Na topie

Jak nie kupić telewizora 65" - czyli jak spławić klienta

Autor:
Tomasz Chmielewski

więcej artykułów ze strefy:
Telewizory

Kategoria: RTV Telewizory Tematyka: publicystyka

Z pamiętnika sprzedawcy: Gdy twój szef mocno zajdzie ci za skórę masz dwa wyjścia: podkulić pod siebie ogon albo #@&$% *&^%$^&!!! Ja wybrałem to drugie.

  • Jak nie kupić telewizora 65
Ocena redakcji

4

dobry

 

A A

Uwaga! Poniższy tekst ma charakter żartobliwego felietonu. Autor szanuje trudną i odpowiedzialną pracę sprzedawców, a opisana sytuacja jest czysto hipotetyczna. Jakiekolwiek podobieństwo do rzeczywistych osób, miejsc, wydarzeń i sytuacji jest niezamierzone i czysto przypadkowe. Jeśli zastanawiacie się nad zakupem dużego tlewizora polecamy nasz artykuł Jaki telewizory z ekranem 60-65 cali kupić?

Koniec grudnia 2016 roku, Sylwester. Szef i większość kolegów w pracy wzięli sobie wolne, a ja niestety muszę tyrać za trzech. Pomimo tego, w pracy mogą człowieka spotkać jeszcze gorsze rzeczy. Otóż wczoraj rano szef wkurzył mnie maksymalnie. Chcecie wiedzieć, co powiedział? Ano tyle, że firma cienko przędzie i zamiast pełnej premii dostaniemy tylko połowę. Tak, nie pomyliłem się. Pół. Połowę. 50 procent. Kurczę blade! Człowiek cały rok tyra aby wyrobić normę, a gdy to zrobi, i to nawet jeszcze w listopadzie, to szef daje mu kopa w d… !!!

Tak wiem, poniosło mnie. Trudno. Ce la vie. Ale szefowi nie przepuszczę. Co to, to nie. Nie będzie dobrej premii za sprzedaż? To nie będzie sprzedaży! Już moja w tym głowa!

Tylko jak to zrobić? Przecież nie powiem klientom „wont durnie”… Trzeba by to zrobić tak jakoś kulturalnie, bardziej inteligentnie. Trzeba by spławić klienta z klasą, tak żeby jeszcze kiedyś wrócił, na przykład w styczniu, kiedy sprzedaż policzy mi się już do nowej premii. Ale jak to zrobić? Jak wyperswadować napalonemu gościowi zakup danego sprzętu? Przecież na szkoleniach ciągle nas uczą jak skutecznie sprzedawać, a nie zrażać ludzi do zakupu. No cóż, coś muszę wymyśleć…

Kątem oka widzę, że szybkim krokiem zbliża się do mnie kolega z działu RTV. „O, pewnie coś się dzieje” - pomyślałem.

- Maniek, rusz no tyłek i idź szybko na dział. Jakiś facet pyta o 65 cali z górnej półki.

- A ty nie możesz?

- Muszę przyjąć dostawę.

- No doobra … już idę.

Wchodzę na dział. Przed Samsungiem 65KS9500 stoi jakiś dziany gość w średnim wieku. Podchodzę do niego i mówię:

- Dzień dobry! W czym mogę pomóc?

- Przepraszam, czy to dobry telewizor?

- Czy dobry? Widzę, że pan szanowny dawno nie był u okulisty. Pan stanie sobie z boku… trochę w lewo… jeszcze ciut do tyłu… dobrze! Widzisz pan teraz? Ekran jest krzywy jak blachy samochodu syrena! Ten kto to zrobił powinien krowy doić, a nie telewizory projektować! Jak pan coś takiego kupisz i powiesisz na ścianie w swoim M4 to będzie tak od niej odstawać, że żona przez pół roku nie ugotuje panu obiadu!

- Nno … tto … może tamten?

- Panasonic 65DX900? Serio? A widzisz pan te dziury z tyłu? W każdej jest wiatraczek. Wie pan, ile to cholerstwo prądu żre?

- Nie ma problemu, stać mnie na to. Biorę go.

- A wiesz pan, że ten ti-wi ma HDR?

- Ha-De-eR?

- Nie wiesz pan, co to Ha-De-eR? O! Po szanownego pana minie widzę, że pan nie wiesz.

- Ha-de-er… ha-de-er……………… Gdzieś to już słyszałem w telewizji… Hamas Daje w Ryj?

- Cha cha! Dobre! Pan szanowny ma poczucie humoru, ale na telewizorach niestety się nie zna. No dobrze, powiem panu. Ha-de-er to znaczy Horrendalnie Duży Rozbłysk. Horrendalnie Duży Rozbłysk panie. A jak taki ekran panu rozbłyśnie, to nie dość, że pan oślepniesz, to jeszcze elektrownia przyśle szanownemu panu taki rachunek, że wszystkie dotacje z unii na niego nie starczą. A zresztą i tak pan szanowny tego rachunku nie rozczyta bo, jak już panu szanownemu mówiłem, ten ekran wypali mu oczy.

- To… to może tamten Sony?

- Ten? Ciii, panie, ciiiiiiiiiiiii, nie wymawiaj pan tej nazwy głośno. W tym to ti-wi siedzi coś takiego, co się zowie Gugyl Android, czy jak mu tam. Wiesz pan, panie szanowny co toto robi? Cały czas podsłuchuje.

- Podsłuchuje? A kogo?

- No jak to kogo? Pana szanownego! A jak nie podsłuchuje, to wysyła. Wszystko co pan szanowny robi z telewizorem i przed telewizorem, co pan oglądasz, czego nie oglądasz, że przeskakujesz na inny kanał jak gada Petru albo Kaczor, itede, itede.

- ?!!!

- Serio! I ten ti-wi, panie szanowny, wszystko zapisuje, a potem wysyła, wysyła i wysyła. Gdy pan ogląda, panie szanowny, i gdy nie. Nawet jak pan szanowny śpi, to wysyła.

- Nawet gdy śpię?

- Jasne. Podobno gdzieś tam, za wielką wodą w Ameryce jest taki wielki fajl, w którym jest wszystko: co pan szanowny oglądał, ile oglądał, czego nie, itd.

- No i co z tego?

- A chcesz pan mieć potem kłopoty? A jak panu szanownemu zamarzy się kiedyś jakaś partyjna posadka, to wtedy co? Ktoś panu potem wyciągnie tego fajla i pokaże ludziom, że zmieniał pan szybko kanał jak gadał Petru, albo psioczył pan na rząd i prezydenta. Chcesz pan, żeby tak było?

- No dobrze, rozumiem. To w takim razie może tamten LG?

- Tamten panie? Cha cha, przecież to nie jest nawet prawdziwy telewizor. On nawet podświetlenia nie ma! Słyszysz pan?! Nie ma!

- Nie ma podświetlenia?

- Ano nie ma. To jest OLED panie – organiczny LED, czy jak mu tam.

- OLED? Słyszałem, że OLED-y są dobre.

- Ale mówiłem już panu, że OLED jest organiczny. Jajko też jest organiczne.

- No tak, naturalnie.

- Ale jak pan zamkniesz coś organicznego w ścianie, to co się stanie? Będzie śmierdzieć! Jajko jest organiczne, a OLED też! Zepsuje się panu.

- Kurcze, co wymienię jakiś telewizor to pan mi odradza. No to co ja mam do cholery kupić?!

- Nie wiem, proszę pana szanownego. Naprawdę nie wiem. Ale dzisiaj to i tak panu nic nie sprzedam.

- A to dlaczego?

- Bo właśnie zamykamy. Do widzenia panu. Szczęśliwego Nowego Roku!

I w ten właśnie sposób udało mi się gościa spławić i zemścić się na szefie. Powiem wam, że mam z tego powodu podwójną satysfakcję. Dlaczego? Bo dobry sprzedawca powinien umieć nie tylko sprzedać, lecz także nie sprzedać. Czołem!

Odsłon: 12229 Skomentuj artykuł
Komentarze

12

Udostępnij

Telewizory w marketplace

  1. maslascher
    Oceń komentarz:

    -8    

    Opublikowano: 2017-04-08 16:42

    Czyli jak pracownik ważniak zachowuje się gdy szef nie da należnej premii. Godne pożałowania, ludzie na co dzień pracują za grosze a o premii można pomarzyć a patrząc w perspektywie czasu ludzie czasami byli zmuszeni pracować za darmo(np. po drugiej wojnie światowej) ale teraz nagle narobiło się ważniaków którzy myślą że sprzedawanie telewizorów to CIĘŻKA PRACA. Żałosne- równie żałosny jest ten czysto hipotetyczny- żartobliwy- felieton.

    Skomentuj

    1. Maciej Słaboszewski
      Oceń komentarz:

      13    

      Opublikowano: 2017-04-08 17:35

      Godne pożałowania to są komentarze tego typu.

      Praca jak praca, każdy za takową chcę otrzymywać godziwe wynagrodzenie. I nikt nie chce pracować za minimalną płacę chyba, że nie ma wyjścia.

      I czym jest "ciężka praca"? Czy musisz 8 godzin "nosić cegły na placu budowy" aby nazwać pracę ciężką? Czy z drugiej strony być chirurgiem? Czy ta sprzątaczka, która najczęściej pracuje za minimalną "ma lekką pracę"?

      Tworzenie podziałów, kategoryzowanie ludzi (po stanowisku czy według jakiegokolwiek innego społecznego wykładnika), jest właśnie godne pożałowania.

      Ja wszystkich traktuje równo, a przynajmniej się staram.

      Jak ktoś słusznie choć mocno kolokwialnie to ujął: " wszyscy wyszliśmy z tego samego miejsca i wszyscy skończymy w tym samym miejscu; niezależnie od statusu społecznego".

      A felieton Tomka jest całkiem okej.

      Skomentuj Historia edycji

      1. maslascher
        Oceń komentarz:

        6    

        Opublikowano: 2017-04-08 18:17

        No ok. Wiem, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Nie zgadzam się natomiast z tym aby klienta wprowadzać w błąd przez to że coś odebraliśmy zbyt osobiście. Jeśli nie zgadzam się z czymś co szef mi każe zrobić to mu o tym mówię albo zachowuję to dla siebie- nie wypłakuje się całemu internetowi. Takie zachowania uważam za po prostu bardzo nieprofesjonalne.

        Skomentuj

      2. kitamo
        Oceń komentarz:

        6    

        Opublikowano: 2017-04-09 11:19

        już pomijam same wywody na temat tego jak pracownik powinien radzić sobie z tym co jest tu wyżej opisane - jak nie pasuje to się zwalnia i idzie tam gdzie jest zadowolony.
        Przestańcie myśleć ze praca to niewolnictwo i chodzić do niej trzeba smutnym i ponurym.
        Dla wielu praca to pasja i robią to z przyjemnością.


        Jeśli chodzi o sam "felieton" to uważam że jest kretyński i totalnie nieśmieszny - po prostu głupi.
        I takie jest moje zdanie.

        Skomentuj

        1. Foxy the Pirate
          Oceń komentarz:

          -8    

          Opublikowano: 2017-04-09 22:31

          "jak nie pasuje to się zwalnia i idzie tam gdzie jest zadowolony."
          xd
          To teraz spróbuj znaleźć pracę po za Warszawą na stanowisku dyrektorskim w dowolnej firmie z wynagrodzeniem 20k+
          xd
          powodzienia kitamo.

          Skomentuj

    2. Nutaharion
      Oceń komentarz:

      3    

      Opublikowano: 2017-04-09 13:07

      Może jeszcze mieli dziękować, że mają pracę xD?
      Zawsze mnie to śmieszy jak sobie firmy wpisują w ogłoszeniach o pracę: "GWARANCJA PENSJI W TERMINIE".
      To jest ich zasrany obowiązek płacić ludziom za wykonaną pracę w terminie i takich rzeczy w ogóle nie powinno się w ogłoszeniach zamieszczać bo to oczywista oczywistość.
      Czasem pracownicy muszą pokazać tyłek bo inaczej nigdy nie będzie ich stać na własne M4 czy samochód z salonu...

      Skomentuj

  2. belineaenter
    Oceń komentarz:

    2    

    Opublikowano: 2017-04-08 22:57

    No to zależy jak szef uzasadnił brak premii może kupił sobie nowy samochód a pracownikom ściemnia.
    Nie zmienia się zasad podczas gry, były cele wyznaczone spełniasz to należy Ci się płaca.
    Ludzie muszą się buntować bo inaczej będą wykorzystywani każdy ma godność i należy się uczciwa płaca za uczciwą pracę.
    Gratuluję odwagi na takie zachowanie, wiele osób by siedziało cicho i pozwalało na jawne oszustwo.
    Rozumiem pracodawców wszystko rozumiem ale każdy by chciał pracownika za maks 500 zł i dyspozycyjnego 24h/d
    Sam zatrudniałem ludzi podczas budowy domu i płaciłem za to co było ustalone poza tym jak trzeba było dokończyć jakąś prace bo następnego dnia miało padać to zapewniałem posiłek, napoje i oczywiście płatne ekstra. Ale z doświadczenia znam Januszy biznesu bez litosnych wykorzystują pracowników jak tylko mogą Ci co muszą bo kredyt, bezrobocie albo nie są nauczeni odezwać się pracują jak niewolnicy setki godzin a Janusze pławią się w luksusach. Wiadomo są też obiboki w Polsce widać w fabrykach jak ludzie ciężko pracują i słówkiem się nie odezwą jak są dymani banki nauczyły pokory, wyjście jest tylko jedno pracodawca i pracownik musi znać swoje prawa!
    Poza tym powinno być więcej związków zawodowych. Człowiek to nie tylko ręce do pracy i każdy pracodawca powinien to szanować.

    Skomentuj

    1. kitamo
      Oceń komentarz:

      1    

      Opublikowano: 2017-04-09 11:20

      nauczyć się trzeba że cos takiego jak premia stała to premia stała (np za wyrobiony target) a premia uznaniowa to uznaniowa.

      Druga kwestia - mamy obecnie kult pracownika i dzięki temu każdy może pracować tam gdzie naprawdę daje rade i sprawi mu to jakąs przyjemność.
      Po co ludzie unieszczęśliwiają się na sile to nie rozumiem.

      Skomentuj

      1. Adelar
        Oceń komentarz:

        -1    

        Opublikowano: 2017-04-10 12:51

        Gdzieś ty widział "kult pracownika"?
        Chyba w Warszawie... wszędzie indziej wciąż o pracę musisz niemal "żebrać", a o negocjowaniu pensji możesz sobie pomarzyć.

        Skomentuj

  3. asceta
    Oceń komentarz:

    2    

    Opublikowano: 2017-04-10 11:51

    Nie udało mi się doczytać do końca. Nagroda "pióro z ołowiu - humor z klozetu" ląduje u autora. Przykro mi Panie Tomaszu. Nie da się tego czytać.

    Skomentuj

  4. mobil12
    Oceń komentarz:

    -1    

    Opublikowano: 2017-04-11 01:54

    Czytanie ze zrozumieniem to sztuka nie wszystkim jak widać dana ...
    Autor zaznaczył "tekst ma charakter żartobliwego felietonu" ale niektórzy poczuli się urażeni po wpisaniu się w postać pracodawcy wyzyskiwacza :P
    Odrobina dystansu i refleksji jak najbardziej wskazana ...

    Skomentuj

  5. zielony888
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2017-04-13 22:44

    W zeszłym roku świetną propozycją na 65 cali był Philips 65PUS6521. Cena zamykała się w około 5000 zł. Szkoda, że już jest nie do dostania, mam nadzieję, że będzie kontynuacja w tym roku.

    Skomentuj

Dodaj komentarz

Przy komentowaniu prosimy o przestrzeganie netykiety i regulaminu.

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany!