Osiem powodów, dla których Honor Magic8 Pro to dobry flagowiec. Recenzja
Telefony

Osiem powodów, dla których Honor Magic8 Pro to dobry flagowiec. Recenzja

przeczytasz w 11 min.

Pierwsza ważna premiera 2026 r., czy jednak ostatnia z premier 2025 r., która ma miejsce już po Nowym Roku? Czy Honor Magic8 Pro to smartfon, który debiutuje na czas, czy raczej po czasie? Bo to, że jest wart uwagi, nie ulega wątpliwości.

Początek roku podobnie jak 12 miesięcy temu wiąże się z premierą dwóch ważnych w portfolio Honor smartfonów. Honor Magic8 Lite to produkt, którego najważniejszą cechą jest „niezniszczalność” przy zachowaniu klasycznie wyglądającej obudowy. Istotna jest także pojemność akumulatora, aż 7500 mAh, choć reszta komponentów plasuje ten produkt w niższej półce.

Z kolei testowany przeze mnie Honor Magic8 Pro to odwrotność modelu Lite. Wyposażony w najwydajniejsze komponenty, jest klasyfikowany jako flagowiec pełną gębą. Rok temu Honor Magic7 Pro zasłużył na wyróżnienie, choć było ono przyznane trochę awansem. Aktualizacje w ciągu 2025 r. usprawiedliwiły tę ocenę, jednakże od następcy, co zrozumiałe oczekiwałem jeszcze lepszych osiągów. Szczególnie istotną uwagę zwróciłem na pracę podsystemu foto, bo w tej materii trudno dziś producentom zaskoczyć użytkownika. Praktycznie każdy flagowiec robi bowiem bardzo dobre zdjęcia, musi być więc coś, co sprawia, że są one odrobinę lepsze niż u konkurencji.

Pierwsze wrażenia, które zawierały już konkretną prezentację potencjału fotograficznego, przedstawiłem już w połowie grudnia. Moje wrażenie po kolejnych kilku tygodniach użytkowania mogę zamknąć w następującym stwierdzeniu - Honor Magic8 Pro pozornie wydaje się takim samym smartfonem jak poprzednik, ale usprawnienia tu i tam w jego komponentach sprawiają, że jest smartfonem lepiej dopracowanym. Nie pozbawionym wad, które jednak nie są koniecznie konsekwencją złej konstrukcji, ale cech podzespołów (tu mam na myśli chipset). To smartfon z typu tych, które producent na rynek europejski wprowadził w wersji z mniej pojemną niż w Chinach baterią, ale też smartfon, w którym tej różnicy nie odczujemy. Honor Magic8 Pro to produkt, który wyjątkowo dobrze wykorzystuje to co fabryka dała.

Magia Honor za prawie 6 tysięcy złotych

Tańszy Honor Magic8 Lite dostępny jest w wersji pamięciowej 8/256 GB za 1699 złotych 8/512 GB za 1899 złotych. Z kolei flagowy Honor Magic8 Pro, który jest przedmiotem tej recenzji, będzie dla nas kosztem w wysokości 5799 zł za wersję 12/512 GB (jedyna dostępna w sprzedaży). To w porównaniu z innymi produktami kwota, która nie jest ani przesadnie wygórowana, ale też nie jest bardzo atrakcyjna. Trzeba wziąć pod uwagę fakt, że premiera Honor Magic8 Pro to w pewnym sensie ostatnia z istotnych premier minionego 2025 r. choć formalnie mająca miejsce u nas dopiero w styczniu 2026 r.

Jeśli spojrzymy się na temat telefonów z myślą, że to wszystko już było, czyli podobnie wyposażone smartfony debiutowały na przestrzeni 2025 r., to chciałoby się lepszej oferty ze strony Honora. Takie telefony jak Samsung Galaxy S25 Ultra, obecnie w podobnej cenie co Honor Magic8 Pro, już prawie rok są na rynku. Oppo Find X9 Pro tak jak i realme GT 8 Pro oraz vivo X300 Pro są tańsze niż Honor. Z kolei Xiaomi 15 Ultra może pochwalić się sensorami typu 1 cal w głównych aparatach i wsparciem dla akcesoriów telefoto, podobnie jak vivo i Oppo.

Abstrahując od ceny, znalazłem osiem powodów, dla których Honor Magic8 Pro wart jest waszej uwagi. Oto one:

AI w zdjęciach jest, ale dość dobrze kontrolowane

W obecnie debiutujących fotosmartfonach największą niewiadomą jest raczej nie to, czy będą robiły dobre zdjęcia (pewną niewiadomą jest tu ultraszeroki kąt, ale ogólnie poziom jest podobny), a raczej to jak bardzo AI, czy też algorytmy ulepszające zdjęcia, będą w te zdjęcia ingerowały. Czasem niestety psując to co z początku, czyli na podglądzie tuż po wykonaniu zdjęcia, wyglądało całkiem dobrze.


Praktyczny interfejs użytkownika (ręczna regulacja ostrości jest nawet w trybie Zdjęcie), z wysuwanym podręcznym menu, to zaleta Honor Magic8 Pro.

Ubiegłoroczny model robił i nadal robi, dobre zdjęcia, jednakże w trakcie testów towarzyszyła mi zawsze niewypowiadana na głos obawa - czy na pewno nic tym razem się nie zepsuje. Bo istotnie, niektóre fotografie potrafiły odbiegać znacząco od średniej. Tym razem fotografowanie było wolne od takich obaw, mówiąc krótko, Honor Magic8 Pro fotograficznie trzymał się konkretnego poziomu i nie zawodził. Pytanie natomiast, czy jest to poziom, który satysfakcjonuje? Więcej przykładów fotograficznych znajdziecie w grudniowym materiale o fotografowaniu Honor Magic8 Pro..

Ogólnie rzecz ujmując, Honor Magic8 Pro radzi sobie bardzo dobrze ze zdjęciami z aparatów na tylnych ściankach. Przyjmując jednak kryteria najwyższe, nie jest to wybitny poziom. Powiedziałbym nawet, że liczne fotografie mają typowo smartfonowy charakter. Jednak to co uderza w oczy fotografującego często pełnoklatkowym bezlusterkowcem, z bardzo krytycznym podejściem do tematu, nie musi być wadą w oczach osób, które fotografię znają tylko ze smartfonów. A w tej kategorii urządzeń urządzeń Honor Magic8 Pro i tak jest jednym z najlepszych. Lepiej jednak ponarzekać niż tylko chwalić, by potem nie było "a nie mówiłem".

 
Zdjęcia makro z Honor Magic8 Pro. Jak widać liczy się nie tylko telefon, ale i wyczucie momentu. 

Uwagę zwraca dobrze kontrolowane AI w przypadku detali, takich jak tekst. Nawet w ujęciach na dużej krotności zoomu, bliskiej maksimum choć ewidentnie wspartych AI, krzywe definiujące szczegóły wyglądają dobrze. AI staje się istotne przy fotografowaniu w słabym oświetleniu, w trybie Nocne jest nawet opcja załączenia dodatkowego przetwarzania z AI, podobnie jak w przypadku fotografii na dużym zoomie w trybie Zdjęcie. Te dzienne zdjęcia wsparte AI nie są znacząco lepsze, za to w nocy AI jest przydatne. To oczywiście też opinia bardzo subiektywna, bo AI czyni fotografię bardziej rysunkową. Bez AI zdjęcia wykonane nocą są zaszumione, ale przez to naturalniejsze. Można powiedzieć, że nocna fotografia, nie tylko w świetle miasta, ale także w mrocznym lesie, czy ciemnych wnętrzach budynków, to coś co wyróżnia Honor Magic8 Pro mocno na plus.

 
Po lewej zdjęcie z nadanymi kolorami przez AI, po prawej kolorystyka oryginalna.

 
Zdjęcie ze słabym (po lewej) i silnym efektem przetwarzania AI wykonane z bardzo słabo oświetlonym wnętrzu kościoła. Różnice widać na choince po lewej i fakturze płaskorzeźby nad ołtarzem.

Typ fotografii, gdzie AI działać może przesadnie mocno, to ujęcia portretowe, w których nie są portretowane osoby, a np. rzeźby. Oprogramowanie zbyt intensywnie poprawia rysy kamiennych twarzy, np. oczy, upodabniając je do rzeczywistych. To modyfikacje, które dojrzy oczywiście wprawne oko, a przeciętny użytkownik telefonu uzna takie portrety rzeźb za bardzo ładne.

Główny aparat i tele działały bez zarzutów, ultraszeroki kąt ma swoje ograniczenia w bardzo słabym oświetleniu, ale to też pole widzenia z tych szerszych. Za dnia jest bardzo dobrze. Pewne różnice widoczne są czasem przy kolorystyce ujęć wykonanych różnymi aparatami, mieszczą się na szczęście w granicach akceptowalnych odstępstw. Bardziej doskwierać może prawie zawsze obecna korekta kontrastu, cecha nie tylko Honora, ale też rzecz wyjątkowo wybrzmiewająca w smartfonach, które mają korzenie w ekosystemie Huawei.

Najwięcej uwag mam pod adresem aparatu przedniego. Brak zintegrowanego AF sprawia, że spory odsetek fotografii ma miękką fakturę, którą można dostrzec nawet bez powiększenia kadru. W praktyce nie uważam tego za duży problem, ale skoro są smartfony, które mają AF w przednim aparacie.

Pozostają jeszcze filmy. To trochę pięta achillesowa tego Honora. Ogólnie nie powiniśmy mieć do nich krytycznych uwag, ale to nie jest do końca to czego spodziewałbym się po flagowcu z tak dużymi aspiracjami. Po prostu odstają one od tego co fotograficznie potrafi Honor Magic8 Pro. Poniżej przykłady dla 4K przy 30 i 60 klatkach/s.

Głośniki Honor Magic8 Pro. Niby temat ograny, a jednak wart uwagi

Czy kupując smartfon zwracacie uwagę na to jak grają jego wbudowane głośniki? Z pewnością jest to kwestia drugorzędna. A jednak Honor Magic8 Pro muszę pochwalić za to jak działa ten jego wewnętrzny komponent. Są to głośniki stereo, które są identyczne po obu stronach. Dzięki temu stereo jest prawdziwe, a nie zdominowane przez jeden z głośników, a także funkcja uprzestrzenniania działa lepiej niż u konkurencji.

 

Głośniki grają donośnie, nawet przy maksymalnej głośności nie czuć znaczących zniekształceń dźwięku, poza tym raczej nie ma potrzeby ustawiać ich tak mocno. To oczywiście wciąż głośniki smartfonowe, które w przypadku najniższych tonów mogłyby grać wyraźniej, ale i tak mocny punkt Honor Magic8 Pro. Jeśli lubicie używać smartfon jako głośnik lub oglądać na nim filmy bez słuchawek, to Honor będzie idealny.

Nawet nie zauważyłem, że akumulator to „tylko” 6270 mAh

W przypadku europejskich wersji smartfonów od chińskich producentów często pojawia się narzekanie na oszczędzanie na pojemności akumulatora. Istotnie Honor nie uchronił się od tego potknięcia, ale i tak wydajność akumulatora uznaję za bardzo dobrą. Gdybym nie wiedział wcześniej, że Honor Magic8 Pro ma „tylko” 6270 mAh, a nie 7500 mAh jak w Oppo Find X9 Pro, to w ciemno powiedziałbym, że oba telefony mają podobną pojemność akumulatora.


W zestawie brak ładowarki. W moim przypadku udanie 100W przewodowe ładowanie zapewniła ładowarka Huawei SuperCharge.

Pomiar czasu pracy w przypadku serfowania w internecie co prawda zaniepokoił mnie, bo uzyskałem wynik około 16 godzin, czyli podobny jak w poprzedniku, ale w codziennych zastosowaniach Honor Magic8 Pro sprawował się znacznie lepiej niż ubiegłoroczny model. Dwa dni użytkowania to norma, a i tak można liczyć na zapas energii na początek kolejnego dnia. Gdybyście chcieli zorganizować sobie maraton filmowy, to zaśniecie z pewnością nim bateria się wyczerpie - testowy egzemplarz odtwarzał bez problemów film przez ponad 30 godzin (jasność ekranu 200 nit, dźwięk na 20 proc.).

Jestem bardzo zadowolony z wydajności akumulatora, ale przez to tym bardziej żałuję, że nie mamy tu ogniwa tak pojemnego jak w Chinach (7100 mAh). Rozładowany akumulator napełnimy w około 45 minut. Ponownie to bardzo dobry rezultat. Już po 10 minutach ładowania od zera na liczniku będzie 30 proc. energii. W praktyce wystarczy jej wtedy na cały dzień.

Bardzo wydajny, choć ma to swoją cenę

Honor Magic8 Pro tak jak inne flagowce w mijającym roku może pochwalić się wydajnością umożliwiającą osiągnięcie w benchmarku AnTuTu wyniku zbliżonego do 4 milionów. Tutaj sercem smartfona jest chipset Qualcomm Snapdragon 8 Elite Gen 5. I cóż - podobnie jak w innych wyposażonych weń smartfonach, które nie mają aktywnego systemu chłodzenia jak RedMagic 11 Pro, przy szczytowej wydajności smartfon mocno się grzeje. Teraz w okresie zimowym to nie jest tak odczuwalne, jak może być latem.


Czterech milionów w AnTuTu nie udało się przekroczyć, ale było blisko.

Niekorzystne jest też korzystanie z trybu baterii Wydajność. Podbija on pod niebiosa szybkość pracy chipsetu, ale już po kilku minutach płacimy cenę tego w postaci ogromnego throttlingu CPU. Objawia się on nagłymi skokami i spadkami wydajności od około 70 do 30 proc. początkowej wydajności, które rozpoczynają się po 5 minutach pracy. Przy testach GPU obcięcie wydajności też jest widoczne, ale już nie tak bardzo.

 
Throttling w trybie Wydajność (po lewej) i w trybie Zrównoważony (po prawej). Różnice widoczne są w przypadku CPU, a koszt stabilności to mniejsza szczytowa wydajność bazowa. Dla GPU, tryb Wydajność pozwala szybciej odzyskać wyższą wydajność, ale kosztem mniejszej minimalnej.

Tryb Wydajność to na szczęście funkcja, którą być może nie każdy planuje aktywować, a nawet zauważy jej obecność w telefonie. Jeśli pozostajemy w trybie zrównoważonym, to sprawy mają się zgoła inaczej. Wydajność szczytowa w testach jest znacznie mniejsza, ale też smartfon utrzymuje ją bardzo długo, a throttling nie przekracza około 20 proc. I to dopiero po ponad 25 minutach testu CPU. Podobnie w teście GPU.

Gdy przełożymy uzyskane w ten sposób liczby na realną wydajność okaże się, że korzyść z zastosowania superwydajnego chipsetu odczujemy tylko w przypadku chwilowych skoków zapotrzebowania na moc obliczeniową. Przy dłuższej pracy, ten zysk względem poprzedniego modelu Honor Magic 7 Pro, nie jest istotny. Jednakowoż lepiej kontrolowane nagrzewanie się obudowy w trybie baterii Zrównoważony, czyni Honor Magic8 Pro skuteczniejszym przy dłuższej pracy pod obciążeniem.

Mamy więc konkretny progres (poprzednik zawieszał się w testach szczytowej wydajności, Honor Magic8 Pro był zdolny je ukończyć), choć może nie taki jak by się tego do końca chciało.

Nasz Honor Magic8 Pro wciąż nie ma własnego agenta AI, ale i tak jest dobrze

Gdy odwiedzałem siedzibę Honor w Shenzen pod koniec 2024 r. firma chwaliła się swoim asystentem (zwanym YoYo w Chinach), który automatyzuje czynności zbierając cykl działań do jednego polecenia lub gestu na ekranie. Wciąż YoYo w formule jaką dane było mi poznać nie trafił na smartfony dostępne w Polsce, ale jest to zrozumiałe. Integracja usług sprzedażowych z funkcjami AI w smartfonie wymaga solidnej współpracy podmiotów handlowych i producenta telefonu, który musi mieć odpowiednio wysoki wolumen produktowy w kraju.

Dlatego kupowanie jedzenia, czy zamawianie taksówki, nie jest tym co potrafi tzw. Honor AI w Honor Magic8 Pro (przynajmniej bez odpowiedniego wyszkolenia), ale i tak jest tu sporo funkcji. Pierwsza uwaga, narzędzia do podsumowywania nagrań audio należy aktywować z poziomu aplikacji Notatnik. Tam też warto nagrywać spotkania. W standardowym dyktafonie funkcje AI nie wspierają języka polskiego, o czym przekonałem się boleśnie podczas jednego ze spotkań. W Notatniku to już działa, podobnie jak tłumaczenie i generowanie podsumowań. Wciąż jednak trzeba pamiętać, że jesteśmy tu na łasce AI, które może np. stwierdzić, że nagranie lub tekst zawiera informacje poufne i raport nie może być wygenerowany. Czasem warto próbować podejść materiał na kilka sposobów, a AI może się złamać i zrobi to co chcemy.

Funkcje AI, które dostępne są w Honor Magic8 Pro zebrane są w podmenu ustawień Honor AI. Funkcje te wspierają obsługę języka Polskiego:

  • Sugestie AI - foldery z sugerowanymi aplikacjami, które zapewne zechcemy uruchomić. To funkcja obecna już od dawna, sam z niej nie korzystam, ale dla osób, które nie przykładają wagi do samodzielnej konfiguracji ekranu głównego, może być przydatna.
  • Przycisk AI - obsługa dodatkowego fizycznego przycisku funkcyjnego na prawej krawędzi obudowy – działa to podobnie jak przycisk lub suwak w OPPO, jednakże próba połączenia funkcji spustu migawki/ suwaka zoom z wielofunkcyjnym przyciskiem ogranicza jego praktyczność. Osobiście wolałbym dodatkowy przycisk na lewej krawędzi obudowy
  • Wspomnienia AI - czyli narzędzie, które zbiera aktualnie wyświetlane ekrany w bazie, tworzy na podstawie tych danych własny model językowy, któremu można zadawać pytania.
  • Magiczny Portal – to także nie jest nowość, a stopniowo rozbudowywane narzędzie, które jest rozwiniętą wersją narzędzia Google do rozpoznawania zawartości ekranu. Z portalem integrujemy aplikacje, do których można przekazać zaznaczony fragment ekranu lub obrazek.
  • Magiczny pasek boczny – pasek boczny z kontekstowo proponowanymi narzędziami
  • Magiczny tekst - wyodrębnianie tekstu z obrazów, tu dobrze sprawdza się czytelna rejestracja tekstów na zdjęciach
  • Napisy AI - napisy i transkrypcja audio w czasie rzeczywistym
  • Tłumaczenie AI - rozmowa wielojęzyczna
  • Tłumaczenie połączenia - przekładanie na żywo połączenia
  • Wykrywanie deepfake z AI – dla detekcji podstawionego wideo, działa z wideo, w przypadku obrazów statycznych nie jest w stanie wykryć zmian
  • Pisanie z AI - ogół funkcji, do podsumowywania, redagowania wprowadzanego tekstu

Powyższe funkcje są zintegrowane z interfejsem użytkownika, wywołamy je więc np. zaznaczając tekst lub zdjęcie, sygnalizują się one jako piktogram na ekranie. Oprócz tego mamy tu gesty dotykowe, w powietrzu, gest stuknięcia w tylną ściankę i zawsze obecne w smartfonie Honor rozbudowane funkcje Wyświetlacz z ochroną wzroku. Wśród nich kontrolowane rozogniskowanie dla ochrony wzroku i minimalizacji zmęczenia. Honor Magic8 Pro dysponuje bardzo dobrym i jasnym wyświetlaczem, w którym odświeżanie regulowane jest dynamicznie od 1 do 120 Hz, ale i tak wzrok wymaga odpoczynku. Działanie funkcji rozogniskowania trudno zilustrować, ale rzeczywiście przynosi ona ulgę, gdy dużo pracujemy z wyświetlaczem.

Inne funkcje posiłkujące się AI to, połączenie prywatne AI (koncentruje dźwięk na użytkowniku), redukcja odgłosów tła z AI (wciąż potrafi nadać metaliczne brzmienie, ale ułatwia zrozumienie rozmówcy). Bardzo pozytywnie oceniam działanie Edytora AI w Galerii zdjęć.


Ekstremalny przypadek dla rozszerzania zdjęcia z AI. Smartfon zgadł prawidłowo z jakim ptakiem mamy do czynienia.


Najlepiej rozszerzać zdjęcia nieznacznie, gdy wybierzemy maksymalne powiększenie, efekty choć ładne będą odbiegać od rzeczywistości.

Edytor AI oferuje bardzo skuteczną gumkę AI, doskonałe narzędzie rozszerzania zdjęcia (do 200 proc.), które dobrze (co nie oznacza, że zawsze prawidłowo) zgaduje co mogłoby być w otoczeniu sfotografowanego motywu. Praktyczny jest także Kolor AI, czyli funkcja przypisania palety barw z wybranego zdjęcia do innej fotografii. W ten sposób możemy ominąć etap pracy z zaawansowanym edytorem zdjęć i korektą barwną. Oczywiście są też rzeczy, których brak, a które mogłyby być, np. dodawanie nieba, czy zamiana grafiki na obiekt zdjęciowy. Część funkcji foto możemy wywołać także z poziomu tzw. Agenta zdjęć AI, który jest częścią aplikacji Honor AI (nie należy jej mylić z ustawieniami o tej samej nazwie).

Czy to wszystko mogłoby być bardziej dopracowane? Z pewnością tak, lecz ewentualne problemy z użytkowaniem funkcji AI będą w Honor Magic8 Pro bardziej konsekwencją nieprzystosowania się użytkownika do interfejsu MagicOS 10 (na bazie Android 16) niż nieprzydatnością narzędzi.

Smartfon, w którym jest sporo dobrego

Honor Magic8 Pro nie jest wybitnym smartfonem, ale też kilku użytkowników, którym go pokazałem bardzo pozytywnie wypowiadało się na jego temat już po kilku minutach kontaktu. Siłą Honor Magic8 Pro, podobnie jak i poprzedników, jest fakt, że tenże smartfon łączy sprawnie bardzo dużo funkcji spotykanych w innych smartfonach. Jest tu coś a iOS, czyli szklany interfejs (można go wyłączyć), jest też łatwe współdzielenie się danymi z telefonami Apple jak i Huawei (Honor Share działa zgodnie z Huawei Share). Szkoda, że aplikacja Zdrowie Honor nie integruje się z Huawei Zdrowie, bo to byłaby bomba.


Ustawienia interfejsu z efektem przeźroczystości.

Smartfon wspiera najnowsze standardy komunikacji bezprzewodowej, obsługuje pilota IR, pozwala na zainstalowanie nawet dwóch kart eSIM. Wspiera rozpoznawanie twarzy 3D, bardzo szybkie 80W ładowanie bezprzewodowe. Ekran, aparaty, akumulator, wszystko jest tu z najwyższej półki, choć nie da się ukryć, że czasem nie działa idealnie, ale takie dolegliwości to problem chyba każdego flagowca.


Ekranowa ikonologia w wydaniu Honor Magic8 Pro.

Wydawałoby się, że Honor powinien zaszaleć z obudową, by wyróżnić swojego flagowca. A jednak po kilku tygodniach wcale nie czułem żalu, że smartfon wygląda prawie tak samo jak jego poprzednik. Wręcz przeciwnie, odchudzenie obudowy o ułamki milimetra sprawiło, że wreszcie mam wrażenie, że Honor Magic8 Pro wygląda tak jak powinien wyglądać flagowiec tej marki. Gdyby jeszcze był tak odporny na upadki (z wysokości do 2.5 metra) jak Honor Magic8 Lite, co potwierdzam naocznymi obserwacjami, to byłoby idealnie.

Honor Magic8 Pro podsumowanie. Czy nie debiutuje za późno?

Honor Magic8 Pro to bardzo dobry smartfon, którego największym problemem jest prawdopodobnie moment premiery. W styczniu chcielibyśmy zobaczyć przebłysk nowych rozwiązań, a nie powtórkę tego co już wielokrotnie serwowali nam inni producenci i to na dodatek w podobnej, a nie konkurencyjnej cenie.

Oczywiście nie można też sprawy sprowadzać jedynie do kwestii typu, kto pierwszy ten lepszy. Honor Magic8 Pro ma bardzo mocne strony, a wyliczone 8 powodów, dla których warto go kupić, nie musi wyczerpywać listy zalet. Dla użytkowników marki jest to bardzo dobry wybór. Osoby niezaznajomione z jakimkolwiek jeszcze flagowcem również odnajdą w Honor Magic8 Pro dużo punktów stycznych ze swoimi oczekiwaniami. Gorzej, jeśli jesteście już nastawieni na produkt innej marki lub znajomi zarzucają was argumentami na korzyść flagowca, który nie jest Honorem. Wtedy trudno będzie was przekonać.


Wygląda skromnie, nie rzuca się w oczy, ale ma w sobie to coś.

Mimo wątpliwości, które rodzą się i we mnie, uznaję Honor Magic8 Pro za dobry produkt i takie też przyznaję mu wyróżnienie. Choć ocena jest ta sama co ubiegłorocznego modelu, to nie należy ich utożsamiać. Honor Magic8 Pro jest ewidentnie lepszy niż poprzednik, ale też poprzeczka stawiana przez konkurencję poszła w górę.

Kiedy warto zainteresować się Honor Magic8 Pro

  • szukasz smartfonu, który w wyważony sposób łączy najlepsze cechy ubiegłorocznych flagowców
  • oczekujesz wysokiej jakości zdjęć, stawiasz na fotografię teleobiektywem, nie chcesz by AI dominowało w twoich ujęciach
  • bardzo dobry czas pracy, a zarazem wysoka wydajność, to rzeczy, których nie chcesz rozdzielać
  • chcesz, by twój smartfon łączył klasyczny wygląd z najlepszymi komponentami, bardzo jasnym ekranem, wydajnym akumulatorem, aparatami, głośnikami

Kiedy Honor Magic8 Pro nie przypadnie Ci do gustu

  • oczekujesz w telefonie nowinek technologicznych rodem z 2026 r.
  • liczysz na długą pracę przy szczytowej wydajności
  • potrzebujesz AF w przednim aparacie
  • liczysz na bardzo atrakcyjną cenę, mimo iż to flagowiec

Nasza ocena Honor Magic8 Pro

92% 4.6/5

  • Wyróżnienie "Dobry Produkt" - benchmark.pl

Produkt do przeprowadzenia testu został użyczony przez firmę HONOR. Firma użyczająca nie miała wpływu na treść ani wyglądu w nią przed publikacją. Jest to niezależna recenzja dziennikarska.

Komentarze

1
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    cattani43
    0
    To na obecne czasy zwykły średniak jedynie z procesorem SD elite v.5 z małą pamięcią bo 12 to nie 16GB i do tego ten grzejnik. Nie za tą kasę. Max 4,5K.
    Przygotowanie do telefonów za blisko 10k w drodze bo pamięć RAM, a w przyszłym roku będzie sensor optyczny lub inny element. Tak bez końca za ewolucję nie można wydawać ciężko zarobionej kasy, bo już dawno flagowce to często średniaki tylko w cenie flagowców, a średniaki nie zasługują często nawet za te kwoty, które trzeba za nie zapłacić na miano przycisków do papieru, ale parę złotych podwyższą pencję no i emerytury też.

    Witaj!

    Niedługo wyłaczymy stare logowanie.
    Logowanie będzie możliwe tylko przez 1Login.

    Połącz konto już teraz.

    Zaloguj przez 1Login