Namco Bandai z niespodzianką na Gamescom 2018, a właściwie to z trzema Gry

Namco Bandai z niespodzianką na Gamescom 2018, a właściwie to z trzema

opublikowano przez Maciej Piotrowski w dniu 2018-08-22

Namco Bandai przywiozło do Kolonii cały pakiet gier – od Soul Calibur VI, poprzez Ace Combat 7, aż po Jump Force. Największym zaskoczeniem okazały się jednak nie te szumnie zapowiadane produkcje, a 3 mało znane tytuły. Dacie wiarę?

Uważnie śledzący poczynania firmy Namco Bandai zapewne wiedzą doskonale co szykuje ona dla nas w nadchodzących miesiącach. Ale choć najgłośniej jest obecnie o powracającym Soul Caliburze i zbliżającym się wielkimi krokami Ace Combat 7, to warto przychylniejszym okiem spojrzeć na 3 niepozorne tytuły – Twin Mirror, 11-11: Memories Retold i Man of Medan.

Podczas trwających właśnie targów Gamescom 2018 pograłem chwilę w każdy z nich…i dobrze Wam radzę, bacznie przyglądajcie się tym tytułom, bo to potencjalne hity. Choć na pierwszy rzut oka wcale na to nie wyglądają.

Namco Bandai na Gamescom 2018

Czarne konie ze stajni Namco Bandai

O Twin Mirror i 11-11: Memories Retold mogliście już słyszeć, bo obie gry zostały zapowiedziane już jakiś czas temu. Do tej pory jednak brakowało szczegółów. Teraz wiemy już całkiem sporo. 

I tak Twin Mirror, wzorem pierwszej pamiętnej produkcji DontNod zatytułowanej Remember Me, oferować będzie bardzo podobny do niej system reaktywacji wspomnień.

W tym przypadku jednak twórcy Life is Strange poszli znacznie dalej, pozwalając nam bawić się w odtwarzanie minionych zdarzeń, kolejnych możliwych ścieżek, tak aby dojść do tej jednej prawdziwej wersji naszej historii. I co by nie mówić, takie manipulowanie możliwymi wspomnieniami mocno intryguje i wciąga niczym bagno.

Nie mniej ciekawie zapowiada się 11-11: Memories Retold. Niby kłuje w oczy  jej „malarska” oprawa graficzna, ale jest coś takiego w tej produkcji, że już od pierwszych minut czuć, że będzie to poruszająca do głębi opowieść. 

Szczególnie, że jej akcja toczyć się będzie podczas I Wojny Światowej, a bohaterami będą dwaj żołnierze i towarzyszące im zwierzaki, których los rzucił na przeciwne strony burzliwego frontu.

Coś Wam już świta? Tak, tak, 11-11: Memories Retold może być drugim Valiant Hearts. Nieco inaczej opowiedzianym i zaprezentowanym, ale podobnie chwytającym za serce. Pomogą w tym także zapewne dwaj aktorzy wcielający się w główne postaci gry – Elijah Wood I Sebastian Koch, bo dzięki nim bohaterowie zyskali dodatkowej głębi. 

Wisienką na torcie będzie Man of Medan, pierwszy z trzech horrorów z serii The Dark Pictures Anthology. Za tą produkcją stoją, uwaga, studio Supermassive Games, twórcy świetnego Until Dawn. I podobnie jak tam, tak i tutaj to od naszych decyzji zależeć będzie życie każdego z 5 bohaterów.

A jeśli zastanawiacie się czy będzie strasznie….to odpowiadam – tak, i to bardzo. Pamiętacie film „Statek widmo”? To tutaj jest podobnie, ale dużo bardziej przerażająco. 

I ma mam tu na myśli tych mocniejszych scen z poniżej umieszczonego trailera. Man of Medan potrafi nieźle przerazić już samą atmosferą.  Dość powiedzieć, że nie tylko ja nie wytrzymałem do końca zaprezentowanej wersji demonstracyjnej.

A wiecie co jest najlepsze? Że cała seria The Dark Pictures Anthology trafi nie tylko na PlayStation 4, ale i na pecety oraz Xbox One.

Mocne uderzenie Namco Bandai

Przyznam szczerze, że nie spodziewałem się po Namco Bandai takiej otwartości na nowe pomysły. Wszak, co by nie mówić, w ich ofercie od dawna królują (z nielicznymi wyjątkami) stale te same serie, choć w nowych wariantach. Tymczasem wraz z Twin Mirror, 11-11: Memories Retold i Man of Medan czuć wyraźny powiew świeżości. 

To prawie tak jakby japoński producent postawił na produkcję indie. I coś w tym jest, bo w każdej z nich widać pewne „indycze” elementy. Czy to źle? Bynajmniej. Po cichu liczę, że to jeszcze nie koniec. A na tę chwile zabieram się za czekanie na premiery tych 3 potencjalnych perełek. Ktoś czeka ze mną? 

avatar
Dodaj

Nie dodano jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!