Systemy operacyjne

Stało się - Windows 7 umarł. Co robić, jak żyć?

z dnia 2020-01-14
Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
58 komentarzy Dyskutuj z nami

Windows 7 to według wielu osób najlepszy system operacyjny, jaki kiedykolwiek powstał. Problem w tym, że jego premiera miała miejsce w 2009 roku i najwyższy czas się z nim pożegnać. Zresztą właśnie dziś nastał ten dzień pożegnania.

Microsoft oficjalnie żegna się z systemem Windows 7… 

Zgodnie z tym, co wcześniej zapowiadał, 14 stycznia 2020 roku Microsoft oficjalnie zakończył wsparcie dla systemu Windows 7. Oznacza to – ni mniej, ni więcej – że w przyszłości nie pojawią się już żadne aktualizacje: ani związane z kompatybilnością, ani z funkcjonalnością, ani wreszcie z bezpieczeństwem. 

Wydany w 2009 roku system Windows 7 szybko zyskał popularność i uznanie wśród użytkowników (szczególnie po niezbyt udanym poprzedniku w postaci Windows Vista). Nic jednak nie może trwać wiecznie i „ogólne” wsparcie zostało wyłączone 5 lat temu, a teraz oficjalnie kończy się jakiekolwiek wsparcie.

...i ty też powinieneś/powinnaś. Windows 7 nie jest już wspierany

Microsoft ostrzegał od lat, że ten dzień nadejdzie, ale mimo to wciąż ponad jedna czwarta posiadaczy pecetów z „Okienkami” ma na nich właśnie „Siódemkę”. Co powinieneś lub powinnaś zrobić, jeśli znajdujesz się wśród nich? Odpowiedź może być tylko jedna: czym prędzej przenieść się na wspierany system operacyjny. Dla własnego bezpieczeństwa (i braku problemów z kompatybilnością).

Sam Microsoft zachęca oczywiście, by przenieść się na Windows 10. To naturalny wybór – szczególnie dla graczy, chcących cieszyć się możliwością zabawy przy najnowszych tytułach. Oczywiście nie jest to jedyna opcja. Nic też nie stoi bowiem na przeszkodzie, by wykorzystać ten moment na danie szansę którejś z linuksowych dystrybucji.

Co zamiast Windows 7? Sprawdź te dystrybucje Linux

Jeżeli pozostawałeś lub pozostawałaś przy systemie Windows 7 ze względu na to, że nie jest to „niesprawdzona nowość”, to dobrą opcją może być dla ciebie postawienie na nieco starszego Linuksa z wydłużonym okresem wsparcia. Może cię zainteresować na przykład Ubuntu 18.04 LTS „Bionic Beaver”, o którym więcej przeczytasz w podlinkowanym newsie.

Jeśli jednak chcesz czegoś nowego, to postaw na Ubuntu 19.10 „Eoan Emine” lub Linux Mint 19.3 „Tricia” – obie te dystrybucje nieźle się prezentują, cechują się szeroką kompatybilnością, działają płynnie i są intuicyjne w obsłudze. Gorąco polecamy jedną i drugą. 

Źródło: Microsoft, informacja własna

Zobacz również te newsy o systemach operacyjnych:

marketplace

Komentarze

58
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    "Co powinieneś lub powinnaś zrobić, jeśli znajdujesz się wśród nich? Odpowiedź może być tylko jedna: czym prędzej przenieść się na wspierany system operacyjny. " - to mam jakiś wybór czy muszę zrobić tak bo wy mi to narzucacie. I dzięki ale nie skorzystam i dalej będę siedział z windowsem 7.
  • avatar
    W laptopach Windows7 64bit będzie jeszcze dłuuugo używany, w zasadzie póki przeglądarki internetowe i HTML5 będą go wspierać.
    Zaloguj się
    12
  • avatar
    Ja mam mniej popularny pogląd na ten temat, 7 był ok, ale wszędzie gdzie mogłem przesiadłem się na 10. windows 10 to jest na prawdę solidny system, nigdy na niego nie narzekałem, na moim głównym PC stoi praktycznie od dnia premiery (upgrade z oryginalnej 7) i nie było nigdy formata, backupa, nawet jak się coś zbobcyło to system zawsze był w stanie się odratować w awaryjnym rozruchu. Teraz jak siadam do komputera z siódemką to czuje się dziwnie, trochę się odzwyczaiłem
    Zaloguj się
    12
  • avatar
    Najlepszy Windows moim zdaniem. Obecnie korzystam z 10 do którego się już przyzwyczaiłem i który się poprawił od pierwszego wydania lecz to właśnie 7 był systemem na który nigdy nie narzekałem.
  • avatar
    Nikt nie umarł - Laptop z win 7 będzie dalej pracował tak samo jak nie lepiej - bo każda aktualizacja muliła system i robiła nowe błędy...Na laptopie przesiadka z win 7 na win 10 nie ma sensu.
    Zaloguj się
  • avatar
    Niech już przestaną straszyć ludzi. Nic się nie zmieni, chyba, że dla korporacji i większych spółek, które w obawie zaktualizują system do innej wersji. Dla zwykłego klienta indywidualnego, to zwykłe mydlenie oczu, aby wyciągnąć kasę i prywatne dane od użytkowników.
    Korzystam z tego systemu od lat z wyłączonymi aktualizacjami i zamierzam dalej to robić.
  • avatar
    Jak dla mnie, to całkiem żwawy, zdrowy i funkcjonalny ten trup :)
  • avatar
    Chyba go zabili a nie umarł. Ja bym dalej siedział na 7 gdyby nie zmiana sprzętu.
  • avatar
    nie mam zamiaru zmieniać windows 7 bo jest najlepszy
  • avatar
    Zapomnieliście dodać, że to jest info dla małolatów bo starsi zwykle mają jakieś oprogramowanie, niekiedy wartości małego samochodu, którego już tak łatwo (tanio) sobie nie zmienią "przy okazji" zmiany Windowsa. Oprogramowanie, którego ja (i wielu innych) używam w ogóle nie powstało w wersji dla Win 10 a tym bardziej linuksa:P Czuję, że Win 7 jeszcze długo nie umrze:)
    Zaloguj się
  • avatar
    to wsparcie Microsoftu nikogo w sumie nie obchodzi, czy jest czy nie. Śmierć systemu dla użytkownika wyznaczają programy użytkowe, w których się pracuje a przestają wspierać dany system a to i tak wylko wtedy gdy zachodzi potrzeba ich aktualizacji.
  • avatar
    No cóż życie trzeba iść na przód.
    Zaloguj się
  • avatar
    Przesiadka z Windows na Ubuntu w codziennym komputerze przeciętnego Kowalskiego to masochizm.
    Zaloguj się
  • avatar
    Wkrótce nowa generacja Windows ze wsparciem dla LGBT, z danymi tylko w chmurze.
  • avatar
    XP był łatwiejszy w zarządzaniu, 7 to zło konieczne spowodowane brakiem wsparcia powyżej DirectX 9.0c dla XP; ponadto XP bardzo długo tracił swoja popularność po zakończeniu wsparcia. A 7 wcale nie umarła, moja nadal jakoś się turla. A jedyne nowe tytuły, które to niby Microsoft chce forsować na siłę tylko pod 10 to porty z Xboxa. A tak w ogóle, jak w końcu z tym DXem 12, o który tak bardzo domagał się m.in. Blizzard?
    Zaloguj się
    -1
  • avatar
    Rok Linuksa zapowiadacie? Zapewne nadejdzie, ale nie wcześniej, aż 90% korporacyjnych programików oraz gier będzie na nim działać. Czyli II połowa XXI wieku, optymistycznie :-P
    Zaloguj się
    -1
  • avatar
    A ja się wypowiem na temat własnego doświadczenia.

    W domu na komputerze osobistym używam Windows 7.
    Zastosowanie: programowanie, gry (głównie rpg/stategie), muzyka, obróbka zdjęć, sporadycznie filmy. Generalnie komp do wszystkiego.
    Nigdy nie miałem problemów z systemem.
    Instaluję system, instaluję plik zbiorczy wszystkich aktualizacji do roku któregoś tam. Wyłączam aktualizacje i korzystam z komputera, system po prostu działa i można na kilka lat zapomnieć o aktualizacjach, poprawkach itp.

    W pracy używam MACa od 5 lat.
    Korzysta mi się z niego całkiem przyjemnie.
    Mógłbym się przerzucić na MACa jeżeli bym miał taką potrzebę.
    Jest to system dopracowany.
    Porównałbym do Linuxa, tylko w którego włożono niewyobrażalną ilość funduszy na rozwój.

    Mam też w domu komputerek Intel NUC, który jest wpięty do TV jako "lepszy smart".
    Zastosowanie: puszczanie filmów na TV 4k, źródło muzyki w salnie.
    Używałem na nim przez pół roku (może i nieco więcej) ubuntu i kubuntu.
    Niby się da, ale jednak bywa to uciążliwe.
    Finalnie zmieniłem system na NUCu na WIN10 i używam już z 1.5 roku.
    Mogę na nim zrobić wszystko co potrzebuję, więc jest lepiej niż na Linuxach.
    Ale system robi dziwne psikusy.

    Na multimedialnym komputerku jakoś zniosę Win10. Szczególnie że w Win7 nie ma skalowania, więc musiałbym korzystać z FullHD.
    Ale na głównym kompie mam wciąż Win7 i jak zmienię kompa na nie-MACa, to też spróbuję postawić Win7 - mam nadzieję że się uda ;)
  • avatar
    Ostatnio tak z ciekawości sobie zainstalowałem 7 i szczerze nie ma za czym tenskinić jakieś takie to niedorobione było .
    Zaloguj się
    -1
  • avatar
    7 będzie żył jeszcze bardzo długo, XP ciągle żyje.... Zamiana 7 na Linuxa to jak przesiadka z samochodu do autobusu, albo na rower wskoczyć... i tak potrzebujesz samochód! Ale ciągle można, za darmo, przeskoczyć na 10, nie jest taki zły ;)
  • avatar
    I co z tego że nie jest wspierany - przeboleję. Na win10 się nie przesiądę. Linux na dzień dzisiejszy nie jest idealnym zamiennikiem win. Zostaje pozostanie na 7. I tak zrobię. Na popychel milromiękkiemu ;P
  • avatar
    To teraz będzie globalny boom na rozpowszechnienie i popularność Ubuntu.
    Zaloguj się
    -9
  • avatar
    Wciąż korzystam z Windows 7 z wyłączonymi updatami od ZAWSZE, który jest odłączony od internetu. Windows 7 to najlepsze narzędzie do pracy na wszelakich programach, które nie muszą być najnowsze i które niekoniecznie dobrze działają na poziomie program-sterowniki-system-hardware.

    A FRAJEREM nie jestem, żeby kupować PC pod gaming, gdzie najnowsze tytuły wymuszają najnowszy system, a co za tym idzie - nowy sprzęt/sterowniki. Żeby tylko ujrzeć nieco ostrzejsze tekstury względem konsoli za 700zł.

    A do internetu, maili itd. mam Macbooka Pro, którego system przez dłuuuuuugi czas jest doskonale wspierany systemowo-łatkowo.
    Zaloguj się
    -11
  • avatar
    Niech ginie.
  • avatar
    Dwukrotnie próbowałem przejść z 7 na 10 i za każdym razem, po uruchomieniu tych samych programów do codziennej pracy, procek się gotował.
  • avatar
    Umarł a u mnie wiecznie żywy.