Na topie

God of War – nowa przygoda, nowe rozdanie

Autor:

Szef strefy Gry

więcej artykułów ze strefy:
Gry

Nie łatwo sprostać legendzie. A już na pewno, gdy tak mocno rozbudziło się nasze oczekiwania. Nowy God of War miał być czystą perfekcją, ale…trochę mu do niej zabrakło. Wciąż jednak to absolutnie wyjątkowa przygoda obok której nie sposób przejść obojętnie.

  • God of War – nowa przygoda, nowe rozdanie | zdjęcie 1

94%

Ocena benchmark.pl

 

Plusy

- zupełnie nowe spojrzenie na serię God of War,
- rewelacyjna oprawa audiowizualna,
- powalające efekty HDR,
- widowiskowe akcje niczym z najlepszych filmów przygodowych,
- rozbudowany system rozwoju bohaterów i ich arsenału,
- masa naprawdę ciekawych zagadek,
- doskonały klimat,
- niezły polski dubbing,
- intrygująca historia…

Minusy

...która niestety rozwija się nieco zbyt powoli,
- system walki nie zachęca do korzystania z bardziej skomplikowanych kombinacji,
- drobne wpadki dubbingu.

A A

God of War - recenzja

No i doczekaliśmy się! W końcu, po niemal 4 latach od pierwszej zapowiedzi, Sony PlayStation 4 dostaje wreszcie swoje własne God of War. Do tego całkowicie nowe, opowiadające nieznany rozdział historii Kratosa, boga wojny. Przy tej ilości przeróżnej maści remasterów i remake’ów, które ostatnio trafiają na półki sklepowe, to naprawdę wielkie wydarzenie. Czy God of War namiesza na liście najlpszych gier na PS4?

God of War - stary Kratos

Trudno się więc dziwić emocjom, jakie towarzyszą tej premierze. Sam byłem (i wciąż jestem) głęboko nią poruszony. Szczególnie, że dane mi było pobawić się nowym God of War na długo przed premierą, podczas zamkniętego pokazu, i to co wówczas zobaczyłem rozpaliło moją wyobraźnie

Z zapartym tchem czekałem więc na kolejną, niezwykłą opowieść, która nie dość, że odchodziła nieco od dawnych schematów to jeszcze dawała nam dwóch bohaterów - znacznie starszego Kratosa i jego kilkuletniego syna. Co tu dużo mówić – nowy God of War zapowiadał się wybornie. 

Najpierw trzęsienie ziemi, a potem….

I faktycznie, przy pierwszym kontakcie z finalną wersją gry, jest przede wszystkim zachwyt – że to nowe God of War, że znów widzimy Kratosa, że wszystko co pojawia się na ekranie wygląda kosmicznie. 

Liczy się każdy oglądany z namaszczeniem siwy włos na brodzie naszego boskiego zabijaki, każdy jego mięsień, każdy zamach toporem i każdy detal tego, bądź co bądź, niezwykłego oręża rozpalającego się lodowymi runami. Wszystko to niezwykle cieszy.

A potem nagle twórcy nowego God of War serwują nam przedziwną huśtawkę emocji. Po pierwszym zachwycie niespodziewanie przychodzi bowiem nużenie. Co prawda nie ma go za dużo, bo rychło w czas tempo gry znów rośnie, ale takich wahań, a to w jedną, a to w drugą stronę jest w tej opowieści całkiem sporo. 

God of War - polowanie na jelenia

Zapytacie pewnie „A co w tym złego? Przecież nie da się stale podkręcać emocji”. Cóż, Alfred Hitchcock uważał inaczej. Parafrazując jego słowa - z tą opowieścią coś jest nie tak skoro zamiast siedzenia murem przed telewizorem potrafimy odwrócić wzrok od ekranu, zatrzymać grę, zapisać postępy i ze spokojem w sercu ją wyłączyć.

Na szczęście, tempo gry siada jedynie w kilku miejscach i to właściwie tylko wówczas gdy zamiast ustawicznego „parcia do przodu z fabułą” poświęcimy się eksploracji i rozwiązywaniu opcjonalnych zagadek. Jest tylko jeden kłopot - naprawdę szkoda je omijać. 

Nie dość bowiem, że łamigłówki są tu wyjątkowo ciekawe, to jeszcze nagrody które skrywają potrafią znacząco wpłynąć na dalszą rozgrywkę. Ba, osobiście zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że to właśnie zagadki są jednym z najciekawszych elementów nowego God of War. 

God of War - walka

Od celu podróży ważniejsza jest sama droga

Ciężko opowiadać o grze, która fabułą stoi. Nie można przecież nikomu psuć zabawy zdradzając czekające go podczas tej przygody zawiłości i twisty fabularne. Dlatego poprzestanę jedynie na zarysowaniu całej historii.

Oto poznajemy starego, mocno okrzepłego już Kratosa, który wraz ze swoim liczącym niewiele wiosen synem - Atreusem, przygotowuje stos pogrzebowy dla zmarłej żony. Zgodnie z jej ostatnim życzeniem, ojciec i syn mają udać się w podróż na najwyższy szczyt świata, by tam rozrzucić jej prochy. Jak powszechnie jednak wiadomo, kiedy coś wydaje się w miarę proste…to z pewnością takie nie będzie. 

A już na pewno nie, gdy nordyccy bogowie dowiedzą się o zabójcy bogów Olimpu przebywającym na ich ziemiach. Coś takiego prędzej czy później musi doprowadzić do konfrontacji. I doprowadza…Całkiem szybko zresztą.

God of War - starcie z Baldurem

Nie myślcie jednak, że historia znów się powtórzy i Kratos rozpocznie krucjatę przeciwko nowym bogom. Nie tym razem. Nasz bohater jest teraz znacznie bardziej powściągliwy i skupiony na celu podróży. Widać to zresztą na każdym kroku – od strofowania syna, po niechęć do bitki i zawierania nowych znajomości.

Rozrzucenie prochów na najwyższej górze świata to zresztą ewidentny pretekst by mocniej związać ojca z synem. Wspólnie odbyta droga ma pozwolić im się poznać i wyzwolić w Kratosie uczucia, które ten skrzętnie skrywa. Obecnie ten chodzący kawał mięcha to bardziej oschły kołek niż dawny, mocno wpieniony kozak.

I właśnie o to w nowym God of War chodzi – o pokazanie odmienionego Kratosa, cynicznego, gburowatego i zmęczonego życiem wojownika, który musi zmierzyć się z rolą ojca. Dlatego tak ważna jest sama droga. I dla niego, i dla nas, podążających krok w krok za dwójką bohaterów.

God of War - Kratos na łodce

Trzeba przyznać, że twórcy naprawdę się postarali kreując poszczególne, odwiedzane przez nas miejsca. Droga wiedzie bowiem przez większość znanych z mitologii (bądź filmów o Thorze) krain – od Midgardu, poprzez Alfheim, aż po Jotunheim. Każda jest inna, każda oferuje coś nowego, każda przynosi niespodzianki. W tle pojawia się też oczywiście drzewo świata – Yggdrasil.

I choć w żadnym momencie nie mamy tu do czynienia z otwartym światem ("korytarze" są wszechobecne), to jednak poprzez ilość przeróżnych przejść, zmieniające się elementy otoczenia, sporej wielkości mapę i kompas sugerujący gdzie powinniśmy iść, nowemu God of War znakomicie udaje się to zamaskować. 

God of War - z dzikiem na rękach

Zresztą szybko o tym zapominamy starając się znaleźć i zdobyć każdy skarb, skrzynie, ołtarz czy runy, które zauważymy podczas podróży.  Bo „znajdziek” w nowym God of War jest całe mnóstwo. 

Dość powiedzieć, że w czasie pierwszych 2 godzinach zabawy odkryłem masę przeróżnych ukrytych przejść i skarbów, których nie zauważyłem podczas zamkniętego przedpremierowego pokazu God of War. A muszę tu dodać, że należę do tych graczy którzy zaglądają w każdy kąt za wszelką cenę starając się zdobyć w grze wszystko co tylko możliwe. A jednak wówczas coś uszło mojej uwadze…

God of War - notatki Atreusa

Łowca skarbów

W God of War opłaca się nim być. Nowy system rozwoju postaci wymusza niejako zaglądanie pod każdy kamień. W dość obficie porozrzucanych po świecie skrzyniach można znaleźć bowiem nie tylko srebro czy magiczne artefakty powiększające paski zdrowia i szału, ale także całą masę przedmiotów, run i zaklęć. Wszystko to potrzebne jest by móc stworzyć, a później i ulepszać poszczególne elementy pancerza Kratosa. 

Trochę dziwnie czuję się oglądając go w srebrnej, niemal mithrilowej tunice, ale skoro podnosi ona jego statystyki pozwalając mi walczyć z silniejszymi wrogami to czemu nie. Zresztą te bajery nie są zarezerwowane jedynie dla naszego zabijaki. Atreus, syn Kratosa, też ma własne wyposażenie. I choć w tym przypadku wybór jest znacznie skromniejszy to ma on niebagatelny wpływ na rozgrywkę. 

God of War - nowy napierśnik

Sam topór Kratosa – Lewiatan to nieco za mało by walczyć z magicznymi istotami nordyckich krain. Stąd osadzane w nim specjalne runiczne ataki, stąd i pomoc Atreusa i jego magicznego łuku - Szpona. 

Oczywiście, wszystko to wspomagane jest niesamowitą ilością przeróżnych zaklęć i runów, które da się osadzić w gniazdach broni i pancerzy. Dość powiedzieć, że dzięki nim można przygotować się właściwie na niemal każde starcie. O ile oczywiście dysponujemy odpowiednią ilością potrzebnych zasobów…które znajdziemy w poukrywanych skrzyniach i skarbach. Koło się zamyka.

God of War - statystyki Kratosa

Kameralnie, ale z przytupem

Czym byłby jednak God of War bez widowiskowych starć. Co prawda tym razem mają one nieco bardziej kameralny charakter, rzadko stawiając nas naprzeciw większej ilości przeciwników, ale nawet wówczas nie sposób odmówić im efektowności. 

Lewiatan doskonale sprawdza się zarówno na dystans jak i w zwarciu oferując wiele spektakularnych ataków. Do tego jeszcze daje poczucie potęgi Mjölnira, młotu Thora, bo podobnie jak on nasz topór wraca na zawołanie do ręki Kratosa. 

Nie zapomniano jednak przy tym o klasyce czyli walce na pięści. Niektórzy wrogowie są odporni na lodowe działanie Lewiatana. Wówczas przydaje się siła piąchopiryny i magicznej tarczy, które zresztą również posiadają własne drzewko umiejętności specjalnych.

God of War - walka z trollem

I tu dochodzimy do największego zgrzytu nowego God of War. Pomijając już nawet fakt, że większość z odblokowywanych zdolności nie jest jakoś szczególnie spektakularna, podczas zabawy nie czułem potrzeby korzystania z tych zaawansowanych technik walki. Ba, czasami próba ich użycia kończyła się większym ubytkiem zdrowia niż starcie na dystans.

Najlepszy przykład – walka z potworami wyciągniętymi ze Szczelin Pustki. Są to zazwyczaj dużo silniejsi wrogowie, których jeden dobry cios może z miejsca zakończyć naszą przygodę. Dążenie do zwarcia i próba stosowania wymyślnych, silnych ataków zdaje się tu na nic. Dużo lepiej stosować uniki i po prostu rzucać toporem.

W takich sytuacjach przydaje się też Atreus, któremu można nakazać strzelanie z łuku. Jego akcje ze wskakiwaniem na przeciwnika i duszeniem nie raz potrafią uratować nam skórę. Nie mówiąc już o specjalnych strzałach, które z czasem i dodatkowymi umiejętnościami nabierają mocy.

God of War - Atreus

Patrz i podziwiaj

Już po przedpremierowym pokazie pisałem, że nowy God of War będzie ucztą dla oka i ucha. To co jednak zobaczycie i usłyszycie w dalszej części gry to prawdziwy majstersztyk. Szczególnie z włączonym wsparciem technologii HDR, która potrafi tchnąć dodatkowe życie w pozornie mało interesującą lokację.

Zresztą grafika powinna przede wszystkim budować klimat, a ta tutaj robi to wyśmienicie. Modele postaci, ich animacje i detale podczas walki robią piorunujące wrażenie. Nim krzykniecie, że w tło wygląda słabo, że lokacje mają mało detali, a tekstury są co najwyżej poprawne, powiem wam jedno - spójrzcie na uchwyconą scenę i odpowiedzcie sobie w duchu na pytanie  - czy naprawdę, z czystym sumieniem, możecie narzekać na jakość oprawy graficznej nowego God of War? 

God of War - zabawa światłem

To już bardziej pomarudzić można na stosunkowo małą ilość hollywoodzkich akcji i walk z dużymi potworami. Bo chyba nie jest tajemnicą, że nowy God of War próbował połączyć dawną magię przygód Kratosa z dojrzałą fabułą i widowiskowością Uncharted. 

Niestety, tej ostatniej jest tu stanowczo za mało. Owszem, są momenty gdy szukamy szczęki na podłodze (szczególnie na Playstation 4 Pro), ale jak na taki tytuł spodziewałbym się znacznie potężniejszych doznań. 

God of War - w drodze na górę

God of War – czy warto?

Koniecznie! Absolutnie! Musowo! Może i trochę ponarzekałem, ale przecież to stary, dobry Kratos. Nieco odmieniony, czasami zbyt oschły i pozornie pozbawiony uczuć, ale wciąż z dawną iskrą w oku i boską potęgą w łapie. 
Niesamowicie dobrze spotkać go ponownie po takim czasie, nawet jeśli zamiast typowej rzeźni i zalewania ekranu hektolitrami krwi próbuje nieco inaczej opowiedzieć nam swoją historię. 

Bo nowy God of War stawia przede wszystkim na opowieść, którą na różne sposoby snuje przed naszymi oczami, a to dając nam w niej uczestniczyć, a to pozwalając zagłębić się z notatki Atreusa o spotkanych potworach, o zapomnianych bogach, gigantach i ich wspólnej historii.  

Pod tym względem nowe przygody Kratosa są niczym dobra książka przygodowa, którą czytamy do poduszki. Czasem straszy, czasem rozśmiesza, a czasem chwyta za serce. W końcu chcemy by ta podróż trwała jak najdłużej, bo dostarcza  tylu różnych emocji. Czy potrzeba czegoś więcej?

God of War - rozmowa z wężem świata

Ocena końcowa God of War:

  • zupełnie nowe spojrzenie na serię God of War
  • rewelacyjna oprawa audiowizualna
  • powalające efekty HDR
  • widowiskowe akcje niczym z najlepszych filmów przygodowych
  • rozbudowany system rozwoju bohaterów i ich arsenału
  • masa naprawdę ciekawych zagadek
  • doskonały klimat
  • niezły polski dubbing
  • intrygująca historia...
     
  • ...która niestety rozwija się nieco zbyt powoli
  • system walki nie zachęca do korzystania z bardziej skomplikowanych kombinacji
  • drobne wpadki dubbingu
     
  • Grafika:
     dobry plus
  • Dźwięk:
     bardzo dobry
  • Grywalność:
     dobry

Ocena ogólna:

94% 4,7/5

Super Produkt

God of War na potrzeby niniejszej recenzji otrzymaliśmy bezpłatnie od firmy Sony Interactive Entertainment Polska

Odsłon: 9007 Skomentuj artykuł
Komentarze

21

Udostępnij
  1. Lara-Croft
    Oceń komentarz:

    3    

    Opublikowano: 2018-04-12 09:40

    Kolejny majstersztyk w bibliotece PlayStation 4. Byle do piątku.

    Skomentuj

    1. Yaceek
      Oceń komentarz:

      4    

      Opublikowano: 2018-04-12 09:55

      To bierz urlop bo nowy God of War to poziom 9.5-10

      Skomentuj

      1. Lara-Croft
        Oceń komentarz:

        1    

        Opublikowano: 2018-04-12 10:05

        To było do przewidzenia :) Na szczęście od piątku 5 dni wolnego.

        Skomentuj

        1. taki_jeden
          Oceń komentarz:

          -3    

          Opublikowano: 2018-04-12 12:47

          Wagary? A co jak facetka z przyry zrobi kartkówkę? Albo matka zapomni Ci kupić gry w empiku? Przywalisz jej taboretem?

          Skomentuj Historia edycji

    2. PSEkskluzyw
      Oceń komentarz:

      -1    

      Opublikowano: 2018-04-12 13:19

      Jak każdy ex rozjeżdża konkurencję i o tym trzeba mówić nie chować głowy w piasek ;)

      Skomentuj

  2. Eyesofthesouth
    Oceń komentarz:

    2    

    Opublikowano: 2018-04-12 12:29

    akurat tydzien temu kupiłem w końcu ps4 pro. Teraz mój PC będzie stał i się kurzył chyba przez rok bo będzie trzeba grac we wszystkie exy Sony :D

    Skomentuj

    1. blebleble
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2018-04-12 16:10

      Po to są exy.

      Skomentuj

  3. Pankracy666
    Oceń komentarz:

    -1    

    Opublikowano: 2018-04-12 13:02

    "- system walki nie zachęca do korzystania z bardziej skomplikowanych kombinacji," to mnie najbardziej martwiło.

    Praca kamery + system walki, chcą na siłę zrobić lepsze z dobrego a to zazwyczaj wychodzi odwrotnie.

    Druga sprawa jakieś drzewko rozwoju postaci - kolejny żart według mnie.

    No i oczywiście jakieś durne zbroje :|

    WTF?

    To slasher nie RPG.

    Pewnie przekombinowali, a gra dostanie wysokie oceny za sam tytuł no i perfekcyjniej wykonanie. Dam sobie głowę uciąć, że sam gameplay kuleje.

    Czekam na moją kopię..... obym się mylił z tymi wszystkimi minusami ponieważ uwielbiam serię GOD OF WAR.

    Skomentuj

  4. Pankracy666
    Oceń komentarz:

    1    

    Opublikowano: 2018-04-12 13:03

    ....aaa no i dodam, że w plusach chciałbym zobaczyć:

    - REWELACYJNY SYSTEM WALKI,
    - GENIALNA PRACA KAMERY,
    - HISTORIA NA MIARĘ HITÓW Z HOLLYWOOD,

    reszta mnie nie interesuje.

    Niesmacznie spojrzałem na ten zapis:

    "Ba, osobiście zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że to właśnie zagadki są jednym z najciekawszych elementów nowego God of War. "

    Jeżeli faktycznie tak jest to coś tu nie gra. W poprzednich częściach największą frajdę przynosił system walki i tłuczenie Bogów na zmianę z półbogami czy potworkami.... nie zagadki.

    To nie Batman i Pan zagadka(???) tylko GOD OF WAR.

    Skomentuj Historia edycji

    1. Maciej Piotrowski
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2018-04-12 14:54

      Tu chodzi o ten typ zagadek w którym próbujesz odblokować dalsze przejście czy otworzyć zablokowaną skrzynie. Są np. skrzynie z cenniejszym łupem zamknięte przy pomocy 3 runów - najpierw musisz je namierzyć, potem jeśli są to dzwony, próbujesz ustalić kolejność w jakiej mają zostać uderzone i walisz:)

      Ale bywają też takie zagadki środowiskowe w których trzeba rozwalić dwa bądź trzy pulsujące korzenie. Trzeba to zrobić jednym rzutem, więc rozpoczyna się zabawa w ustalenie takiego kąta by wszystkie były w jednej linii. Można też spróbować wbić topór a potem tak się ustawić by ten powracając po łuku rozwalił wszystkie cele.

      Skomentuj

  5. Pankracy666
    Oceń komentarz:

    1    

    Opublikowano: 2018-04-12 17:05

    Panie Macieju, ja wszystko rozumiem ;). Chodzi mi o to, że w tego typu grach ważniejsze powinno być coś innego a mianowicie WALKA ;).

    Zagadki to drugo lub trzeciorzędna sprawa.

    Skomentuj

    1. Maciej Piotrowski
      Oceń komentarz:

      1    

      Opublikowano: 2018-04-12 23:20

      Walka też jest:) Jest jej nawet całkiem sporo, ale rzadko jest to przebijanie się przez hordy przeciwników, częściej - kilku nieco bardziej wymagających przeciwników.

      Później, gra robi się dużo ciekawsza, bo wreszcie pojawia się ten dawny klimat GoW, ale szkoda, że tempo jest takie nierówne.

      Skomentuj

      1. Pankracy666
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2018-04-13 09:23

        No to mnie Pan uspokoił ;).

        Skomentuj

  6. mutissj
    Oceń komentarz:

    4    

    Opublikowano: 2018-04-12 19:57

    haha 250 zł, ale promocja

    Skomentuj

    1. Adrian Waleczny
      Oceń komentarz:

      -1    

      Opublikowano: 2018-04-14 15:18

      Ojojoj, nie wiem, czy mi mama kupi.Typowa cena jak na nową grę konsolową, więc nie wiem, w czym widzisz problem.

      Skomentuj

  7. blebleble
    Oceń komentarz:

    -1    

    Opublikowano: 2018-04-14 15:54

    Ale dropy nawet do 20 fps na PlayZłomie 4

    https://youtu.be/xepW3bAyeeI

    Skomentuj

    1. Pankracy666
      Oceń komentarz:

      1    

      Opublikowano: 2018-04-14 20:04

      Co cie to obchdzi skoro na pc i tak nigdy w to nie zagrasz.

      Jakbyś nie płakał, jakbyś nie jęczał nic to nie zmieni.

      Skomentuj

      1. blebleble
        Oceń komentarz:

        -2    

        Opublikowano: 2018-04-15 16:24

        Zagram sobie na emulatorze PlayStation 4


        https://pcsx4.com/

        Enjoy PlayStation 4 gaming experience on PC

        hue hue hue hue :D

        I współczuje tym co grają na tym Złomie z dropami do 20 fps.

        Skomentuj

        1. chrisu1982gd
          Oceń komentarz:

          0    

          Opublikowano: 2018-04-17 12:52

          na razie nie zagrasz, za rok, dwa moze i tak
          liczy sie to co dzisiaj
          np. jestes taki sobie mlody gimbus, prawiczek, mozesz sie chwalic, ze bzykniesz sobie top modelke, moze i tak, ale na razie jestes prawiczek, wiec sie nie odzywaj czy to w kwestii sexu, czy grania w god of war, na ten moment nie masz takiej mozliwosci

          Skomentuj

  8. mini21
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2018-04-15 23:27

    A ja na pewno nie kupię "nowej" konsoli dla tej gry.
    A dlaczego?
    Bo to nie jest już GOW jakiego cenię i pamiętam.
    Gram sobie teraz od początku w God of War - począwszy od Wstąpienia i to co oglądam na screenach czy trailerach to już zupełnie inna gra - a szkoda, nawet jeśli ma zajeb.... grafikę itp. itd.

    Skomentuj

    1. chrisu1982gd
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2018-04-17 16:33

      to takie trochę ocenianie książki po okładce, to, że fabuła poszła lata to przodu, to, że zmienił się mitologiczny świat i fakt, że jest inne sterowanie nie znaczy, że to nie kratos ;)

      Skomentuj

Dodaj komentarz

Przy komentowaniu prosimy o przestrzeganie netykiety i regulaminu.

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany!