Feiyu-Tech Vimble C – stabilizacja za rozsądną cenę Foto

Feiyu-Tech Vimble C – stabilizacja za rozsądną cenę

opublikowano przez Maciej Piotrowski w dniu 2017-08-20

Choć Dji Osmo Mobile wciąż uchodzi za najlepszy ręczny stabilizator do smartfona to Feiyu-Tech Vimble C mocno depcze mu po piętach. Ceną zaś kładzie na łopatki.

marketplace
Ocena benchmark.pl
Plusy

- bardzo dobra stabilizacja,; - uniwersalna konstrukcja (działa zarówno ze smartfonami jak i kamerkami sportowymi),; - niezła jakość wykonania,; - trzy tryby pracy (panoramowanie, panoramowanie+obracanie, blokada gimbala),; - opcja stabilizacji wertykalnej (tryb portretowy),; - spore możliwości dedykowanej aplikacji mobilnej,; - wyjątkowo długi czas działania na jednym ładowaniu (do 5h),; - możliwość ładowania baterii z powerbanka,; - gwint do standardowego statywu,; - przystępna cena.

Minusy

- niezbyt wygodna w użytkowaniu klamra na telefon,; - mało widoczne diody informacyjne,; - niewymienna bateria,; - drobne problemy ze stabilnością aplikacji mobilnej,; - biały kolor obudowy może być kłopotliwy (szybko łapie zabrudzenia).

Branża technologiczna nie potrafi stać w miejscu. Nie jest też już za bardzo w stanie pozwolić sobie na monopol. I dobrze, bo dzięki temu mamy wybór - zamiast iPhone’a od Apple możemy sięgnąć na przykład po smartfona z Androidem produkcji Samsunga, Sony czy Xiaomi.

Co najważniejsze jednak konkurencja wymusza postęp, nawet jeśli oznacza on zapożyczanie pionierskich pomysłów od innych. Dla nas, użytkowników, przekłada się to na znacznie większą dostępność rozwiązań, które choć mocno kusiły, ze względu na cenę wciąż pozostawały poza naszym zasięgiem. 

Idealny przykład to właśnie Dji Osmo i jego mobilny brat Dji Osmo Mobile – dwa świetne, ręczne stabilizatory gwarantujące doskonale płynny obraz i pierwszorzędną jakość wykonania za kwotę potrafiącą przyprawić o lekki ból głowy niejednego filmowca-amatora.  Tylko co zrobić, gdy konkurencja została w tyle…

Fakt, została, ale nie na długo, bo oto na scenę wkracza firma Feiyu-Tech niemal idealnie wkomponowując się w potrzeby klientów modelem Vimble C.

Feiyu-Tech Vimble C - pudełko

Feiyu-Tech Vimble C czyli prostota pełna niespodzianek

Na pierwszy rzut oka Feiyu-Tech Vimble C wygląda wyjątkowo niepozornie. Nie oszukujmy się, daleko mu do profesjonalnej aparycji Dji Osmo Mobile. Biała, obła rączka z szarymi wstawkami, malutkim spustem migawki i sporej wielkości „przyciskiem” manipulatora nie robią jakiegoś szczególnie porywającego wrażenia. 

Także sam mechanizm stabilizujący, choć wygląda na wyjątkowo trwały, to wielkością metalowych obudów bezszczotkowych silniczków potrafi wprowadzić w zakłopotanie. W Osmo Mobile były przecież o połowę mniejsze.

Feiyu-Tech Vimble C - smartfon osadzony w stabilizatorze

Nie ma co jednak oceniać książki po okładce. Feiu-Tech Vimble C ma przecież przede wszystkim działać czyli stabilizować obraz podczas filmowania z ręki. I właśnie to robi. 

Co więcej robi to zaskakująco dobrze oferując użytkownikowi nie tylko spory komfort obsługi, ale i pełen pakiet mniej i bardziej zaawansowanych opcji, także takich których próżno szukać u konkurencji.  

Feiyu-Tech Vimble C - zawartość pudełka
W pudełku z Feiyu-Tech Vimble C nie ma zbyt wiele - urządznie, kabel USB do ładowania i instruckja. Brakuje futerału i gumowych nakładek do kamerek sportowych (są dostępne osobno)

Specyfikacja techniczna:

  • Gimbal: 3-osiowy z sinikami bezszczotkowymi Feiyu-Tech
  • Kompatybilność: seria iPhone/Huawei P9/Huawei P9 Plus/Mi 5/Meizu MX6/Samsung Galaxy Note 5/ S7 lub inne smartfony o podobnych wymiarach/ GoPro 3/4/5 i inne kamery sportowe o podobnych wymiarach 
  • Maksymalne obciążenie: 200 gramów
  • Komunikacja: Bluetooth
  • Bateria: wbudowana
  • Czas pracy na baterii: 5h
  • Wymiary: 116 x 108,85 x 245 mm
  • Waga (bez smartfona): 420 gramów

Testując Feiyu-Tech Vimble C nie da się uniknąć porównań z Dji Osmo Mobile. Szczególnie, że ten ostatni, przy tak ogromnej rozpoznawalności marki, wciąż pozostaje wyznacznikiem jakości dla tego typu urządzeń.

Zapewne dlatego też pierwsze co rzuca się w oczy przy Vimble C to dość osobliwie wyprofilowana rączka. Zupełnie inaczej niż w Osmo Mobile. Wbrew pozorom jednak ten nieco grubszy uchwyt z charakterystycznym wcięciem całkiem nieźle sprawdza się „w praniu”. Dzięki niemu stabilizator trzyma się w dłoni wyjątkowo pewnie, nawet pomimo braku większego, gumowanego wykończenia. 

Z miejsca da się też zauważyć różnice w sposobie mocowania telefonu. Ten w Osmo opierał się na mechanizmie zaciskowym inicjowanym dużym, wygodnym pokrętłem. W Feiyu-Tech Vimble C poprzestano na dość klasycznym rozwiązaniu – dwóch rozciąganych klamr i mocno trzymających je sprężyn.

Feiyu-Tech Vimble C - sprężynowe zaciski

Mocowanie telefonu w sprężynowym uchwycie Feiyu-Tech Vimble C jest co prawda pewne i bezpieczne (także dla telefonów o zaokrąglonych krawędziach ekranu), ale nie tak wygodne jak Dji Osmo Mobile.

Podobny jest za to mechanizm wyważania telefonu. Osadzając smartfona w uchwycie wystarczy tak wysuwać i wsuwać tylne ramię, by znaleźć idealny balans. Potem zostaje już tylko zabezpieczenie tej pozycji poprzez zakręcenie specjalnego pokrętła. Wszystko łatwo, szybko i w miarę przyjemnie.

Nieco ciężej przychodzi nauczenie się wszystkich trybów pracy i funkcji Feiyu-Tech Vimble C. Bynajmniej nie dlatego, że jest obsługa jest jakoś szczególnie skomplikowana. Po prostu, twórcy urządzenia zdecydowali się zmniejszyć do absolutnego minimum ilość przycisków przy jednoczesnym zachowaniu jak największej liczby funkcjonalności. I choć samo w sobie to złe nie jest, to jednak zabrakło tu trochę intuicyjności.

Feiyu-Tech Vimble C - tylne pokrętło zaciskowe

Wystarczy spojrzeć na przycisk włącznika pełniący tu też rolę spustu migawki, i to zarówno do zdjęć jak i filmów. Po sparowaniu przez Bluetooth smartfona z Feiyu-Tech Vimble C przycisk ten inaczej działa po szybkim naciśnięciu (zdjęcie), inaczej po jednosekundowym przytrzymaniu (film), a jeszcze inaczej po 5 sekundowym wciśnięciu (wyłączenie stabilizatora).

Jeszcze lepszym przykładem przycisk funkcyjny umieszczony z przodu „rączki”. Kojarzycie spust z Osmo? To ten charakterystyczny, duzy, wyprofilowany klawisz, który służył do blokowania kamery w jednej pozycji, wymuszania powrotu do jej domyślnego ustawienia oraz przełączania się w tryb Selfie (kamera przednia). 

W Feiyu-Tech Vimble C ma on postać małego wielofunkcyjnego pokrętła-przycisku, pod który przypisano znacznie więcej opcji. Z jego pomocą można więc nie tylko blokować kamerę i resetować ją do początkowej orientacji, ale także bawić się cyfrowym zoomem i zmieniać opcje obrazu (po połączeniu z aplikacją mobilną Feiyu ON) czy przełączać się pomiędzy trybami obrotu gimbala (praca w osi pan i pan-tilt). Znów jest to kwestia naciśnięcia bądź przytrzymania przycisku.

Feiyu-Tech Vimble C - przycisk funkcyjny

Zapytacie pewnie – „i co w tym takiego trudnego do opanowania?” Niby nic. Problem w tym, że o aktualnym trybie pracy urządzenia informuje nas jedynie malutki migający wskaźnik LED, dość niefortunnie umiejscowiony na górnej krawędzi uchwytu. W słońcu raczej ciężko dostrzec czy akurat mignął on raz czy może dwa razy. 

Feiyu-Tech Vimble C - umiejscowienie diody LED

Oczywiście, tryb działania gimbala da się też odczytać z jego zachowania się podczas pracy i korzystania z manipulatora, ale wymaga to już nieco praktyki, a tej przecież na początku zabawy w stabilizowane filmowanie nie posiadamy.

Feiyu-Tech Vimble C - samodzielnie stoi
Uchwyt Vimble C jest tak szeroki u dołu, że urządzenie potrafi samodzielnie stać. Ba, Feiyu-Tech, w przeciwieństwie do Dji, nie zapomniał nawet o takim szczególe jak gwint na statyw

Z dotychczasowego opisu wyłania się obraz raczej przeciętnego urządzania, a przecież na wstępie zapowiadałem, że Vimble C depcze po piętach Osmo Mobile. Lepiej nie wyciągajcie pochopnych wniosków. Swój prawdziwy, naprawdę duży potencjał sprzęt ten ukazuje bowiem dopiero po połączeniu z aplikacją mobilną Feiyu ON.

Od wideo amatora do wideo eksperta 

Przyznam szczerze, że możliwości dedykowanej aplikacji mile mnie zaskoczyły. Raz, że nie spodziewałem się, że będzie tu aż takie mrowie przeróżnych opcji, a dwa, co było dla mnie jeszcze większym zaskoczeniem, że Feiyu ON na Androida jest lepsze niż to na iOS.

Podobnie jak w przypadku Dji Osmo Mobile Feiyu-Tech Vimble C testowałem z trzema różnymi smartfonami -  Samsungiem Galaxy S6 Edge+, LG G5 oraz iPhone’m SE. Dwa pierwsze sprawiły się rewelacyjnie, trzeci – nieco gorzej. Trzeba jednak zdawać sobie sprawę, że wynikało w dużej mierze możliwości samych telefonów, co widać było choćby w zmniejszonej liczbie dostępnych trybów i ustawień.

Feiyu-Tech Vimble C - ustawienia wideo Android
Feiyu-Tech Vimble C - ustawienia wideo iPhone
Dla porównania ustawienia wideo w aplikacji Feiyu ON na Samsungu Galaxy S6 Edge+ oraz iPhone SE
Feiyu-Tech Vimble C - ustawienia zaawansowane

Szczególnie duże wrażenie zrobił na mnie ekran sterowania dynamiką silników. Co prawda przypuszczam, że po te opcje sięgnie może co 10-ty użytkownik, ale warto docenić sam fakt ich dodania. Szczególnie, że na tak daleko idącą ingerencję w pracę stabilizatora żadne Osmo nie pozwalało.

Feiyu-Tech Vimble C - ustawienia dynamiki silników

Co istotne, nie zabrakło tu znacznie częściej wykorzystywanych ustawień – od korekty ekspozycji, poprzez balans bieli, czułość ISO, aż po tryb działania fokusa. Ba, jest nawet opcja makro, którą prezentowałem w działaniu na wcześniejszym filmie. 

Tamto było jednak tylko próbką, szybkim przekrojem przed podstawowe możliwości Feiyu-Tech Vimble C. To jak wypada mechaniczna stabilizacja w porównaniu z tą oferowaną przez smartfony możecie zobaczyć poniżej.

A pamiętacie jak zachwycałem trybem śledzenia w Osmo Mobile? Feiyu-Tech Vimble C też go ma, choć działa on na nieco innej zasadzie. Tutaj zamiast zaznaczanego samodzielnie obiektu, po wyborze tego trybu automatycznie wykrywana jest twarz filmowanego obiektu i uruchamiane jest jego śledzenie. Działa to różnie - raz lepiej, raz gorzej, choć to raczej wina nie do końca dopracowanej jeszcze aplikacji. Potencjał w każdym razie jest spory, szczególnie do kręcenia videoblogów.

Poza tym w aplikacji znalazła się jeszcze znajoma funkcja timelapse umożliwiająca tworzenie filmów ze zdjęć „pstrykanych” co ustalony interwał czasowy oraz opcja dynamicznych panoram, której pojedyncze naciśnięcie wyzwala stabilny obrót gimbala i łączenie kadrów w jeden spójny obraz. 


Przykładowy film z timelapsem

A przynajmniej tak wygląda to w teorii, bo nie zawsze się to udaje.  Poniżej możecie zobaczyć dwa przykłady dynamicznych panoram stworzony przy pomocy stabilizatora Feiyu-Tech i telefonu Samsung Galaxy S6 Edge+. Co ciekawe, żadnej nie udało mi się zrobić iPhone’m SE. Aplikacja po prostu w pewnej chwili stawała i nie chciała dokończyć sekwencji ujęć.

Feiyu-Tech Vimble C - ekran z włączoną funkcją panoramowania
Feiyu-Tech Vimble C - dobrze wykonana panorama
Feiyu-Tech Vimble C - źle wykonana panorama

Świetnym dopełnieniem tak bogatego pakietu opcji jest możliwość zdalnego sterowania stabilizatorem. Wyobraźcie sobie sytuacje – stawiacie gimbal na statywie (chwała twórcom za klasyczny gwint w podstawie), odchodzicie od niego i kręcicie interesujące Was ujęcia sterując urządzeniem z poziomu smartfona. Niezłe, prawda?

Feiyu-Tech Vimble C - ekran zdalnego sterowania

Feiyu-Tech Vimble C posiada w zanadrzu jeszcze jeden wyjątkowo interesujący patent odróżniający go od produktów konkurencji. Chodzi o możliwość błyskawicznego przełączania stabilizatora w tryb portretowy czyli wertykalny. 
Wystarczy ustawić rączkę pod kątem 30 stopni i nacisnąć tylny przycisk by urządzenie automatycznie zmieniło ustawienie telefonu na pionowe z jednoczesnym przełączeniem się aplikacji.

Ruch ten wymaga co prawda nieco wprawy by przejście było płynne, ale po kilkukrotnym użyciu da się to załapać. Oczywiście, tryb nagrywania w pionie to pewna ciekawostka przydatna jedynie dla niektórych, ale skoro w serwisach społecznościowych wciąż panuje moda na tego typu materiału, to i temu rozwiązaniu można przyklasnąć.

Feiyu-Tech Vimble C - tryb nagrywania pionowy

Kompromis niemal idealny

Feiyu-Tech Vimble C to dość specyficzne urządzenie. Z jednej strony próbuje być sprzętem dla laika, który od czasu do czasu zrobi sobie ciekawy film z rodzinnego wyjazdu albo pochwali się jakimś interesującym zarejestrowanym wydarzeniem na Facebooku. Z drugiej jednak kusi bardziej doświadczonych użytkowników całą masą zaawansowanych opcji. 

Nie da się jednak zaprzeczyć, że jego największym atutem jest cena. Ba, ona robi tu kolosalną wręcz robotę. Za mniej niż połowę kwoty, którą trzeba położyć za Dji Osmo Mobile otrzymujemy tu niemal ten sam pakiet możliwości, i to wraz z funkcjami, których droższym produkcie brakowało (np. prosty gwint pod statyw).

Co prawda, nie wszystko w Feiyu-Tech Vimble C jest równie dopracowane jak u konkurencji, widać to i w budowie samej rączki, i w użytych materiałach, i samym projekcie sterowania, ale bez pewnych kompromisów po prostu obejść się tu nie mogło. W zamian otrzymaliśmy jednak stabilizator o szerokich możliwościach, który bez rujnowania portfela, zadowoli chyba każdego wideo amatora. 

Feiyu-Tech Vimble C - stabilizator za rozsądną cenę

Ocena końcowa:

  • bardzo dobra stabilizacja
  • uniwersalna konstrukcja (działa zarówno ze smartfonami jak i kamerkami sportowymi)
  • niezła jakość wykonania
  • trzy tryby pracy (panoramowanie, panoramowanie+obracanie, blokada gimbala)
  • opcja stabilizacji wetrykalnej (tryb portretowy)
  • spore możliwości dedykowanej aplikacji mobilnej 
  • wyjątkowo długi czas działania na jednym ładowaniu (do 5h)
  • możliwość ładowania baterii z powerbanka
  • gwint do standardowego statywu
  • przystępna cena
     
  • niezbyt wygodna w użytkowaniu klamra na telefon
  • mało widoczna dioda informacyjna
  • niewymienna bateria
  • drobne problemy ze stabilnością aplikacji mobilnej
  • biały kolor może być kłopotliwy (szybko łapie zabrudzenia)

86% 4,3/5

Dobry Ergonomia

Za udostępnienie Feiyu-Tech Vimble C na potrzeby testów dziękujemy  firmie RCpro.

marketplace

Komentarze

7
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Urwał, ale wiecie że w wersji mobilnej w podsumowaniu NIE wyświetla się cena?!?
    3 razy scrolowałem artykuł ILE TO DO URWY NEDZY KOSZTUJE. Ale nie. Autor pitoli jak to cena rewelacyjna, jaką część ceny dji stanowi, ale nie napisze ile konkretnie.

    Do cholery, ogarnijcie się z wersją mobilną, albo nauczcie się jej ograniczeń. Już od 5 lat na wersji mobilnej wisi "komentarze już wkrótce". Sond też nie ma. Ludzie, nie zdajecie sobie sprawy z tego że mamy rok 2017? I że duży procent ludzi czyta was na komórkach?!?
    Zaloguj się
  • avatar
    Urządzenie dość ciekawe, choć...
    Ja trafiłem felerną sztukę :-\ W tandemie z Samsungiem Galaxy S7 Edge, czy też z Xiaomi Yi 4k, efekt zawsze taki sam - całość wibruje. Wykonywałem kalibracje wedle instrukcji i nic to nie daje. Na szczęście jest na gwarancji, w innym przypadku bym się mocno wkurzył.
    Zaloguj się
  • avatar
    Udało mi się zrobić aktualizację z komputera. Ze smartphona nie da rady... wyskakuje błąd. Niestety aktualizacja nie poprawiła działania gimbala. W trybie "góra-dół" gimbal często traci poziom i trzeba zrobić nim kilka ruchów żeby wrócił do prawidłowej pozycji. Czasem nie reaguje na ruch panoramowania i pod koniec zakresu wykonuje szybki ruch i trzeba powtarzać ujęcie... gorzej jak czasem się nie da. Czasem trzyma się go prosto a on obraca się wolnym ruchem w prawo. Chyba wyślę go na gwarancję...