Na topie

Czy AMBOLED Philipsa podbije Europę?

Autor:
Tomasz Chmielewski

więcej artykułów ze strefy:
Telewizory

Kategoria: RTV Telewizory Tematyka: 4K OLED publicystyka Producenci: Philips

Philips ma bardzo ambitne plany. Kluczem do ich realizacji ma być AMBOLED, czyli pierwszy na świecie telewizor OLED z systemami Ambilight i Android.

  • Czy AMBOLED Philipsa podbije Europę? | zdjęcie 1
Ocena redakcji

5

super

 

A A

Pisaliśmy już o planach marki Philips w artykule „Philips: będziemy liderem sektora TV w Europie”. Chińsko-holenderski koncern pragnie powrócić do grona czołowych marek telewizorów w Europie i ma mu w tym pomóc nowa gama telewizorów oraz… nowy szef. Przeanalizujmy zatem, czy Philips ma szanse na realizację tych planów.

Nowy szef = nowe myślenie?

TPV Technology Limited, firma z siedzibą przy 5 Canton Road w Hong Kongu, posiada licencję na produkcję i sprzedaż telewizorów pod marką Philips na rynku europejskim. Zadania te realizuje przez swoją jednostkę zależną TP Vision, która ma nowego szefa. Jest nim David Kou, który na niedawnej konferencji prasowej w Brukseli dość buńczucznie zadeklarował, że Philips będzie znowu (jak kiedyś) liderem europejskiego rynku telewizorów.

Jak już pisaliśmy we wcześniejszym artykule, swoją najnowszą ofertę Philips zamierza oprzeć na czterech solidnych filarach:

  • najwyższa europejska jakość wykonania,
  • wysoka jakość obrazu,
  • system Android,
  • wysoka jakość dźwięku.

Choć trudno nie zgodzić się, że jest to dobra strategia (któż z nas nie chciałby świetnie wykonanego telewizora z supernowoczesną stylistyką oraz bardzo dobrym obrazem i dźwiękiem?), to jedno mnie zaskakuje. Proszę zauważyć, że wśród ww. czterech filarów nie ma… Ambilighta. Jest to co najmniej dziwne, bowiem w ciągu ostatnich lat na wszystkich konferencjach, spotkaniach, czy prezentacjach przedstawiciele Philipsa dobitnie podkreślali jak ważny jest dla nich Ambilight. Ba, jeśli mówili o walorach swoich telewizorów to zaczynali nie od czegoś innego, jak właśnie od Ambilighta. Tym razem, chyba po raz pierwszy w historii, Ambilight spadł z piedestału. Skąd ta zmiana? Czyżby to oznaka nowego myślenia zapowiedzianego przez Davida Kou?

Trudno powiedzieć, ale dla kogoś kto kojarzył telewizory Philipsa właśnie z Ambilightem, to nowe myślenie jest co najmniej zaskakujące. Nie ulega wątpliwości, że wśród czterech filarów, na których opierać się ma sukces Philipsa miejsce Ambilighta zajął… Android. To też zaskakujące bowiem system ten nie jest unikalny i przypisany wyłącznie do telewizorów Philipsa (jak Ambilight) – mają go przecież także telewizory Sony.

Jeżeli Philips uważa teraz Androida za jeden z filarów swojej gamy telewizorów, najprawdopodobniej oznacza również i to, że potraktuje go priorytetowo. Jeśli tak, to z pewnością są duże szanse na to, że poświęci mu znaczniej więcej uwagi niż do tej pory, poprawiając jego szybkość i stabilność. Czy tak właśnie się stanie? Nie sposób przewidzieć na 100%, ale mocno trzymam za to kciuki. W każdym razie cieszy zapowiedziana aktualizacja telewizorowego Androida 5 do wersji 6 (Marshmallow) i to nie tylko w modelach na rok 2016, lecz także w starszych z 2015.

OLED nowym flagowcem?

Tak się składa, że w chwili obecnej rolę sztandarowej serii telewizorów Philipsa pełni seria … 8, a konkretnie wyposażona w AmbiLux bardzo droga seria 8901. Miłośnicy telewizorów Philipsa są przyzwyczajeni do tego, że najbardziej zaawansowane telewizory tej marki miały od wielu, wielu lat oznaczenie 9. Telewizory z tej serii zdobyły wiele nagród i wyróżnień, choćby od stowarzyszenia EISA. Niestety, od ubiegłego roku Philips nie ma w ofercie serii 9, a debiut jej następcy przekładano kilkakrotnie ad Kalendas Graecas (czyli na świętego nigdy).

Na szczęście nowy szef David Kou wziął sprawy w swoje ręce i wszystko wskazuje na to, że w najnowszej, flagowej serii 9 zadebiutują po raz pierwszy w historii tej firmy telewizory z wyświetlaczami OLED. Sporym zaskoczeniem dla niektórych dziennikarzy mogły być słowa głównego prezentera – Danny’ego Tacka. Ten dobrze znany dziennikarzom branżowym specjalista od kilku lat jest przykuty do wózka inwalidzkiego, co nie przeszkadza mu w sprawowaniu funkcji głównego inżyniera i dyrektora odpowiedzialnego za planowanie nowych telewizorów.

Prezentując zebranym dziennikarzom porównanie OLED-a z ELED-em (czyli w gwarze Philipsa edge-LED-em, tj. telewizorem z podświetleniem krawędziowym), Tack podał wiele ciekawych informacji o zaletach i … wadach OLED-ów. Taka postawa w branży telewizorów jest nieczęstym zjawiskiem, bowiem dominuje podejście „nowa technologia jest super i basta”. W przypadku głównego inżyniera Philipsa mamy do czynienia ze sporą dozą obiektywizmu, co jest rzadką rzeczą w tej branży. Wydaje się, że mamy tu do czynienia ze specjalistą, który przed „wejściem w OLED-y” zdaje sobie dobrze sprawę z jego zalet i wad. A oto co powiedział sam Danny Tack:

„Na razie analizujemy tę technologię, a na podjęcie decyzji o rozmiarze ekranu przyjdzie czas później.”

Pomimo tego wszystko wskazuje na to, że w przeciwieństwie do Panasonica, Philips wprowadzi na rynek swoje pierwsze OLED-y najprawdopodobniej jako płaskie ekrany 4K o przekątnej 55-cali. Danny Tack bez żadnych skrupułów mówi, że:

Wszyscy wiemy w czym dobry jest OLED: w generowaniu właściwej czerni i bieli. OLED ma również dobre odwzorowanie ruchu. […] Widać, że telewizor OLED ma lepszą ostrość – nie aż tak bardzo lepszą, ale po prostu lepszą. Jest tak, bo problem z właściwym odwzorowaniem ruchu [w LCD - TCh] sprowadza się tylko w 30% do czasu przełączania się ciekłych kryształów. Za 70% problemów odpowiada „sample and hold” [czyli metoda wysterowania panelu – TCh]. Można by to rozwiązać stosując skanowanie, ale wszyscy wiemy, że wadą OLED-ów jest wydajność świetlna, a przecież po zastosowaniu skanowania OLED dawałby jeszcze mniej światła.

Jeśli chodzi o kolory, to OLED-y mają swoje mocne strony, choć nadal potrzebna jest tu poprawa. Nie jest tajemnicą, że stosujemy wyświetlacze od LG, ale one muszą zostać ulepszone. Prawdę mówiąc oni [LG – TCh] muszą poprawić te wyświetlacze dla samych siebie, bowiem w tej wersji (a mamy tu do czynienia z pierwszą generacją) nie są one w stanie pokryć przestrzeni barw wymaganej przez UHD Alliance. […] Mam tu też na myśli odwzorowanie koloru czerwonego, które nie jest właściwe.

Nie ulega zatem wątpliwości, że Philips w osobie Danny’ego Tacka czeka na kolejną, ulepszoną generację OLED-ów 4K od LG. Ponieważ OLED jest dopiero w planach i ujrzymy go najprawdopodobniej dopiero jesienią br., zobaczmy zatem co ciekawego przygotował Philips w swoich najnowszych telewizorach LCD.

Gama modeli

W 2016 roku Philips będzie miał w ofercie co najmniej 29 modeli (piszę „co najmniej”, bo nie liczę licznych podwariantów dostępnych na różnych rynkach oraz tych modeli, które zostaną zaprezentowane za niecałe pół roku na targach IFA). To więcej niż np. u Sony, ale mniej niż ma Samsung, czy LG. Oto krótka charakterystyka w zależności od calażu:

  • 1 model z ekranem 48 cali,
  • 1 model z ekranem 75 cali,
  • 2 modele z ekranem 40 cali
  • 4 modele z ekranem 32 cali
  • 4 modele z ekranem 43 cali
  • 5 modeli z ekranem 65 cali
  • 6 modeli z ekranem 49 cali
  • 6 modeli z ekranem 55 cali

Jak widać najliczniejsze są telewizory z ekranami o przekątnej z przedziału 49-55 cali, które stanowią aż 41% całej gamy telewizorów. Jeżeli weźmiemy pod uwagę, że jest to kategoria calaży o największej dynamice wzrostu sprzedaży, to okaże się, że w tej ważnej kategorii oferta Philipsa będzie bardzo mocna.

W roku 2016 duże telewizory, tj. te o przekątnej ekranu 49 lub więcej cali, będą stanowić aż 66% całej gamy telewizorów Philipsa.

60 czy 120 Hz?

Trudno dziś określić precyzyjnie, które modele będą wyposażone w wolniejsze 60-hercowe matryce, a które w wyświetlacze 120-hercowe. Po rezygnacji z 3D tych pierwszych będzie z pewnością więcej. Osobiście podejrzewam, że granica podziału na matryce 60Hz i 120Hz będzie przebiegać w którejś z serii 6. Możliwe, że podział będzie przebiegał też nieco inaczej, tj. zależnie od przekątnej ekranu. Niewykluczone, że 60-hercowa będzie większość matryc 49-calowych, a także część 55-calowych, zwłaszcza w tańszych seriach. Na 100% dowiemy się tego w trakcie testów.

IPS czy VA?

Tak jak w ubiegłym roku w telewizorach Philipsa znajdziemy kombinację matryc IPS i VA. Podejrzewam, że 49-calowe matryce będą pochodzić od LG (czyli będą typu IPS), podobnie jak część 55-calowych. Tak jak i Panasonicowi, również i Philipsowi zależy na dobrych stosunkach z LG, który jest jedynym dostawcą wyświetlaczy OLED. Jeżeli Philips na poważnie chce wejść do grona marek mających w ofercie telewizory OLED, musi utrzymywać przyjazne stosunki z producentem tych matryc.

Nie od dziś wiadomo, że w telewizorowym biznesie obowiązuje niepisana zasada „damy Wam dobrą cenę na panele X, jak weźmiecie trochę kontenerów z naszymi matrycami Y”. Co ciekawe, 49-cali to rozmiar zyskujący na popularności, zwłaszcza po tym, jak Samsung podjął decyzję o wyposażaniu (po raz pierwszy w historii) swoich modeli w ekrany o tej właśnie przekątnej. Rodzaj matrycy w telewizorach Philipsa określimy ostatecznie w testach, między innymi na podstawie pomiaru kontrastu i tzw. kątów widzenia.

A oto zestawienie telewizorów marki Philipsa na rok 2016 wg kluczowych parametrów:

HDR

HDR będzie dostępny w telewizorach z serii 6400 i wyższych, jednakże nie we wszystkich modelach będzie taki sam. Oto maksymalna luminancja (jasność) zależnie od serii:

  • 6401 350 cd/m2
  • 6501-7181 400 cd/m2
  • 8901 400 cd/m2
  • 7601 500-700 cd/m2
  • 8601 700 cd/m2

Wszystkie Philipsy będą wspierać wersję HDR określoną jako HDR10, co oznacza, że bez problemu powinny pokazać obraz ze standardowych płyt Blu-ray 4K. Choć Philips jako jeden z pierwszych prowadził rozmowy z firmą Dolby dotyczące wdrożenia Dolby Vision (ich własnej wersji HDR) i nawet pokazywał działające prototypy telewizorów z tym systemem, jak na razie Dolby Vision nie będzie dostępny w telewizorach na rok 2016.

Szeroka paleta barw (WCG)

Szeroką paletę barw, czyli wysoce nasycone kolory dające kinowy gamut DCI-P3 będą miały serie od 7101 w górę. Philips określa swoje rozwiązanie mianem „Premium Colour” (dosł. kolor najwyższej klasy) i nie precyzuje, jaką technikę zastosowano w celu osiągnięcia szerszej palety barw. Ponieważ przedstawiciele Philipsa napomknęli, że dopiero przyglądają się kropkom kwantowym (ang. quantum dots i nie chwalą się jakimś innym przełomowym rozwiązaniem, na placu boju pozostaje w zasadzie jedno jedyne rozwiązanie, czyli diody LED pokryte specjalnym fosforem (ang. wide colour phosphor). Rozwiązanie to stosuje Sony, Panasonic oraz LG, choć ta ostatnia firma tylko w niektórych swoich szerokogamutowych telewizorach.

Zakrzywiony ekran? „To bajer”.

Na pytanie o zakrzywione ekrany, Danny Tack odpowiedział:

Aktualnie pod uwagę bierzemy tylko płaskie. Nie jesteśmy zwolennikami zakrzywionych ekranów. Mają one dużo zniekształceń, podczas gdy płaskie są w porządku. W naszej gamie chcieliśmy mieć kilka modeli z zakrzywionym ekranem, ale rynek na nie się kurczy.

Inny przedstawiciel Philipsa obecny na konferencji bez żadnych ogródek dodał:

Zakrzywione telewizory pojawiły się po raz pierwszy w Europie i na tym rynku teraz umierają. To bardziej bajer, niż coś co poprawia jakość obrazu.

Bardzo śmiałe słowa. Jestem pewien, że przedstawiciele pewnego dalekowschodniego koncernu mieliby na ten temat zupełnie inne zdanie. Pomimo tego warto zaznaczyć, że ww. opinia dotyczy tylko Europy. Na rynku chińskim oraz Ameryki Łacińskiej Philips będzie miał w ofercie 65-calowy zakrzywiony telewizor … OLED, bowiem tam będzie na nie wystarczający popyt (poza tym taki panel dostaną od LG). W Europie jednakże mają być tylko płaskie OLED-y 4K.

Podsumowanie

Czy Philips rzeczywiście przeprowadzi rewolucję i odzyska pierwsze miejsce w Europie? Czy uda mu się wprowadzić AMBOLED-y na rynek? „Come to IFA” (przyjdźcie na targi IFA) powiedział Danny Tack i wszystko wskazuje na to, że dopiero we wrześniu w Berlinie poznamy gamę telewizorów Philipsa w jej pełnej krasie. Jeżeli Philips dobrze przygotuje wszystkie składniki (tj. OLED, Android, Ambilight) to androidowy AMBOLED lub, jak kto woli, ambilightowy ANDROLED, może okazać się bardzo interesującą propozycją. Zwłaszcza gdy Philips da nam poprawionego pod względem stabilności Androida 6 oraz zaproponuje AMBOLEDA w dobrej cenie i w dodatku z płaskim ekranem. Wtedy to Mr. Tack będzie mógł powiedzieć Davidowi Kou „Panie Dyrektorze, melduję wykonanie zadania”. Ja w każdym razie trzymam mocno kciuki za AMBOLED-a, bo konkurencji nigdy za dużo.

Całą rozmowę, którą duńscy dziennikarze przeprowadzili z Dannym Tackiem możecie obejrzeć poniżej (w języku angielskim).

Odsłon: 12769 Skomentuj artykuł
Komentarze

32

Udostępnij
  1. czorcik696
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2016-03-27 12:47

    Oglądałem Hobbita na telewizorze OLEDowym, i wydaje mi się, że ta technologia bardziej męczy oczy. Nie jestem jednak na sto procent pewien, bo 3h jednorazowego posiedzenia może nie pozwolić na sprawiedliwą ocenę.

    Skomentuj Historia edycji

    1. jewgienij
      Oceń komentarz:

      -1    

      Opublikowano: 2016-03-29 22:08

      Hobbit to po prostu nuuuuda. Spore osiagniecie filmowcow, bo drukowany Hobbit byl duzo ciekawszy niz drukowany wladca pierscieni.

      Skomentuj

      1. HomeAudio
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2016-04-26 19:07

        Barwidło, czyli substancje barwiące stanowi tylko 5-30% zawartości farby drukarskiej. Pozostałe składniki to spoiwo (15-60%), rozpuszczalnik/rozcieńczalnik (20-70%) i Substancje pomocnicze (1-10%).

        Skomentuj

  2. Barubar24
    Oceń komentarz:

    8    

    Opublikowano: 2016-03-27 14:46

    Z jednej strony nowoczesne TV oferują obraz niesamowitej jakości, a z drugiej ich jakość wykonania i trwałość ... ups co ja pisze no właśnie jaka trwałość.

    Rodzice mieli polski TV Jowisz T1000 - miał 25 lat, zero usterki i dalej by stał, ale nie opłacało się dostosować go do TV naziemnej.

    Skomentuj

    1. PIRAT_PL
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2016-03-27 15:17

      Aktualnie gdyby producenci robili sprzęt który musi wytrzymać chociaż 10 lat (gwarancja 10 lat) to by chyba zbankrutowali albo musieliby brać za taki sprzęt o wiele więcej.
      A druga sprawa że maszyneria musiałaby mocno zwolnić bo niestety telewizorów nie złoży człowiek, jedynie po przeszkoleniu mógłby go składać do kupy, płytka, ekran, zasilanie, zamykanie wszystkiego w obudowie.
      Dla mnie za drogie i za duże te aktualne TV, w mieszkaniu rodziców ciężko byłoby gdziekolwiek dać 42 Cale a gdzie tu więcej (z resztą po co taka kolumbryna). Wujek ma chyba 55 czy 60 cali to to już kobyła wielka :D
      do 40 cali spokojnie starczy. Mój monitor ma 24 cale i mam go od listopada ale chyba trochę przesadziłem.
      Miałem "przyjemność" oglądać kilka filmów na telewizorze z matrycą OLED no i niby tak jakość dobra ale kurcze ciężko dłużej posiedzieć zwłaszcza przy filmach akcji gdzie co chwila eksplozje ogień i żywioły bo te błyskawiczne zmiany barw aż dają po oczach.
      To już lepiej ogląda się na matrycy LCD z podświetleniem LED albo Plazma (tylko Plazma bierze masę prądu zazwyczaj). W moim uznaniu tak do 40 cali LCD z LED i lepiej nie trzeba do oglądania filmów.
      Fajnie że Philips próbuje iść do przodu ale komputer w telewizorze mi nie potrzebny, mam smartphone, komputer.
      Można kupić jeszcze tableta, laptopa i inne cuda techniki więc nie widzę zbytnio racji bytu aby pchać androida do TV.
      A tak między nami to jak ktoś ogląda tylko telewizję to nie sądzę aby był sens nabywać takie telewizory skoro kanały są puszczane maksymalnie w HD = 720p a nowe telewizory oferują znacznie więcej (1080p, 4K), na dobrą sprawę do samego oglądania telewizji można kupić zwykły marketowy telewizor sprzed 3-4 lat do 2500 zł bo do samego oglądania telewizji wystarczy.

      Skomentuj

      1. 1tapir
        Oceń komentarz:

        2    

        Opublikowano: 2016-03-27 15:46

        Prawda jest taka, że akurat w przypadku Philipsa jestem optymistycznie nastawiony. Mam telewizor plazmowy 42 cale,który ma 10 lat i mam porównanie do Samsunga nowego led 48 cali, kupiony 3 miesiące temu i o ile w kanałach hd wygrywa Samsung to w programach sd jest lepszy Philips. Gdybym miał wybrać nowy telewizor to właśnie Philips , ewentualnie LG ( ze względu na matryce, które stosują w tv Philips ).

        Skomentuj

        1. PIRAT_PL
          Oceń komentarz:

          0    

          Opublikowano: 2016-03-27 16:08

          Ja osobiście mam najlepsze doświadczenie z LG (kiedyś też Philipsy). W tej chwili mamy przeszło 15 letniego LG (z dekoderem śmiga cały czas).
          W sypialni rodziców jest 32 calowy LCD od LG i sam miałem 17 cali monitor LG który w listopadzie zamieniłem na Benq.
          Przeważnie Philipsy i LG to najlepsze TV były i są (z resztą nie tylko TV) :)

          Skomentuj

          1. sluka1
            Oceń komentarz:

            -1    

            Opublikowano: 2016-03-29 16:41

            Ja już nie kupię żadnego produktu korporacji na S. Wszykie ich produkty jakie miałem się zepsuły.

            Skomentuj

          2. 1tapir
            Oceń komentarz:

            -1    

            Opublikowano: 2016-03-29 20:27

            Mógłbyś napisać średnio po jakim czasie Ci się zepsuł/y telewizor/y Samsunga i co konkretnie się zepsuło ( oprogramowanie, wypalone piksele czy może inny powód ?) ,bo sam mam 1 piksel wypalony od nowości i teraz mam pewne obawy, że źle zrobiłem, że nie oddałem go jak mogłem ).

            Skomentuj Historia edycji

      2. Adios6293
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2016-03-27 20:48

        Kazdy kupuje to co lubi ja mam dwa telewizory Samsunga, 48" w sypialni i 50" w pokoju goscinnym a monitor mam 32" :)

        Skomentuj Historia edycji

        1. PIRAT_PL
          Oceń komentarz:

          0    

          Opublikowano: 2016-03-28 10:10

          U mnie mimo chęci 24 cale na biurku to max co da radę zmieścić. Na meblach też zamiast starego LG wepchniesz max 32 cale a ten wiszący w sypialni jest 32 i tak od ściany do drzwi już jest więc 40 nie wchodzi nawet w grę ;)

          Skomentuj

      3. kola01
        Oceń komentarz:

        2    

        Opublikowano: 2016-03-29 11:49

        Jak ci przeszkadzają barwy na OLED, to po prostu zmień sobie ich nasycenie, zmniejsz kontrast itp. Pewnie były ustawienia "sklepowe". Na LCD i plazmie też mogę ci tak obraz ustawić, że po pół godziny będzie cię bolała głowa i oczy. Pierwsze co się robi po zakupie TV to kalibracja obrazu.
        Podważyć można właściwie prawie całą twoją wypowiedź (o doborze ekranów, technologii i tym co polecasz). Widać, że nie bardzo wiesz o czym piszesz i wyciągasz w kilku miejscach błędne wnioski.

        Skomentuj Historia edycji

      4. HomeAudio
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2016-04-26 18:50

        Mam 65" 4K Sony i wydaje mi się odrobinę mały... Następny TV to będzie jednak 75".

        Skomentuj

        1. kropak
          Oceń komentarz:

          0    

          Opublikowano: 2016-08-18 21:36

          A ja mam 150" trochę wystaje z pokoju na balkon, ale co tam niech sąsiedzi też mają coś z życia :D

          Skomentuj

  3. kitamo
    Oceń komentarz:

    1    

    Opublikowano: 2016-03-29 00:47

    Jak philips zacznie w koncu robic dobry soft bez bugow to sam swojego philipsiaka na nastepnego zamienie. Obecnie to to jest po prostu smiech na sali zebym na poprawe prostego bledu w sofcie czekal 2 lata, a co najciekawsze w nowej lini jest dokładnie ten sam błąd.

    Skomentuj

  4. Franz
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2016-03-29 11:55

    Jeżeli będą te nowe TV Philipsa na Androidzie i będą to robić tak jak Sony to są dla mnie przegrani jako producenci TV.
    Gdybym kupił taki TV z Androidem i działałby on tak jak u Sony, to bez względu na jakość obrazu żona wyrzuciłaby mnie na bruk za to, że kupiłem taki szmelc i ona zamiast po pracy odpocząć chwilę przy jakimś fajnym filmie męczy się z niestabilnym, pełnym błędów oprogramowaniem.
    Wszyscy moi znajomi, którzy kupili nowe Sony z Androidem narzekają i żałują zakupu - reset do ustawień fabrycznych to często jedyne możliwe rozwiązanie, w serwisie rozkładają ręce, a Sony tylko mami klientów aktualizacjami, których nie wydaje, a jak już są to i tak nie naprawiają błędów.
    Do tego dochodzi brak kompatybilności z peryferiami (zewnętrzne HDD, pendrivy, klawiatury, smartfony, itd.) - w Sony o tym wiedzą i nic z tym nie robią.

    Jeżeli Philips pójdzie ta droga to nawet najlepszy obraz im nie pomoże.

    Skomentuj Historia edycji

    1. HomeAudio
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2016-04-26 19:01

      Wybrałem Sony 65X8505C na Androidzie... ale już byłem blisko blisko zakupu Philipsa (z Ambilightem i też na Androidzie). Dobrze że poczytałem o problemach z TV Philipsa i jednak wycofałem się z zakupu w odpowiednimi czasie. To co ta firma odstawia to się w pale nie mieści. TV Philipsa z tego co czytałem (100 stron narzekań userów na jednym z forów) - to ciągłe zwiechy, jakieś funkcje w OFICJALNEJ specyfikacji (nawet na stronie www) z której firma później się wycofuje (a produkt sprzedawany już od dłuższego czasu!).... no porażka. Aktualizacje więcej psują niż naprawiają.

      Z moim Sony całkiem inna sprawa. Ostatnio aktualizacja włączyła HDR w Netflixie (i NIC nie zepsuła przy okazji). Obraz przepiękny (klasa sama w sobie). Android przez ostatnie pół roku korzystania tylko RAZ zaliczył zwiechę (restart TV pomógł) - co uważam jest wynikiem świetnym zważywszy że z samej TV (kablówka) korzystam przez jakieś 5% czasu a reszta to jednak content z internetu. Jestem mega zadowolony z TV i szczerze polecam model 65X8505C. Nic nie oszukują, nic nie kłamią. Produkt doskonałej jakości.

      Skomentuj

  5. podnietek
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2016-03-29 12:13

    Nie wolno zapominać podczas decydowania o marce/modelu telewizora, że obecne telewizory ze znaczkiem Philips nie mają nic wspólnego z innymi sprzętami Philipsa. Kilka lat temu oddział telewizorów tej marki został sprzedany chińskiej firmie TPV (najpierw 70% udziałów, potem dokupili resztę). Obecnie produkowane telewizory Philips zbliżają się jakościowo do np. Manty.

    Pisanie, że Philips (w odniesieniu do telewizorów) jest spółką chińsko-holenderską jest wprowadzaniem w błąd.

    Skomentuj Historia edycji

  6. superdarek
    Oceń komentarz:

    -1    

    Opublikowano: 2016-03-29 13:51

    "Czy AMBOLED Philipsa podbije Europę?" Co to znaczy podbije? Telewizor rozpoczyna wojnę czy jak?

    Skomentuj

  7. robertgr1
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2016-03-29 13:57

    Wszystko zależy od modelu TV producenci mają w swojej palecie bardzo dobre modele jak i gorsze to tak jak powiedzieć że np wszystkie samochody fiat są złe a wszystkie mercedesy świetne . Na chwile obecną należy się wystrzegać tanich modelów TV UHD .

    Skomentuj

    1. HomeAudio
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2016-04-26 19:09

      Niestety Philips olewa też te droższe modele na Androidzie :( Poszukaj informacji jakie problemy mają użytkownicy telewizorów tej firmy (jest tego masa i nie trudno znaleźć w internecie).

      Skomentuj

  8. Gamut
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2016-03-29 14:16

    Gdyby tylko wrócili do starej wersji Ambilight - diod które rozszerzają optycznie ekran. Bo ekran telewizora rzucony przez projektor na ścianę to jakby troszkę nie to. Wystarczyło dać więcej stref i lepszej jakości diody. Lepsze wrogiem dobrego.

    Skomentuj

  9. 0qwer0
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2016-03-29 14:51

    Ale Philips już nie ma telewizorów - to chińszczyzna już ze 100% udziałami. Oni tylko nazwy firmy mogą używać. Nie piszcie o tych TV używając tak często nazwy Philips bo się ludziom wydaje że to nadal sprzęt znanej firmy

    Skomentuj

  10. marry
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2016-03-29 17:37

    Wydaje mi się, że na tle OLEDów panasonica czy LG raczej kariery nie zrobią. Bo mimo, że tamte droższe to raczej znacznie trwalsze

    Skomentuj

  11. Borkol
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2016-03-29 20:11

    Jak to bez Ambilight,cały czar telewizorów Philipsa to Ambilight,bez tej funkcji na pewno stracą wielu klientów.

    Skomentuj

  12. klosz007
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2016-03-29 21:32

    Jak Philips chce coś podbijać to niech najpierw zatrudni wykwalifikowanych programistów.
    Ich TV mają przyciągającą specyfikację sprzętową ale pomstowania na jakość oprogramowania słychać na każdym forum... Sam bym kupił Philipsa zamiast Samsunga żeby mieć Ambilight ale nie mam ochoty walczyć z własnym TV modląc się aby błędy zostały kiedykolwiek naprawione.

    Skomentuj

  13. Snack3rS7X
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2016-03-29 21:52

    Mam telewizor od Philipsa i nie polecam, choć praktycznie nie ma OS, to lubi się wieszać przy szybszym przeskakiwaniu z kanału na kanał :D

    Skomentuj

    1. HomeAudio
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2016-04-26 19:04

      Czytałem masę takich opinii... Dlatego wybrałem Soniaka (i póki co jestem mega zadowolony). Jak by nie Ambilight to by tej firmy nie było w świecie TV (nie znoszę patentów!).

      Skomentuj

  14. irondick
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2016-03-29 23:03

    Mam 55pfl8000 nie polecam w żadnym wypadku Philipsa!!! Nigdy żadnego ich sprzętu. Podpuścili mnie na HDTV.pl... Telewizor z niedziałającym oprogramowaniem, wadliwym ekranem... nawet pilot nie działa prawidłowo bo się zawiesza! Dno dna. Wstyd mi, że wydałem na to goowno tyle kasy.

    Skomentuj

    1. klosz007
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2016-03-30 13:12

      Na obu forach HDTV działają handlarze i naganiacze. Trzeba było czytać opinie userów co kupili...

      Aktualne modele, choć były sprzedawane jako posiadające kodek HEVC/VP9 wcale tego nie miały i TPV dopiero miało to dodać w kolejnych firmware, ciekawe czy już dodali czy nadal pracują a może jak zwykle na koniec stwierdzą, że dopiero kolejna generacja TV będzie mieć. TPV zaczyna więc już sprzedawać obietnice a nie produkty.

      Skomentuj

  15. kristof080
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2016-03-30 11:30

    Przed kupnem trzeba sprawdzic towar chyba. Po zakupie tez go mozna oddac. Ja przy zakupie TV, nie patrzylem jak dziala menu. Wazny byl obraz, i dlatego wybralem Sony. Jeden ma 7, a drugi 3 lata. I zadnych problemow. Dzialaja tak, jak na poczatku. I ten obraz.

    Skomentuj

  16. natolin
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2016-03-30 11:47

    Fnf kupiłem najprostszy model od panasonica, bez żadnego OS bo chodziło mi o obraz, działa już 3 rok bez problemu. A mój ojciec gadżeciaż kupił najnowszego, najdroższego philipsa i klnie go w żywy kamień bo mu się na najprostszych rzeczach przycina. I gdzie tu logika i sens kupowania wyższych modeli

    Skomentuj

Dodaj komentarz

Przy komentowaniu prosimy o przestrzeganie netykiety i regulaminu.

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany!