brown. Wśród twórców znajdują się też Jarosław Sawko i Tomasz Bagiński (znany głównie z Katedry i Legend Polskich Allegro). Zadbają oni o efekty specjalne, ale ten drugi wyreżyseruje też część odcinków.

The Witcher to serial z szansą na sukces

Mnóstwo materiału, zabawni i zaskakujący bohaterowie oraz fascynujący świat – te cechy sprawiają, że twórcy już teraz planują wydanie nie jednego, a kilku sezonów serialu, który „opowiada o niekonwencjonalnej rodzinie, która jednoczy się w walce o prawdę w niebezpiecznym świecie”. Bagiński dodaje, że „to opowieść o dzisiejszych czasach i ich wyzwaniach skryta pod płaszczykiem fantasy. To opowieść o nas – o potworze i bohaterze tkwiącym w każdym z nas”.

Uspokajająco działają także informacje o budżecie. Twórcy otrzymać mają podobno nawet 20 lub 30 milionów dolarów na każdy kolejny sezon (o ile pierwszy, na który Netflix przeznaczy „kilka" milionów, się spodoba).

Premiera serialu produkowanego w Europie odbędzie się w 2018 roku.

Źródło: Netflix, Platige Image, Puls Biznesu

marketplace
avatar
Dodaj
  • avatar
    Po co robić nowy serial, jak nie tak dawno był robiony z Żebrowskim:/









    :D
    Zaloguj się
    27
  • avatar
    Ale jak to, seriale, tak jak gry komputerowe, to już nie są dla debili? Wiecie co mam na myśli?
    Zaloguj się
    18
  • avatar
    Netflix robi dobre seriale ale martwię się że będzie ostro poprawny polityczne a tam pełno czarnuchów, gejów i lesbijek. /popatrzcie na obecne produkcje/
    Zaloguj się
    12
  • avatar
    Sapkowski bierze się za współpracę? Przecież wyśmieją go znajomi, z kręgu tych inteligentnych, co to serialami gardzą. Ciekawe czy budżet amerykański pozwoli na polskie akcenty i dodatki, np. czy Percival Schuttenbach dostanie szansę na stworzenie muzyki? Notabene, zespół który został nazwany po jednej z postaci z Wiedźmina tworzy muzykę do gry na podstawie tej właśnie sagi. Przypadek?
    Zaloguj się
    11
  • avatar
    Wiedźmin jest zbyt niepoprawny politycznie....

    Do tego biały, pies na baby - przeleci wszystko włącznie z pralką frania...
    Gejów traktuje na równi ze strzygami.
    Jęzor niewyparzony, mówi to co myśli, a nie to co poprawność nakazuje....
    Klnie jak szewc...
    I w pewnych sytuacjach nie rysowałby kredkami po asfalcie tylko sięgnął po miecz....

    Także to się nie uda......

    Ale nawet taka pro polska namiastka gry o tron byłaby świetna....
    Bagiński - póki co jedna wielka niewiadoma przy tak dużej produkcji.... Może jako drugi reżyser, albo pierwszy doradca.... (bez urazy)

    Ale trzymam kciuki żeby nie wyszedł z tego Herkules, albo Xena, czy inny badziew - wiem panom Xena się podobała ;P

    I żeby zostały polskie akcenty, a nie żeby to się działo w Nibylandii np.
    Zaloguj się
    11
  • avatar
    6 milionów złotych to chyba mało jak na cały sezon?
    Zaloguj się
  • avatar
    Jaram się jak czarownica na stosie ;)
  • avatar
    A za kilka lat Sapkowski będzie marudził, że serial narobił mu "smrodu i gówna" :)
  • avatar
    juz to widze: adamczyk jako wiedzmin i karolak jako jaskier, heheheh i pozamiatane na wieki.
  • avatar
    Netflix jak Netflix ma produkcje lepsze i gorsze, za to Bagiński i Platige Image to pewnego rodzaju gwarancja jakości.
    Wystarczyłoby coś pokroju Legend Polskich czy reklamy pewnego piwa, a i tak będzie dużo lepsze niż szmaciano-drewniane twory ubite przez Żebrowskiego :D
    Ciekaw jestem obsady, ale z przyjemnością zobaczyłbym Mads Mikklesena, Viggo Mortensena czy Eva Green w rolach głównych
    Zaloguj się
  • avatar
    i wyjdzie ala Herkules z Sorbo ;P trzymam kciuki coby nie pojechali po bandzie
    Zaloguj się
  • avatar
    Fiona - wiem panom Xena się podobała
    Mnie akurat się średnio podobała, to już lepsza była chyba ta blondynka. Chociaż to już było dawno, także za wiele z tego serialu nie pamiętam :)
  • avatar
    Obsada całkiem pasuje do wyobrażeń książkowych, a burza jak widać była potrzebna wyłącznie marketingowo...
  • avatar
    Zrobić serial z THORGALEM!

    Wiesio jest passé.
    Zaloguj się
  • avatar
    Wierze, ze wyjdzie przynajmniej ok serial :). Co prawda purystow moze nie zadowolic. Moze z tego wyjsc moze nie Xena (i cale szczescie), ale cos troche na ksztalt marvela choc mam nadzieje w innym klimacie :). Choc mam jednak nadzieje, ze zachowaja w pelni klimat ksiazki. Tak czy inaczej patrzac na inne produkcje netflixa jest duza szansa ze bedzie co najmniej ok :). Jednego jestem pewien, ze powinno to byc lepsze od PL produkcji, ale to akurat jest b niska poprzeczka:)
    Zaloguj się
  • avatar
    Ludzie pokolenie się zmienia, osoby które się wychowały na grach mają dzisiaj grubo ponad 30 lat. 15 lat temu gry były dla dzieci bo tylko dzieci w nie grały starsze pokolenie miało za rozrywkę głównie TV. Mnie nie dziwi że Henry Cavill grał w Wiedźmina 3 to gra dla dorosłych. Podobno sam Henry chciał zagrać rolę Geralta bo jest fanem tego uniwersum. Nikt nie musiał go przekupywać. Wiedźmin może stać się drugą Grą o tron bo historia i bohaterowie są nieprzeciętni. Ja jestem zadowolony.
  • avatar
    Ciekawi mnie ile CD-Project zażyczył sobie od Netfixa za prawa do ekranizacji serialu.
  • avatar
    Straszne ten serial bedzie osmieszal Wiedzmina ktory poki co dobrze jest prezentowany. Obsada to jakies dzieci i absurdy, bedzie film akcji typu Harry Potter dla nastolatkow albo cos podobnego tak sie zanosi.
  • avatar
    Szkoda, że nie będzie ekranizowana walka z Vilgefortzem
  • avatar
    będzie to gniot i tyle ,Wiedźmin mówiący po angielsku? He He no wiecie co :)