Test Dell G3 3590 - laptopa do gier ze średniej półki, który pozwoli na granie w FullHD w wymagające tytuły (obecne i nadchodzące). Dobra relacja ceny do możliwości oraz niezła jakość wykonania obudowy to jego najważniejsze atuty.
Mariusz Ignar
Udostępnij
Wygląd i specyfikacja
Laptopami zajmuję się już dobre kilka lat, więc siłą rzeczy miałem do czynienia z praktycznie każdym ich wcieleniem. Trudno zatem zwrócić moją uwagę czymś zupełnie nowym i przyciągającym wzrok.
Czasem zadanie to spełnia nietypowa konstrukcja obudowy, ozdobniki lub mniej lub bardziej efektowne podświetlenie LED. Może to również być dodatkowym i niespotykany wcześniej element np. drugi ekran (testowaliśmy dwa takie laptopy: Asus ZenBook Pro Duo oraz HP Omen X 2s).
Dell G3 3590 nie idzie w stronę nowatorskiej konstrukcji, wyróżnia się za to kolorem.
Egzemplarz, który trafił w moje ręce jest bowiem w większości biały (dla tradycjonalistów jest też dostępna klasyczna wersja w czarnych odcieniach). Czy oprócz oryginalnej kolorystyki ma też inne zalety?
» 1x USB 3.1 » 2x USB 2.0 » 1x USB typ C z Display Port » 1x HDMI 2.0 » 1x czytnik kart pamięci SD » 1x RJ45 » gniazdo audio
Dodatkowe funkcje
» złącze blokady Noble Lock » TPM » kamerka internetowa » Oprogramowanie: Dell Mobile Connect, Update, Power Manager, Customer Connect, Digital Delivery, My Dell
Wygląd i jakość wykonania
Obudowa wykonana została w całości z tworzywa sztucznego. Jak już pewnie wspomniałem, jest w ono w większości białe. Konkretnie dotyczy to pokrywy ekranu oraz spodu obudowy.
Powierzchnia pokrywy nie jest płaska, lecz podzielona na trzy pasy. Na środku umieszczono błyszczące logo producenta.
Krawędzie obudowy są delikatnie zaokrąglone, co daje pozytywny efekt wizualny. Nie mam zastrzeżeń odnośnie sztywności tego elementu. Jest mało podatny na nacisk i wyginanie na boki, co sugeruje, że zapewni dobrą ochronę wyświetlacza.
Spód obudowy także jest biały, ale dodatkowo dostrzeżemy tutaj niebieskie elementy, na których laptop się opiera, leżąc na płaskiej powierzchni. W ten sposób zapewniona jest lepsza cyrkulacja powietrza.
Dell G3 nie został wyposażony w klapkę serwisową, więc aby dostać się do podzespołów (pamięci RAM, dysku i baterii), konieczne jest odkręcenie spodu obudowy.
Po otwarciu laptopa zobaczymy, że całe wnętrze jest już wykonane z czarnego, matowego tworzywa. Ekran osadzony jest na pojedynczym, centralnie umieszczonym zawiasie. Można go odchylić o ok. 145 stopni.
Zawias jest sztywny, dzięki czemu efekt chybotania ekranu jest mało odczuwalny. Jednocześnie zawias działa płynnie. Ramka ekranu jest wąska jedynie po bokach. W górnej części mierzy już ok. 2 cm. Na usprawiedliwienie pozostaje fakt, że umieszczono tam kamerkę internetową.
Panel roboczy jest solidny i sztywny. Korzystając z laptopa przez kilkanaście dni, nie zauważyłem, aby uginał się pod naciskiem. Jest też dużo miejsca na nadgarstki, co pozytywnie wpływa na komfort pracy.
Złącza
Porty rozmieszczono po lewej i prawej stronie obudowy. Na lewym boku znajdują się USB C z obsługą Display Port, pełnowymiarowe HDMI, USB 3.1, gniazdo sieciowe RJ45 i gniazdo słuchawkowe.
Po przeciwnej stronie znalazło się miejsce dla czytnika kart pamięci SD oraz dwóch portów USB.
Niestety są to złącza w starszym standardzie 2.0. Nie potrafię zrozumieć tej decyzji ani znaleźć dla niej uzasadnienia. Zdecydowanie powinny to być porty USB 3.1.
Z tyłu nie ma żadnych portów. Są tam jedynie wyloty powietrza.
Klawiatura i touchpad
Ze względu na rozmiary laptopa, zdołano tutaj pomieścić pełnowymiarową klawiaturę wraz z wydzielonym panelem numerycznym.
Skok klawiszy jest dość płytki, ale dobrze wyczuwalny. Szybkie pisanie nie sprawia trudności, aczkolwiek nie jest to jednocześnie najwygodniejsza klawiatura, z jaką miałem do czynienia. Głównie ze względu na twardość klawiszy. Przy pisaniu przez kilka godzin, może to dać się we znaki.
Klawiatura jest podświetlana, z dwustopniowym poziomem regulacji jasności.
Klawisze strzałek są nieco mniejsze od pozostałych przycisków, ale za to są wyraźnie oddzielone od reszty klawiszy, przez korzystanie z nich jest wygodne.
Touchpad jest sporych rozmiarów. Płytka sensoryczna otoczona jest niebieską obwódką, a sam powierzchnia gładzika znajduje się nieco poniżej poziomu panelu roboczego, co poprawia komfort jego użytkowania.
Powierzchnia touchpada jest matowa i gładka. Nie mam żadnych zastrzeżeń odnośnie jej precyzji i odczytu dotyku palców, a także obsługi multitouch.
Przyciski są zintegrowane z płytką. Ich klik jest płytki i głośny.
Głośniki
Na system audio składają się dwa głośniki stereo. Są w stanie wygenerować niezłą głośność dźwięku, ale jego jakość nie robi już takiego wrażenia. Brzmienie jest płytkie i pozbawione niskich tonów. Do obejrzenia filmiku na YT będą ok, ale do słuchania muzyki, czy grania zdecydowanie lepszym rozwiązaniem będzie skorzystanie ze słuchawek lub zewnętrznych głośników.
Na kolejnych stronach znajdziesz szczegółowe wyniki testów wydajności, kultury pracy, wytrzymałości baterii oraz test ekranu.
Ekran
Dell G3 3590 wyposażono w matrycę IPS o rozdzielczości Full HD i przekątnej 15,6 cala. Jest to matryca IPS, więc można oczekiwać od niej szerokich kątów widzenia i dobrego odwzorowania kolorów. Niestety dobre słowo można powiedzieć tylko o tym pierwszym. Faktycznie jakość obrazu nie pogarsza się, jeśli patrzymy na niego z boku lub z góry. Nie traci na jasności, a kontrast nie ulega zaburzeniu. Na plus można zaliczyć jeszcze matową powierzchnię, która zapobiega powstawaniu odblasków i odbijaniu się otoczenia.
Maksymalna zmierzona jasność wyniosła 262 cd/m2. To przeciętny wynik, znacznie poniżej uznawanych za standard 300 cd/m2. Przekłada się to na gorszą czytelność obrazu w jasnych pomieszczeniach oraz w sytuacji, kiedy korzystamy z laptopa w słoneczny dzień.
Kolejnym elementem testów matrycy jest pomiar odwzorowania barw. Test pokazał, iż matryca pokrywa zaledwie 58,3 procent palety sRGB, 40,5 procent palety Adobe RGB i 41,6 procent palety DCI-P3. Suche liczby lepiej obrazuje powyższy wykres pokrycia, na którym braki są widoczne praktycznie w każdej przestrzeni kolorów.
Także parametr Delta E informujący o ilości błędnie odwzorowanych kolorów potwierdza tę diagnozę. Wynik 6,1 to niemal dwukrotnie więcej niż wartość graniczna 3, od której różnice zauważalne są gołym okiem.
Innymi słowy, laptop nie nadawać się będzie do edycji zdjęć, czy grafiki, gdyż efekt widoczny na ekranie, nie będzie miał odzwierciedlenia w rzeczywistości. Jeśli zamierzamy korzystać z laptopa w tym celu, niezbędne będzie użycie zewnętrznego monitora.
Lepiej wypadają fabryczna temperatura kolorów (6300K to tylko nieznaczne odchylenie od optymalnych 6500K i oznacza delikatną przewagę ciepłych odcieni) oraz kontrast (1096:1 to zaskakująco dobry wynik, jeśli weźmiemy pod uwagę wcześniej omówione parametry).
Sprawdziłem jeszcze równomierność podświetlenia matrycy. Oto wyniki.
Kliknij obrazek aby powiększyć
Różnice w podświetleniu sięgają kilkunastu cd/m2 w skrajnych obszarach (w lewym górnym rogu oraz w dolnej części obrazu). Procentowo nie są może aż tak duże, ale biorąc pod uwagę niską jasność maksymalną matrycy, przekładają się na zauważalne odchylenia.
Dysk twardy
W testowanej konfiguracji laptop został wyposażony w dysk SSD firmy Toshiba o pojemności 512 GB umieszczony w slocie M.2. Istnieje również możliwość zainstalowania dodatkowego dysku w slocie SATA.
Wyniki pomiaru szybkości zapisu i odczytu danych wypadły dobrze. Dysk zainstalowany w laptopie daje szybki dostęp do zapisanych danych, pozwala też na szybkie uruchamianie programów i aplikacji, jak i samego komputera. Jego pojemność pozwoli też na zainstalowanie kilku gier, co daje swobodę graczom.
Zawsze też można zainstalować dodatkowy nośnik, jeśli potrzebujemy większej przestrzeni na dane.
Czas pracy
Dell G3 3590 wyposażony jest w akumulator o pojemności 51 Wh. Testy przeprowadziłem za pomocą PC Mark10, w którym wbudowane są różne scenariusze obciążenia podzespołów laptopa. Oto wyniki:
wideo (ciągłe wyświetlanie filmu w jakości Full HD) - 6 godzin 29 minut (tryb pracy Lepsza bateria, jasność 25 procent)
biuro - 6 godziny 52 minuty (tryb pracy Lepsza bateria, jasność 25 procent)
gry - 2 godziny 40 minut (tryb Najwyższa wydajność, jasność 100 procent)
idle - 9 godzin 11 minut (tryb Oszczędzanie energii, jasność ekranu 25 procent)
Jeden ze stałych zarzutów stawianych laptopom gamingowym jest krótki czas pracy na jednym ładowaniu. Dell G3 3590 pokazuje, że można coś z tym fantem zrobić. Wynik sześciu i pół godziny ciągłego odtwarzania filmu, to naprawdę bardzo dobry rezultat. Także wynik przy pełnym obciążeniu mnie zaskoczył. Zazwyczaj jest to czas nieprzekraczający 90 minut, a tutaj uzyskałem ponad godzinę więcej.
Kultura pracy
Układ chłodzenia składa się z dwóch wentylatorów. Przez większość czasu nie mają potrzeby się uaktywniać, więc jeśli używamy laptopa do pracy np. na aplikacjach biurowych, to Dell G3 3590 sprawować się będzie cicho. Przy uruchomieniu bardziej wymagających programów pojawi się jednostajny szum, który na szczęście wciąż pozostaje cichy i nieinwazyjny. Dopiero w trakcie grania wentylatory stają się wyraźnie głośniejsze, a ich dźwięk może po pewnym czasie irytować.
Jeśli chodzi o temperatury, to góra część panelu roboczego (bezpośrednio pod ekranem) potrafi nagrzać się do blisko 50 stopni Celsjusza (chociaż tej granicy nie przekracza). Także sam środek klawiatury jest mocno ciepły, ale pozostałe obszary kluczowe dla graczy (przestrzeń wokół klawiszy WASD oraz panel roboczy) pozostają znacznie chłodniejsze. Oznacza to, że granie na laptopie jest komfortowe nawet przez dłuższy czas.
W trakcie spoczynku obudowa laptopa pozostaje wyraźnie chłodniejsza.
Wydajność
Dell G3 3590 wyposażono w procesor Intel Core i5-9300H. To czteroordzeniowy układ o bazowym taktowaniu 2.4 GHz, które w trybie Turbo może zwiększyć się do 4.1 GHz. TDP procesora wynosi 45 W.
W testach wydajności uzyskał on następujące wyniki:
Cinebench 11 - 9.05 pkt.
Cinebench R15 Single Thread - 170 cb
Cinebench R15 Multi Thread - 834 cb
Cinebench R15 OpenGL - 115.65 fps.
Cinebench R20 - 1958 pkt.
Z procesorem zintegrowany jest układ graficzny Intel UHD Graphics 630, a oprócz tego jest jeszcze nowa karta Nvidia Geforce GTX 1660 Ti Max-Q z 6 GB pamięci GDDR6.
Konfigurację uzupełnia 8 GB pamięci RAM 2666Hz DDR4.
Uzyskane w testach syntetycznych wyniki, wypadły naprawdę dobrze, dlatego i w testach praktycznych, czyli w grach oczekiwać można zadowalających rezultatów.
Battlefield 5
Zacznijmy od Battlefield V. Testy przeprowadziłem w kampanii Tyralierzy w rozdzielczości Full HD i różnych ustawieniach graficznych. Wyniki prezentują się następująco: ultra 49 kl./s., a przy wysokich średnio 55 kl./s, a przy średnich 60 kl./s.
Far Cry 5
W ustawieniach ultra laptop uzyskał średni wynik 68 klatek na sekundę. Przy wysokich liczba wyniosła 73 kl./s., a przy średnich 82 kl./s.
Far Cry Primal
Kolejny tytuł to Far Cry Primal. Ustawienia ultra przy rozdzielczości FHD - 65 kl./s., bardzo wysokie - 70 kl./s., a wysokie 75 kl./s.
Shadow of the Tomb Raider
W Shadow of the Tomb Raider wyniki wyglądały następująco: rozdzielczość FHD i ustawienia najwyższe - 60 kl./s., wysokie 69 kl./s., a średnie 71 kl./s.
Rise of the Tomb Raider
Przy bardzo wysokich ustawieniach i natywnej rozdzielczości, średnia liczba klatek na sekundę uzyskana przez laptop to 57 kl./s., przy wysokich 58 kl./s., a średnich 60 kl./s.
Wiedźmin 3
Na koniec Geralt w trzeciej części Wiedźmina. Rozdzielczość Full HD i kolejne ustawienia graficzne: ultra - 48 kl./s., wysokie - 64 kl./s., średnie - 84 kl./s.
Pozostałe wyniki testów
Wyniki testów w benchmarkach oraz pomiary czasu pracy na baterii znajdują się w rankingu laptopów.
Dell G3 3590 to przykład laptopa ze średniej półki, który powinien trafić w gusta osób szukających mobilnego komputera, na którym da się pograć w najnowsze tytuły (te obecne i te nadchodzące w najbliższym czasie). Nie jest to może efektowna, typowo gamingowa konstrukcja (jak np. seria Alienware), ale też ma swoje sposoby na wyróżnienie się na tle konkurencji. Biała obudowa jest tego najlepszym przykładem (chociaż dodać muszę, że G3 jest też dostępny w klasycznej, czarnej wersji).
Tak naprawdę największym atutem tego komputera jest umiejętny dobór poszczególnych elementów, dzięki czemu cena ostateczna pozostaje na akceptowalnym poziomie (chociaż zdaję sobie sprawę, że tzw. "średnia półka" systematycznie podnosi swoją wartość. Kiedyś było to 3-4 tysiące złotych, a teraz raczej 4-5 tysięcy). Obudowa jest więc wykonana z tworzywa sztucznego zamiast z droższych stopów metali. Zamiast na siłę pakować do środka procesor Core i7, tutaj mamy i5-tkę.
Wyniki uzyskane w testach syntetycznych oraz w grach okazały się bardzo obiecujące i potwierdziły słuszność tej decyzji. Pokazały mianowicie, że taka konfiguracja tzn. Intel Core i5-9300H w parze z mocniejszą kartą graficzną (1660 Ti Max-Q) sprawdza się naprawdę nieźle. Na tyle dobrze, że może okazać się bardziej atrakcyjnym zestawem niż tandem Core i7 i podobnej klasy układ graficzny. A przy okazji można nieco zaoszczędzić. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, aby wybrać mocniejszą konfigurację, ale będzie to mieć bardzo wyraźne przełożenie na cenę laptopa.
Kilka kompromisów zawartych w projektowaniu tego laptopa można było jednak moim zdaniem uniknąć. Przede wszystkim rozchodzi się o ekran. Zastosowana matryca jest po prostu przeciętnej jakości, co psuje (nomen omen) ogólny obraz laptopa. Równie niezrozumiałą decyzją jest dla mnie zastosowanie aż dwóch portów USB w starym standardzie 2.0 zamiast 3.0.
Poza tym jednak to naprawdę udany laptop, na którym pracowało mi się całkiem przyjemnie, a którego wydajność i czas pracy na baterii pozytywnie mnie zaskoczyły.