Błąd w Mapach Google. Kierowcy zawracają na ekspresówce

Na obejściu Węgierskiej Górki na drodze ekspresowej S1 w ciągu dziewięciu miesięcy odnotowano cztery przypadki jazdy pod prąd. Katowicki oddział GDDKiA wskazuje, że część kierowców może reagować na błędne komunikaty Google Maps, które po przegapieniu zjazdu sugerują zawrócenie w miejscu objętym zakazem.
Niebezpieczne manewry na S1. GDDKiA apeluje do kierowcówNiebezpieczne manewry na S1. GDDKiA apeluje do kierowców
Źródło zdjęć: © GDDKiA, Wikipedia
Nadia Sieszputowska

Obejście Węgierskiej Górki funkcjonuje od dziewięciu miesięcy, jednak już kilkukrotnie doszło tam do wyjątkowo niebezpiecznych sytuacji. Jak przekazała GDDKiA, problem dotyczy głównie kierowców jadących z Bielska-Białej. Gdy nie zjadą w porę na Węgierską Górkę albo Przybędzę, nawigacja w Mapach Google potrafi podpowiedzieć zawrócenie bezpośrednio na drodze ekspresowej.

Zamiast poprowadzić do najbliższego węzła, system ma sugerować zmianę kierunku jazdy na trasie szybkiego ruchu. Co więcej, jeśli kierujący zignoruje taki komunikat, aplikacja może ponawiać identyczną wskazówkę również przed kolejnym węzłem w okolicach Milówki. W tym rejonie, przed wlotami do tuneli, odnotowywano próby nawracania i manewry prowadzące do jazdy pod prąd.

Błędy w Google Maps nie usprawiedliwiają manewrów

Zarządca drogi podkreśla, że nawet błędne podpowiedzi Google Maps nie zwalniają kierowcy z obowiązku stosowania się do przepisów. Nawigacja ma jedynie pomagać w dojeździe, natomiast decydujące pozostają znaki drogowe oraz obowiązująca organizacja ruchu.

Policja przypomina, że jazda pod prąd, cofanie czy zawracanie na drodze ekspresowej to jedne z najbardziej niebezpiecznych zachowań na drodze. Na takich odcinkach pojazdy poruszają się z dużą prędkością, a inni kierowcy nie mają podstaw, by spodziewać się auta nadjeżdżającego z przeciwnej strony.

Niebezpieczne zdarzenie na S1! Kierowca zawracał przed tunelem

Przykłady zdarzeń na S1

Jedna z niebezpiecznych sytuacji wydarzyła się 24 czerwca 2026 r. Policjanci z Węgierskiej Górki ustalili, że 71-letni mieszkaniec powiatu żywieckiego zawrócił na S1 i rozpoczął jazdę pod prąd. Mężczyzna był trzeźwy, a za spowodowanie zagrożenia otrzymał mandaty na łączną kwotę 3100 zł oraz 22 punkty karne.

Do innego incydentu doszło 15 grudnia ubiegłego roku w Lalikach. Wówczas 37-letni kierowca Opla dojechał do tunelu, po czym zawrócił i jechał pod prąd do momentu, gdy zatrzymał samochód na powierzchni wyłączonej z ruchu. Sprawa zakończyła się w sądzie: nałożono 3 tys. zł grzywny oraz ponad 40 punktów karnych, co skutkowało utratą uprawnień.

Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE