Projektory

W praktyce - ocena

opublikowano przez Karol Żebruń w dniu 2016-12-02

Projektor LG PH450U to urządzenie o specyficznym charakterze i dlatego sprawdzi się w pewnych sytuacjach, a w innych, mimo iż naturalnych dla projektora multimedialnego zawiedzie. Przede wszystkim trzeba pamiętać, że nie jest to projektor, którym wyświetlimy obraz o przekątnej 150”, ba nawet 80” to już duże wyzwanie przy takiej jasności jaką oferuje. Prawie w każdej sytuacji trzeba zapewnić mu odpowiednio ciemne otoczenie, choć w sytuacji gdy mamy światło dodatkowe w otoczeniu będzie się sprawował dużo lepiej niż pikoprojektory.

LG PH450UG widok góra

Oprócz pracy jako typowy projektor, rzutujący obraz na ścianę lub ekran w salonie, wypróbowałem LG PH450U jako dodatkowe źródło obrazu na stanowisku roboczym. Jako dodatkowy monitor (aczkolwiek nie najwyższej rozdzielczości), który ma dużo większą przekątną niż największe biurkowe monitory, a jednocześnie na tyle małą, by jasność grała jeszcze istotną rolę.

Oto wnioski z testów praktycznych.

Obraz - jasność

Projektor ma deklarowaną jasność około 450 lumenów. I trzeba przyznać, że faktycznie osiąga taką jasność. Mowa oczywiście o świetle białym, przy kolorach jest słabiej. Dlatego PH450U jest projektorem, który lubi sceny jasne z dużą liczbą barwnych i nasyconych motywów. To nie zaskakuje, wszak 450 lumenów to jasność, która już przy pojedynczej lampie (z 40W żarówką) w salonie, nie będzie w pełni komfortowa.

LG PH450UG widok zwierciadlo

Oprócz trybu o maksymalnej jasności, mamy jeszcze dwa tryby oszczędnościowe. Pierwszy zmniejsza jasność do około 330 lumenów, a drugi do 250 lumenów. O ile w pierwszym trybie w ciemnym pomieszczeniu spadek jasności nie wpłynie istotnie na komfort to już maksymalne oszczędzanie energii da się we znaki. Przy dłuższych posiedzeniach, nawet w zaciemnionym miejscu będzie dość niewygodnie.

Nie oznacza to, że nie da się oglądać filmów, przyznam - możemy poczuć się zaskoczeni, że nawet przy takiej jasności da się film obejrzeć, ale balansujemy już na granicy komfortu. Od tego jak dużo jesteśmy w stanie poświęcić, a niewątpliwie coś poświęcamy, zależy po której stronie.

Traktując projektor jako urządzenie salonowe, tryb maksymalnego oszczędzania włączymy tylko wtedy gdy faktycznie nie ma innego wyboru - czyli przy pracy na akumulatorze, gdy chcemy osiągnąć deklarowane 2,5 godziny, najlepiej gdy filmy nie obfitują w ciemne motywy, co niestety nieczęsto ma miejsce.

Inaczej ma się sprawa, gdy chcemy projektor ustawić na biurku lub akceptujemy małe przekątne obrazu - mniej więcej 40-50”. Wtedy nawet pełny tryb Eco będzie do pewnego stopnia używalny, a co dopiero pełna jasność. Oczywiście zakładam brak dodatkowych świateł w pomieszczeniu gdzie odbywa się projekcja.

Na ile faktycznie starcza akumulator

Niezależnie od ustawień oszczędzania, przy pracy na baterii każde ostatnie pół godziny projektor pracuje przy maksymalnym oszczędzaniu. Gdy wybierzemy maksymalne oszczędzanie już na samym początku, to faktycznie projektor będzie działał deklarowane 2,5 godziny przy zasilaniu akumulatorowym. Przy oszczędzaniu na średnim poziomie, czas ten ulegnie skróceniu do 2 godzin. Gdy zrezygnujemy z oszczędzania, z maksymalną jasnością PH450U popracuje godzinę, dodatkowe pół godziny już przy minimalnej jasności.

Wnioski są następujące. Akumulator przyda się jako deska ratunkowa gdy zabraknie prądu. A także w sytuacji gdy chcemy zorganizować niedługi pokaz, a chcemy jednocześnie mieć komfort dowolnego ustawienia projektora. Gdy chcemy oglądać regularnie pełnometrażowe filmy czy dłużej pograć w grę na dużym ekranie, lepiej polegać na zasilaniu sieciowym.

Po rozładowaniu, naładowanie akumulatora do pełna zajmuje około 3 godzin. Ładowanie trwa także w trybie oczekiwania, gdy projektor nie pracuje.

Szybki start i prawie bardzo cicha praca

Projektor włącza i wyłącza się natychmiastowo. Zwłoka jest praktycznie niezauważalna. Jeśli chodzi o głośność pracy LG PH450 należy zaliczyć do prawie bardzo cichych urządzeń. Prawie, bo szum systemu chłodzenia zwykle nie przeszkadzał - „zwykle”, czyli w sytuacji gdy projektor pracuje w salonie w pewnej odległości od widza. Wtedy jest bardzo komfortowo.

Inaczej ma się sytuacja gdy projektor stoi na biurku. Wtedy jesteśmy blisko projektora i szum wentylatorów można usłyszeć. Jednak wtedy jest prawdopodobne, że skorzystamy ze słuchawek. Albo szum projektora zagłuszy nasz komputer (i to nawet pracujący bez obciążenia).

LG PH450UG widok wnętrze

Różnice w głośności pomiędzy trybem normalnym i trybami Eco są minimalne, nie tak jak w projektorach o dużo większej jasności. Niewielka jasność projektora sprawia również, że obudowa prawie się nie nagrzewa.

Gdzie ustawimy LG PH450U

Ta kwestia jest bardzo istotna. Jak wspomniałem, LG PH450U zapewnia ultrakrótki rzut. Przesunięcie obrazu wynosi 120%, co oznacza, że jego dolna krawędź jest mocno podniesiona ponad płaszczyznę montażu.

LG zaleca stosowanie przekątnych od 40 do 80 cali i w pełni się z tym zgadzam. Przy 80” spadek jasności jest już znaczny i stosowanie większych przekątnych, choć możliwe, mija się już z celem.

Przekątną 40” osiągniemy już przy umieszczeniu projektora w odległości 7,4 cm od ekranu (dotyczy to odległości pomiędzy ekranem, a przednią ścianką). Zwiększając tę odległość do 20 cm osiągniemy przekątną 60”, a przy 33 cm będziemy mieli 80”.

Jak widać rozmiar obrazu zmienia się bardzo szybko. Bardzo istotne jest dokładne wypozycjonowanie projektora, a szczególnie zwrócenie uwagi by przednia ścianka była idealnie równoległa do powierzchni ekranu.

LG PH450UG widok bok

LG PH450UG widok nóżka

Z tego tez powodu dużo łatwiej uzyskamy prawidłowy prostokątny obraz rzutując go na ścianę lub sztywny ekran niż na rozwijany giętki ekran. W tym ostatnim przypadku wszelkie nierówności ekranu, a także ewentualny ruch powietrza wywoływany przez poruszające się osoby, bardzo utrudni uzyskanie nie tylko ostrego obrazu, ale też prostych narożników.

Korekta zniekształceń trapezowych w PH450U działa tylko w pionie. Brak korekty w poziomie nie jest tu niedopatrzeniem, bo ustawienia takiego projektora pod kątem do płaszczyzny projekcyjnej jest nie wskazane.

Jak widać, LG PH450U zawsze musi znajdować się blisko ekranu. Oznacza to, że możemy go postawić na biurku, szafce tuz pod ścianą lub w dowolnym miejscu w terenie i nie musimy przejmować się zapewnieniem odpowiedniej przestrzeni projekcyjnej.

Jedyne o co musimy zadbać to koniecznie blisko umieszczony ekran lub kawałek ściany/równej powierzchni na którym wyświetlimy obraz. Rzutowanie na sufit w tym przypadku mija się z celem.

Dzwięk z małego pudełka

Niewielkie głośniki potrafią grać naprawdę dobrze, ale rzadko kiedy w projektorze wbudowane nagłośnienie jest w stanie zyskać dobrą ocenę. W przypadku LG PH450U jakość dźwięku z wbudowanych głośników jest co prawda lepsza niż przeciętna, ale nadal mamy pudełkowy dźwięk, który nie ma porównania z tym wydobywającym się z zewnętrznego nagłośnienia.

LG PH450UG głośniki

LG PH450U sprawdził się bardzo dobrze w połączeniu z głośnikami Bluetooth, a także z bezprzewodowymi słuchawkami. W niektórych sytuacjach konieczna może być poprawa synchronizacji dźwięku i obrazu - odpowiednie opcje znajdziemy w menu.

Obraz - jakość, kolory, kontrast

Ze względu na niewielka jasność trudno jest stosować podobne kryteria oceny obrazu w LG PH450U jak w przypadku projektorów multimedialnych i Kina Domowego o jasności znacznie przekraczającej 1000 lumenów.

W przypadku testowanego projektora musimy liczyć się z ograniczeniami jakie narzuca jasność i konstrukcja systemu projekcji.

Po pierwsze ostrość - możemy uzyskać ostry obraz (choć nie tak ostry jak w projektorze o standardowym rzucie), lecz trzeba się trochę napracować. Nie tylko wspomagając się pokrętłem ostrości, ale też nóżkami na spodzie obudowy. Dobrą ostrość na całej powierzchni wyświetlanego obrazu łatwo osiągnąć na płaskiej powierzchni. Giętki ekran to z kolei uniemożliwia, choć z racji swoich własności, dużo lepiej niż zwykła ściana odbije światło. A w przypadku LG PH450U, każda strata strumienia świetlnego jest niewskazana.

Po drugie kolory - tutaj nie ma co liczyć na ich świetne odwzorowanie. Jest zadowalające i bardziej doskwierać będzie nam tutaj niedostateczna jasność, niż rozbieżności kolorystyczne. Gdy nie będziemy zadowoleni, pozostaje korekta w menu - oddzielnie dla każdej z trzech składowych barw RGB.

Po trzecie kontrast - mimo ogromnych wartości jakie podawane są w specyfikacji, również w tym przypadku nie można liczyć na zbyt wiele. Na dodatek, w trybie niskiego poziomu czerni, gdy ciemne motywy są faktycznie ciemne, bardzo spada dostrzegalność szczegółów w cieniach. Lepiej jest gdy podniesiemy poziom czerni, aczkolwiek wtedy trzeba liczyć się z bladością całego obrazu, mimo że nie jest on i tak szczególnie jasny.

Podsumowując tę część. Gdyby porównać jakość obrazu ze standardowymi projektorami domowymi w podobnej cenie, LG wypadłby słabo. Uwzględniając poprawkę na rozmiary projektora, jasność i sposób wyświetlania obrazu okaże się, że jakość obrazu jest zadowalająca.

Jest jednak pewna rzecz, która nie daje mi spokoju. Są nią napisy, które wyświetlane są na materiałach filmowych. W przypadku statycznych treści problem nie istnieje, ale przy dynamicznych scenach, szczególnie gdy mamy dużo ciemnych motywów, nałożenie na scenę białych napisów czasem zauważalnie podbija ogólną jasność obrazu, a czasem także i ogólny balans kolorów. To zjawisko zwraca swoją uwagę przy maksymalnej sugerowanej przekątnej. Gdy obraz jest mały i stosunkowo jasny jak na taki projektor, problem nie daje się we znaki.

Jak to jest z tym bitrate i plikami Office?

Sytuacja jest identyczna jak w projektorze PF1500G. Instrukcja ponownie wspomina o ograniczeniach maksymalnego bitrate plików multimedialnych. Faktycznie po przekroczeniu pewnych wartości odtwarzanie zaczyna się powoli się przycinać. Nie jest jednak regułą, że powyżej 20 Mbps, oglądać filmów się nie da. Wszystko zależy od nagrania.

Komfort odtwarzania filmów z nośników USB jest wystarczający. Trzeba trochę poczekać przy otwieraniu wielogigabajtowych plików, ale już potem przewijanie i przeskakiwanie do kolejnych fragmentów nagrania, odbywa się płynnie. Podobnie przy przeglądaniu zdjęć, mamy drobną zwłokę przy otwieraniu pliku. Ogólnie jednak przeglądarka działa sprawnie.

Pewne kłopoty zauważyłem przy plikach Office i PDF. Nie wszystkie otwierają się szybko, im starsze tym mniej mamy problemów. Ratunkiem jest współdzielenie ekranu ze smartfonem na którym pliki i z najnowszych wersji oprogramowania otworzymy bez problemów.

Podsumowanie

LG PH450U podobnie jak wcześniej testowany projektor LG Minibeam należy oceniać przez pryzmat rozmiarów. W przypadku PH450U ważną rolę odgrywa technologia rzutowania obrazu, która nakłada pewne ograniczenia, ale też ma niezbywalne zalety.

Nie da się uniknąć oceny PH450U choćby przez chwilę zastanawiając się co innego otrzymalibyśmy w cenie około 2600 złotych. A mógłby to być już jasny projektor FullHD, który wyświetli obraz niezłej jakości. Tylko, że taki projektor nie będzie miał wbudowanego akumulatora, nie wyświetli 60” obrazu z odległości 20 cm, nie włączy się w mgnieniu oka, a także nie będzie ważył 1 kilograma.

Zapewnienie tych cech LG PH450U przy zachowaniu wspomnianej ceny odbyło się kosztem jakości obrazu. Jednak gdy pomyślimy, że jasność nie przekracza 450 lumenów (co z drugiej strony jest i tak najlepszym osiągiem obecnie w klasie bateryjnie zasilanych projektorów ultrakrótkiego rzutu), dojdziemy do wniosku, że niedociągnięcia są do zaakceptowania.

LG PH450UG widok bok

Test pokazał, że najważniejsza cecha, czyli właśnie ultrakrótki rzut sprawdza się w tym przypadku bardzo dobrze. W sklepach znajdziemy projektory o podobnych rozmiarach, a nawet lżejsze, które dają jaśniejszy obraz. Jednak będą to co najwyżej projektory krótkiego rzutu, które wymagają przynajmniej metra odległości od ekranu. A tego w żaden sposób nie da się porównać z odległością kilku czy kilkunastu cm.

LG PH450U poradził sobie z wyświetlaniem filmów, co mimo wszystko zaskoczyło. Satysfakcja z projekcji w miejscach, w których projektor standardowy, ba nawet taki o ultrakrótkim rzucie, ale duży rozmiarami, nie zmieściłby się, była ewidentna. Odnosi się wrażenie, że dysponujemy dużym przenośnym wyświetlaczem, który można ustawić praktycznie wszędzie. 

Podsumowując. LG PH450U to elegancki projektor dla osób, które oczekują wygodnej instalacji, a niewielkie rozmiary stawiają ponad wszystko. Osób, które myśląc film, zdjęcia czy dokumenty z projektora, pomyślą o pomieszczeniu ze zgaszonymi światłami.

Zalety i wady:

  • niewielki i solidnie wykonany
  • ultrakrótki rzut
  • najjaśniejszy w swojej klasie
  • akceptowalna jakość obrazu
  • wbudowane głośniki
  • wbudowany odtwarzacz multimediów
  • obsługa nośników USB
  • obsługa głośników, słuchawek Bluetooth
  • wbudowany akumulator
  • cicha praca
     
  • akumulator mógłby być wydajniejszy
  • problemy przy ciemnych scenach z napisami
  • mało szczegółów w cieniach
  • użyteczne przekątne nie przekraczają 80”
  • zawsze wymaga zaciemnionego pomieszczenia

83%

Dobry Produkt  

avatar
Dodaj
  • avatar
    W recenzji cały czas podajesz nazwę LG PH450U a testujesz LG PH450UG czyli wersję bez tunera tv.