Na topie

Nokia wersja 7.1 czyli Android One za 1499 zł

Autor:

więcej artykułów ze strefy:
Smartfony

Kategoria: Mobile Smartfony Tematyka: fotografia smartfonowa Nokia z Androidem Producenci: Nokia

Nokia 7.1 nie będzie miała łatwej przeprawy na zapełnionym niezłymi smartfonami rynku. Czy platforma Android One i ekran ze wsparcie HDR10 wystarczą? Sprawdźmy to.

  • Nokia wersja 7.1 czyli Android One za 1499 zł | zdjęcie 1
  • Nokia wersja 7.1 czyli Android One za 1499 zł | zdjęcie 2
  • Nokia wersja 7.1 czyli Android One za 1499 zł | zdjęcie 3
  • Nokia wersja 7.1 czyli Android One za 1499 zł | zdjęcie 4
  • Nokia wersja 7.1 czyli Android One za 1499 zł | zdjęcie 5
  • Nokia wersja 7.1 czyli Android One za 1499 zł | zdjęcie 6
  • Nokia wersja 7.1 czyli Android One za 1499 zł | zdjęcie 7
  • Nokia wersja 7.1 czyli Android One za 1499 zł | zdjęcie 8
  • Nokia wersja 7.1 czyli Android One za 1499 zł | zdjęcie 9

80%

Ocena benchmark.pl

 

Plusy

- platforma Android One
- bardzo dobry ekran ze wsparciem dla HDR
- jakość wykonania z wysokiej półki
- dobrze brzmiący wbudowany głośnik
- zdjęcia, które będą się nam podobać
- szybka ładowarka w zestawie
- bez większych słabostek
- dobry, zadowalającej wydajności chipset, choć…

Minusy

…w tej samej cenie są sporo wydajniejsze smartfony
- nie można wyłączyć elektronicznej stabilizacji w trybie FullHD
- brak diody powiadomień
- brakuje 60 kl/s w wideo
- mocne przetwarzanie zdjęć daje się we znaki w nocy
- powłoka ekranu zbyt błyszcząca
- nie ukryjemy programowo wcięcia
- nie ma radia
- nie jest uszczelniony
- szkoda, że tylko 32 GB pamięci.


A A

W nasze ręce trafiła Nokia 7.1, smartfon z programu Android One, wyposażony z drobnym wyjątkiem w czysty system Android (w tym przypadku Android 8.1, ale już na horyzoncie widać nadchodzącą aktualizację do Android 9). Czy jest to typowy, a wręcz modelowy, przedstawiciel programu Android One przekonacie się dzięki lekturze tego tekstu. Na pewno cały czas będzie nam towarzyszyć świadomość ceny, która plasując się na poziomie 1500 złotych, nie czyni Nokii 7.1 zbyt tanim smartfonem, a już na pewno stawia przed nią ostre wymagania.

Nokia 7.1 zapakowana
Jeszcze zapakowana

Wzornictwo, temat nie emocjonujący, ale zawsze ciekawy

Temat wzornictwa już dawno przestał być emocjonujący w przypadku smartfonów, bo producentom udało się osiągnąć prawie złoty środek. Oczywiście nie mam tu na myśli drobiazgów, bo pod takim względem jak lokalizacja sensora linii papilarnych czy zastosowanie (obecnie częste) lub nie wcięcia w wyświetlaczu, albo zastosowanie lub nie złącza słuchawkowego, zawsze jest pole do popisu.

Jednak ogólnie rzecz ujmując Nokia 7.1 wygląda jak typowy smartfon z roku 2018, a biorąc pod uwagę detale i jakość wykonania (ramkę wykonano z aluminium typu 6000, przedni ekran pokryto Gorilla Glass 3, nie najnowszym, ale to może i dobrze) oceniam bardzo pozytywnie. To jeden z tych podobnych do innych smartfon, który podoba mi się bardziej. Cieszy mnie, że Nokia ograniczyła się jedynie do przedniej ścianki typu 2.5D (a nie bawiła się w inne rzeczy), która doskonale współgra z nokiowym fazowaniem na krawędziach.


Zablokowany ekran (można skorzystać z podwójnego tapnięcia by wybudzić smartfon)

Granatowy kolor obudowy jest dopełnieniem atrakcyjnego wzornictwa. Tylna ścianka też jest szklana i tak sobie myślę, że w tym przypadku wolałbym jednak coś metalowego.

Wystające obiektywy na tylnej ściance (zgodnie z trendem mamy tu nie jeden a dwa aparaty) nie spodobają się każdemu, ale po zastosowaniu bardzo popularnej ostatnio jako dodatek giętkiej przeźroczystej osłony na tylną ściankę problem zniknie. Pytanie, czy każdy z was lubi stosować taki plastikowy element, który odbiera nieco prestiżu konstrukcji. Dlatego nie znajdziemy takiego zabezpieczenia w opakowaniu ze smartfonem.

Tym co spodobało mi się oprócz ogólnego wyglądu w Nokii 7.1 jest okrągły umieszczony na tylnej ściance czujnik sensora linii papilarnych (który de facto działa bez zarzutów). Na ten już banalny element smartfona zwracam uwagę gdyż ostatnio wyrobiłem sobie takie przekonanie, bazując na doświadczeniach z różnymi smartfonami, że te mniejsze lepiej mi się obsługuje z czytnikiem z tyłu. A większe z czytnikiem z przodu.

W przypadku Nokii 7.1 lokalizacja jest właściwa, lecz z początku miałem problemy z jej znalezieniem gdyż czytnik nie jest mocno wyczuwalny opuszką palca.

Nokia 7.1, która ma w zasadzie wszystko co potrzebne

Nokia 7.1 na pewno nie rozczaruje osób, które oczekują nowych technologii, ale bez tej niepokąjącej maniery, która polega na zmniejszaniu liczby złącz i oszczędzaniu na podstawowych dodatkach. Dlatego mamy tu port USB typu C (muszę go zbesztać za dość spore luzy, które za jakiś czas mogą dać się we znaki), Bluetooth 5.0 z aptX, Wi-Fi dwuzakresowe ze wsparciem standardu 802.11 ac, ale również port słuchawkowy 3,5 mm.

Nokia 7.1 przyciski
Przyciski oraz wystający ponad płaszczyznę tylnej ścianki aparat

Nokia 7.1 USB
Głośnik (mono), port USB typu C i mikrofon

Nokia 7.1 złącze słuchawek
Gniazdo słuchawkowe i drugi z mikrofonów

Uff, gdyby Nokia z niego zrezygnowała byłoby używanie. Nie ma za to ładowania bezprzewodowego, a także nie będzie nas Nokia powiadamiać mikrodiodą na przednim ekranie o swoim statusie. Osoby, które chcą korzystać jednocześnie z dwóch kart SIM muszą zrezygnować ze wzbogacenia wbudowanej pamięci (niestety tylko 32 GB) kartą microSD.

Nokia 7.1 slot karty
Jak widać, tacka nie ma żadnych uszczelnień, więc o IP zapomnijmy

W zestawie znalazła się szybka (ale nie superszybka) ładowarka 9V/2A, co nie jest regułą nawet w przypadku flagowców. Można wręcz stwierdzić, że prostsze modele próbują przyciągnąć uwagę klienta tym akcesorium. Skuteczność i sens stosowania szybkiego ładowania to oczywiście temat na dłuższą dyskusję, ale skoro mamy je w Nokii 7.1 nie ma co narzekać.

