Na topie

Jaki telewizor do Netflixa? Każdy, byle nie „NR”

Autor:
Tomasz Chmielewski
Szef strefy RTV

więcej artykułów ze strefy:
RTV

Kategoria: RTV Telewizory Tematyka: Netflix

Wieczory coraz dłuższe i coraz więcej osób chce je spędzać z Netfliksem. Jeśli z tego powodu chcesz kupić nowy telewizor, mamy dla Ciebie kilka rad.

  • Jaki telewizor do Netflixa? Każdy, byle nie „NR” | zdjęcie 1
Ocena redakcji

4

dobry

 

A A

Zacznijmy może od małej „zniechęcajki”. Szczerze mówiąc, aby oglądać Netflixa na dużym ekranie w ogóle nie musimy kupować nowego telewizora, nawet jeśli nasz stary nie ma tej aplikacji. Wystarczy tylko podczepić jakiś chiński „smart box” działający pod kontrolą Androida, ewentualnie odtwarzacz Blu-ray lub też zwyczajny laptop podłączony do telewizora kablem HDMI i voila - możemy oglądać Netflixa.

Pomimo tego, nie ulega wątpliwości, że Netflix „wbudowany” w telewizor jest rozwiązaniem najwygodniejszym i najłatwiejszym, zwłaszcza dla osób mniej oblatanych technicznie. Korzystając z telewizorowej aplikacji unikniemy wielu problemów związanych z połączeniem kablowym pomiędzy urządzeniami. Na przykład, jeżeli aplikację Netflix uruchomiliśmy na odtwarzaczu Blu-ray 4K, którego podłączyliśmy do niewłaściwego gniazda HDMI (tego o niepełnej przepustowości), albo nie zmieniliśmy odpowiedniej opcji HDMI w menu telewizora, wtedy istnieje ryzyko, że zobaczymy Netflixa w 4K, ale, na przykład, bez HDR. Z kolei aplikacja, napisana pod konkretny system operacyjny telewizora, od razu przełączy telewizor w tryb HDR, jak tylko taki strumień danych otrzyma z serwisu.

Pamiętajmy, że brak Netflixa w telewizorze może stanowić też znakomity pretekst:

- Dobrze kochanie, powiem Ci dlaczego chcę kupić nowy telewizor: stary nie ma Netflixa.
- Ojej, naprawdę? W takim razie kup koniecznie.

Zanim pojedziesz do sklepu

Hola, hola, nie tak szybko. Jeśli przekonałeś rodzinę do zakupu nowego telewizora, to najpierw sprawdź, czy parametry domowego łącza internetowego będą wystarczające. Netflix określa następujące „zalecenia dotyczące szybkości połączenia internetowego”:

  • 0,5 Mb/s — minimalna wymagana szybkość połączenia,
  • 1,5 Mb/s — zalecana szybkość połączenia,
  • 3,0 Mb/s — zalecana szybkość połączenia dla jakości SD,
  • 5,0 Mb/s — zalecana szybkość połączenia dla jakości HD,
  • 25 Mb/s — zalecana szybkość połączenia dla jakości Ultra HD.

Jak widać zalecana dla 4K szybkość łącza to 25 Mb/s, co nie oznacza jednak, że taki strumień otrzymamy. Otóż przy 4K typowy strumień to zaledwie ... 15 Mb/s, co widać na zdjęciu poniżej.

Porównajmy teraz ww. dane z parametrami osiąganymi przez tradycyjne, fizyczne nośniki.

 

Jak widać, ww. zestawienie jest dla Netflixa miażdżące, co widać w bezpośrednim porównaniu gdy na przykład zestawimy obraz z Netflixa na jednym telewizorze z takim samym obrazem z nośnika na drugim. Robiłem takie porównania i Netflix zawsze w nich przegrywał ‒ tym bardziej im „rzadszy” był obraz. Na przykład oglądając serial „Star Trek Voyager” przewaga obrazu z nośnika DVD (SD, 480i), zwłaszcza gdy przeskalujemy go w zewnętrznym odtwarzaczu od razu do rozdzielczości 4K, była dosłownie kolosalna.

Pomimo tego, dzięki zaawansowanym metodom kompresji, jakość obrazu z Netflixa jest ogólnie dobra lub bardzo dobra, zwłaszcza w trybie 4K HDR. Do tego dochodzi niezrównana wygoda korzystania z tego serwisu, a zwłaszcza zapamiętywanie ostatnio oglądanego miejsca we wszystkich filmach oraz brak konieczności „żonglowania” płytami.

