Smartfony

Na rynek trafiło więcej egzemplarzy Galaxy Fold, ale to Huawei Mate X sprzedaje się lepiej

z dnia 2020-01-11
Mateusz Tomczak | Redaktor serwisu benchmark.pl
6 komentarzy Dyskutuj z nami

Składane smartfony póki co nie podobijają rynku. Swojego czasu największe szanse dawano na to modelom Samsung Galaxy Fold i Huawei Mate X. Wiemy wreszcie, jak wgląda zainteresowanie nimi.

Samsung w końcu pochwalił się sprzedażą Galaxy Fold

Jakiś czas temu pojawiły się błędne sugestie, iż Galaxy Fold znalazł ponad milion nabywców. Zamieszania narobiła nieprecyzyjna wypowiedź jednego z pracowników koreańskiego producenta. Podczas tragów CES 2020 rozwiane zostały jednak wszelkie wątpliwości. DJ Koh, szef Samsung Mobile, ujawnił, iż sprzedaż Galaxy Fold przekroczyła 400 tysięcy egzemplarzy (dokładna liczba ma mieścić się w przedziale od 400 tysięcy do 500 tysięcy).

Wypada przypomnieć, że z powodu probelmów technicznych zdecydowano  się opóźnić rynkową premierę tego modelu. Ostatecznie pojawił się w sklepach na początku września, chociaż na niektórych rynkach (chociażby w Polsce) trzeba było poczekać do października.

Ale to Huawei może być bardziej zadowolone

Jednocześnie dowiedzieliśmy się, jak wypada sprzedaż Huawei Mate X. W tym przypadku ujawniono, iż klienci nabywają około 100 tysięcy egzemplarzy miesięcznie. Niektórzy z blogerów odtrąbili tu zatem zwycięstwo Galaxy Fold. Przedwcześnie.

Również Huawei Mate X pojawił się nieco później niż pierwotnie zakładano. Producent chcąc uniknąć jakichkolwiek wpadek kazał czekać klientom nie do września, ale aż do połowy listopada. Ogólna liczba sprzedanych egzemplarzy Huawei Mate X jest zatem niższa niż w przypadku Galaxy Fold, ale smartfon trafił na rynek zauważalnie później. Poza tym trzeba mieć na uwadze, iż jest on nieco droższy od Galaxy Fold, a dodatkowo dostępny nie globalnie, ale jedynie na rynku chińskim. Utrzymanie dotychczasowego tempa sprzedaży pozwoli zdystansować koreańskiego konkurenta.

Tak naprawdę nie ma wygranych, Galaxy Fold i Huawei Mate X jedynie przecierają szlaki

Można też przyjąć stanowisko, iż trudno mówić tu o jakimkolwiek wyścigu. Obydwa modele są jednymi z pierwszych składanych smartfonów dostępnych w sprzedaży. Przecierają zatem szlaki dla nowego rozwiązania, dla wielu przeszkodą są też zapewne wysokie ceny (w Polsce Galaxy Fold wyceniono na 9000 złotych).

Już w przyszłym miesiącu Samsung zaprezentuje kolejny składany model Galaxy Bloom i zdecyduje się przy tym na nieco inną konstrukcję. Następca Huawei Mate X spodziewany jest dopiero w drugiej połowie tego roku.

Ten artykuł pochodzi ze strony benchmark.pl

Co sądzicie o wynikach sprzedaży Galaxy Fold i Huawei Mate X? Dobre, przeciętne, rozczarowujące?

Źrodło: gsmarena, własne

Warto zobaczyć również:

marketplace

Komentarze

6
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Dla mnie tylko galaxy fold ma sens z konstrukcyjnego punktu widzenia wsrod tych dwoch opisanych. Dlaczego? Bo otwiera sie w 'dobra strone', tzn ekran sklada sie do srodka a nie na zewnatrz.
    Podkreslam jednak, ze nie widzialem na zywo ani jednego ani drugiego, wiec wrazenia oparte tylko na internetowych zdjeciach i filmikach. Podejrzewam tez, ze zlozenie ekranu do srodka jest powodem tylu problemow technicznych samsunga, bo ekran musi sie bardziej zagiac (mniejszy promien zagiecia) niz w przypadku hujweja.

    Co do samej sprzedazy... jak zawsze, nie nalezy wierzyc chinczykom na slowo (a nawet na dane), wszystko zawsze przeklamuja. Pewne jednak jest to, ze najwiekszy rynek zbytu beda mieli w chinach, i mam nadzieje, ze tylko tam.
    Zaloguj się
    -1
  • avatar
    Jeśli mam być szczery, to Huawei Mate X bardziej mi się podoba, przy złożeniu i rozłożeniu, do tego samo zgięcie ma mniejszy kąt, co powinno się przełożyć na więcej złożeń ekranu...

    Do tego Huawei Mate X wygląda bardziej prestiżowo według mnie.
    No ale to taka moja opinia...
    Zaloguj się
  • avatar
    jak zwykle pytanie ankietowe nie wiadomo skąd. póki co klientom się wciska wersje developerskie tych konstrukcji, po mega cenie. są chętni na zakupy i płacenie? no to super :) ale dla przeciętnego użytkownika to nie ma sensu. równie dobrze można zwykłego telefona sparować z dużym tabletem, i na jedno wyjdzie. tia, każdy chciałby mieć wszystko w jednym, ale cóż. zupy na tym i tak się nie ugotuje :) no chociaż ..... jakaś firma zrobiła z indukcyjnej płyty grzejnej wielkiego tableta :)