Schudnij z Maciejem - zaczynamy lifting gracza Ciekawostki

Schudnij z Maciejem - zaczynamy lifting gracza

opublikowano przez Maciej Piotrowski w dniu 2019-07-04

Mamy lato i piękną pogodę – idealny czas by coś w swoim życiu zmienić. Ja zdecydowałem zrobić coś w końcu ze swoją sylwetką - dla zdrowia, lepszego samopoczucia i w ogóle, dla samego siebie. Plan na 3 miesiące? Schudnąć. Przy okazji sprawdzić, ile pomogą mi w tym techno gadżety.

Kocham granie na komputerze i konsoli. To nie tylko moja praca, ale i pasja. Niestety, siedzenie po nocach przez monitorem, czy to ze względu na nieuchronnie zbliżający się deadline czy dla czystej przyjemności zabawy w takie perełki jak Days Gone, The Elder Scrolls Online bądź The Division 2, odbiło się na moim zdrowiu. Brzuch urósł, kolana „siadły”, a i samopoczucie wyraźnie się pogorszyło.

Jednak piękne, słoneczne (czasami nawet aż za bardzo) lato pomogło mi podjąć decyzję – chyba starczy takiego leniwego życia, czas zabrać się za siebie. Cel – schudnąć. Ile? Najlepiej byłoby sporo, ale wiadomo, we wszystkim trzeba zachować rozsądek. Poza tym nie ma opcji bym z dnia na dzień stał się Schwarzeneggerem, prawda? 

Schudnij z Maciejem - waga

34 punkty na 100 możliwych - aż dziwne, że jeszcze żyję ;)

Na razie postanowiłem więc wystartować z planem 3-miesiecznym. Zobaczymy, ile uda mi się przez ten czas osiągnąć mocno zwiększając aktywność, trenując i stosując lepiej zbilansowaną dietę. Nie byłbym jednak w pełni benchmarkowcem, gdybym nie próbował zaprząc do pomocy nowoczesnych technologii. Wszak chyba każdy z nas próbuje umilić sobie ćwiczenia jakimiś gadżetami. A jakie ja wybrałem? 

Na pierwszy ogień poszła waga – Xiaomi Mi Body Composition Scale. Potem dobry smartfon. Wiadomo – do kontroli wagi i sprawdzania aktywności. No i jeszcze smartwatch i słuchawki do kompletu. Jakie dokładnie – to już zobaczycie na naszym filmie. 

Moje postępy (oby były) i doświadczenia z techno gadżetami będziecie mogli śledzić przez 3 kolejne miesiące, w 3 filmowych odsłonach. A że początki bywają trudne trzymajcie za mnie kciuki by wszystko się udało. Do zobaczenia za miesiąc…miejmy nadzieje lżejszym już o kilka kilogramów.

Jeśli chcielibyście dowiedzieć się czegoś więcej o gadżetach, z których będę korzystał to wystarczy kliknąć na ich nazwy - Xiaomi Mi Body Composition Scale, Huawei P30 Pro, Samsung Galaxy Watch oraz Jabra Elite Active 65t.

Zobacz:

marketplace

Komentarze

17
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Podejmuję wyzwanie! Robiłem pierwsze podejście styczeń - kwiecień, waga zmieniła się nieznacznie ale przyrost mięśni był - i o wiele lepsze samopoczucie.

    Widzimy się w październiku zatem.
  • avatar
    w 3 miesiące można baardzo dużo osiągnąć. w Moim przypadku 3,5 miesiąca ostrych treningów i diety którą teraz z perspektywy czasu nazwałbym pozbawioną sensu dało efekt -27kg. Pociągnęło to jednak całkowitą zmianę w życiu, było to 3 lata temu a teraz nie wyobrażam sobie życia bez sportu.
    Powodzenia!
  • avatar
    Ja wyzwanie już podjąłem, od kwietnia tego roku zacząłem dokładnie liczyć co pakuje do mojego żołądka i zacząłem biegać. Efekt - waga z 88 kg spadła do 75 kg. Mieszczę się w moje wszystkie stare ciuchy i garnitur z wesela :). Rada ode mnie - jeść mniej i mieścić się w deficycie kalorycznym ok. 500 kcal dziennie i do tego bieganie chociaż dwa razy w tygodniu. Jeśli o mnie chodzi to długo nie daje rady, po 7 km już zdycham, ale na początku robiłem 3 więc poprawa kondycji jet znaczna.

    W moim przypadku elektronika się sprawdziła bo po pierwsze mam motywację przez amazfita bo liczy kroki i dystans, jest bardzo dobrym motywatorem, bez takiego zegarka bym już pewnie dawno pękł. No i smartfon do zliczania kcal. Na kartce papieru obie tego nie wyobrażam.

    Chcę zejść do 70 kg i wtedy zimą już będę kształtował mięśnie.
  • avatar
    Przecież ogólnie wiadomo, że w pierwszych miesiącach (zakładając ćwiczenie i zmianę diety) chudnie się najwięcej. Najgorzej jest przestać i efekt jojo.
    Zaloguj się
  • avatar
    Trzymam kciuki za 12 kg ale wątpię :))
    Ale duży plus za pomysł i wykonanie .
  • avatar
    Jest to poradnik jak chudnąc, czy kolejny poradnik zakupowy - kup to.
    Te wszystkie rzeczy (waga, zegarki, buty, ubrania, kijki, itd.) są nikomu nie potrzebne. Wystarczy na początku wyjść z domu i przejść się najpierw 30 min później systematycznie ten czas zwiększając do godziny. Tak aby tempo marszu było na tyle szybkie że swobodna rozmowa będzie przysparzała problem.
    Zaloguj się
  • avatar
    Trzymam kciuki, bardzo fajny pomysł połączony z kreatywnym wykonaniem. Mam tylko jedno ale. Ani w tekście ani w filmie nie poruszyłeś tematu diety. Bez zdobycia podstawowej wiedzy na temat dietetyki może być bardzo trudno, Chodakowska ukuła nawet powiedzenie, że 70% sukcesu w odchudzaniu to dieta, zaś 30% to aktywność. Jesteś na początku wyzwania, więc jeszcze masz czas na wdrożenie zmian żywieniowych. Tak czy siak trzymam kciuki!
    Zaloguj się
  • avatar
    Psiaki na smycz i sru na spacer (spacero-bieg), 45 minut, kilka km dziennie, brzuch sam spadnie a psiaki będą szczęśliwe ;)
  • avatar
    Nie lubię techno gadżetów i siłowni dla flaków. Mi jest dobrze z moimi 120kg. Wyjadę na rowerze na górkę pow 1000m, przepłynę spore jezioro i przebiegnę bez zadyszki ładnych parę km. Z moim wiekiem zawstydzę niejednego flaczka z siłki.
  • avatar
    ja się zastanawiam ile paczek cheetosów wsypali do tego opakowania że jest tak wypełnione po brzegi :)
    Zaloguj się
  • avatar
    Od siebie polecam owsiankę: przez pierwszy tydzień, dwa chętka na coś słodkiego jest szczególnie odczuwalna.
    Owsiankę doprawiamy cynamonem cejlońskim i już jest zjadliwa. Przynajmniej u mnie wyregulowało to poziom cukru na tyle, że ciągoty na podjadanie zniknęły. Życzę powodzenia.