Dwa razy ten sam rejs i ta sama awaria. Problemy Boeingów 737 MAX 8 w Kuala Lumpur

Na lotnisku w Kuala Lumpur w odstępie doby doszło do dwóch niemal identycznych incydentów z udziałem Boeingów 737 MAX 8 Singapore Airlines. W obu przypadkach, podczas lądowania rejsu SQ114 z Singapuru, pękły po dwie opony w podwoziu, co wymusiło działania służb i odbiło się na rozkładzie lotów.
Singapore Airlines Ltd. aircraft at Changi Airport in Singapore, on Wednesday, March 30, 2022. Starting April 1, Singapore will scrap its so-called vaccinated travel lanes and admit all vaccinated travelers who test negative before entering Singapore by air or sea and they will be exempted from quarantine or testing on arrival. Photographer: Ore Huiying/Bloomberg via Getty Images
Źródło zdjęć: © GETTY | Bloomberg
Radosław Kosarzycki

Dodaj Benchmark.pl jako preferowane źródło w Google

Nasze treści będą częściej wyświetlać się w Twoich wynikach Google

Malezyjski port lotniczy w Kuala Lumpur odnotował nietypową serię zdarzeń: dwa kolejne loty Singapore Airlines o tym samym numerze, realizowane Boeingami 737 MAX 8, zakończyły się bardzo podobną usterką na etapie lądowania. Za każdym razem uszkodzeniu uległy jednocześnie dwie opony w podwoziu, uruchomiono procedury bezpieczeństwa, a ruch na lotnisku został wyraźnie utrudniony.
Pierwsza awaria dotyczyła samolotu o rejestracji 9V-MBA, który wykonywał rejs SQ114 na trasie Singapur – Kuala Lumpur. W trakcie dobiegu po przyziemieniu poważnie uszkodziły się oba koła podwozia głównego. Na pokładzie było 147 pasażerów i ośmiu członków załogi. Podróżnych ewakuowano, a następnie autobusami przewieziono do terminala. Równolegle służby techniczne usuwały maszynę z pasa oraz sprzątały pozostałości po awarii, aby nie dopuścić do dalszych zniszczeń infrastruktury lotniskowej.
Zaledwie następnego dnia doszło do sytuacji niemal bliźniaczej — ponownie chodziło o rejs SQ114, obsługiwany tym samym typem samolotu. Powtórzenie się problemu w tym samym miejscu i przy podobnych okolicznościach zwróciło uwagę zarówno pasażerów, jak i personelu oraz obserwatorów rynku lotniczego. Jak podkreślano, takie "zdublowane" zdarzenia należą do rzadkości nawet na lotniskach, które obsługują ogromną liczbę operacji każdego dnia.

WIDEO
Światła gasną w samolocie przed lądowaniem? Tak ma być


Eksperci zajmujący się bezpieczeństwem lotniczym wskazują, że samo podwójne pęknięcie opon w dużym samolocie pasażerskim jest zdarzeniem nieczęstym. Jeden z analityków cytowanych w mediach oceniał wprost: "Podwójne pęknięcie opon w dużym samolocie pasażerskim to zjawisko wyjątkowe. Jeśli występuje na tym samym locie, tym samym typem maszyny i na tym samym lotnisku dwa dni z rzędu, to przeczy statystycznym prawdopodobieństwom".
Singapore Airlines potwierdziły oba incydenty w komunikatach i przeprosiły pasażerów za utrudnienia. Przewoźnik przekazał, że kwestie bezpieczeństwa pozostają dla niego kluczowe, a organizacja lotów powrotnych do Singapuru została zakłócona — część rejsów była opóźniona lub odwołana ze względu na konieczność podstawienia innych samolotów.
Sprawą zajęły się instytucje z obu krajów: Urząd Lotnictwa Cywilnego Singapuru, malezyjski Urząd ds. Badania Wypadków Lotniczych oraz zespoły inżynieryjne linii. Śledczy i specjaliści mają sprawdzić m.in. okoliczności lądowań oraz stan techniczny maszyn, by ocenić, czy doszło do powtarzalnej usterki wymagającej szerszych działań, czy też był to wyjątkowy splot okoliczności.
Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY