Uczniowie mogą korzystać z każdej dostępnej strony - nawet jeśli miałby to być Facebook. Jedynym ograniczeniem jest to, że nie mogą kontaktować się z żadną osobą spoza klasy za pomocą komunikatorów, bądź wiadomości e-mail. Nie jesteśmy pewni jak dokładnie się tego pilnuje, jednak nauczyciele twierdzą, że młodzież jest odpowiednio zdyscyplinowana i nie sięga po nielegalne środki pomocy. Warto dodać, że oszustwo na egzaminach jest karane bezwzględnym usunięciem ze szkoły!
DLA CIEBIESamsung - przegląd oferty lodówek
Zaskakującym może być fakt, że uczniowie sami przyznają, że nie jest łatwo oszukiwać na egzaminie. Mają oni bardzo niewiele czasu na udzielenie odpowiedzi, także ich zapytania w Internecie muszą być precyzyjne.
Dodatkowo program ma na celu edukację uczniów w zakresie wyszukiwania w gąszczu danych, tych informacji, które są naprawdę istotne i ważne. "Uczniowie muszą nauczyć się segregować informacje zgodnie z ich jakością i użytecznością", powiedział Keld Larsen, dyrektor Arhus State High School, jednej z 13 uczestniczących w programie.
Decyzja o tym, czy program stanie się ogólnopaństwowym zapadnie w roku 2011.
Czy myślicie, że wprowadzenie takiego systemu w polskich szkołach zdałoby egzamin? A może to kwestia mentalności?
- Czytaj również: Szwecja: łącza 100Mbit/s dla wszystkich
Źródło: thenextweb