Nokia 7.1 i jej PureDisplay - bo jak nie aparat to ekran

O aparatach w Nokii 7.1 wszystkiego dowiecie się z trzeciej strony recenzji. Tymczasem ekran to zwierciadło duszy smartfona. Gdy jest dobry, potrafimy wiele innych niedociągnięć wybaczyć. Nokia 7.1 to smartfon z tych mniejszych (jeśli założyć, że standardem jest dziś 6 cali) z 5,8 calowym ekranem. Ekran jest zgodnie z trendami wyciągnięty tak że ma proporcje 19:9. Rozdzielczość 2280 x 1080 pikseli jest wystarczająca (w praktyce obraz jest nie tylko czytelny, ale też bardzo ostry), a wcięcie (którego niestety nie da się wyłączyć poprzez ustawienia) pozostawia sporo miejsca na ikony powiadomień. I…

No właśnie i co więcej? Ekran LCD określony jest mianem PureDisplay co oznacza że zapewni nam bardzo naturalne barwy. Pomocne w tym przypadku powinno być wsparcie dla technologii HDR 10. Jednak trzeba zdać sobie sprawę, że zastosowanie HDR dla treści, które nie są natywnie rejestrowane w rozszerzonym zakresie dynamicznym, owocuje niewielką „poprawą” obrazu. W głębi menu Wyświetlacz znajdziemy „zachomikowany” włącznik trybu HDR10.


Zdjęcie tego nie oddaje, ale nie tylko filmy komfortowo wypaają na ekranie PureDisplay

Zachwyty nad technologią PureDisplay (w których pomocny był dobrze brzmiący głośnik smartfona) w moim przypadku dotyczyły przede wszystkim tych sytuacji gdy oglądałem multimedia i korzystałem ze smartfona w pomieszczeniu. W ogólnym rozrachunku Nokię 7.1 należy pochwalić za dobry (czasem bardzo dobry) wyświetlacz. Świetny gdy kadrujemy na nim zdjęcia czy rejestrujemy wideo.

Nokia 7.1 zimny ekran
Wyświetlacz Nokii 7.1 cechują zimne barwy

Lecz subiektywnie rzecz ujmując, gdy dużo pracujemy ze smartfonem w terenie, a ekran (na dodatek mocno błyszczący) szybko brudzi się odciskami palców, nawet oczywiste różnice mogą ulec zatarciu.

Nawiązując jeszcze do wbudowanego głośnika. Potrafi być bardzo donośny, ale mój subiektywny odbiór sugeruje że koncentruje się on przede wszystkim na środku pasma. Nie zaniedbuje innych tonów, lecz ciągle miałem wrażenie, że puszka rezonansowa jaką jest obudowa była wyczulona szczególnie na te częstotliwości.

Snapdragon - tylko czy aż 636

Smartfony z segmentu cenowego 1500 zł (i te tańsze) potrafią zaskoczyć wydajnymi chipsetami. I tak Honor Play wyposażono w najwydajniejszy do niedawna w Huawei chipset Kirin 970. Xiaomi Pocophone F1 ma Snapdragona 845 czyli chipset kojarzony z najszybszymi smartfonami na rynku. Nokia 7.1 pod tym względem wypada słabiej oferując „tylko” Snapdragona 636 (8 rdzeni 1,8 GHz).

Nokia 7.1 lornetka

Słaby (co wynika z testów wydajnościowych), choć nie powiedziałbym że przeciętny, bo pracowało mi się z Nokią 7.1 przyjemnie. Moje doświadczenia z innymi smartfonami Android One pokazują, że superwydajny chipset smartfona nie czyni. W podobnej cenie co Nokia 7.1 i z tym samym chipsetem dostaniemy dziś Motorolę One czy HTC U12 Life.

Niekorzystnie na obraz wydajnościowy wpływa tylko 32 GB pamięci masowej (to straszne, że tak twierdzę, ale apetyt rośnie w miarę jedzenia). Konkurencja potrafi dać 64 GB w tym segmencie cenowym. I choć Nokia 7.1 ma też taki wariant, w sklepach znajdziemy ten słabiej wyposażony.

Praktyka pokaże na co stać Nokię 7.1

Jak widać Nokia 7.1 nie ma słabych stron (to dobrze), a ekran i nagłośnienie można nawet komplementować, ale też nie jest smartfonem, który może pochwalić się czymś szczególnie wyjątkowym. Tylko czy musi? O to zresztą dziś trudno, istotne jest jak produkt wypadnie całościowo, a ocenę tego zaczniemy od testów wydajnościowych.

Odsłon: 12194
Komentarze

11

Udostępnij