Wszystkie bitwy prowadzą do Rzymu czyli Total War: Rome II Gry komputerowe

Wszystkie bitwy prowadzą do Rzymu czyli Total War: Rome II

opublikowano przez w dniu 2013-09-10

Po blisko 10 latach doczekaliśmy się kontynuacji jednej z najlepszych odsłon serii Total War. Nie jest ona rewolucyjna ale dostarcza dużo dobrej zabawy.

marketplace
Ocena benchmark.pl
  • 4/5
Plusy

świetna, wciągająca kampania; dyplomacja w pełnym tego słowa znaczeniu; klimatyczna muzyka; wiele drobnych smaczków; bitwy historyczne; głębia (wszystko tutaj ma znaczenie)

Minusy

słaba optymalizacja; kulejąca sztuczna inteligencja; liczne błędy techniczne (naprawiane aktualizacjami)

Powrót do starożytności

Rome: Total War blisko dekadę temu oczarowało fanów rasowych strategii. Gra oferowała niespotykaną jak na tamte czasy głębie, rozmach oraz dbałość o szczegóły. Nic więc dziwnego, że oczekiwania względem następcy były bardzo wysokie. W dużej mierze zostały one spełnione - dostaliśmy dokładnie to samo tylko więcej, ładniej i w nieco przystępniejszej formie. Taka spokojna ewolucja, bez fanfar i fajerwerków. Bynajmniej nie jest to zarzut, bo przecież „jedynka” do tej pory często podawana jest za wzór do naśladowania. Nie myślcie jednak, że oto pojawiło się dopieszczone do granic możliwości arcydzieło. Oj, co to to nie. Mniejszych i większych błędów uprzykrzających zabawę jest tutaj cała masa.

Total War: Rome II

Rodziny na swoim

Główna kampania pozwala nam wybrać jedną z trzech prominentnych rodzin rzymskich .I już w tym momencie czeka nas pierwsza niespodzianka. Nie stanowią one bowiem oddzielnych frakcji i niezależnie od naszej decyzji będziemy sterowali losami wszystkich. Ma to ciekawe konsekwencje dla rozgrywki. W zależności podejmowanych działań możemy faworyzować jedną lub drugą rodzinę. Mając jednak na uwadze dobro całego państwa czasem będziemy zmuszeni poświęcić swoje dyktatorskie ambicje. W skrajnym przypadku może się nawet okazać, że nasi oponenci będą na tyle popularni, iż zechcą się nas pozbyć. Naturalnie my możemy uczynić to samo, i po cichu lub też i nie, zlikwidować konkurencję. Pomijając najbardziej oczywiste rozwiązanie warto czasami sięgnąć po brudy i  oczernić adwersarzy na forum publicznym. Jest i oczywiście wyjście  bardziej humanitarne -  ożenek i połączenie rodów. Ostatni wariant jest o tyle ciekawy, że chyba pierwszy raz strategiczny cel da się osiągnąć poprzez… adopcję! Takich smaczków w Total War: Rome 2 znajdziemy znacznie więcej i trudno w tym miejscu odmówić autorom pomysłowości.

Total War: Rome II

Kolejnym istotnym aspektem rozgrywki jest mapa strategiczna. Świat został podzielony na prowincje, a każda z nich składa się zazwyczaj z kilku większych miast. Zdobycie tych ostatnich daje nam pełną kontrole nad regionem oraz kilka pomniejszych korzyści. Nic odkrywczego, ale taki prosty system sprawdza się w zupełności. Wszystko jest połączone ze sobą logicznie i bez zbędnych komplikacji. Świetnym pomysłem okazało się wprowadzenie drzewek rozwoju. Dwie główne gałęzie: cywilna i wojskowa dzielą się na kilka mniejszych. Wynalezienie kolejnych technologii daje różne profity zaczynając od ulepszania budynków, poprzez rekrutowanie lepszych jednostek, a kończąc na zwiększeniu przychodów z podatków.

Potyczki na lądzie zostały tylko minimalnie ulepszone. Nasi żołnierze mogą korzystać teraz z różnych zdolności specjalnych, które podnoszą określone parametry jednostek, na krótki okres czasu. Walka na morzu jest zdecydowanie bardziej wymagająca niż w poprzedniej części. Nic tak nie cieszy jak przepołowienie okrętu wroga. Szkoda tylko, że przy okazji pojawiły się dodatkowe problemy. W trakcie jednej z historycznych walk okazało się, że mój statek cały czas płynie… przez ląd. Na całe szczęście jest to niezwykle rzadkie zjawisko.

Total War: Rome II

Rzym dyplomacją stoi

W nowej odsłonie serii dyplomacja została znacząco ulepszona dzięki czemu  ma swój spory udział w końcowym zwycięstwie. Należy na bieżąco śledzić stan polityki wewnętrznej państwa. Jeśli tego nie uczynimy w krótkim czasie może się okazać, że zostaliśmy pozbawieni władzy. Jeśli chodzi o zewnętrzną dyplomację to możemy zawierać umowy handlowe oraz pakty militarne. Dodatkowo stosownej pomocy w załatwieniu spraw udzielą nam specjalni wysłannicy, którzy zostali podzieleni ze względu na swoje predyspozycje. Mamy tu więc szpiegów, dygnitarzy oraz czempionów. Szczególnie wykorzystanie tych pierwszych daje interesujące efekty. Mogą oni zatruć zapasy żywności wroga, zamordować konkretnego dowódcę lub podpalić wrogie umocnienia. Jak wszystkie jednostki tak i dyplomaci w miarę wykonywania rozkazów zyskują punkty doświadczenie odblokowując kolejne umiejętności.

Total War: Rome II

A gdzie wyzwanie?

Niewątpliwe największą bolączką poprzedniej części Rome była sztuczna inteligencja. Z radością przyjąłem zapewnienia twórców, że tym razem walka z komputerem będzie stanowiła wyzwanie. Niestety w tym aspekcie nie dokonał się żaden przełom. Na niższych poziomach trudności można jeszcze wybaczyć kardynalne błędy taktyczne, ale na najwyższym są one bardzo irytujące. Momentami wygląda to wręcz śmiesznie  gdy komputer nie wykorzystuje swojej widocznej przewagi  i wysyła na nas pojedyncze oddziały, by po kilku bezsensowych starciach przegrać  całą bitwę. Nie ma chyba już co wspominać o bardziej kuriozalnych sytuacjach. Na szczęście te występują  znacznie rzadziej.

Total War: Rome II

Siódme poty komputera

Total War: Rome II zachwycało oprawą wizualną od pierwszych jej zapowiedzi. Twórcy serii przyzwyczaili nas już jednak do epicko wyglądających bitew. Tu jednak wszystko miało prezentować się dużo lepiej. I w dużej mierze to prawda. W drugim Rzymie jest na co popatrzeć. Szczególnie jeśli oddalimy kamerę od pola bitwy. Niestety przy maksymalnym zbliżeniu czar pryska, a liczne niedoskonałości takie jak choćby niezdarne animacje jednostek, zaczynają kłuć w oczy. Nie stanowiłoby to może większego problemu gdyby nie fakt, że optymalizacja gry jest oględnie mówiąc - nienajlepsza. W rezultacie nawet na dość mocnej konfiguracji (i5-3570@4,5 GHz + Radeon 7970) często widywałem 15 – 20 fps w bardziej zaognionych sytuacjach. Nie wspominając już o tym, że w późniejszym stadium rozgrywki tura komputera może trwać nawet kilkanaście minut! Jakby tego było mało gra lubi płatać nam figle i w zupełnie losowych momentach stwierdzić, że właśnie ma ochotę się zawiesić. Nie trzeba chyba dodawać jak znakomicie podnosi to ciśnienie u zapalonego stratega. Pozostaje mieć nadzieję, że tego typu usterki zostaną szybko poprawione za pomocą stosownej łatki.

Total War: Rome II
Nuty przygrywające w tle idealnie wpasowują się w sytuację na ekranie.

Przybyłem, powalczyłem, świetnie się bawiłem

Total War: Rome II to pozycja obowiązkowa dla fanów rasowych strategii. Ulepszono praktycznie każdy element oryginału, a nowe elementy idealnie wpasowano. Ogrom możliwości taktycznych zadowoli nawet największych malkontentów. I choć grze zdarzają się błędy, spadki wydajności czy nagłe, niczym nie uzasadnione zwiechy to jednak nie sposób nie pokłonić się przed ogromem pracy jaki studio Creative Assembly włożyło w tę produkcję.  Twórcy potwierdzili jednocześnie, że na polu rozbudowanych strategii o silnym zabarwieniu taktycznym nie mają sobie równych. Total War: Rome II nie jest może produkcją wybitną ani tym bardziej rewolucyjną. Nie jest też zdecydowanie grą dla wszystkich. Trudno jednak odmówić jej niezłej grywalności, o ile tylko nasz sprzęt jest w stanie ją pociągnąć.

Moja ocena:
Grafika:
dobry
Dźwięk:
dobry plus
Grywalność:
dobry
Ogólna ocena: 
Sugerowana cena w dniu publikacji testu: ok. 140 zł
 
marketplace

Komentarze

32
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    I tak to jest masa pre orderów i kupionych egzemplarzy a oni nadal mają nas gdzieś... Gdzie te czasy - kupujesz finalny produkt... a nie pociętego na dlc niedokończonego dziurawca... ehh
  • avatar
    to jest kpina. Empire na b. wysokich shogun na średnio wysokich a tu to mapa kampani klatkuje... to jest absurd. ta gra to wczesna beta anie finalny produkt... i kto to widział by greków dac jako DLC... za 2, 3 kolejne total wary bedzie tak że jednostki bedzie można jako DLC dostać... normalnie zacznie sie z 4 rodzajami ale 50 pozostałych to mikropłatności. KPINA!
    Zaloguj się
    12
  • avatar
    Optymalizacja to największa kpina. 15- 25 fps na i5-3570@4,5 GHz + Radeon 7970? W benchmarku na moim archaicznym i3 540 3,07 GHz i GTS 450 wyszło średnio 31 fpsów. Po 15tu turach w kampanii czekanie na wykonanie kolejki komputera trwa stanowczo za wiele. Niech ich Hades pochłonie!
    Zaloguj się
  • avatar
    Polecam recenzję AngryJoeShow na yt :) Doskonale pokazuje to jak spaprana jest ta gra.
  • avatar
    No bo trzeba mieć Intel 4th gen procesor :P
    W sumie nie wiem poco bo wg menagera zadań działa 1 góra dwa rdzenie... troszkę to irytuje, W benchmarku mam ponad 40FPS (po pewnych modyfikacjach grafik)i a w czasie srogiej potyczki może się zrobić slajd show... Więc gdzie tu sen i logika??
  • avatar
    Patrząc jak wygląda gra(paskudny, toporny, brzydki, nie praktyczny! UI/interfejs), jej błędy (ahhh te pływające po lądzie statki, bramy których nie można podpalić, jednostki przenikające przez mury, oszczepnicy którzy rzucają PODPALONYMI dzidami w biegu, wieszająca się gra przy większych czyt. przy już 5k jednostkach kiedy za bardzo oddali się kamere (na i7 4770,12 gb ramu, 670 4gb, do porównania Shogun 2 jest w stanie wyświetlić 56k jednostek w bitwach, i tam nie kraszuje gra przy oddaleniu kamerą, ale te kilka sztuk fps powala :D ), "wspaniałe" zachowanie AI które w czasie oblężeń CZEKA, aż wystrzela mu się średnio 3-4 oddziały jednostek broniących murów [łuki,procarze,oszczepy] a kiedy już się ich bez problemów wybije, to AI nie wyśle nowych oddziałów na mury nawet jeżeli ma ich jeszcze kilkanaście dosłownie kilkanaście metrów obok... bitwy w których bierze kilka tysięcy jednostek po każdej stronie, kończa się w mniej niż 10 min! czesto zajmuje to 4[dosłownie!] - 8 min.. system morali i ogólnie szybkości poruszania jednostek jest tak wspaniale żałosny.. w Shogunie 2 to tyle czasu trwało żeby jednostki się starły na środku mapy, a w R2 to juz bitwa się skończy. Inny bzdet od strony AI, mam 17 miast, produkuje praktycznie wszystkie surowce, jestem potęgą militarną i gospodarczą, sąsiad który jest dosłownie Zerem, bez armii, bez gospodarki porządnej, z jednym miastem które nie produkuje żadnego surowca.. żąda abym JA mu dawał grubą kasę w zamian za umowę handlową (na której ja nic praktycznie nie zyskuje a on grube kokosy). Jest to irracjonalne i upierdliwe!, kiedy co ture ponownie dostaje się nową "ofertę handlową" od tej samej osoby która żąda aby mu zapłacić.. jeżeli się chce mieć spokój, to trzeba się zgodzić albo rozwalić go w jedną turę 5 krotnie większą armią. Dalej mi się nie chce pisać czemu gra to "klocek" który jedynie wspólnego z Total War ma nazwę, silnik graficzny, bitwy 3D i kilka innych dupereli, reszta została z gry wybebeszona/ograniczona aby nie była zbyt... trudna. No i nie wspominając o tej już wspaniałej optymalizacji która.. nie istnieje, i7 4770, gtx 670 4gb, 12 gb ramu, ustawienia graficzne nawet nie extreme a ultra, i w mapie kampanii fraps pokazuje 20-30 fps. MAPIE KAMAPNII. W bitwach troche lepiej jeżeli nie przybliża sie kamery, po przybliżeniu i oglądaniu walczących oddziałów ~20 fps to norma. Ba! kiedy maj
  • avatar
    Jako iż ucięło - "Ba! kiedy mając 35 fps, gra potrafi ścinać cyklicznie w trakcie patrzenia na jednostki podczas oblężenia.
    Reasumując, dziwi mnie czemu gra dostała status "bardzo dobry"

    Żeby nie było, tak durne zachowanie AI jest na poziomie VH.
  • avatar
    Panowie z CA mają głęboko w rzyci dobre wzorce programowania już od dawna. To ten sam silnik, co w STW2, ledwie podrasowany i choćby komp był z NASA, to klatkować będzie i tak. Równie dobrze mogliby rozdawać puste pudełka, lub, ewentualnie, oferować wersję dla masochistów (czyli aktualną) jako podstawkę, a wersje z kolejno usuwanymi bugami jako płatne DLC.

    Takie produkty powinno się nazywać PMTP (Pay More to Play).
  • avatar
    Ponoć tyle bugów, że ledwo da się grać. W sumie tego się spodziewałem po tym, jak kupiłem Shoguna 2 w dniu premiery.
    Zaloguj się
  • avatar
    Recka krótka ogólnie spoko ALE UWAGA dlaczego do jasnej ch. nie ma ŻADNEJ wzmianki o takim rażącym niedoróbstwie (inaczej tego nazwać nie można) jak karty jednostek i budynków - przecież tak dennie wyglądających kart i opisów jednostek i budynków nie było chyba w żadnej z odsłon total war - w pierwszym ROME karty jednostek i budynków wyglądają o NIEBO lepiej niż ten chłam w ROME II! Do tych co nie grali: zwróćcie uwagę na screenach i filmikach z tej gry jak to wygląda zanim kupicie i krew Was zaleje tak jak mnie - przecież tych budynków i jednostek to niemal odróżnić od siebie nie można! A jak klikniemy prawym przyciskiem myszy żeby wyświetlić opis danej jednostki (tak jak to było w ROME I i MEDIEVALach) to, o zgrozo!, ukazuje nam się w wizerunku DOKŁADNIE ta sama karta co na zwykłej mapie! Te złamasy nawet nie wysiliły się na powiekszenie rozmiaru tych, swoją drogą żałosnych, kart jednostek! Ja rozumiem coś takiego w czasach Amigi 500 ale nie w erze mega wydajnych kart graficznych i 4 gigahercowych procków!
    Zaloguj się
  • avatar
    Wszedłem w tego newsa z nastawieniem na mega pozytywną opinię, a tu czytam, że gra niedopracowana, są bugi itd. Jak dla mnie to szanująca się wstrzymałaby się ten miesiąc czy dwa... Lepiej wydać coś porządnego, ukończonego w 100%, co gracze zapamiętają i będą pozytywnie to wspominać...
    Tendencja u producentów (wszystkich) jest jednak inna, lepsza jest kasiora niż pasja do gier. Do twórców gry mam pełen szacunek, po prostu nie zdążyli (nie dopracowali gry), ale dla grubasów nachapanych na kasę, którzy zajęci są wydawaniem swoich milionów i posuwaniem sekretarek już nie.
    Zaloguj się
  • avatar
    Stratedzy ja niczego tu nie rozumiem, nie wiem czy ktoś komuś płaci za tak fatalne recenzje? Kupiłem Roma w dniu premiery dziś mam już 115h gry i żadnych z tych "minusów nie dostrzegłem" zacznę od AI gówno prawda że jest słabe jest na bardzo dobrym poziomie chyba osoba pisząca ta recenzje grała w gre 2h Ai jest zmienne co to znaczy? to znaczy że walcząc z jakąś kiepską frakcja np Ligą Eturską ( początek gry ) Ai faktycznie nie szaleje ale dlaczego miało by szaleć skoro taka Liga i ma słabą armie i słabych wodzów im wyższy poziom wodza przeciwnika tym wyższe jego AI proponuje recenzentowi zagrać przeciwko np Sparcie choć by w 70 r p.n.e gdy już np jej potęga jest znaczącą a i wodzowie mogą pochwalić się swym poziomem jak i umiejętnościami. Wielka różnica AI jest między frakcjami łatwiej dokopać Galom niż Brytolom bardzo nie kompetentne stwierdzenie że AI jest słabe jest jak na razie najlepsze z całej serii gier total war. Pomysł z Rodzinami Rzymu uważam za genialny mnie osobiście bardzo przeszkadzało w pierwszej odłonie podzielenie Rzymu na 3. Potyczki na lądzie zostały minimalnie ulepszone? wierutna bzdura są genialne widok zmęczonych wojowników dyszających, smieszne dodatki typu potykający się żołnierze w szeregu co ważne jak zbliżymy kamerkę w końcu widać FINEZJE W WALCE a nie proste młucenie się po łbach finezja mam nna myśli jak ludzIki się kopią podrzynają sobie gardła podcinają nogi w końcu widać potęgę kawalerii która miażdży wszystko na swej drodze walka w zwarciu i atak od flanki w końcu daje efekt wpprowadzenie tradycji wojskowych!! LONDOWE BITWY ZMEINIŁY SIE O CAŁE GALAKTYKI SA SWIETNE NAPEWNO NAJLEPZE Z CAŁEJ SERII Wygląd kart uważam że dodaje grze powagi i charakteru ale mam dwa minusy dla gdry pierwszy i jak dla mnie najważniejszy mało zróżnicowane Armie kto to widział żeby Egipt był Grecją? i posiadał Greckich hoplitów fatalnie, Kohorta Orla mało wyglądem rózńi sie od yej pierwszej Kohorty i ogólnie mała gama jednostek ( po za Rzymem który ma ich naj więcej) Pont też mógł by mieć więcej wojaków Libia ma takie same jednostki jak Egipt to są jakieś jaja i psuje to rozgrywkę Spatra Epir i Ateny bardzo podobnie wyglądają gdyby nie kolory ciężko dostrzec różnice no po za jednostką Bohaterów Sparty i ja się pytam jakim cudem w Szeregach Egiptu można powoływać Galijskich MIeczników?! ( nie są to najemnicy) Stras
    Zaloguj się
  • avatar
    Po przeczytaniu artykułu straciłem resztki szacunku dla tego portalu. Zasypywanie opiniami na temat GTA, a olewanie Total War: Rome 2 czy ARMA 3 już mi się nie podobało. A gdy łaskawie napisano o Rome 2 ledwo jedną stronę (!) to większość nie jest o samej grze, tylko o fatalnych błędach itp. nie wspominając nic takiego o samej grze każda gra wychodzi z błędami, gdy wyjdzie GTA V na PC to już idzę "świetna gra,drobne błędy nie robią różnicy" na wszystkich innych portalach gra jest wychwalana, ale na benchmarku oczywiście jest miejsce tylko dla Simsów, FPS-ów i GTA. Sztuczna inteligencja: niestety, w obecnej sytuacji w grach strategicznych NIE DA się zaimpletować dobrego AI. Na koniec drobne pytanie do autora: Czy pan w ogóle grał tą grę? Czy ta "recenzja" to po prostu zlepek negatywnych opinii? Bo można grać nie tylko Rzymem, ale też Kartaginą, Egiptem, Germanami, Galami, Celtami, Partią. Po prostu żenada. Jestem otwarty na minusy których pewnie będzie dużo od fanów pustych FPS
    Zaloguj się
  • avatar
    Jest popyt jest podaż gry robią sie coraz bardziej ubogie i łatwe dla debili bo innego określenia nie ma ale skądś sie to bierze prawda? Widocznie największymi odbiorcami tych że produktów są debile którzy nie potrafią czerpać przyjemnośći z trudej u wymagającej gry jaką kiedyś były total wary
    OCZEKIWAŁEM OD ROMA 2 ZE BEDIE TO GRA NA MIARE 22 wieku tyle lat przygotowań tyle obietnic tyle swietnych pokazów i filmików i co? gówno AI Z DUPY WYSSANE STOI I CZEKA KURNA NA CUD OD ZEUSA? rzym ma więcej jednostek niż wszystkie nacje łąćznie co to kurna żart jakiś czy co? jakim cudem Egipt jest Grecją jaka to przyjemność się pytam grać rodem Faraonów który posiada falangi grackie? Sparta? Ateny Epir Macedonia? po co rozdzielać rosy mogli zrobić GRECE JAKO JEDNA BO PRZECIEŻ I TAK JEST JEDNA BO NICZYM SIE TE FRAKCJE NIE RÓZNIĄ TO PO TO KURNA KUPIŁEM ZA 50 ZŁ PRZED PREMIERÓWKE ŻEBY MI PODZIELILI GRACJE NA 3 NIE CZYNIĄC ŻADNYCH RÓZNIC W MILITARNYM ASPEKCIE JEDNOSTEK? SORRY SA RÓZNICE KOLORÓ;/ 50 tur masz armiie już rozwiniętą na maksa jaka to przyjemność przez 300 tur grać tymi samymi jednostkami ?GDZIE TEN WIELKI PODBÓJ KARTAGINY?!! JA RYCH AFRYKAŃSKICH PIMPUSIÓW ROZWALIŁEM W PO 40 TURACH I TO HASTIATI I ROTARI ROME POWINIEN DOSTAĆ OCENE ZROBIENIA NA ODPIER.....DOL A NIE BARDZO DOBRĄ 10 LAT KURNA CZEKAŁEM 10 LAT!!!! ZAWIODŁEM SIE DORY PRODUCENCI I WYTWÓRCY ZASTANÓCIE SIE BO ZABIERACIE NAM PIEKNE CHWILE ZE NIEGDYŚ WSPANIAŁYMI GRAMI ROBICIE GÓWNO W ZŁOTEJ OPRAWIE I MYDLICIE NAM OCZY CHCEMY ZAJEBISTE GRY!!!! A NIE PIEKNIE WYGLADAJĄCE CHCEMY WYMAGAJĄCE GRY NAD KTÓRYMI SPEDZIMY NIE JEDNA NOC MAM JUZ 100H GRY I NIE CHCE MI SIE W NIĄ GRAĆ BO JESTEW WKUR. ZA TO CO ZROBILI!!! OCZEKIWAŁĘM ZNACZENI ZNACNZIE WIECEJ.
    Zaloguj się
    -1
  • avatar
    czy benchmark.pl moze sie jeszcze bardziej skompromitowac? wystawiajac tak dobra ocene niedokonczonej grze?
  • avatar
    CA ma wydawać patch co tydzień, lepiej zainstalować również stery od amd/nvidii ja zainstalowałem betę od ati na wszelki wypadek z 5 września. odnoszę wrażenie że CA wypuściło grę niedorobioną, która ma być sfinalizowana patchami. Ku uciesze jak widać graczy :(