Sony KD-55XE9005 – test Telewizory

Sony KD-55XE9005 – test

opublikowano przez Tomasz Chmielewski w dniu 2017-04-22

55-calowy model z serii XE90 to ciekawa nowość bez odpowiednika w ubiegłorocznej gamie. Nasz test wykazał, że Sony 55XE9005 jest naprawdę dobry.

marketplace
Ocena benchmark.pl
Plusy

- oryginalne podświetlenie, bardziej precyzyjne niż telewizorach „krawędziowych” (np. LG, Samsung),; - całkiem wysoki kontrast,; - bardzo dobry obraz o przyzwoitej jasności w trybie HDR,; - bardzo dobra szczegółowość, zwłaszcza w ciemniejszych partiach sceny,; - dobre odwzorowanie barw,; - szeroka paleta barw (ale zob. poniżej),; - bardzo dobrej klasy obróbka sygnału wideo – bez sztuczek typowych dla rywali,; - najlepsze na rynku skalowanie z SD do 4K.

Minusy

- ostrość ruchu tylko średniej klasy,; - pokrycie przestrzeni DCI mogłoby być lepsze,; - nadal brak możliwości kalibracji poszczególnych barw składowych (CMS-u),; - gamma w ust. fabr. trybu Kino Pro nieco zbyt jasna,; - zbyt mała liczba stref lokalnego wygaszania,; - lekkie wyostrzanie obrazu w ustawieniach fabrycznych,; - tylko 2 z 4 gniazd HDMI akceptują sygnał w formacie „ulepszonym”.

Sony KD-55XE9005 jest telewizorem 4K z płaskim wyświetlaczem o rozdzielczości 3840 x 2160 pikseli.

W 55XE9005 zastosowano panel LCD typu VA pochodzący najprawdopodobniej od tajwańskiej firmy AUO. Subpiksele mają konwencjonalną strukturę RGB.

 

Wyświetlacz (przekątna): 55 cali
Wyświetlacz (rozdzielczość): 3840 x 2160
Wyświetlacz (rodzaj): płaski
Złącza: 4 x HDMI, 3 x USB, 1 x Ethernet, komponentowe, optyczne, słuchawkowe
Technologia 3D: nie
Tuner TV: DVB-C, DVB-T/T2, DVB-S/S2
Podświetlanie ekranu: LED

Wynik testu:

 

Kwestie szczegółowe:

Szeroka paleta barw:

Jak na dobry telewizor klasy wyższej średniej przystało, Sony 55XE9005 jest w stanie odwzorować szeroką paletę barw. Do tego celu wykorzystano nie kropki kwantowe, lecz diody LED pokryte związkami fosforu. Rozwiązanie to daje pokrycie przestrzeni DCI w około 80%, co jest dobrym wynikiem – praktycznie identycznym jak w droższym 55XE9305.

Warto wspomnieć, że istnieje kilka metod pomiaru pokrycia przestrzeni DCI. Wybrana przeze mnie metoda wykorzystująca CIE1931xy daje niższe wyniki niż ta oparta na CIE1976uv. Z kolei producenci podają pokrycie wg tej drugiej metody, bowiem daje ona większą wartość procentową pokrycia. Pomimo tego, zdaniem wielu specjalistów, metoda oparta o CIE1931xy jest bardziej miarodajna.

Działanie systemu lokalnego wygaszania:

I tu wreszcie dochodzimy do rozwiązania, które stanowi o największej oryginalności modelu 55XE9005 i odróżnia go nie tylko od pozostałych Bravii, lecz także od konkurencji ‒ chodzi oczywiście o podświetlenie. Przypomnijmy, że zdecydowana większość 55-calowych telewizorów LCD ma proste, jednokrawędziowe podświetlenie z diodami LED umieszczonymi na dole ekranu. W podświetlaniu tym diod nie da się wygaszać precyzyjnie, co powoduje powstanie jasnych, pionowych pasów. Z kolei w Sony 55XE9005 zastosowano tzw. podświetlenie „Direct LED”, którego najlepszym polskim odpowiednikiem wydaje się być określenie „podświetlenie centralne”. W podświetleniu centralnym diody umieszcza się za ekranem, lecz nie wzdłuż jednej z krawędzi, lecz matrycowo w części centralnej. Powstaje pytanie dlaczego inżynierowie Sony postanowili zrezygnować podświetlenia krawędziowego, na rzecz centralnego? Przecież ten właśnie rodzaj podświetlenia (a właściwie jego znacznie mniej zaawansowaną odmianę) mają tanie telewizory w cenie poniżej 1500 złotych! Powody nie są trudne do odgadnięcia: chodzi o redukcję kosztów podzespołów i wynikające z tego korzyści dla … jakości obrazu. Krótko mówiąc, rezygnacja z krawędziówki pociąga za sobą rezygnację z dość kosztownej prowadnicy światła (ang. LGP, light guide plate), która jest niezbędna w podświetleniu krawędziowym.

Zaoszczędzone w ten sposób środki inżynierowie Sony przeznaczyli na zakup lepszych, bardziej wydajnych diod LED, co zaowocowało wyższą jasnością obrazu w trybie HDR. A czy są jakieś uboczne skutki tej decyzji? Oczywiście, że są, lecz nie mają wpływu na jakość obrazu. Podświetlenie centralne sprawia, że obudowa telewizora musi być nieco grubsza, bowiem diody trzeba odsunąć na większą odległość aby światło uległo odpowiedniemu rozproszeniu. Pomimo tego, dzięki tej dość niekonwencjonalnej decyzji (przynajmniej w tej klasie cenowej) dostajemy grubszy telewizor, lecz z diodami LED dającymi wyższą jasność w trybie HDR. Dla porównania, ubiegłoroczny „krawędziowy” model 55XD8505 świecił z jasnością 394 cd/m^2, podczas gdy nowy 55XE9005 świeci z jasnością 690 cd/m^2, czyli aż o 75% jaśniej! Ponadto, zyskujemy dużo bardziej precyzyjne strefowe wygaszanie, którego w ubiegłorocznej serii XD85 w ogóle nie było. Jak widać firma Sony miała bardzo dobre, technicznie uzasadnione powody aby wprowadzić zupełnie nową serię telewizorów XE90 plasującą się pomiędzy XE85 a XE93.

Praktyczne działanie strefowego wygaszania diod w 55XE9005 przedstawiają dwa filmy poniżej:

Statek kosmiczny na tle gwiazd

Fragment filmu „Exodus” Ridleya Scotta:

Podsumowanie:

Zalety:

  • oryginalne podświetlenie, bardziej precyzyjne niż telewizorach „krawędziowych” (np. LG, Samsung),
  • całkiem wysoki kontrast,
  • bardzo dobry obraz o przyzwoitej jasności w trybie HDR,
  • bardzo dobra szczegółowość, zwłaszcza w ciemniejszych partiach sceny,
  • dobre odwzorowanie barw,
  • szeroka paleta barw (ale zob. poniżej),
  • bardzo dobrej klasy obróbka sygnału wideo – bez sztuczek typowych dla rywali,
  • najlepsze na rynku skalowanie z SD do 4K,
  • bardzo duża subiektywna czystość i głębia obrazu,
  • znakomita gradacja, zwłaszcza ciemnych odcieni,
  • „łagodna gradacja” poprawia odwzorowanie przejść tonalnych i zapobiega posteryzacji,
  • niezły input lag w trybie Gra (32,6ms),
  • więcej niż dobra charakterystyka jasności (ale zob. poniżej),
  • bezproblemowe akceptowanie sygnału 12-bitowego z odtwarzaczy Blu-ray 4K,
  • niezła regulacja płynności ruchu (ale zobacz poniżej),
  • dobra jakość materiałów i wykończenia,
  • przyzwoite brzmienie (ale zobacz poniżej),
  • niezła liczba odtwarzanych formatów wideo z USB (lecz konkurenci są o krok do przodu),
  • telewizor odtwarza pliki wideo o rozdzielczości większej niż UHD, np. 4K oraz pośrednie pomiędzy UHD a 4K, czego nie potrafią koreańscy rywale (kłania się doświadczenie Sony w przemyśle filmowym),
  • atrakcyjny wygląd,
  • wygodny, łatwy w czyszczeniu pilot z wbudowanym mikrofonem (ale zobacz poniżej).

Wady:

  • ostrość ruchu tylko średniej klasy,
  • pokrycie przestrzeni DCI mogłoby być lepsze,
  • nadal brak możliwości kalibracji poszczególnych barw składowych (CMS-u),
  • gamma w ust. fabr. trybu Kino Pro nieco zbyt jasna (2,3 zamiast 2,4), ale da się poprawić,
  • zbyt mała liczba stref lokalnego wygaszania (ale i tak jest lepiej niż w typowych telewizorach z podświetleniem krawędziowym),
  • lekkie wyostrzanie obrazu w ustawieniach fabrycznych (ale nienatarczywe i da się wyłączyć),
  • tylko 2 z 4 gniazd HDMI akceptują sygnał w formacie „ulepszonym”,
  • pomimo postępów, Android 6.0.1 nadal ustępuje rywalom pod względem szybkości, a zwłaszcza płynności działania,
  • standardowy odtwarzacz multimediów pozostawia sporo do życzenia pod względem komfortu obsługi plików wideo,
  • skrajnie niewygodne usuwanie kanałów telewizyjnych (trzeba usuwać każdy z osobna),
  • brzmienie ustępuje koreańskiej konkurencji,
  • głośno działające przyciski pilota (zwłaszcza przy intensywnym użytkowaniu),
  • brak możliwości podłączenia słuchawek Bluetooth,
  • liczne błędy w polskim tłumaczeniu menu ekranowego („tryb kliszy” i inne kwiatki),
  • plastikowa płyta podstawy nie pasuje do telewizora w tej cenie.

Werdykt

Moim zdaniem 55XE9005 jest w swojej klasie bardzo dobrym telewizorem. To wręcz podręcznikowy przykład solidnej inżynierii pozbawionej manipulacji i tanich sztuczek. 55XE9005 działa tak samo szybko jak 55XE9305, lecz kosztuje aż dwa tysiące złotych mniej. Jest poważnym rywalem zarówno 55XE9305 (przecież nie każdy musi mieć telewizor z super HDR-em), jak i schodzącego z rynku ubiegłorocznego 55XD9305. Od tego ostatniego 55XE9005 jest szybszy, ma fabrycznie nowszy system operacyjny oraz nieco lepszy dźwięk. Co prawda jasność obrazu w trybie HDR jest nieco niższa (w przybliżeniu o 100 cd/m^2), lecz gdybym miał wybierać pomiędzy tegorocznym 55XE9005, a ubiegłorocznym 55XD9305, zdecydowałbym się raczej na nowszy model, który w chwili gdy piszę te słowa kosztuje niemal tyle samo co starszy.

Podsumowując, 55XE9005 to kolejny bardzo udany telewizor koncernu z Tokio, który jakością obrazu pod wieloma względami przewyższa niektórych rywali kosztujących nawet kilka tysięcy złotych więcej. Gorąco polecam wszystkim, którzy nie mogą sobie pozwolić na znakomitego 55XE9305.

benchmark.pl super produkt

marketplace

Komentarze

20
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    "W podświetleniu centralnym diody umieszcza się za ekranem, lecz nie wzdłuż jednej z krawędzi, lecz matrycowo w części centralnej." chyba wkradł się mały błąd stylistyczny
  • avatar
    dziękuję za rzetelny test! w sumie myślałem o tym telewizorze, tylko... czy działanie lokalnego podświetlenia w rzeczywistości wygląda tak fatalnie...? przecież ta biała poświata na 1/4 ekranu w przypadku testu ze statkiem kosmicznym, albo świecące czarne ramki w teście z filmem... to wygląda jak dla mnie okrutnie w telewizorze za 7 000 zł? czy to złudzenie i przekłamanie powstałe przy filmowaniu?

    Bo jeśli nie to zostaje przy swoim 32w705c z przyzwoitym natywnym kontrastem bez żadnych bajerów z podświetleniem i chyba trzeba czekać na dobre oledy:(


    Zaloguj się
  • avatar
    Ja w innym teście tego TV wyczytałem,że wszystkie gniazda HDMI są w pełnych wersjach.
  • avatar
    Panie Tomaszu,poleci mi Pan jakiś telewizor 4K HDR 55 cali z 4 gniazdami HDMI obsługującymi rozdzielczość 3840:2160 w 60hz do peceta i PS4 Pro do około 5500zł,z dobrze widocznym trybem HDR i dobrą jakością obrazu i wykonania?
    Zaloguj się
  • avatar
    A ile musiałbym mniej więcej dorzucić do tych 5500 zł,żeby taki TV dostać?Ten Sony z testu by był dobry?
  • avatar
    Cały czas nowych Philipsów nie widać. Szkoda, bo jednak stanowią realną konkurencję dla telewizorów Sony i widać to chociażby po platformie smartTV. No i tryb HDR też wprowadzili, nawet do tych niższych modeli.
  • avatar
    Kupiłem ten telewizor po przeczytaniu tej i innej recenzji. Może i obraz nie był zły ful HD i 4K ale reszta mnie rozczarowała. A najgorszy w nim był android. Po podłączaniu dysku twardego wieszał się, z innymi dyskami sprawdzałem i było to samo. Filmy ze stron www (typu cda lub tvpvoid) wywalały po max 3 min, sprawdziłem na kilku dostępnych przeglądarkach. Jak już zainstalowałem mały program np: eksploatator plików system bardzo spowalniał. Na drugi dzień zaraz po odpaleniu tv zawiesił mi się tak że musiałem wtyczkę wyjąć aby zaczął reagować. Bardzo słaby zasięg pilota i to jego irytujące głośne klikanie. Obraz dobry ale tylko na wysokich rozdzielczościach, 560i i 720p wygląda bardzo słabo. Na dodatek wrzucał mi reklame ING w dolnym lewym rogu po każdej zmianie programu! Dopłaciłem i w MM wymieniłem go na OLED 55C7. Te telewizory to dwa różne bieguny. Lubie markę SONY ale ich TV z androidem (zainstal. 6.0) to nieporozumienie.
  • avatar
    Swietny Telewizor. Chbya najlepszy w tej cenie! Android TV działa bez problemów. Nic się nie wiesza. Dyski USB śmigają doskonale. Jakość obrazu wręcz doskonała. Polecam
  • avatar
    Dobry telewizor, obraz super, kolory nasycone a czerń to czerń a tam gdzie półmrok to półmrok i widać szczegóły wyrażnie. Minusy to android który działa troszkę wolno i trzeba siedzieć idealnie na wprost bo inaczej widać poświatę jak jest jakiś jasny obiekt na czarnym tle. Tak czy siak jestem bardzo zadowolony i różnica jest wielka między moim starym telewizorem Samsung LE40C580