Bakak | 2010-01-14

AVATAR "o to jest pytanie" ??

kategoria: inna

typ tekstu: recenzja

 

 

 

Witam

Dziś widziałem film którego długo nie zapomnę!

Wiem że ten dział i cała strona obraca się wokół sprzętu komputerowego, nowinek z nim związanych, a film raczej do tego nie pasuje. Aczkolwiek masa efektów specjalnych jakie zobaczyłem w tym dziele, chyba pozwala mi umieścić niewielką recenzję na tym portalu :) Sama post produkcja zajęła ponad dwa lata, zdjęcia do tego obrazu zakończyły sie w 2007 roku, a 3/4 budżetu pochłoneły właśnie efekty specjalne, opracowane ponoć na sprzecie dostarczonym przez Nvidia :P

Avatar to film iście epicki i gigantyczny, produkcje typu "2012", "Terminator 4" czy nawet świetnie zrealizowane pod względem wizualnym obie części "Transformersów"(o fabule się nie wypowiadam :P) mogą mu pozazdrościć oprawy wizualnej. Pokuszę się nawet o stwierdzenie...... Nie dorastają AVATAR-owi do pięt!!! Ten film to absolutna rewolucja w dziedzinie efektów specjalnych i nowy standard (odnośnik), do którego będą porównywane przyszłe produkcje z gatunku fantasy i SF, taki sam jakim niegdyś był np: Terminator 2, Jurasic Park czy też Gwiezdne Wojny w latach 70-tych.

Wszystko w tym filmie zachwyca, piękno flory i fauny, które otacza cię zewsząd (dosłownie jeśli oglądasz film w 3D) głębia kolorów i niesamowite wręcz uczucie zanużenia się w świecie Pandory. Elementy te sprawiły, że wsiąkłem w ten film całym sobą. Kilkukrotnie podczas seansu uchyliłem się, aby czasem nie oberwać gałęzią, która niebezpiecznie zbliżyła się do mojej twarzy :) Zastosowanie w filmie stereoskopowego 3D daje niesamowite wrażenie, do szczęścia brakuje tylko zapachów, chodź te można sobie wyobrazić samemu. Efekt 3D był do tego stopnia sugestywny, że próbowałem dotknąć fluorescencyjnych nasion z Drzewa Dusz, które przypominały nieco meduzy unoszące się w powietrzu, podskoczyłem na fotelu gdy wrażenie spadania z wysokości po odowało szybsze bicie serca.... i tu mała dygresja.... oglądałem film z dość bliskiej odległości od ekranu, siedząc w 6 rzędzie (rzędów w sali było bodaj 15) i po środku sali. Miałem uczucie bezpośredniego uczestniczenia w filmie :)) świetna sprawa! wam też radze zajęcie podobnych miejscówek :))

Dzieło Camerona nie jest pozbawione wad (głównie fabularnych, sporo uciętych wątków i niedopowiedzeń). Reżyser idzie na wiele kompromisów i ustępstw na rzecz przedstawienia głównego wątku. Jednak po krótkim czasie nie miało to żadnego znaczenia, dałem się porwać galopującej akcji i rozwijającej się miłości. Nie istotne stało się to, że niektóre kwestje mocno niedomagały. Ogólnie dialogi były bardzo nierówne, w jednej chwili byłem świadkiem ciekawej wymiany zdań by za momęt postacie ciskały z ekranu strasznymi banałami. Podobna sytuacja miała miejsce odnośnie odgrywanych scen, które były jak by żywcem wycięte z "Romea i Juli", "Tytanica",a głównie "Tańczącego z wilkami" (obejżycie to się przekonacie). 

Trzon filmu stanowią trzy podstawowe elementy.

