Słowo wstępu
Battlefield 3, Call Of Duty Modern Warfare 3
Największa część powierzchni wystawowej przypadła rzecz jasna stoiskom wystawców. Numerem jeden bez cienia wątpliwości był Battlefield 3. Jako jedyna pozycja na targach, w którą można było popykać na każdej platformie, na której się ukaże. Ilość spragnionych wrażeń graczy czekających na swoją kolej przyprawiała o ból głowy. Kolejki przypominały te rodem wyjęte z czasów PRL-u. Aby poobcować z grą przez 20 minut musiałem odczekać godzinę w kolejce. Cierpliwość oplaciła się, bo tytuł prezentuje się świetnie, a różnorodność klas i pojazdów oraz pełnoprawny tryb single sprawiają, że będzie to mocny kandydat do tytułu gry roku.
WIDEO
Następnym przystankiem był Call Of Duty MW3. Stoisko przygotowane dla CoDa było zdecydowanie mniejsze od produkcji DICE, a liczba chętnych podobna. W praktyce przełożyło się to na 45 minut oczekiwania. Graficznie tytuł rozczarowuje, choć sytuację ratuje nieco płynność na poziomie 60 klatek. Od ukończeniia CoD 2 nie jestem zagorzałym fanem serii i dla mego niewprawego oka multi nie różni się diametralnie od tego, co widzieliśmy w Modern Warfare 2. Zorientowane jest bardziej na dynamiczną walkę i oferuje mniej głębi niż zabawa w BF 3.
WIDEO
TES V Skyrim
Zgodnie z planem postanowiłem przyjrzeć się bliżej Skyrimowi. Mina zrzedła mi w momencie dotarcia na miejsce. Pół godziny wyjęte z życia i oto znalazłem się sam na sam z najmłodszym dzieckiem Bethsedy. Do dyspozycji graczy oddano 47-calowe telewizory LCD LED, do których podpięto PS3. Wersji PC nie stwierdziłem. Niestety w parze z obrazem nie szedł dźwięk. Brakowało słuchawek, a głośność telewizorów ustawiono na bardzo niskim poziomie. Dodając do tego wszechobecny szum i rumor nie pozostało nic innego, jak gra na głucho.
Od lewej: ja, jakiś nieznajomy...
Czasy ładowania były stanowczo za długie. Przypuszczalnie wersja PC będzie w tym względzie lepsza. Dało się zauważyć drobne błędy graficzne. Nowy system walki dobrze sprawdza się w praktyce i mimo ogólnie pochlebnym opiniom, jakimi wymieniali sie ludzie po krótkich testach, osobnik siedzący obok mnie w bardzo dosadny i niewyszukany sposób wyrażał swoją dezaprobatę, wychwalając rozwiązania z Obliviona. Czas przeznaczony na testy minął jak z bicza strzelił i nim sie spostrzegłem obsługa stoiska podziękowała mi za wypróbowanie i gorąco zachęcała do zakupu ich produktu, jak mantrę powtarzając datę premiery.
Do ładnych pań nie trzeba było, na szczęście, stać w kolejkach ;-)
RAGE
O 15 rozpoczęła się konferencja zatytuowana „Jubileusz 20 lat dorobku id Software”. W ciągu 20 minut dyrektor studia Tim Willits w telegraficznym skrócie przybliżyl historię firmy, jej osiągnięcia na rynku gier, opisując kamienie milowe w kolejnych produkcjach studia. Po zakończeniu sesji postanowiłem wypróbować RAGE. Nie wierzyłem własnym oczom, gdy zobaczyłem jakieś 30 stanowisk z grą i... zero kolejek! Gra zapowiadała się smakowicie, lecz dobre wrażenie skutecznie psuły niektóre tekstury wnętrz budynków, które prezentowały się bardzo słabo. Zwłaszcza przejścia tonalne kolorów wyglądały, jakby stworzono je używając palety 256 kolorów. Na minus można zaliczyć całkowity brak możliwości niszczenia otoczenia. Moją uwagę zwróciła także mała liczba przeciwników widocznych jednocześnie na ekranie, oscylująca w okolicach 5 – 6. Na wieczornym spotkaniu „Za zamkniętymi drzwiami” zapytałem Willitsa o liczbę oponentów i destruktywność otoczenia. Tim powiedział, że nie jest to ograniczenie narzucone przez silnik i możliwe jest wrzucenie większej ilości adwersarzy. Nie zrobiono tego, gdyż spowodowałoby to chaos i zamęt w rozgrywce. Na znieszczenia, według słów Tima nie wystarczyło czasu, lecz odpowiadając na moje pytanie rozmówca stwierdził, że studio nie wyklucza dopisania odpowiedniego systemu i dodania do komercyjnej wersji silnika dostępnej dla licencjobiorców.
- Zobacz nasz test:Optymalne karty graficzne do RAGE
WIDEO
Pod koniec dnia zdążyłem na ostatnie 10 minut spotkania z Nolanem Northem, osobą użyczającą głosu Nathanowi Drake, bohaterowi serii Uncharted.
WIDEO
AC:R, NFS: TR, WRC 2, SR 3
Wystawione konsolowe wersje Assassin’s Creed Revelations aż nadto uwydatniał niedostatki mocy obliczeniowej obecnej generacji. Niskiej jakości cienie, pojawianie się znikąd przedmiotów i spadki płynności animacji nie napawały optymizmem. Dziwi postawa Sony, które ma narzędzia np. do przerzucania obciążenia z GPU na inny układ, jednak udostępnia je tylko studiom 1st party.
Ponownie pojawił się problem ze ścieżką audio i tak naprawdę trudno było „wsiąknąć” w rozgrywkę, nie mogąc usłyszeć dialogów i dobiegających dźwięków. Po kilkuminutowej przeprawie przez Konstantynopol straciłem dalszy zapał i odłożyłem pada.
Neef For Speed The Run był dla mnie największym przeciętniakiem targów. Znośna grafika, niewyróżniający się model jazdy i więjąca z ekranu nuda to elementy, które sprawiły, że gra nie była w stanie zatrzymać mnie na dłużej niż dziesięć minut.
Uważam, że w obecnej formie nowy Need For Speed nie ma wiele do zaoferowania. Połączenie wyścigów z przerywnikami niczym z Hollywoodzkiego kina akcji i sekwencjami QTE jakoś ze sobą nie współgrają. Jak kanapka z dżemem i szynką.
Kolejna gra wyścigowa, tym razem rajdy w postaci WRC 2 były chyba najmniej obleganym stoiskiem na targach. Po przejechaniu kilku Osów już wiedziałem dlaczego. Gra jest bardzo podobna do jedynki. Tak jak w poprzedniczce, widok drzew i krzewów woła o pomstę, lewym prostym znienacka atakuje pop up, a filtrowanie wydaje się nawet gorsze.
W dalszym ciągu samochody S-WRC są irytująco podsterowne. Ciekawe czy dźwięk zmiany biegów wciąż brzmi jakby ktoś zapalał światło w kiblu (niestety nie dało się usłyszeć). ;-)
Również bez problemu można było pograc w Saints Row 3. Możliiwość dostosowania bohatera do własnych upodobań, a w szczególności liczba dostępnych opcji wzbudza szacunek. Gra prezentowana była wyłącznie na X360, lecz nawet w tej wersji widać było wyraźny postęp w grafice w porównaniu do prekursora. Dodano nowe, dynamiczne ujęcia kamer, zwiększono liczbę polygonów dla przedmiotów, aut i postaci.
Niestety miało to odbicie w wydajności. Momentami gra bardzo zwalniała i chcę wierzyć, że nie jest build, który trafi do sklepów, bo byłoby kiepsko.
Konsole przenośne
Przedstawiciele Nintendo jak tylko mogli, promowali konsolkę 3DS. Można było pograć sobie w najnowsze tytuły, również te niebędące jeszcze w sprzedaży, jak Metal Gear Solid 3 czy Resident Evil. Chętni mogli kupić gry w nieco niższych cenach bądź pograć z innymi użytkownikami. Stoisko nie świeciło pustkami, ale nie dało się ukryć, że w porównaniu z nowym PSP zainteresowanie zabawką Ninny było znikome.
Aby móc wypróbować Vitę na własnej skórze należało uzbroić się w cierpliwość. I to w sporo, gdyż kolejki wokół kilku stolików z konsolkami i towarzyszącą im obsługą bez problemu mogły się równać tym ze stoiska z Battlefieldem 3. Muszę przyznać, że PSP Vita to świetny kawałek sprzętu i nie mogę się doczekać kiedy dorwę go w swoje ręce. Gry prezentowały się znakomicie, Uncharted zrywał beret, podobnie jak Resistance.
PC
Komputerów w hali Earls Court było jak na lekarstwo. Nie licząc Star Wars, World Of Tanks, Guild Wars i paru pomniejszych produkcji, pecety były niemal nieobecne. Z tytułów multiplatformowych tylko Battlefield 3 był dostępny na baszaka. Swoje malutkie stoisko miało Alienware i Nvidia (w zasadzie trudno powiedzieć, czy było to jedno, czy dwa stanowiska).
WIDEOKonferencja CDP Red
W niedzielne popołudnie miała miejsce konferencja twórców rodzimego Wiedźmina. Skoncentrowano się głównie na przedstawieniu konsolowej adaptacji hitu znad Wisły oraz aktualizacji oznaczonej numerkiem 2.0.
- Wywiad na wyłączność:przeczytaj wywiad z Janem Bartkowiakiem z CD Projekt RED