Nowości w Office 2013 i 365 Oprogramowanie

Nowości w Office 2013 i 365

opublikowano przez w dniu 2013-06-25

Wybraliśmy i opisaliśmy kilka nowych funkcji Office 2013 i 365, których nie było w poprzednich odsłonach tego pakietu. Oto one.

marketplace
Ocena benchmark.pl
Plusy

Licencja dla pięciu komputerów PC lub MAC. Pakiet można przypisać do pięciu osób (członków rodziny). Każdy użytkownik otrzymuje do wykorzystania: 60 darmowych minut na Skype (odnawialnych co miesiąc), 1000 GB w chmurze OneDrive. Nowy interfejs dostosowany dla ekranów dotykowych. Nowy tryb Word Read Mode. Pokaźny zestaw gotowych szablonów. Możliwość bezpośredniego wczytywania do Worda plików PDF oraz edytowania ich zawartości. Rozbudowane narzędzia do tworzenia wykresów i umieszczanie elementów animowanych w obrębie wykresów. W Outlook, Tryb People zintegrowane zarządzanie wszystkimi kontaktami. Nowe funkcjonalności książki adresowej. Uproszczone definiowanie kont mailowych.

Minusy

Subskrypcja tylko na 1 rok

Microsoft Office to rodzina najczęściej używanych pakietów biurowych na świecie. Co dwa lub trzy lata Microsoft stara się wypuszczać nową wersję swojego oprogramowania i wprowadzać do niego nowe funkcje. Dodatkowo co dwie odsłony Office’a robiona jest ogromna rewolucja, która sprawia, że korzystanie z niego staje się jeszcze prostsze. Taką rewolucją są właśnie Office 2013 i 365. Wybraliśmy i opisaliśmy kilka nowych funkcji, których nie było w poprzednich odsłonach tego pakietu. Oto one.

Integracja ze SkyDrive

Integracja ze SkyDrive

Pierwszą i zdecydowanie najważniejszą funkcją Office’a 365 jest pełna integracja ze SkyDrivem, dyskiem w chmurze Microsoftu. Widać to już podczas zapisywania plików. Kiedyś po kliknięciu przycisku „Zapisz” pojawiało się okno, które pozwalało nam wybrać lokalizację na naszym komputerze, w której można było zapisać plik. Teraz co prawda również można to zrobić, jednak domyślnym miejscem zapisywania plików jest dysk w chmurze SkyDrive. Bardziej tradycyjny sposób zapisywania wymaga większej liczby kliknięć. Utrudnienie to ma na celu przyzwyczajenie nas, użytkowników do nowej funkcji i sprawienie, że będziemy do niej znacznie lepiej nastawieni. Wbrew pozorom integracja ze SkyDrive daje wiele korzyści. Podstawowa z nich to dostęp do naszych plików z poziomu każdego komputera, a także wielu urządzeń mobilnych. Jest to wyjątkowo wygodne rozwiązanie. Dzięki niemu nie trzeba już korzystać z licznych pendrive’ów oraz dysków zewnętrznych, niestraszne będzie też zapomnienie o nich, gdyż wszystkie nasze dokumenty będą dostępne w chmurze. Co więcej, uruchamiając pakiet Office na innej należącej do nas maszynie można zobaczyć ostatnio otwierane pliki. Nie byłoby to nic specjalnego, gdyby nie fakt, że będą to pliki ostatnio otwierane na wszystkich maszynach z nowym Office'm.

Office 2013 czy Office 365?

Office 2013 czy Office 365?

Jak można łatwo zauważyć, nowy pakiet Office to oprogramowanie wyjątkowo opierające się na Sieci. Dlatego iście sieciowy jest też sposób kupna tego pakietu. Co prawda Office 365 można kupić w sklepie, ale niezależnie od miejsca zakupu tego oprogramowania, nie będziemy mieli możliwości korzystania z niego przez dowolną ilość czasu, a jedynie przez rok. Licencja na Office 365 nie jest bowiem taką, do której przyzwyczailiśmy się przez wiele lat, a po prostu roczną subskrypcją usługi. Jej cena wynosi 439 złotych. Jeśli nie chcemy korzystać z Office’a przez cały rok, można zdecydować się na wybór jej miesięcznej wersji, która kosztuje 43,9 zł. W zamian za to otrzymuje się możliwość korzystania z pakietu na pięciu komputerach.

Jednak ponad 400 złotych za taką usługę może być dla wielu osób kwotą zaporową. Taką grupą użytkowników są między innymi uczniowie i studenci. Dlatego jeśli oni zdecydują się na kupno nowego pakietu biurowego, będą mogli to zrobić za jedyne 269 zł. Co więcej, licencja kupiona w ten sposób będzie aktywna aż przez cztery lata, co przekłada się na wydatek mniejszy niż 5 złotych miesięcznie. Jedyną wadą takiego pakietu jest to, że działa on nie na pięciu, ale na dwóch komputerach, ale powinna być to liczba wystarczająca dla większości użytkowników, którzy zamierzają korzystać z pakietu w pojedynkę.

Oczywiście osoby, które nie są przyzwyczajone do tego modelu dystrybucji, mogą zdecydować się na kupno Office’a 2013 zamiast 365. Wersja taka jest droższa niż roczna subskrypcja i pozwala tylko na działanie na jednym komputerze, ale w zamian możliwe jest jego używanie przez nieograniczony czas. To coś idealnego dla osób, które nadal z dużą dozą nieufności patrzą na usługi sieciowe. Warto pamiętać, że taki Office nie obsługuje SkyDrive’a ani innych funkcji opierających swoje działanie głównie na Internecie.

Office za darmo i w dotyku

Microsoft Office sterowanje dotykiem

Microsoft wraz z premierą Windows 8 postawił wszystko na jedną kartę, a mianowicie przystosowanie swojego oprogramowania do ekranów dotykowych. Podobnie jest w przypadku nowego Office’a. Teraz ma on dwa tryby pracy – klasyczny i dotykowy. Ten drugi cechuje się wykorzystaniem większych ikon, w które znacznie łatwiej jest trafić palcem. Ponadto już niebawem mają pojawić się darmowe, kafelkowe aplikacje stworzone z myślą o Windows 8 i Windows RT. Mają one mieć bardzo ograniczoną funkcjonalność i działać jak aplikacje sieciowe Microsoftu. To miły ukłon w stronę mobilnych klientów.

Jeśli chcecie otrzymać Office’a za darmo, powinniście się zainteresować kupnem dowolnego tabletu z systemem Windows RT lub tabletu z Windows 8 o przekątnej ekranu mniejszej niż 10”. Do obu rodzajów sprzętów za darmo dodawany jest pakiet Office 2013 dla użytkowników domowych. Co prawda jego wersja dla Windowsa RT nie ma Outlooka, ale niebawem ma się to zmienić. Z kolei małe, niewygodne urządzenie z Windows 8 można podłączyć do monitora i zewnętrznych akcesoriów, by w ten sposób otrzymać powolny, ale w pełni funkcjonalny komputer stacjonarny. Dzięki fabrycznie wgranemu Office’owi tablety z nowymi systemami Windows nadają się do pracy o wiele lepiej niż ich odpowiedniki z Androidem oraz iOS-em.

Aplikacje webowe

Microsoft Office

Do tej pory pakiet Office był dostępny wyłącznie na komputerach PC oraz Mac. Użytkownicy systemów linuksowych oraz mobilnych mogli zapomnieć o jakimkolwiek zaawansowanym pakiecie biurowym. Co prawda na Ubuntu można było zainstalować Libre Office, zaś na Androidzie dostępny był Kingsoft Office, jednak żaden z nich nie mógł się chociaż równać z oprogramowaniem Microsoftu. Paradoksalnie największą wadą pakietów biurowych wyprodukowanych przez inne firmy jest to, że… nie są one w pełni zgodne z pakietem Microsoftu. Firma z Redmond stworzyła własny rynek, na który konsekwentnie nikogo nie wpuszcza. Pliki Microsoft Office stały się standardem, który w 100% poprawnie odczytuje tylko… Microsoft Office. I tu koło się zamyka.

Na szczęście użytkownicy innych platform również otrzymają możliwość korzystania z pakietu Microsoftu. Jak już wspominaliśmy, od kilku lat nowego Office’a obsługują też systemy z rodziny MacOS X. Co więcej, na innych systemach operacyjnych również możliwe jest uruchamianie tego pakietu biurowego. Wszystko dzięki aplikacjom sieciowym nowego Office’a. Przez to, że Worda czy Excela da się uruchomić w przeglądarce, może on działać niezależnie od systemu operacyjnego. Oczywiście taki sposób używania go oznacza, że musimy być gotowi na wiele różnych ograniczeń, z których największe to stuprocentowe uzależnienie się od łącza internetowego. Jednak jeśli z różnych powodów ktoś nie może przesiąść się na Windows i nie chce za dużo grzebać w systemie w celu zainstalowania normalnego Office’a, jest to najlepsze wyjście.

Aplikacje mobilne

mobilny Office

Jeśli chodzi o Office’a na urządzeniach przenośnych, do niedawna Microsoft nas nie rozpieszczał. Na wszystkich wiodących platformach był dostępny tylko program One Note, który pozwalał na tworzenie krótkich notatek i wysyłanie ich do innych osób. Narzędzie to można uznać za wyjątkowo użyteczne, jednak w żadnym wypadku nie może się równać z Wordem, Excelem, Powerpointem oraz innymi aplikacjami należącymi do pakietu Office. Pierwszym systemem mobilnym, o którym przypomniał sobie Microsoft, był oczywiście Windows Phone. To tutaj najpierw pojawił się pakiet Office oraz wszystkie wymienione wyże programy wchodzące w jego skład. Dosłownie kilka dni temu pakiet Office zawitał też na urządzenia z systemem Apple iOS. Jednak o ile w przypadku systemu Windows Phone mobilny Office może być używany nawet jeśli nie mamy jego pełnej, desktopowej wersji, to posiadacze urządzeń z logiem nadgryzionego jabłka muszą najpierw wykupić subskrypcję Office 365.

mobilny Office

Jednak to nie koniec. Według wielu pogłosek Microsoft zamierza stworzyć też swoją wersję pakietu biurowego z myślą o systemie Android. Wydaje się mieć to sens. Skoro firma z Redmond postanowiła przeportować swoje oprogramowanie nawet na iOS, to czemu miałaby tego nie zrobić na urządzenia z zielonym robotem. Microsoft jest świadom tego, że Android znajduje się obecnie na 75% wszystkich urządzeń mobilnych na świecie, a Google za wszelką cenę będzie próbował promować swój własny, w dodatku bezpłatny pakiet biurowy – Google Docs. Twórcy Windows nie mogą na to pozwolić, dlatego jakiś czas temu rozpoczęli ofensywę obejmującą wszystkie popularne systemy operacyjne.

Praca w grupach

Microsoft Office - praca w grupach

Nie wiem jak Wy, ale ja naprawdę dużo pracuję z tekstem. Portale, blogi, pisma – każdy, kto pracuje w jednym z tych miejsc bez Worda się nie obejdzie. Warto pamiętać też o tym, że w wielu przypadkach tekst wraca do poprawy. Mozolne korekty są tu codziennością. Napisz tekst, odeślij do korekty, zastosuj się do poprawek, wyślij jeszcze raz… to nie ma końca. Dlatego w najnowszym Microsoft Office nad tekstem może pracować kilka osób na raz. Rozwiązanie to przyda się nie tylko w redakcjach, ale też w niemal każdej firmie.

Jak to działa? Wiecie, jeśli korzystacie z usługi Google Docs. Po prostu na ekranie widać kilka kursorów, a każdy z nich należy do innej osoby. Każdy może edytować tekst, formatować go i zostawiać swoje komentarze. Problemem nie jest nawet to, że osoba, z którą chcemy edytować dokument, nie ma Office’a. Wówczas może korzystać z wyżej opisanej wersji przeglądarkowej pakietu. To świetne rozwiązanie!

Liczne dodatki

Microsoft Office dodatki

Jeśli zdecydujemy się na subskrypcję Microsoft Office 365, oprócz samego pakietu biurowego otrzymamy też kilka dodatkowych usług. Pierwsza z nich to dodatkowe 20 GB w chmurze SkyDrive przez cały okres subskrypcji. Oznacza to, że jeśli korzystaliśmy tylko z darmowej wersji serwisu, która oferowała 7 GB miejsce, jego ilość stanie się niemal cztery razy większa. Drugi prezent to 60 minut w Skype co miesiąc do wykorzystania na połączenia telefoniczne. Zresztą oba prezenty są mocno powiązane z nowym Officem. W końcu dodatkowe miejsce na dysku może służyć do trzymania na nim dokumentów, zaś dodatkowe minuty Skype pozwolą poprowadzić telekonferencję z osobą, która aktualnie nie ma możliwości korzystania z komunikatora Microsoftu.

W strefie Windows 8 znajdziesz wszystkie publikacje dotyczące Windows 8.

Artykuł o podobnej tematyce:

marketplace

Komentarze

16
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Cóż, warto też wspomnieć, że pazerny (bo jak to inaczej określić) MS nie umożliwił aktualizacji do Office 2013 z poprzednich wersji - kto chce kupić aktualną wersję, ma zapłacić pełną cenę...

    A co dostajemy w zamian? Otóż tzw. wersję Click-to-Run, w której nie mamy żadnej możliwości kastomizacji, co chcemy zainstalować, a czego nie (zarówno w trakcie instalacji, jak i potem - nie działa "modify", a raczej zostało przekształcone w opcję "repair"). Oczywiście w tle uruchamiają się różne dziwaczne usługi, które mają toto trzymać razem.

    Rozumiem, że to rozwiązanie dla "technicznie odpornych" - poza kluczem nie podaje się nic, ale warto pomyśleć także o tych, którzy mają potrzebę dostosowania softu do swoich potrzeb, a nie instalowania wszystkiego jak leci.
  • avatar
    Jak dla mnie dno. Dlaczego? Dlatego, że nowy Office wymaga zabawy w subskrypcje, która wychodzi drożej niż zakup nowego pakietu... I ta integracja ze Skydrivem. Po ostatnich aferach oni naprawdę myślą, że firmy będą swoje pliki wysyłać na Skydrive? Chyba powariowali.
  • avatar
    Aha, zapomniałem dodać, że Office 2013 w wersji Home and Business edition jest o ponad 100zł droższy niż Office 2010. Wiem, że to nowość, ale ceny mają pokręcone.
  • avatar
    Ich chyba zdrowo pokręciło. Nie dość, że ten ich Office 365 kosztuje prawie 440 zł, to jeszcze mi mówią, że "to tylko na rok frajerze". Na deser jeszcze dodają, że głównym źródłem zapisu będzie ich sławetna chmurka, czyli prywatność przede wszystkim. No i oczywiście musisz się bawić w jakieś subskrypcje i inne cuda wianki. Jak dla mnie to już nie jest srzał w stopę, tylko strzał w łeb- zostaję przy moim Office 2010...
    Czy tylko mnie się wydaje, że jednak wersja 2013 będzie się sprzedawała lepiej? :P
  • avatar
    Ceny są tak zaporowe, że mogą sobie wsadzić te programy w d...
  • avatar
    W domu używam Ofiice 2003, a w pracy 2000. Jestem przyzwyczajony do starego interfejsu. Raz musiałem napisać dokument w wersji 2010 i trochę czasu zeszło, aż udało mi się znaleźć funkcje zapisu dokumentu. Wszystko poprzestawiali od dupy strony. Dodatkowo jak czytam o tych "chmurach" czy też ichnich "sky drive'ach" to zastanawiam się jaki IQ trzeba mieć, żeby przesyłać tam pliki, które stanowią dla nas wartość. Póki starczy mi sił pozostanę przy starych wersjach pakietu :)
  • avatar
    Najlepszy z tego wszystkiego jest Windows 7 i Office 2010.
    Office 2013 jest droższy od 2010 a poza tym, żeby popchnąć użytkowników w stronę Office 365, jest bardzo restrykcyjnie licencjonowany - 2010 można było przenosić między komputerami, 2013 już nie (tak jakby to był OEM).

    Mam nadzieję, że się M$ na swoich machlojkach z 365 mocno przejedzie, tak samo jak Adobe ze swoim abonamentowym Creative Cloud. Jak tak dalej pójdzie to zaraz samo Windows będzie w abonamencie.
  • avatar
    Ja tam w 2009 kupowałem kompa z Vobisie i mam do dziś Office 2007 Home & Student. Myślałem, że to wersja OEM, przypisana do mojej starej płyty głównej, a tu zonk - na nowym kompie też hula aż miło.

    Czytając takie teskty jak te, wiem, że nie prędko zmienię mojego pakietu office ;)
  • avatar
    Jakoś specjalnie nie dowiedziałem się z tego artykułu o nowościach... A korzystanie z dokumentów online oraz w grupach jest już od dłuższego czasu dostępne.
  • avatar
    M$ to złodzieje. Wersja 2010 kosztowała ok 300 zł za dożywotnią licencję na pakiet niekomercyjny i to na 3 stanowiska. Od 2013 M$ wymyślił że zamiast jednej licencji i ryzyka czy ktoś kupi następny pakiet za 2 lub 3 lata czy dopiero za 5 to wmusi klientom coroczny wydatek 400 zł (bo nikt normalny chyba nie kupi "dożywotniej" licencji na produkt który po wymianie karty graficznej w komputerze czy dorzuceniu ramu (pomijam wymianę całego sprzętu np po awarii lub zwyczajnie na nowszy) przestanie być produktem licencjonowanym i zmusi osobę do kupowania go na nowo za kolejne 600 zł.
    Dlatego nowemu pakietowi na aktualnych warunkach mówię stanowcze NIE i nie planuję go kupować w ogóle. to samo doradzam znajomym. Nie stać mnie by płacić 400 zł za to, że raz czy dwa w miesiącu będę mógł coś sobie policzyć w Excelu lub napisać w wordzie list czy podanie. Na dobrą sprawę starsza wersja lub pakiet darmowy (openoffice) jest w zupełności wystarczający. Niech M$ trawę żre, bo na lepsze nie będę się składał dla tych złodziei.
  • avatar
    Mam możliwość kupna ramach MS HUP tego Office'a w najpełeniejszej wersji za całe 55zł. Ale raczej zostanę przy 2013. Nie mam zamiaru być nagabywanym na zabawę z chmurą
  • avatar
    Czy istnieje możliwość pobrania wersji trial? Na stronie MS za każdym razem przekierowuje mnie na kupno tego gównianego Office'a 365...
    Zaloguj się
    -2
  • avatar
    Licencja NA ROK.

    Kiedyś M$ był monopolistą w systemach na smartfony. Jak to wygląda dziś - wszyscy wiemy.
    Zatem przyszła pora na pakiety biurowe.

  • avatar
    nowy office i kompletny brak starego dobrego api true type w czcionkach. Nowy, brzydki antyaliasing niech sobie zatrzymaja w redmont. korzystajac z worda az oczy bola!
  • avatar
    Troszkę tego nie rozumiem.W skydrive te programy są za darmo