Całe GTA 6 może wyciec do sieci. Haker stawia warunki

Cyberleek znów bierze na celownik GTA 6. Haker, który wcześniej publikował fragmenty długo wyczekiwanej gry, stawia Take-Two ultimatum. Żąda fizycznego wydania produkcji i publicznych przeprosin. Jest jednak jeszcze jeden warunek – jego kryptowaluta ma osiągnąć wartość 30 mln dolarów.

GTA 6GTA 6
Źródło zdjęć: © materiały prasowe
Paweł Maziarz

O Cyberleeku zrobiło się głośno za sprawą kolejnych przecieków z Grand Theft Auto 6. W sieci pojawiały się materiały przedstawiające fragmenty rozgrywki, a nawet sceny z głównymi bohaterami. Według deklaracji hakera ma on jednak znacznie więcej niż tylko pojedyncze nagrania.

Teraz Cyberleek grozi udostępnieniem grywalnej wersji GTA 6, która – jak twierdzi – zawiera całą fabułę, włącznie z zakończeniem i napisami końcowymi. Nie wiadomo jednak, czy rzeczywiście dysponuje kompletną wersją gry ani z jakiego etapu produkcji miałaby ona pochodzić.

Haker daje Take-Two wyjście z sytuacji. Wydawca ma publicznie przeprosić i zdecydować się na wydanie GTA 6 na fizycznych płytach. W przeciwnym razie gra może trafić do internetu.

Sprzeciw wobec rezygnacji z fizycznych wydań gier nie jest nowym wątkiem w działaniach Cyberleeka. Według wcześniejszych doniesień Rockstar Games planuje dystrybucję GTA 6 wyłącznie w cyfrowej wersji. Oznaczałoby to brak tradycyjnej płyty, którą można zachować w kolekcji lub odsprzedać.


WIDEO
GTA 6 zachwyca. Rockstar pokazał nowy gameplay

Kryptowaluty i zysk w tle

Sprawa ma jednak dwa wymiary. Z jednej strony Cyberleek przedstawia swoje działania jako protest przeciwko rezygnacji z fizycznych wydań gier. Z drugiej – uzależnia publikację rzekomej kopii GTA 6 od wzrostu wartości własnego tokena. Cyberleek zapowiedział, że udostępni grę, jeśli jego kryptowaluta osiągnie kapitalizację rynkową na poziomie 30 mln dolarów. Według przytoczonych danych CoinMarketCap kapitalizacja tokena wynosiła wcześniej mniej niż 4 mln dolarów.

Warto zwrócić uwagę na ten mechanizm. Im większe zainteresowanie groźbami Cyberleeka, tym większa może być popularność powiązanej z nim kryptowaluty (po ogłoszeniu ultimatum miała mocno wzrosnąć – z poziomu około 1,4 mln dolarów). Samo osiągnięcie kapitalizacji 30 mln dolarów nie oznacza jednak, że haker faktycznie otrzyma taką kwotę. Kapitalizacja to teoretyczna wartość wszystkich tokenów w obiegu, a nie suma pieniędzy, którą można bezpośrednio wypłacić.

Token jest związany z siecią Solana, ale nie jest notowany na największych scentralizowanych giełdach, takich jak Binance czy Coinbase. To dodatkowo utrudnia ocenę jego płynności oraz rzeczywistej wartości rynkowej.

Czy Take-Two ugnie się pod presją?

Na razie nie ma pewności, czy Cyberleek rzeczywiście dysponuje pełną wersją GTA 6. Nie wiadomo też, czy Take-Two w ogóle rozważy spełnienie jego żądań. Udostępnienie gry przed premierą mogłoby poważnie zaszkodzić planom wydawcy, ale publiczne ultimatum nie jest dowodem na to, że haker ma możliwości jego zrealizowania.

Rockstar Games wcześniej opublikowało oświadczenie, w którym przyznało, że widok nagrań z rozgrywki pojawiających się w sieci w takich okolicznościach był dla zespołu bardzo bolesny. Firma nie odniosła się jednak bezpośrednio do kolejnych wycieków i żądań.

Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE