Być jak Nokia 8 - recenzja Smartfony

Być jak Nokia 8 - recenzja

opublikowano przez Karol Żebruń w dniu 2017-09-17

Nokia 8 to najlepszy smartfon z Androidem jaki nosi logo tej legendarnej firmy. Czy to wystarczy, by powrócić na tron.

marketplace
Ocena benchmark.pl
Plusy

Android Nougat 7.1.1 z zapowiedzianą aktualizacją do nowszej wersji; wysoka rozdzielczość ekranu; duża wydajność procesora; zaawansowana kamera z optyką ZEISS; nagrywanie dźwięku w 360°; czytnik linii papilarnych; aluminiowa obudowa;

Minusy

brak wodoszczelności (tylko odporność na zachlapania)

Na benchmark.pl testowaliśmy już Nokię 3Nokię 5. Oba smartfony z niższej półki cenowej, oba wyposażone dość ubogo, poniżej oczekiwań w swoich kategoriach. Teraz w nasze ręce trafiła Nokia 8, która w zamyśle fińskich inżynierów jest tegorocznym flagowcem. Flagowcem w rozsądnej cenie, o czym pisałem przy okazji pierwszych wrażeń. Czy jednak rozsądnie pomyślanym jako flagowiec? Zobaczmy.

Nokia 8 i obudowa z Aluminium 6000

Szkło to materiał, który cieszy się ogromną popularnością jako wykończenie obudów smartfonów. W przypadku niektórych dążenie do szklanej perfekcji sprawia, że można tylną ściankę pomylić z przednia. W Nokii 8 to nam nie grozi, niezależnie od koloru obudowy. Nam trafiła się srebrna, doskonale zwracająca uwagę na materiał z jakiego ją wykonano.

Nokia chwali się zastosowaniem pojedynczego kawałka aluminium, które zostało elegancko zaokrąglone na krawędziach i idealnie połączone z pozostałymi elementami obudowy. Daje bardzo przyjemne poczucie chłodu, gdy smartfon weźmiemy w dłoń. A gdy się grzeje, bo w trakcie testów tak też było, ciepło rozchodzi się po całej tylnej ściance, nie mamy poczucia, ze nagrzewa się konkretne miejsce smartfona.

W Nokii 8 zastosowano najpopularniejszy typ aluminium z serii 6000, ale nie sądzę by z tego coś złego miało wyniknąć. Smartfon nosiłem w kieszeni, w torbie, plecaku, kładłem na kamieniach i w miejscach gdzie inne obudowy dawało się porysować. A tutaj bez zarzutów.

Warto zwrócić uwagę, że musiały też pojawić się wypełnione plastikiem przerwy na anteny komunikacji bezprzewodowej i GPS. W Nokii 8 znajdują się one na górnej i dolnej krawędzi, co ma zminimalizować ewentualne problemy z sygnałem, gdy trzymamy smartfon w dłoni. Plastik jest lekko gumowaty i dobrze zlewa się z resztą konstrukcji.

Aluminiowa obudowa w mniejszym stopniu niż szklane plecki się brudzi, ale jest bardziej śliska. Przy zapalcowanej szklanej tylnej ściance Galaxy S8+ czuć, że leży on pewnie w dłoni. Nokia 8 bardzo dobrze dopasowuje się do naszego uchwytu (waga jest idealna), ale jakby brak tej pewności, że nie wyślizgnie się z dłoni. To jednak bardzo subiektywne wrażenie, pewnie wynik polerowania aluminium.

Specyfikacja nie kłamie - Nokii zależało tym razem na wydajności

Ośmiordzeniowy chipset Snapdragon 835 (plus Adreno 540) w połączeniu z 4GB pamięci RAM i 64 GB pamięci wbudowanej, którą można rozszerzyć kartą pamięci (choć nie zawsze, o czym piszę niżej) to praktycznie maksimum tego co dziś może dać nam Androidowy flagowiec. Pamięci mogłoby być oczywiście więcej, Note 8 ma jej 6 GB, wbudowana też mogłaby być większa, ale to szczegóły, którymi w cenie 2599 złotych nie będziemy się przejmować. Testy wydajnościowe (następna strona) pokazały, że osiągi są podobne jak w przypadku innych flagowców z takimi podzespołami.

Dla przypomnienia, chipset Snapdragon 835 to również serce między innymi HTC U11, flagowców Samsunga na niektórych rynkach, LG V30, Nubia Z17 czy Xiaomi Mi 6 oraz OnePlus 5. Choć 835 to najwydajniejszy obecnie Snapdragon, jego zastosowanie nie jest już czymś niezwykłym, inaczej w Nokii 8 być po prostu nie mogło.

Nokia 8 androbech

Testy pamięci w Androbench wykazały bardzo dobrą wydajność pamięci przy odczycie i zapisie. Sekwencyjnie to 658 MB/s i 203 MB/s, a losowo 144 MB/s i 14 MB/s. Słabiej wypadł za to test pracy z bazami danych.

Ekran - jasno, kolorowo i klasycznie

W Nokii 8 zastosowany został panel IPS LCD o rozdzielczości 2560 x 1440 pikseli. Przy przekątnej 5,3 cala i tradycyjnych proporcjach 16:9 nie trzeba nic więcej.

Obraz jest czytelny, przy maksymalnej jasności ustawionej w menu osiąga ponad 650 nitów co zapewnia jego czytelność także przy dość mocnym oświetleniu zewnętrznym. Automatyczna regulacja jasności niewiele daje. W pomieszczeniu nie trzeba mocno żyłować ustawień, już przy 40% jasność jest aż nadto wystarczająca. Kolorom nie można nic zarzucić, kontrast również jest bardzo dobry - podczas oglądania filmów czarne paski prawie zlewają się z czernią ramek.

Ramek, które w porównaniu obecnymi trendami we flagowych smartfonach, są spore. To jednak nie przeszkadza dopóki ekran działa dobrze.

A działa dobrze też z okularami polaryzacyjnymi. W orientacji poziomej obraz jest identyczny jak bez okularów, w pionie mamy nieco chłodniejsze kolory. W innych smartfonach zwykle jest na odwrót.

Czy jest jakiś haczyk? Czasem doskwierała mi odblaskowość wyświetlacza. Pokrytego przypomnijmy sobie szkłem Gorilla Glass 5 (jak już doświadczenie nas nauczyło wcale nie magicznym). Miało to miejsce w sytuacjach, gdy światło otoczenia było mocno rozproszone, a ekran mocno pod kątem. Na szczęście podczas normalnego użytkowania czytelność jest świetna w każdych warunkach.

Gdy zdecydujemy się uśpić smartfon domyślnie aktywowany jest ekran Glance, czyli alternatywna, bardziej energooszczędna wersja Always On. Delikatne podświetlenie, które nie zużywa wiele baterii, bo aktywuje się dopiero gdy poruszymy smartfonem, jest komfortowe dla oczu, pozwala nam być na bieżąco z najważniejszymi systemowymi komunikatami.

Kartę pamięci microSD i nano SIM, czy może dwa razy nano SIM

Nokia 8, która trafiła na nasz rynek dostępna jest w wariancie z opcją zastosowania dwóch kart nano SIM. Pierwszą wkładamy w dopasowaną ramkę, a druga obróconą o 90 stopni w uniwersalną ramkę na SIM lub kartę pamięci SD (tak jak w Note 8). Po takiej instalacji mamy smartfon z dwoma kartami SIM. Możemy też zamiast jednego SIMa zastosować kartę pamięci.

IP54 czyli pochlapać można, ale lepiej nie zanurzać

Slot na karty nano SIM i microSD wyposażono w uszczelkę co sugeruje pewien stopnień zabezpieczeń przez wilgocią. Niestety nie są one tak dobre jak się spodziewaliśmy w przypadku flagowca. Zgodność ze standardem tylko IP54 daje ochronę przed zachlapaniem i pyłem, ale nic więcej.

Otworki, przyciski i czytnik

Nokia tak jak zdecydowała się na klasycznie szerokie ramki wokół wyświetlacza, tak nie eksperymentowała ze złączem słuchawkowym. Jest ono dostępne, umieszczone na górnej krawędzi. Na dole mamy wylot pojedynczego głośniczka, złącze USB typu C oraz mikrofon (są trzy, pozostałe dwa na przedniej i tylnej ściance).

Czytnik linii papilarnych znajduje się w dobrze wyczuwalnym zagłębieniu pomiędzy podświetlanymi przyciskami dotykowymi na przedniej ściance. Działa pewnie i szybko, także przy wyłączonym ekranie. Osobiście wolałbym by znalazł się na tylnej ściance, ale tylko wtedy jeśli nie zagroziłoby to czystości obiektywów aparatu.


Przyciski sa trzy (w tym dwa połączone), wszystkie umieszczone na prawej krawędzi

ZEISS razy dwa

Bo te umieszczono w linii równolegle do dłuższych z krawędzi. Obiektywy mamy dwa, oba sygnowane logo ZEISS jak i całe aparaty, oba o jasności f/2, za którymi kryją się 13 Mpix sensory. Jeden z nich jest monochromatyczny, drugi kolorowy. Oprogramowanie pozwala wykorzystywać je oddzielnie lub łączyć dane z obu w teoretycznie lepszej jakości obraz kolorowy.


Obiektywy wystają minimalnie ponad płaszczyznę tylnej ścianki

Nokia 8 aparat ZEISS

13 Mpix rozdzielczość (pliki łączone z dwóch kamer jako bothie mają jednak tylko 8 Mpix) ma też sensor na przedniej ściance, przeznaczony zazwyczaj do selfie. Skoro jednak Nokia promuje bothie, to nie mogła sobie pozwolić by przednia kamera odstawała znacząco od tylnych.

Autofokus mamy w aparatach z przodu i z tyłu. Tylny aparat autofokus fazowy wspomagany ma przez namiar laserowy (inaczej w podczerwieni). Obiektywy na tylnej ściance są też stabilizowane optycznie.

Nokia 8 przednia kamera

Zarówno przednia jak i tylne kamery (kolorowa i mono) rejestrują wideo z rozdzielczością maksymalnie 2160p (w domyśle 4K). Mamy tu wyłącznie tryb 30 kl/s, także w rozdzielczości FullHD.

Jest głośno, ale tylko mono

Głośnik na dolnej krawędzi nie wygląda na coś szczególnie niezwykłego i faktycznie audiofilskich (jak na smartfon) doznań oczekiwać nie możemy. Jest jednak donośny, a ustawienie głośności nawet na maksimum nie prowadzi do przesterowania dźwięku. Dźwięk nie brzmi pudełkowo, ale z oczywistych powodów brakuje mu niskich tonów. Pozostałe zakresy tonów są wydobyte tak samo. Dźwięk jest zatem czysty, ale bez charakteru i tylko z jednego głośnika.

Do zestawu dołączono słuchawki dokanałowe o bardzo przyzwoitej jakości. Spora część użytkowników pewnie nie będzie sięgała po coś więcej.

Nokia chwali się też technologią OZO, która pozwala rejestrować filmy z dźwiękiem przestrzennym z możliwością koncentrowania się na źródłach dźwięku. To działa nawet bez dedykowanych słuchawek, choć dopiero wtedy poczujemy moc.