Pierwszym jest najbardziej spektakularna część, czyli oprawa wizualna, akcja, muzyka, epickość i wręcz niesamowita widowiskowość!! Ocenę tego elementu pozostawię wam, od siebie powiem tylko tyle, że wbija w fotel i bardzo, bardzo, bardzo mi się podobała. :)

Drugim jest historia. Opowieść o miłości miedzy dwójką "ludzi" (przeżywałem wraz z bohaterami każdą emocje, śmiałem się razem z nimi, a nawet płakałem) oraz niezwykłej symbiozy rdzennych mieszkańców PANDORY z otaczającą ich przyrodą. Integracja Navi z otaczającym ich światem jest tak unikalna i niesamowita, że po niedługim czasie patrzenia jak główny bohater się w nią zagłębia, moja wyobraźnia sprawiła, że sam zapragnąłem podobnej symbiozy. To uczucie jest całkowicie irracjonalne, ale słowo daje, że patrząc na ten film chciałem tam być i żyć w taki sam sposób jak Navi. Może wynika to z tęsknoty za bliższym obcowaniem z przyrodą, której w naszych betonowych miastach nie ma za wiele, a może po prostu dałem się ponieść wyobraźni. Fakt jednak pozostaje taki, że PANDORA uwiodła mnie w całości i kompletnie.

Trzecim i chyba najbardziej dającym do myślenia elementem, są wady naszego ułomnego gatunku. Ludzka próżność, chciwość i pęd za wygodą, stylem życia, ułatwianiem go sobie (chodź osobiście uważam, że ułatwiając sobie życie jeszcze bardziej je komplikujemy). Nie bacząc na innych, prowadzimy wojny (np: o ropę w Iraku, bo właśnie taki był powód ataku na ten kraj, a nie walka z terroryzmem). Tutaj sprawa jest podobna, lecimy na odległą planetę 6 lat, bo znajduje się tam minerał zapewniający ludzkości gigantyczne zasoby energii, a przede wszystkim mnóstwo pieniędzy korporacji, która go wydobywa. Wyczerpaliśm zasoby naszej Matki Ziemi i teraz stajemy się czymś w rodzaju szarańczy, która eksploatuje jedno miejsce do cna i przenosi się dalej. Coś jak w "Dniu niepodległości" gdzie źli kosmici chcą nas zniewolić wyczerpać złoża mineralne naszej planety, a nas zgładzić. Tylko że w Avatarze to my jesteśmy tymi złymi kosmitami. James Cameron chyba próbuje powiedzieć w pewien sposób "przepraszam" wszystkim tym, którzy kiedykolwiek cierpieli przez ogólnie pojętą niesprawiedliwość rozumianą jako wojna oraz zapedy kolonizacyjne różnych mocarstw (U.S.A). Chodzi mi o amerykańskich indian, irakijczyków, awgańczyków, ofiary pierwszej oraz drugiej wojny światowej i innych. Kto ogląda wiadomości i orjętuje się troche w ogólnej historii świata wie o co mi chodzi.

Tak na zakończenie, powiem tylko, że film mnie zaskoczył i pomijając prostote fabuły to śle on bardzo wyraźne przesłanie i przestroge. Aby nie być egoistyczną świnią, która widzi tylko czubek własnego nosa!! Avatar bardzo mocno przestrzega przed byciem zbyt zachłannym, przestrzega przed bezmyślnym wyczerpywaniem zasobów naturalnych i niszczeniem naszej Matki Ziemi!! A przede wszystkim głośno krzyczy żeby nie brać siłą co nie twoje bo możemy mocno tego pożałować!! Szanować planete, na której żyjemy, bo przecież mamy ją tylko jedną, prawda?? Ale więcej nie będę na ten temat pisać, to trzeba zobaczyć i samemu wysnuć kilka wniosków.

Polecam wszystkim ten film, każy znajdzie tu cos dal siebie :) Dla facetów jest eartka akcja i masa gadżetów, dla kobiet znajdzie sie sporo romansu i pieknych widoków a dladzieci bajkowy świat kolorów Pandory. przestrzegam jednak przed zabieraniam na ten film dzieci poniżej 13-14 roku życia gdyż jest w nim sporo przemocy! (choć podanej w mało krwawy sposób)

Pozdrawiam i zachecam do komentowania :)

 

 



odsłon: 5647

Komentarze

(40)

pajo22

0 + - 2010-01-15 07:13

Ładna recka, jeśli chodzi o film to polecam choćby poto aby podziwiać świat 3D, bo jest naprawdę piękny.Za recke daję 4.

wormadam

0 + - 2010-01-15 07:34

Również oglądałem w 3D i dokładnie w 6 rzędzie :D
Na mnie też wywarł niesamowite wrażenie.
Nie bardzo miałem ochotę na niego iść, może dlatego
że mam opory w oglądaniu skaczących komputerowych postaci.
Ich ruch zwykle jest w pewien sposób niedopracowany,
ale dziś mogę stwierdzić że dawno żaden film mnie tak nie urzekł :)
Niesamowita ścieżka dźwiękowa tylko potęguje doznania.
Dobra recka !

Istvan

0 + - 2010-01-15 09:31

Proponuje, aby autor poczytal cos na temat samych recenzji, a takze, znalazl informacje dot. roznicy pomiedzy "oto" i "o to". No i na Boga, te uszmieszki w tekscie. Ile Ty masz lat chlopie?

Ode mnie 2.

Bakak

0 + - 2010-01-15 12:44

oj tam czepiasz sie usmieszkow :) pogodny ze mnie facet to sa usmieszki a po za tym dodaja wyrazy zdaniom :P

CougarV6

0 + - 2010-01-15 12:46

Kolega źle spał...

Bakak

0 + - 2010-01-15 12:53

mam mega kaca :/ eh

CougarV6

0 + - 2010-01-15 22:49

Mówiłem o tym marudzie, a nie o tobie :)

Bakak

0 + - 2010-01-16 02:09

aha sorka :P ale zmeczony bylem wczorajsza imprezka i nie skumałem hehe

jan Kowalski

0 + - 2010-01-15 11:37

Byłem na filmie w Cinema City na wersji 3D i efekty były jak dla mnie bardzo słabe, nieostry obraz, effekt 3D prawie zerowy. Sama fabuła też IMO słaba. Chciałbym jdnak pójść do Imaxa, podobno tam wyświetlają lepszą wersję.

Recenzji nie oceniam

STALKER__PL__

0 + - 2010-01-20 17:31

ja na szczescie tego problemu nie mam i w bylejakim kinie w angli film odjazd wszystko mi sie podobalo efekty to posypka film mi sie naprawde podobal

Jaszczur

0 + - 2010-01-15 12:13

Fajna recenzja. Od siebie daje takie -5. A co do uśmieszków to nie mam zastrzeżeń. Istvan czy dla Ciebie wszystko musi być oficjalne i sztywne? Sądzę że uśmieszki są jak najbardziej na miejscu :)

CougarV6

0 + - 2010-01-15 12:48

Fabularnie jest to w 100% "Pocahontas" Disneya w kosmosie. I to jest fakt. Natomiast film daję dużo frajdy z oglądania (zwłaszcza w 3d) Więc o ile ktoś nie oczekuję górnolotnego kina z przesłaniem, a tylko dobrej rozrywki, to nie powinien być zawiedziony.

Efekty to faktycznie kolejny przełom od czasów Władcy Pierścieni.

juggler

0 + - 2010-01-15 15:04

Żenujące błędy ortograficzne, tych uśmieszków trochę za dużo, ale to jest recenzja - tekst, w którym autor opisuje swoje wrażenia. Ode mnie 4-. Pozdrawiam i życzę powodzenia przy następnych recenzjach!

Bakak

0 + - 2010-01-16 02:28

fakt wkradło mi się sporo błędów ortograficznych, ale recka była pisana na gorąco zaraz po obejrzeniu filmu w ekspresowym tempie i trochę nie zwracałem uwagi na poprawną pisownie. Mój błąd następnym razem poprawie się w tej kwestii :)

pozdrawiam

lol_ek

0 + - 2010-01-18 13:53

I to bardzo źle. Teraz mam wątpliwości co do Twojego obiektywizmu.

Bakak

0 + - 2010-01-19 02:12

film widziałem dwa razy i za drugim razem napisał bym dokładnie to samo :) o mój obiektywizm się nie martw bo był całkowicie subiektywny. Recka odzwierciedla moje uczucia i wrażenia jakie wzbudził ten obraz, a nie chłodne kalkulacje na jego temat :)

crazeey

0 + - 2010-01-15 17:51

Jak tylko zobaczyłem pierwszy trailer, przypomniało mi się, jak zalogowałem się pierwszy raz na trialu do WoW i wszędzie wkoło były niebieskie lowlvl night elfki robiące /dance. Do tej pory mi to w głowie siedzi i zepsuło mi przyjemność z oglądania filmu :/

Bakak

0 + - 2010-01-16 02:21

dzisiaj poszedłem na ten film jeszcze raz!! i powiem wam, że moje wrażenia z pierwszego seansu powtórzyły się drugi raz :) znów poczułem przypływ adrenaliny i szybsze, zachwycałem się światem Pandory i chciałem być jak Ludzie Navi :)
Myślę że to o czymś świadczy.
Zgadzam się że film ma bardzo prostą fabułę, ale niesie ze sobą pewne przesłanie, o którym pisałem już w samej recenzji.
Moja koleżanka, z która byłem na tym filmie dzisiaj była zachwycona.

Pozdrawiam

prosiacek

0 + - 2010-01-16 11:01

Wczoraj oglądałem Avatar w IMAX. Hmm, nie chcę mówić, że to beznadziejny film, ale w stosunku do tego co słyszałem, wyszedłem z kina zniesmaczony. Oczywiście technologicznie mnie oszołomił, a dźwięk był najlepszy jaki kiedykolwiek słyszałem w kinie, jednakże sam "film" mogę zakwalifikować jedynie jako durnowatą bajkę, która nie jest istotna, sama produkcja to trzygodzinne demo technologii.
No fajnie, ale może ktoś nakręci kiedyś z użyciem techniki Camerona prawdziwy filmowy obraz?

Fabuła oczywiście jest, ale tak wtórna i nieudolnie żonglująca wytartymi schematami, że przestała mnie interesować po półgodzinie. I co zostało? Ano podziwianie świata Pandory. Tia...

Szedłem na produkcję S-F, o którym "recenzenci" rozpływali się nad złożonością i przemyślanym światem stworzonym przez Camerona. Bo umrę ze śmiechu. Ten film to durnowate fantasy i z S-F nie ma nic wspólnego. Gdyby Lem jeszcze żył, to chyba miałby powód żeby ze sobą skończyć.
Nie chce mi się pisać, ale 8-letnie dziecko, które czyta "Dinozaury" wyśmieje ten flim, 12-letnie dziecko kupujące "Małego Modelarza" i mające fizykę w podstawówce popuka się w głowę.

Jednym słowem, jeśli jeszcze nie widzieliście Avatara, to broń boże nie nastawiajcie się na S-F, to po prostu bajeczka. A jeśli zaznajomiliście się już z historią Pocahontas i widzieliście parę filmów w życiu, to NIC was nie zaskoczy.

Aha, bajeczka z morałem, równie topornym i płytkim co sam film.

Bakak

0 + - 2010-01-16 17:21

hehe widzę, że się ewidentnie nie podobało, każdy ma prawo do własnej opinii. Widziałem Avatara dwa razy i oba były równie dobre. Prawdą jest, że fabuła tego filmu to kalka innych produkcji, ale prawdopodobnie Cameron cały potencjał twórczy spożytkował na obmyślanie wizualnego oblicza Filmu i na porządną historie nie starczyło czasu :P

pozdrawiam

P.S.

Jak chcesz zobaczyć porządne S-F to proponuje film "MOON" z 2009 roku :) kawał dobrego filmu.

prosiacek

0 + - 2010-01-16 19:24

"Moon" oczywiście widziałem, i choć to bardzo dobry obraz, to nie jest to IMHO S-F :). "Moon" jest bardzo dobry filmem psychologicznym, w którym stawiane pytania i co rzadko się teraz spotyka proponowane przez autorów odpowiedzi tylko pośrednio wiążą się z fantastyką-naukową. A scenografia jeszcze nie decyduje o gatunku filmu :P. Ostatnio widziałem całkiem niezły film S-F, "Primer". Polecam, zagmatwany do potęgi, ale satysfakcjonujący :).

Botanix

0 + - 2010-01-16 19:50

Moon stawia pytania a Avatar nie? Film pokazuje co człowiek jest w stanie zrobić dla kawałka skały. Wyciąć całą ludność bez mrugnięcia okiem. Historia nas uczy, że tak było i jest nadal. Jeśli mordowanie miejscowej ludności w imię "surowców" jest dla Ciebie wytartym schematem to pogratulować. Jest to problem wciąż aktualny!

prosiacek

0 + - 2010-01-16 19:57

Jestem masa problemów aktualnych, naprawdę. I samo ich podejmowanie nie jest dla usprawiedliwieniem dla mierności formy, która temu służy. A nadto, IMHO w przypadku Avatara forma jest tak kiepska, iż wręcz ośmiesza, to doniosłe przesłanie, które starasz się nadawać temu filmowi.

prosiacek

0 + - 2010-01-16 20:04

http://www.aolhealth.com/condition-center/depression/avatar-causes-depression

:D
Tak to jest jak się ludziki przejmują Smurfami. Warstwa fabularna jest w swoim wpływie na emocje podobna do taniego romansidła dla gospodyń domowych. It's so fuckin' touching... chlip... :P

Bakak

0 + - 2010-01-16 21:29

a z toba sie nie zgadzam :/ wiem ze sporo brakuje temu filmowi fabularnie ale weź pod uwagę ze ten film był robiony głównie pod tępą amerykańską publiczkę, poprostu bardziej wymagający film mógłby przepalić im resztkipołaczeń nerwowych w mózgu :P

Bakak

0 + - 2010-01-16 21:24

dokładnie!!! zgadzam się w całej rozciągłości!!

lukaszs

0 + - 2010-01-20 10:45

Ja mam zasadę, że idę do kina aby się odprężyć, nasycić się widokiem technicznie dopracowanych scen. Chcę się dobrze bawić a nie zagłębiać w ideologie doszukiwanie się głębi treści itd., bo to mam w codziennym życiu, wynika to z mojej pracy. Produkcje Camerona nie mają przede wszystkim cieszyć oko i nic po za tym. Tylko ubolewać, że byłeś zniesmaczony, zawsze sobie mogłeś pójść na wersję 2D.

Bartek Żak

0 + - 2010-01-16 18:52

Wczoraj byłem w Multikinie(Stary Browar, 3D) na wyżej zrecenzowanej "mega-produkcji". Prócz efektów wizualno-akustycznych nic specjalnego niestety. Wolałbym kolejny raz obejrzeć "Leon Zawodowiec", czy też "Braveheart" lub wiele innych MEGA-produkcji. O Avatarze słyszałem wiele dobrego, że niby fabuła jest taka super, dla mnie jednak była ona momentami zbyt "zamerykanizowana". Długość filmu niestety niekorzystnie wpływa na ocenę, potrafi czasem znudzić. A są przecież 3 godzinne filmy, gdzie po obejrzeniu chce się albo więcej, albo jeszcze raz. Za efekty jednak należy się plus, mimo że 3D czasami kulało, to latające góry wyglądały obłędnie, podobnie jak widok na Drzewo Życia.

PS. Czy tylko mnie bolały oczy i głowa po seansie 3D?

Botanix

0 + - 2010-01-16 19:52

W jakim kinie byłeś i jakie okulary dawali? Jeśli stereoskopowe ( zielono-czerwone ) to nie ma się co dziwić. Ta metoda nie została stworzona do oglądania filmów tylko obrazów nieruchomych. Polecam wybrać się do Imax po nim oczy nie bolą ;)

prosiacek

0 + - 2010-01-16 19:54

Byłem w IMAX Plaza i mnie głowa, o dziwo, nie bolała, a boli mnie prawie zawsze kiedy wychodzę z kina (przede wszystkim przez amatorskie nagłośnienie - byle napier**lalala). Do tego noszę okulary, więc byłem przekonany, że okupię Avatara bólem głowy, a tu takie >>jedyne

Botanix

0 + - 2010-01-16 19:47

CougarV6

Powiedz czego brakowało Ci w przesłaniu? Tego, że ludzie potrafią się "zarzynać" dla surowców, pieniędzy i władzy? Tego, że kawałek skały jest dla nich ważniejszy od ludzkiego życia ? Przypomnij sobie co zrobili choćby w Ameryce... z Indianami na ich własnej ziemi - teraz mieszkają w rezerwatach niczym zwierzęta w zoo. To właśnie film Cameron chciał przekazać i przekazał.

Malcolm Feth

0 + - 2010-01-17 11:29

recka o filmie na stronie o sprzecie komputerowym
przestaje mi sie to podobac.

Bakak

0 + - 2010-01-17 15:13

A co ci to przeszkadza?? ten film jest tak naszpikowany efektami specjalnymi, że nie uważam zamieszczenia tej recki właśnie tutaj za zły pomysł.

pozdro

leopard

0 + - 2010-01-18 16:27

Niech Cameron zrobi Aliens w 3D, wtedy oszaleję :)

romisz

0 + - 2010-01-19 21:18

hmmm twoja recenzja przerodziła się trochę w felieton... ale nie twierdzę, że to źle:) jest demokracja każdy ma prawo do wyrażania swojego zdania:) ogólnie dobrze by było jakbyś popracował nad składnią zdań i błędami - zwłaszcza twój ostatni akapit:/
a no i ode mnie 4 na dobry początek:)

Bakak

0 + - 2010-01-21 00:24

Wiem i dzięki, że zwracasz mi na to uwagę ale jestem dyslektykiem i błędy to moja zmora :/ część recki pisałem w Wordzie i w tej części nie ma błędów, a to na co zwróciłeś mi uwagę było poprawiane i dopisywane już w portalu a tam nie działa korekta błędów :/ ale następnym razem nie dam takiej plamy :) pozdrawiam i dzięki za ocenkę :)

KaNiOn

0 + - 2010-01-23 14:47

Filmu nie widziałem - idę jutro do IMAXa, ale już wiem czego się mogę spodziewać. Baka - NIGDY WIĘCEJ NIE PISZ, ŻE JESTEŚ DYSLEKTYKIEM! Jak masz problemy z błędami to pisz wszystko w Wordzie i daj komuś do przeczytania. Jak tak czytam różne teksty w necie to ZAWSZE jak ktoś zauważy, że jest dużo błędów to autor pisze "bo ja jestem dyslektykiem". Wynika z tego, że w naszym kraju każdy jest dys-cośtam.. Jeśli wypowiadasz się w portalu poświęcony komputerom raczej umiesz obsługiwać Worda..

Bakak

0 + - 2010-01-23 17:57

Dzieki za sugestie :) będę o tym pamiętać, konstruktywna krytyka jest zawsze mile widziana :)

pozdrawiam

scoobydoo19911

0 + - 2010-01-27 22:00

ten film miażdzy swoim 3d i dokłądnością odwzorowania tej wyimaginowanej plenty fabuła może nie jest jakiś wysokich lotów ale za to nie trzeba specjalnie wysilać szarych komurek żeby ogarnąć o co chodzi dodatkowo jest fajnie sklecone w całość

Grzesiek1010

0 + - 2010-02-14 00:36

Połowa z was to powinna filozofie studiować...

 
zgłoś naruszenie netykiety lub złe
zachowanie

O autorze miniRecenzji

Nick: Bakak

Imię: Damian

Nazwisko: Włodarski

Wiek: 29

Status: zwykły

Punkty: 431

Specjalizacje usera:

  • gry
  • karty graficzne
  • procesory

Ulubieni producenci usera:

  • AMD
  • Arctic Cooling
  • ATi

  pokaż więcej

Zobacz komputer usera:

  • Viper 1
  • Ostatnie miniRecenzje
walassios | 2012-02-13

Athlon II X4 631 FM1 - najtańszy czterordzeniowiec ever!

kategoria: procesory

Jaki jest obecnie najtańszy natywnie czterordzeniowy procesor na rynku? Oczywiście jest to Athlon ii x4 631 dedykowany pod socket FM1

 

ocena

433

odsłon: 7415

39

redakcja | 2012-02-11

Sprzęt do testów, informacje, regulamin...

kategoria: inna

Sprzęty i produkty dostępne do testów.

 

ocena

32120

odsłon: 107610

82