To, co Netflix traci wobec nośników pod względem jakości obrazu, odrabia wygodą użytkowania.

Czy Netflix potrzebuje specjalnego telewizora?

Tu zdania „uczonych” są podzielone. Jedni twierdzą, że nie. Inni, że są telewizory, które nadają się do Netflixa lepiej niż inne. Jeszcze inni powiedzą, że sprawa jest oczywista, bo sam Netflix opublikował zestawienie polecanych przez siebie telewizorów. Inaczej mówiąc, można „pójść na łatwiznę” i wybrać urządzenie z tej właśnie listy. Powstaje jednakże pytanie: czy Netflix, który, jak mało która firma, ma przebogate doświadczenie i techniczną wiedzę związaną z dostarczaniem treści filmowych do milionów domów, posiada równie szeroką wiedzą na temat telewizorów? Czy można zaufać liście urządzeń rekomendowanych przez Netflixa? Czy jest ona w ogóle wiarygodna? Odpowiedź na to pytanie znajdziecie w następnej sekcji.

Telewizory polecane przez Netflixa

Od co najmniej dwóch lat na stronach internetowych serwisu Netflix można znaleźć listę polecanych telewizorów.

Sam Netflix pisze o swoich „wybrańcach” tak: „A handful of Smart TVs are delivering a next generation experience [...]. We’ve identified these devices as Netflix Recommended TVs.

Oznacza to mniej więcej, że:

Jedynie garstka telewizorów Smart dostarcza nowych jakościowo wrażeń [...]. Tego typu urządzenia określamy mianem telewizorów polecanych przez Netflixa.

Jak widać, Netflix bez ogródek twierdzi, że wybrane przez niego modele telewizorów to debeściaki i basta. Czy rzeczywiście? Na jakiej podstawie Netflix dokonał wyboru?

Przyjrzyjmy się kryteriom:

1. błyskawiczne włączenie (TV instant ON) : telewizor włącza się natychmiast, a aplikacje są od razu gotowe do użycia, jak w smartfonie;

2. szybkie uruchomienie aplikacji: aplikacja Netflix zawsze włącza się szybko, niezależnie od tego, czy zaraz po włączeniu telewizora, czy po korzystaniu z kilku innych aplikacji;

3. przycisk Netflix: przycisk Netflix na pilocie zarówno włącza sam telewizor jak i Netflixa, dzięki czemu można uruchomić telewizor i Netflixa naciskając tylko jeden przycisk;

4. łatwy dostęp do ikony Netflix: aplikacja Netflix jest łatwo dostępna i wygodnie ją uruchomić z menu telewizora;

5. wznawianie - twój telewizor pamięta co robiłeś i budzi się w tym samym miejscu, w którym był podczas wyłączania;

6. interfejs wysokiej rozdzielczości: przeglądaj Netflixa w rozdzielczości 1080p – z ostrym tekstem i wyraźniejszymi obrazami,

7. najnowsza wersja Netflixa: w Twoim telewizorze zainstalowano najświeższą wersję Netflixa z najnowszymi funkcjami.

Na podstawie ww. wymogów Netflix „opracował” listę polecanych modeli telewizorów na rok 2017. Oto ona:


kliknij w zdjęcie aby powiększyć

Jak widać, na liście są wyłącznie telewizory trzech marek (LG, Samsung, Sony), w dodatku przeznaczone na rynki Ameryki Północnej. Przyznam, że szukałem w serwisie modeli na rynek europejski, lecz niestety ich nie znalazłem.

Powstaje pytanie: czy powyższa lista jest wiarygodna? Niestety, mam ku temu poważne wątpliwości. Po pierwsze, warunek numer 3 wymaga aby na pilocie był przycisk „Netflix”. Spójrzmy zatem na zdjęcie pilota od telewizorów QLED (zdjęcie pochodzi z serwisu Samsung USA):

Jak widać Netflix zrobił dla Samsungów QLED wyjątek i umieścił je na liście rekomendowanych telewizorów mimo iż nie spełniły jednego z warunków. Dlaczego? Nie wiadomo. Czy świadczy to dobrze o wiarygodności Netflixa? Oczywiście, że nie.

Oto inny przykład. Warunek numer 1 mówi o „błyskawicznym włączaniu się telewizora”. Niestety, Netflix nie precyzuje ile sekund maksymalnie to może trwać. Z przeprowadzonych testów wiem, że akurat telewizory QLED radzą sobie w tej kategorii bardzo dobrze (czas uruchamiania 3-5 sekund) , czego nie da się powiedzieć o niektórych, zwłaszcza tańszych modelach z systemem Android, którym uruchamianie może zająć nawet 15 sekund. Czy umieszczenie na liście „rekomendowanych” telewizorów modeli z trzykrotnie dłuższym czasem uruchamiania dobrze świadczy o wiarygodności tej listy? Czy 15 lub więcej sekund to rzeczywiście „błyskawiczne włączanie się”. Moim zdaniem nie.

Jednakże czynnikiem, który całkowicie podważa wiarygodność Netflixowej listy rekomendowanych telewizorów są wymogi odnośnie tak kluczowego parametru jakim jest ...

Jakość obrazu

No właśnie, co z tą jakością? Tu Netflix nie stawia ... żadnych wymogów. Okazuje się, że dla Netflixa ważniejszy jest czas uruchamiania się telewizora i przycisk „Netflix” na pilocie niż solidne parametry jakości obrazu. Nie wierzycie? Pozwólcie mi to wykazać na konkretnym przykładzie.

Weźmy dosłownie „pierwszy z brzegu” listy telewizor marki LG, czyli model UJ6300.

Jest to oczywiście model na rynek amerykański, tak więc nie miałem do niego dostępu. W związku z tym sprawdźmy, co o jakości obrazu tego telewizora sądzi renomowany kanadyjski serwis rtings.com („rtings” czytamy jak „rejtingz”). Oto garść fragmentów recenzji modelu UJ6300:

The LG UJ6300 UHD RGBW LED TV is an ordinary TV with a wider than average viewing angle.
LG UJ6300 [...] to zwyczajny telewizor z szerszymi niż zwykle kątami widzenia.

Kilka słów o rozdzielczości:

The out of the ordinary "RGBW" pixel structure also can cause smaller details and straight lines to lose sharpness.
Nietypowa struktura pikseli RGBW może powodować nieostrość drobnych detali oraz prostych linii.

A jakość obrazu?

The LG UJ6300 LED TV has an average picture quality. If set in a dark room, the low contrast ratio and the poor black uniformity of the UJ6300 result in disappointing dark scenes.
LG UJ6300 ma przeciętną jakość obrazu. Gdy pracuje w ciemnym pomieszczeniu, niski współczynnik kontrastu oraz kiepska jednolitość czerni sprawiają, że ciemne sceny rozczarowują.

Jak widać Netflix nie miał skrupułów aby na liście rekomendowanych telewizorów umieścić telewizor niskokontrastowy i to w dodatku z niepełną rozdzielczością 4K. Jak zatem wygląda wiarygodność Netflixowej listy rekomendowanych telewizorów, zwłaszcza jeżeli uwzględnimy fakt, że na tej samej liście znalazły się znakomite OLED-y B7, C7, E7, G7 i W7?

Zestawiając syrenkę (UJ6300) z ferrari (OLED) i twierdząc, że oba zapewniają ten sam poziom „experience”, Netflix w zasadzie sam się zaorał.

Jeżeli kogoś nie przekonują ww. argumenty, oto kolejne „zalety” rekomendowanego przez Netflixa modelu UJ6300:

Disappointing SDR peak brightness
Rozczarowująca szczytowa jasność w trybie SDR.

Mediocre HDR peak brightness.
Mierna szczytowa jasność w trybie HDR.

Poor color volume. The TV's RGBW pixel structure prevents it from making bright colors nearly as bright as it can make white.

Kiepska objętość odwzorowywanej przestrzeni kolorów. Zastosowana struktura pikseli RGBW nie pozwala telewizorowi wyświetlać tak samo jasnych barw, jak jasno jest on w stanie pokazać biel.

No dobrze, wystarczy już tego dokładania biednemu eldżikowi, który w ogóle nie powinien się na Netflixowej liście znaleźć. Oczywiście równie dobrze mógłbym przyczepić się do wybranych modeli Samsunga i Sony, ale przez szacunek dla Netflixa tego nie zrobię (w myśl zasady „kończ Waść, wstydu oszczędź”).

Podsumowując, mam spore zastrzeżenia co do wielu polecanych przez Netflixa telewizorów. Także ograniczenie się do trzech, najbogatszych producentów jest rzeczą co najmniej dziwną, jeśli nie podejrzaną. Dlaczego w zestawieniu polecanych modeli nie ma telewizorów innych marek? Przecież wiele z nich ma przycisk Netflix na pilocie, którego przecież brakuje polecanym Samsungom.

A zatem, krótko mówiąc, Netflixowa lista rekomendowanych TV jest po prostu niewiele warta.

Jeżeli mimo wszystko ktoś chciałby z niej skorzystać, to znajdzie ją tutaj.

Polecane telewizory do Netflixa przez benchmark.pl

Skoro nie można polegać na Netflixowych rekomendacjach, przedstawiamy poniżej własne. Możecie być pewni, że poniższa lista nie zawiera żadnych modeli telewizorów z niskokontrastowymi panelami IPS, ani wyświetlaczami „pseudo 4K” (LCD RGBW).

Wszystkie wymienione niżej telewizory zostały własnoręcznie przetestowane przeze mnie pod kątem funkcjonowania aplikacji Netflix. Testy trwały co najmniej dwa tygodnie na łączu o nominalnej przepustowości 100Mb/s (rzeczywista 70-95Mb/s). Ponieważ aplikacja Netflix działała w tych telewizorach prawidłowo i bez jakikolwiek problemów, a poniższe telewizory oferują naprawdę niezły obraz w swojej klasie, mogę je z czystym sumieniem polecić.

LCD 60Hz

LCD 120Hz

OLED

Podsumowanie

Wniosek nasuwa się jeden: kup sobie naprawdę dobry telewizor, broń Boże ten „rekomendowany przez Netflixa”. I pamiętaj, że na Netflixie świat się nie kończy.

Odsłon: 10654 Skomentuj artykuł
Komentarze

18

Udostępnij

RTV w marketplace

  1. kitamo
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2017-11-10 14:32

    Żaden samsung z serii 7 8 9 nie ma przycisku netflix na pilocie.

    Skomentuj

  2. bęczmark
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2017-11-10 16:39

    Przecież te modele Sony są przeznaczone na rynek europejski!
    Na rynek amerykański mają nazwę w formie np.: XBR-55X900E

    Skomentuj

  3. MysticTroloq
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2017-11-10 22:13

    Czy to nie jest tak, że aby obsługiwać Netflixa na "chińskim" tvboxie musimy mieć TV który koniecznie obsługuje HDCP?

    Skomentuj

  4. Marucins
    Oceń komentarz:

    1    

    Opublikowano: 2017-11-10 23:05

    A może tak darować sobie zakup?
    Powoli zacząć robić coś z własnym życiem niż oglądanie TV?

    Niby nic wielkiego, ale to co trzeba można obejrzeć na monitorze, laptopie, tablecie, telefonie.

    Skomentuj

    1. Adille
      Oceń komentarz:

      7    

      Opublikowano: 2017-11-11 00:12

      Samochodem tez nie trzeba jezdzic,
      Na wakacje tez nie trzeba jezdzic,
      Pralki tez nie musisz uzywac,

      Nie ma rzeczy ktore sa koniecznie ale jesli mozemy sobie ulatwic/urozmaicic zycie, mamy na to chec i pieniadze to takie komentarze sa zbedne...

      Skomentuj

      1. BluePandoraBox
        Oceń komentarz:

        -3    

        Opublikowano: 2017-11-11 04:32

        nie oglądam TV od 6-7 lat i nie uważam że czegoś mi brak, z autka również zrezygnowałem i mam większy spokój, fakt czasem jego posiadanie jest wygodne ale jeśli nie zarabia na siebie to jest zbędną skarbonką, pomijam sytuacje gdy jest wymagane, np. ktoś mieszka na obrzeżach i ma kłopot z dojazdem do pracy, sklepu itp.

        Skomentuj

        1. kitamo
          Oceń komentarz:

          8    

          Opublikowano: 2017-11-11 17:17

          ja caly dzien siedze w pustym mieszkaniu bo niczego nie potrzebuje. Nic nie robie tylko siedze i odpoczywam tak wiec wszystkich ktorzy posiadaja cokolwiek materialnego uwazam za przegrywów.

          bzdury opowiadasz jak nic.

          TV nie potrzebujesz a w internecie calymi dniami siedzisz.

          Skomentuj Historia edycji

  5. daker836
    Oceń komentarz:

    -1    

    Opublikowano: 2017-11-10 23:32

    a znajdzie się coś dla przeciętnego zjadacza chleba? :)

    Skomentuj

  6. Adille
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2017-11-11 00:14

    Najzwyklejszy telewizor i chromecast moim zdaniem daja o wiele wieksza wygode niz jaki kolwiek smart TV zabawa z pilotem jest zbedna na telefonie latwo wybierasz na co masz ochote i 'castujesz'/rzucasz na TV.

    Skomentuj

    1. BluePandoraBox
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2017-11-11 04:26

      gdy jesteś sam, gdy masz kilku domowników i wychodząc zabierasz swój fon a nie wszystkie fony w domu zapewnią prawidłowe wyświetlanie, wtedy lepszym rozwiązaniem jest przystawka, która może się okazać szybsza niż wiele fonów, polecam np. te z S912, można je kupić już od 50$ jak dobrze poszukać, dodatkowo masz gigowego neta i Wi-Fi dwuzakresowe oraz SPDIF którym możesz przesłać przestrzenny dźwięk do starszego nagłośnienia, nie każdy ma kino domowe już z HDMI, a tym bardziej z HDMI 2.0 i HDCP 2.2

      Skomentuj

  7. ketosus
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2017-11-11 11:11

    Panie Tomaszu.
    Przygladalem sie specyfikacji Panasonic 58EX780 i zastanawiam sie teraz w jaki sposob otrzymal Pan obraz UHD czyli 4K za pomoca Netflix i uwazam, ze to NIE MOZLIWE poniewaz gniazdo Ethernet-owe nie jest w stanie przyjac sygnalu 15Mb/s pod UHD ... albo sie myle. Prosze o mozliwa pomoc w temacie. Pozdrawiam

    Skomentuj

    1. Lister
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2017-11-11 19:24

      Przez Wi-Fi?

      Skomentuj

  8. POSTMAN
    Oceń komentarz:

    1    

    Opublikowano: 2017-11-11 14:26

    Co to te "NR" bo nigdzie w tekście nie jest wytłumaczone.

    Skomentuj

    1. kitamo
      Oceń komentarz:

      1    

      Opublikowano: 2017-11-11 17:21

      Netflix Recommended

      Skomentuj

  9. OBoloG
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2017-11-11 19:57

    A ja od dawna korzystam do oglądania netflixa z konsoli PS4 i jest szybko i wygodnie. Mam smart TV, mam też blue-reya do TV i na wszystkich tych sprzętach działa netflix ale naszybciej i najłatwiej obsługuje się go na konsoli. Ktoś napisał że z telefonu można sobie strumieniować na TV he he a ile Ci w tym telefonie bateria pociągnie? a jak będzie podłączony nonstop do zasilacza to i tak beterię zdoi bo zużycie będzie większe niż to co dostanie z zasilacza bo bateria nie ma opcji ładowania i oddawania energii jednocześnie. Można to łatwo zaobserwować korzystając z nawigacji w samochodzie niby telefon podłączony do ładowarki a i tak bateria się rozładowuje i do tego tak nagrzewa że się fon albo zwiesi albo zrestartuje.

    Skomentuj

    1. patol1984
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2017-11-12 12:28

      Castowanie z telefonu prawie nie zabiera energii, po całym dniu oglądania sezonu strangers things bateria prawie się nie ruszyła, utrzymanie połączenia wi-fi pobiera więcej niż to castowanie, chyba że castujesz ekran główny telefonu, wtedy żre baterie szybko.

      Skomentuj Historia edycji

  10. Misio38
    Oceń komentarz:

    2    

    Opublikowano: 2017-11-12 07:27

    Co to jest Netflix?

    Skomentuj

  11. piotr.potulski
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2017-11-16 17:51

    Przecież z tym polecaniem telewizorów przez netflixa jest tak samo jak z polecaniem calgonu przez producentów pralek, czy olejów przez producentów samochodów i nagle się okazuje, że ten sam silnik w Oplu musi chodzić na mobile a we Fiacie na agip. Te rekomendacje robi dział marketingu, a nie ktoś, kto ma pojęcie.

    Skomentuj

Dodaj komentarz

Przy komentowaniu prosimy o przestrzeganie netykiety i regulaminu.

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany!