Testujemy Mijia Smart Audio Glasses. Czy okulary od Xiaomi mają sens?
Słuchawki BT

Testujemy Mijia Smart Audio Glasses. Czy okulary od Xiaomi mają sens?

przeczytasz w 8 min.

Słuchawki w nietypowej formie, która wymusza ograniczenia, czy faktycznie przydatne i inteligentne okulary smart? Xiaomi Mijia Smart Audio Glasses starają się być czymś więcej niż modnym akcesorium, ale czy spisują się dobrze? Przekonajmy się!

W ostatnim czasie fani dostarczania dźwięku bez wkładania słuchawek dokanałowych mają powody do umiarkowanego optymizmu. Liczba słuchawek open-ear się powiększa, a wśród nich między innymi Huawei FreeClip 2 czy Sony LinkBuds Clip, które niedawno testowaliśmy. Co, gdybyśmy chcieli nosić słuchawki, po których nie widać, że są słuchawkami?  

Okularów z głośnikami na rynku na ten moment nie ma wiele, przynajmniej na polskim rynku. Z pomysłu wycofało się Bose, sił w Polsce nie próbuje Meta z Ray-Ban ani Oakley, a swoich produktów nie sprzedaje już Huawei. Poza tanimi modelami, które są toporne i nie mają w sobie nic z inteligentnych rozwiązań, jest tu niewiele ruchu. Czy na tym bezrybiu Xiaomi Mijia Smart Audio Glasses ryba? 

Zaczyna się dobrze – wykonanie okularów stoi na wysokim poziomie

Zanim przyjrzymy się Xiaomi Mijia Smart Audio Glasses, warto zaznaczyć, że tak naprawdę technologiczną część stanowią dwa zauszniki. Oprawki nie łączą tych dwóch połów żadnym kablem. Plusem takiego rozwiązania jest łatwość wymiany konstrukcji na inny styl dzięki zawiasom z szybkozłączkami. Minusem może być konieczność korzystania z dedykowanego kabla do ładowania każdego z zauszników z osobna. Producent nie pokusił się o ładujące etui.

Nie pokusił się zresztą o inne akcesoria, dzięki którym taki sprzęt mógłby prezentować się lepiej. Dostajemy etui w postaci kieszonki, swoim stylem i wykonaniem przypominającej akcesoria z bazaru. Rozwiązanie ładujące to tak naprawdę rozdzielacz, do którego podpinamy kabel USB przypięty do ładowarki (tej nie znajdziemy w zestawie). Ściereczka z mikrowłókien to nic szczególnego, ale dobrze, że jest. Poza tym kilka instrukcji i to tyle z zestawu sprzedażowego.

Xiaomi Mijia Smart Audio Glasses pudełkoEtui na okulary Xiaomi Mijia Smart Audio GlassesXiaomi Mijia Smart Audio Glasses zestawZestaw z okularami nie jest zbyt pokaźny 

Same zauszniki wykonano dość solidnie. Są dobrze wyprofilowane i zatrzymują okulary na uszach tak, że nie czułem potrzeby regulowania nosków. Nie musicie się też obawiać, jeżeli macie szerszą głowę - zastosowane zawiasy rozchylają zauszniki znacząco poza ich standardowy obszar.

Zausznik Mijia Smart Audio GlassesZauszniki wyglądają subtelnie, ale przyciągają kurz

Jest jedna rzecz, która nie wygląda dobrze w dłuższej perspektywie. To zastosowanie błyszczącego plastiku, który jest magnesem na odciski palców. Nawet przy czystych dłoniach urządzenie gromadzi sporo śladów. To o tyle dziwne, że ideą sprzętu jest korzystanie z nawigacji dotykowej, więc przynajmniej warstwa oleofobowa mogłaby znacząco pomóc. 

Noski okularów Mijia Smart Audio GlassesXiaomi Mijia Smart Audio Glasses system szybkozłączek

Xiaomi Mijia Smart Audio Glasses - zausznik Detale Mijia Smart Audio Glasses

Solidność całości konstrukcji oceniam dość dobrze. Jedynym elementem, który po zdjęciu przypomina o sobie, są noski, które wydają dźwięk niczym z najtańszych okularów do czytania. To jednak niewielki problem. Waży ona jednak zaledwie 27,6 grama, więc mówimy o lekkich okularach, nie tylko w kategorii tych z głośnikami, więc drobne skrzypnięcia są do zaakceptowania. 

Spośród trzech wersji oprawek do testów otrzymałem wariant Browline, z czarnym akcentem na linii brwi i cienkimi obwódkami szkieł. Wyróżnikiem tej opcji jest zastosowanie szkieł filtrujących 25 procent światła niebieskiego. Czy czułem się o 25 procent lepiej podczas korzystania z nich w biurze? Nie jest to łatwe do udowodnienia, ale wcześniej zdarzało się, że głowa bolała mnie po całym dniu patrzenia na monitor, a przy użyciu takich okularów nie zdarzyło się to ani razu. 

Szkła w wersji Browline
Szkła w wersji Browline

Co do eksploatacji, to szkła niestety są magnesem na różnego rodzaju drobiny kurzu i włoski, więc trzeba je dość regularnie przecierać. Do tego w ich krawędziach odbija się światło z tyłu. Niby nic szczególnego, ale gdy pod odpowiednim kątem trafiłem w sygnalizację świetlną, to myślałem, że jest tu dioda sugerująca stan urządzenia. Diody są, ale na zewnętrznych częściach oprawek i odpowiadają za informowanie o tym, że się ładują.

Łatwo odczepić zausznik
Do odczepienia zausznika wystarczy trochę siły

Zdaję sobie sprawę, że to żadna rekomendacja, ale producent dokonał testu z pomocą Intertek według standard EN ISO 12312-1: 2013+A1 2015. Jednocześnie warto zaznaczyć, że rezultat może różnić się w zależności od warunków użytkowania. Nie powinna się różnić za to odporność na pył i wodę zgodna ze standardem IP54. Wystarczy na zachlapania i lekki deszcz. 

Okulary jako słuchawki? Mijia Smart Audio Glasses mają głośniki 

Główną cechą okularów Mijia Smart Audio Glasses jest to, że mają wbudowane głośniki. Te mają być na tyle dobre, by uzyskać “czysty pogłos, jak w sali koncertowej” czy “Zwiększoną głośność, która przebija się przez hałas”. Co więcej, według opisu na stronie produktowej “Ucho jest wolne, a dźwięk jest tak samo czysty jak zawsze”.

Zausznik ma w sobie głośnik 
System głośników istnieje

Pozytywem okularów jest to, że są gotowe do pracy od razu po założeniu. Nie trzeba szukać przycisku do parowania ani dokonywać manewrów w aplikacji. Po prostu wyszukujemy urządzenia poprzez listę Bluetooth. Tak, mogłoby mieć Google Fast Pair, ale to pewnie oznaczałoby przyznanie się do tego, że to słuchawki w dziwnej formie. 

Producent tymczasem chce uczynić z Mijia Smart Audio Glasses sprzęt wyjątkowy, także w zakresie dostarczanego dźwięku. Nie jestem ekspertem od okularów z głośnikami, w domu mam jedynie Meta Ray-Ban Stories i to porównanie nie ma wyraźnego zwycięzcy. Jednocześnie odnoszę wrażenie, że wszyscy jesteśmy w tym przypadku przegranymi.  

Dźwięk z okularów Xiaomi to przede wszystkim bas, jednak nie taki czysty i punktowy, ale rozproszony, trochę stłumiony i oddalony od odbiorcy, najpewniej ze względu na odległość, jaką dźwięk pokonuje do ucha. Ta po prostu jest spora, a rozmiar nie pomaga.

Głośnik w dolnej części 

W okularach Mijia Smart Audio Glasses usłyszycie wyższe tony, ale przester pojawia się przy większych głośnościach. Efekt w znacznej mierze zależy od otoczenia. W pomieszczeniach wystarcza najczęściej i połowa głośności. Gdy wychodzimy na zewnątrz, maksymalna głośność może nie wystarczyć nawet przy mniej ruchliwych ulicach. 

Ktoś powie, że znęcam się nad producentem i że komunikaty marketingowe zawsze muszą być trochę podkoloryzowane. Otóż nie muszą i to świadoma decyzja producenta, by skupiać się na tak przyziemnych aspektach i próbować udowodnić, że okulary brzmią dobrze. W moim odczuciu w najlepszym razie dźwięk z nich jest akceptowalny. W porównaniu z Huawei FreeClip 2 zdecydowanie wygrywają słuchawki open-ear i okulary mają dźwięk, który znacznie mniej przekonuje.  

A jak to jest z przepuszczaniem dźwięku na zewnątrz? Xiaomi reklamuje tryb prywatności, który ma zmniejszyć ilość dźwięku wychodzącego na zewnątrz. Czy to się sprawdza? Trochę tak, ale nie w takim stopniu, by faktycznie zasłużyło to na nazwę “tryb prywatności”. Osoby siedzące obok nadal usłyszą to, co gra, jedynie bardziej przytłumione. Z kolei dla nas jakość i klarowność dźwięku spada dość odczuwalnie. Zdecydowałem się to wyłączyć i wyruszyć w podróż.

Xiaomi Mijia Smart Audio Glasses nie wyglądają, jakby miały głośniki
Xiaomi Mijia Smart Audio Glasses nie wyglądają, jakby miały głośniki

Efekt był taki, że od teraz ludzie w autobusie słuchali dobrej muzyki – czy tego chcieli, czy nie. Przynajmniej do momentu, w którym pewien bardzo “miły” pan postanowił mi poubliżać za to, że stanąłem akurat w jego pobliżu. Po wyrażeniu “uprzejmej” prośby o udanie się jak najdalej od niego w jak najszybszym tempie postanowiłem nie włączać już więcej okularów.  

Moja przygoda z dźwiękiem w Xiaomi Mijia Smart Audio Glasses nie należała zatem do wybitnych. To jednak nie wszystko, co te okulary oferują. 

Co tak naprawdę jest “Smart” w tych okularach? 

W nazwie tych okularów znajduje się określenie “Smart”. Próbuję dojść do tego, co w nich inteligentnego i nie do końca jest to dla mnie prawdą. Z okularami możemy sparować asystenta głosowego za pomocą skrótu, ale to nic, czego nie miałyby słuchawki innych producentów.

Migocząca dioda sugeruje rozpoczęcie nagrywania
Migocząca dioda sugeruje rozpoczęcie nagrywania

Komponentem “Smart” zostaje zatem wykorzystanie mikrofonu. Ten pozwala nagrywać dźwięk z otoczenia, ale i, co ciekawe, z rozmów telefonicznych. Rejestrowanie połączeń odbywa się w dobrej jakości, o dziwo lepszej w przypadku naszego rozmówcy, tak jakby mikrofony z okularów miały mniejszy potencjał rejestrowania, gdy jednocześnie muszą działać podczas połączenia i nagrywania. Tak czy inaczej ta jakość jest dobra. 

Jakość rozmów z wykorzystaniem mikrofonów jest dobra i faktycznie czuć, że algorytmy intensywnie pracują nad tym, by otoczenie nie przeszkadzało w naszym odbiorze. Dźwięk brzmi porównywalnie przyjemnie do tego, co potrafią zaserwować nam nowoczesne smartfony. Pod tym względem nie mam zarzutów.

Podobnie nie mogę przyczepić się do nagrywania za pomocą okularów. Dźwięk sprawia wrażenie dość czystego, nawet jeśli nie jest rejestrowany w odległości rozmowy dwóch osób, a na przykład podczas spotkania z wykorzystaniem systemu nagłośnieniowego. Pamięć wbudowana w urządzenie pozwala na zachowanie około 2,5 godziny nagrania, a bateria bezproblemowo pozwala na nagrywanie przez cały ten czas bez konieczności doładowywania.

Boczna płytka dotykowa pozwala uruchomić nagranie
Boczna płytka pozwala uruchomić gestem przytrzymania nagrywanie

Jedyne, na co mogę narzekać, to sposób włączania nagrywania. Po pierwsze, należy długo przytrzymywać palec na części dotykowej zausznika, do czego przyzwyczaić się jest trudno. Po drugie, o rozpoczęciu nagrywania dowiadujemy się z powiadomienia głosowego, w którym pani angielszczyzną z chińskim akcentem mówi nam “Recording started” i robi to przy głośności, która jest zdecydowanie za niska i nie do usłyszenia, gdy nagrywamy coś na zewnątrz. 

Aplikacja Xiaomi Glasses, czyli o niewykorzystaniu potencjału 

Skoro producent sprzedaje okulary z dopiskiem “Smart”, to może chociaż w aplikacji znajdziemy coś więcej niż zestaw podstawowych ustawień? Niestety, nie tym razem. Aplikacja Xiaomi Glasses towarzyszy okularom i możecie ją pobrać zarówno na Androidzie, jak i iOS.

Ekran główny aplikacji Xiaomi Glasses
Ekran główny aplikacji Xiaomi Glasses

Z poziomu aplikacji zarządzamy nagraniami. Aby w ogóle je odsłuchać, musimy przenieść je za pomocą Bluetooth do pamięci smartfonu. To proces, który może się dłużyć, gdy rozmowy trwały godzinę. Po przeniesieniu nagrań możemy je odtworzyć, udostępnić i to w zasadzie tyle. 

Nie ma tu żadnych inteligentnych funkcji pokroju transkrybowania, generowania podsumowań lub wycinania niepotrzebnych fragmentów. W dodatku czasem, by odtworzyć dłuższe nagranie, trzeba się sporo naczekać. Przez to odradzam rejestrowanie w ten sposób rozmów dłuższych niż kilka minut.

Opcje nagrywaniaPodgląd plikuPodgląd nagrań
Opcje nagrywania dźwięku z okularami

Z poziomu aplikacji możemy uruchomić nagrywanie bez korzystania z gestu w okularach. Xiaomi Glasses nie rozdziela nagrań z rozmów telefonicznych od nagrań otoczenia i wszystko ląduje w jednym folderze, opisane wyłącznie datą i godziną.  

W funkcjach eksperymentalnych znajduje się czytanie powiadomień na głos, co miło widzieć, ale działa to eksperymentalnie i nie radzi sobie z polskimi treściami, a w dodatku ponownie jest za ciche. Tego typu rozwiązania miały słuchawki sprzed kilku lat i potrafiło działać to dobrze.

Ustawienia gestów dla okularówOpcje ustawień
Ustawienia gestów w Xiaomi Glasses

Kluczowym elementem są ustawienia gestów. Przypiszemy je osobno dla lewego i prawego zausznika. Przesunięcie palcem w tył i do przodu może zmieniać głośność lub przełączać utwory. Dwukrotne dotknięcie posłuży do odebrania lub zakończenia połączenia, naciśnięcia pauzy i uruchomienia muzyki lub zakończenia odczytywania powiadomień.  

Najwięcej może dać nam przytrzymanie. Z jego udziałem możemy rozłączyć połączenie Bluetooth, także w trakcie połączenia lub rozpocząć nagrywanie. W ten sposób włączymy w każdej chwili asystenta głosowego i rejestrowanie dźwięku, a także przełączymy się w tryb prywatności. 

Dodatkowe ustawienia w aplikacji Xiaomi Glasses
Dodatkowe ustawienia w aplikacji Xiaomi Glasses

Reszta to nic więcej, jak klasyka słuchawek, a więc funkcja odtwarzania z nich dźwięku, by łatwiej je znaleźć, zarządzanie połączeniem z dwoma urządzeniami jednocześnie i włączanie funkcji wykrywania, gdy okulary są założone. Swoją drogą, detekcja założenia działa dobrze, ale wielokrotnie po odłożeniu okularów i tak te pozostają źródłem odtwarzania dźwięku.  

Niecodzienna ładowarka i znośny czas pracy na jednym ładowaniu 

Xiaomi Mijia Smart Audio Glasses wyposażono w dwa ogniwa o pojemności 114 mAh każde. Z jednej strony to dwukrotnie więcej niż w przypadku większości słuchawek dokanałowych, a z drugiej znajdziemy tu większe głośniki.

Xiaomi Mijia Smart Audio Glasses - ładowanie
Xiaomi Mijia Smart Audio Glasses - ładowanie

Czas korzystania na jednym ładowaniu jest jednak dobry. Nie powiedziałbym, że to deklarowane przez producenta 13 godzin – to może się wydarzyć tylko wtedy, jeśli wyłącznie słuchalibyście dźwięku przy połowie głośności i nie prowadzili przez nie rozmów. Na samym słuchaniu muzyki bliżej górnej granicy mocy starczyło na 10 godzin. Z nagrywaniem rozmów i odbieraniem połączeń (około 30 minut) jesteśmy bliżej 8 godzin. Muszę przy tym zauważyć, że co najmniej połowę tego czasu okulary spędziły na mrozie. 

Ładowanie za pomocą nietypowej ładowarki jest dość szybkie. W 10 minut odzyskujemy 38 procent energii, a w kwadrans – 53. Potem proces zwalnia i choć po połowie godziny mamy 90 procent, to pełne naładowanie jest kwestią około 50 minut. Musicie pamiętać o tym, by nie zgubić końcówki do ładowania, bo jest to wyjątkowe narzędzie. 

Xiaomi Mijia Smart Audio Glasses to tak naprawdę słuchawki i to niezbyt wybitne 

Zasadniczo Xiaomi nie zrobiło tu niczego źle. Mijia Smart Audio Glasses nie są ciężkie, nie rzucają się w oczy jako technologiczny gadżet i mają ciekawy zestaw oprawek (których jednak na ten moment osobno nie dostaniecie). Jedynym większym zarzutem wobec konstrukcji jest to, że przyciąga odciski palców. Coś jednak tu nie pasuje. 

Rozumiem ideę noszenia sprzętu, który może w każdej chwili odtwarzać dźwięk. To przyjemne uczucie, gdy nie musicie sięgać po słuchawki. W praktyce w wielu scenariuszach jednak trzeba to zrobić, bo tryb prywatności nie daje wam wiele prywatności. Sama jakość dźwięku także jest na tyle dużym kompromisem, by chcieć skorzystać ze swojej pary pchełek czy innych słuchawek. 

Xiaomi Mijia Smart Audio Glasses
Xiaomi Mijia Smart Audio Glasses są akceptowalne

Rozumiem także, że miło jest mieć pod ręką dyktafon, albo przynajmniej jego uproszczoną wersję, a niektórzy nie chcą epatować rozświetlonym ekranem smartfonu, choć przez to mam wrażenie, że są one niemal jak okulary szpiega. Nie mam nic do jakości rejestrowanego dźwięku. Rozczarowuje jednak to, jak mało potencjału tego rozwiązania wykorzystał producent. Opcja rozmowy z asystentem głosowym to coś, co ma znakomita większość słuchawek w różnych kształtach. 

Xiaomi Mijia Smart Audio Glasses mogę polecić tylko tym, którzy z jakiegoś powodu nie chcą pokazywać, że mają na sobie słuchawki i mikrofon, bo większość ludzi traktuje je jak zwykłe okulary. Poza tym nie ma tu nic, co mogłoby realnie przyciągać uwagę. 

749 złotych za okulary z niezbyt rewelacyjnymi głośnikami, ograniczonym zakresem funkcji i bez wymiennych soczewek nie brzmi jak wspaniały pomysł. Do tego sama natura sprzętu wyklucza pewne grono użytkowników, którzy potrzebują szkieł korekcyjnych (choć ten argument nie jest najistotniejszy). Ciekawie zobaczyć, że tego typu sprzęty istnieją, ale przy tej formie nadal będą pozostawały ciekawostką.

Warto kupić, jeśli:

  • Poszukujecie słuchawek, których nie macie w uchu;
  • Chcecie dyskretnie nagrywać z wykorzystaniem mikrofonu;

Nie warto, jeśli:

  • Cenicie sobie jakość dźwięku;
  • Nosicie już okulary;
  • Szukacie inteligentnych okularów, które mają smart funkcje;
  • Nie macie problemu z korzystaniem ze słuchawek bezprzewodowych.

Cyfrowi Bezpieczni Misja AI

Komentarze

0
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.

    Nie dodano jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!

Witaj!

Niedługo wyłaczymy stare logowanie.
Logowanie będzie możliwe tylko przez 1Login.

Połącz konto już teraz.

Zaloguj przez 1Login