Baterie

Podsumowanie

z dnia 2014-10-06

Podczas przeprowadzania powyższego testu okazało się, że bardzo duże znaczenie przy zastosowaniach prądowych ma jakość użytego kabla. Kable słabej jakości „puszczały” zauważalnie mniejszy prąd. Pomijając więc sprawność samego urządzenia testowego, osiągnięta ilość ładowań urządzeń przenośnych, jak też pojemność wbudowanego akumulatora, mogą mieć kilkuprocentowe wahania w zależności od rodzaju zastosowanego okablowania.

Urządzenie, w zakresie podstawowej funkcjonalności, znakomicie sprawdziło się podczas całodniowej wyprawy w Tatry i jako takie należy je docenić, natomiast wbudowana latarka okazała się totalnym nieporozumieniem. Można przy niej, co najwyżej, zawiązać sznurówki. O doświetleniu drogi podczas spaceru przez las, czy szlaku w górach lepiej zapomnieć.

Obecnie większość producentów akcesoriów komputerowych ma w swojej ofercie przynajmniej jeden model banku energii. Można wybierać pomiędzy małymi pojemnościami (np. 3000mAh) pozwalającymi na jednorazowe podładowanie średniego smartfona, a modelami większymi, jak aktualnie opisywany. Oczywiście z większą pojemnością idzie zwiększenie wagi i rozmiaru. Więc jeżeli ktoś nie ma potrzeby kilkukrotnego ładowania telefonu, to może spokojnie poszukać mniejszego i lżejszego odpowiednika, który jednocześnie będzie się szybciej ładował.

Głównym priorytetem opisywanego modelu jest serwowanie energii elektrycznej podłączanym urządzeniom, ale też bycie zapasowym źródłem światła w sytuacjach awaryjnych. Jeżeli ktoś potrzebuje odwrotnych priorytetów, czyli najpierw mocnego źródło światła, a tylko awaryjnie podładowania telefonu, powinien zapoznać się np. z czołówką Olight H25 wave.

  Opinia redakcji
  plusy: 
• Bardzo dobre wykonanie
• Diody sygnalizujące status urządzenia
• Zabezpieczenia
• 2 porty USB do ładowania urządzeń
  minusy: 
• Brak dołączonego zasilacza
• Symboliczna latarka
Sugerowana cena producenta: ok. 129 zł
marketplace

Komentarze

19
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Wielki plus Panowie za pomoc innym :)
  • avatar
    0,71A × 9 godzin i 47 minut ≈ 6,94 Ah to dobry wzór pod warunkiem akumulatora o napięciu 4,8V. Dla jasności: Akumulatory wbudowane w power bank są połączone równolegle. Ich napięcie nominalne wynosi 3,7V a pojemność łączna 10,4Ah. Podłączone są one do wydajnej przetwornicy typu "step-up", która podbija napięcie wyjściowe do 5V.
    Z prostego wzoru liczymy: 3,7V x 10,4 Ah = 38,48 Wh.
    Podkładamy to do wyliczeń z artykułu. Czas zaokrąglę do 10h.
    4,8V x 0,71A x 10h = 34,08 Wh. W uproszczeniu z tego power banku możemy "czerpać" 34W energii przez 1 godzinę. Jak widać producent nie kłamie a sprawność przetwornicy wynosi ok. 90%.
    Przydałaby się poprawka w artykule.

    Zaloguj się
  • avatar
    Propsy za akcję TOPR, ale odnośnie sposobu wykonania samego nagrania polecam poniższy film...

    http://www.youtube.com/watch?v=Bt9zSfinwFA
  • avatar
    Bardzo dobra recenzja - konkretna i rzeczowa.
  • avatar
    Za jakieś 70 zł (na aliexpress u dobrego sprzedawcy) można kupić aluminiowego xiaomi, więc ten tp-link to żadna okazja :)
    Zaloguj się
  • avatar
    Szkoda tylko, że jedyny sklep (euro.com.pl) w Polsce, który miał w ofercie to urządzenie już go nie ma... Gdzie to można kupić?
    Zaloguj się
  • avatar
    Da się go otworzyć i wymienić ogniwa 18650 na inne w razie potrzeby? Było by miło...
    Zaloguj się
  • avatar
    Telefon Autora nie wytrzymuje JEDNEGO dnia na baterii ??
    I taki sprzęt zabiera się w góry ??
    Noooo, to gratuluję wyboru 'plackofona' he, he :)
    Zaloguj się
    -1
  • avatar
    To byłby dobry powerbank gdyby nie zakres temperatur pracy 0-45 st. C czyli jak zimą wybiorę się na całodniowy wypad na rower to mogę pomarzyć o używaniu tego czegoś, w upalne dni na słońcu temperatura potrafi sięgać ponad 40 st. C...
    jak dla mnie ograniczenia dyskwalifikują to urządzenie.
  • avatar
    Skąd pochodzi TP-Link?Ktoś wie??
    Zaloguj się