Na liście jego dokonań znalazł się również 16-bitowy mikrokomputer K-202, opracowany w latach 70-tych. Była to maszyna, która umożliwiała wykonanie miliona operacji na sekundę, i jako pierwsza maszyna na świecie wykorzystywała adresowanie stronicowe. Oprócz niesłychanie dużej mocy obliczeniowej, komputer był odporniejszy na trudne warunki środowiskowe, a także mógł pochwalić się mniejszymi rozmiarami niż ówczesne konstrukcje.
DLA CIEBIESamsung - przegląd oferty lodówek
Zainteresowanie tym komputerem pojawiło się również poza granicami naszego kraju i wiele wskazywało na to, że urządzenie stworzone przez Jacka Karpińskiego może odnieść ogromny sukces na arenie międzynarodowej.
Niestety na drodze kariery naukowca nie raz stawały przeszkody związane z realiami ówczesnego systemu politycznego. Projekt związany z mikrokomputerem K-202 został nagle rozwiązany, a Jacek Karpiński stracił pracę. Pod koniec lat 70-tych, bez większych szans na pracę we własnym zawodzie, naukowiec przeniósł się w okolice Olsztyna gdzie prowadził hodowlę świń. Spytany kiedyś przez reporterkę Polskiej Kroniki Filmowej dlaczego zajmuje się hodowlą świń, powiedział, że woli pracować z prawdziwymi świniami.
Maszyna AKAT-1
W późniejszych latach Jacek Karpiński powrócił do pracy nad nowymi technologiami. Pracował między innymi w Szwajcarii dla firmy NAGRA, a także nad własnymi projektami. Na początku lat 90-tych, po powrocie do Polski był doradcą Leszka Balcerowicza.
- Polski Bill Gates i świnie - wywiad z Jackiem Karpińskim
Źródło: manageria.pl, gazeta.pl