Borderlands 2 VR – klasyk po VR-owym liftingu Gry

Borderlands 2 VR – klasyk po VR-owym liftingu

opublikowano przez Maciej Piotrowski w dniu 2018-12-28

Niewiele jest kontynuacji, które potrafią przebić swoje oryginały. Borderlands 2 to się udało. Wystarczy spojrzeć na oceny samych graczy. I pewnie stąd pomysł by przenieść grę do wirtualnej rzeczywistości. Szkoda tylko, że w Borderlands 2 VR nie wszystko równie dobrze zagrało.

marketplace
Ocena benchmark.pl
Plusy

- świetne Borderlands 2 w wydaniu na gogle VR,; - czterech bohaterów do wyboru,; - masa misji, broni i potworów,; - przyjemna dla oka oprawa graficzna,; - kilka nowych mechanik m.in. spowolnienie czasu,; - wciąż niezły klimat.

Minusy

- podstawowa wersja gry, pozbawiona jakichkolwiek dodatków DLC,; - brak trybu kooperacji,; - czasami nieprzemyślane sterowanie przy pomocy 2 kontrolerów PS Move,; - brak możliwości wykorzystania kontrolera PlayStation Aim,; - problemy z kolizją obiektów.

Chyba nie ma gracza, który, choćby ze słyszenia, nie znałby serii Borderlands. No bo w jakiej innej strzelaninie dostępny jest gazylion broni, postapokaliptyczny świat bije kolorkami po oczach, a misje, których jest multum, aż kipią humorem? I chwała za to ludziom z Gearbox Software, że odważyli się stworzyć tak szaloną produkcję.

Niestety, od premiery Borderlands 2 minął już szmat czasu. Po drodze „zdarzyła” się co prawda reedycja w postaci Borderlands: The Handsome Collection, ale to wciąż to samo, poddane tylko zabiegowi odmładzania. Trudno się więc dziwić, że fani serii mocno się niecierpliwią. Zewsząd słychać pogłoski o nadchodzącej „trójce”, a jej samej jak nie widać tak nie widać. 

Tym większe było zaskoczenie zapowiedzią Borderlands 2 VR. Szczególnie, że wiadomość o „nowej”, dedykowanej goglom PlayStation VR, odsłonie spadła jak z grom jasnego nieba, na 2 miesiące przed jej oficjalną premierą. Czyżby twórcy chcieli przypomnieć graczom swoją najlepszą produkcję przed „pójściem dalej”? A może próbują podbić listy najlepszych gier na PS VR? Cóż, premiera za nami, pora więc to sprawdzić.

Pandora na wyciągnięcie ręki

Na wstępie uprzedzam wszystkich oczekujących recenzji Borderlands 2 – tu jej nie znajdziecie. Nie ma co powtarzać w kółko tego samego, skoro Borderlands 2 VR to tak naprawdę dokładnie ta sama gra, która swoją „oryginalną” premierę miała w 2012 roku. 

Mamy tu więc tych samych 4 bohaterów do wyboru - Axtona, Mayę, Zero i Salvadora, tę samą pokręconą fabułę i identyczny pakiet misji. Najlepszym tego dowodem może być mój nastoletni syn, który „zjadł zęby” na Borderlands 2. Jako że to jedna z jego ulubionych gier przeszedł ją kilkukrotnie i na PS3 i na PS4. 

Borderlands 2 VR - walka

Obserwując jego zabawę w Borderlands 2 VR od razu rzuciło mi się w oczy, że nie tylko dokładnie wie gdzie szukać celów kolejnych zadań, ale też pamięta z której strony wyjdą na niego przeciwnicy w czasie misji. 

I dlatego właśnie w niniejszej tekście skupię się na tym jak szalone przygody na planecie Pandora prezentują się w wirtualnej rzeczywistości. Co do tego, że Borderlands 2 to doskonała strzelanina nie ma chyba wątpliwości, prawda?

Borderlands 2 VR - sterowanie teleportacją
Wyznaczanie punktu teleportacji

Nie da się zaprzeczyć, że przy pierwszym kontakcie wirtualny świat Borderlands 2 VR robi naprawdę niezłe wrażenie. W goglach wygląda to dużo lepiej niż na części prezentowanych tu zdjęć. Cel-shadingowa grafika nie jest może tak dokładna jak w przypadku oryginału, ale wystarcza do tego by faktycznie poczuć się częścią gry. 

Poziom immersji jest więc całkiem niezły. Chcąc jeszcze go zwiększyć twórcy do znanych już mechanik dorzucili kilka nowości. I tak w Borderlands 2 VR można prowadzić pojazdy z widokiem z pierwszej osoby, spowolnić na chwilę czas dzięki nowej zdolności BAMF (BadAss Mega Fun) czy choćby przełączyć się z typowego sterowania, z DualShocka 4 na dwa kontrolery PS Move. I wszystko byłoby super, gdyby nie….

Borderlands 2 VR - ptak

Bolączki wirtualnej rzeczywistości

Niestety, Borderlands 2 VR nie do końca jest takie jakbyśmy sobie tego zamarzyli. Kolejny raz mam wrażenie, że świetny pomysł dość brutalnie zderzył się tu z rzeczywistością. Dlaczego? Z kilku powodów. 

Po pierwsze – technologiczne ograniczenia. By immersja była największa dobrze jest grać „na” kontrolerach ruchowych. Problem w tym, że ich wykorzystanie wymusza specyficzny sposób poruszania się po świecie gry. Zamiast płynnego ruchu mamy więc teleportację. Ta w Borderlands 2 VR oparta została na punktach wskazywanych przez samego gracza, lewym kontrolerem. 

I choć sam pomysł zły nie jest (szczególnie, że dzięki temu pozbywamy się większości kłopotów z błędnikiem, które dopadły mnie podczas grania na DualShocku 4), to jednak jego wykonanie mogłoby być lepsze. Dość powiedzieć, że atakujące nas potwory nieomal w nas wbiegają przez co, po ich zabiciu, niejednokrotnie otoczeni jesteśmy ścianami ich cielsk nie widząc nic poza nimi. 

Borderlands 2 VR - pokonany wróg

Po drugie – brak pomysłu na ciekawe wykorzystanie wirtualnej rzeczywistości. Nie zrozumcie mnie źle, samo strzelanie w Borderlands 2 VR jest wciąż tak samo przyjemne jak kiedyś. Skoro jednak poruszamy się w wirtualnym świecie to chciałoby się móc zrobić coś więcej niż tylko pociągnąć za spust czy podnieść przedmioty leżące na ziemi. Tutaj o tym najwyraźniej zapomniano.

Gorzej, że kombinując ze sterowaniem postanowiono dodać tak dziwaczne rozwiązania jak tunelowe ograniczanie pola widzenia podczas niektórych akcji (dobrze że efekt ten da się zniwelować w ustawieniach) czy celowanie przez lunetę w postaci niewielkiego ekraniku „zbliżenia” wyświetlającego się na normalnym widoku z oczu. Nie dość że wygląda to pokracznie, to jeszcze ilość klatek animacji w tym okienku woła o pomstę do nieba.

Borderlands 2 VR - widok z lunety broni
Ten mały "ekranik" pośrodku to widok z lunety zamontowanej na broni

Grzeszków Borderlands 2 VR jest niestety więcej, ale na takie rzeczy jak niemożność skorzystania  z kontrolera PlayStation Aim czy brak trybu kooperacji da się jeszcze przymknąć oko. Gorzej z technicznymi błędami, które choć występują rzadko, ale potrafią mocno zirytować. 

Raz zdarzyło mi się, że gra sama „wyszła” do systemu konsoli informując mnie o błędzie. Innym razem uraczyła mnie ciemnym ekranem i totalną zwiechą. Pozostaje mieć nadzieje, że to problemy wieku dziecięcego i że w kolejnych aktualizacjach zostaną wyeliminowane. 

Borderlands 2 VR – czy warto kupić?

Dla osób szukających nowych VR-owych wrażeń Borderlands 2 VR może być całkiem ciekawą propozycją. Podobnie zresztą jak dla zagorzałych fanów serii. Ich nie zniechęci ani problematyczne sterowanie, ani pojawiające się tu i ówdzie błędy, ani tym bardziej fakt, że to wciąż ta sama gra co 6 lat temu. 

Co by nie mówić, mamy tu przecież inne, wyjątkowo świeże spojrzenie na świat Pandory, który dzięki wirtualnej rzeczywistości zyskuje całkiem przyjemnego blasku. Gdyby jeszcze tylko cena gry była ciut niższa. Kto wie jednak, może Borderlands 2 VR wystarczy by jakoś przeczekać do pojawienia się tak oczekiwanej „trójki”. Pożyjemy, zobaczymy.

Borderlands 2 VR - potwory

Ocena końcowa Borderlands 2 VR:

  • świetne Borderlands 2 w wydaniu na gogle VR
  • 4 bohaterów do wyboru
  • masa misji, broni i potworów
  • przyjemna dla oka cel-shadingowa grafika
  • kilka nowych mechanik m.in. spowolnienie czasu
  • wciąż niezły klimat
     
  • podstawowa wersja gry, pozbawiona jakichkolwiek dodatków DLC
  • brak trybu kooperacji
  • czasami nieprzemyślane sterowanie przy pomocy 2 kontrolerów PS Move
  • brak wsparcia dla kontrolera PlayStation Move
  • problemy z kolizją obiektów 
  • sporadyczne, ale irytujące błędy techniczne
     
  • Grafika:
     dostateczny plus
  • Dźwięk:
     dobry
  • Grywalność:
     dostateczny plus

Ocena ogólna:

74% 3,7/5

Egzemplarz recenzencki gry Borderlands 2 VR otrzymaliśmy bezpłatnie od firmy Gearbox Software i Cenega S.A.

avatar
Dodaj
  • avatar
    Najlepsze PC-towe gry VR to wszystko konwersje gier ekranowych:
    - The Forest
    - Subnautica
    - Elite: Dangerous
    - Fallout 4 VR
    - Skyrim VR
    - Vanishing of Ethan Carter
    - Obduction
    - Payday 2
    - Project Cars 2
    - War Thunder
    - DCS
    - X-Plain 11
    - Dirt Rally
    - The Talos Principle
    - Minecraft
    - seria Serious Sam

    Po części też:
    - L.A Noire
    - Doom VFR

    ...aż dziwne że inni producenci nie dołożyli VR do swoich produktów. Niskim kosztem mogli by dać drugie życie często znakomitym produktom.
    Odpowiedz
  • avatar
    Borderlands bez CO-OPa to nie Borderlands.
    Odpowiedz
  • avatar
    Czekam na spolszczenie od Ironsquad hehe :X